Dodaj do ulubionych

akumulator (matiz)

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 18:51
Witam.
Dwa tygodnie nie jeździłem moim matizem(w 4 roku). Nie było jeszcze mrozów a
ja nie mogłem go uruchomić. Czy mam kupić nowy akumulator (jaki?)czy go
ładować?
Dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie. Zen
Obserwuj wątek
    • Gość: Staruch Re: akumulator (matiz) IP: *.fys.sdu.dk 04.12.02, 19:13
      ile akumulator ma lat?
      • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 19:18
        Rozpoczął 4 zimo-jesień. pzdr.
    • Gość: zdzichu Re: akumulator (matiz) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 19:50
      a nie maiales przez 2 tygodnie wlaczonej lampki lub radia
      • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 20:03
        Nie. Lampkę bym zauważył wieczorkiem jak wychodze z pieskiem, panel radiowy
        zabieram pod pache. pzdr. zen
        • Gość: zdzichu Re: akumulator (matiz) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 20:07
          albo cos rozaldowalo akumulator albo to prawda ze matiz
          to bubel ja ma starą renówke z 87 roku i akumulator bez
          powodu sie nie rozladowuje a ma 7 latek. Wiec sprawdz czy
          nie masz gdzies spiecia lub tp.
          • Gość: Mars Re: akumulator (matiz) IP: 195.94.213.* 05.12.02, 00:03
            Gość portalu: zdzichu napisał(a):

            > albo cos rozaldowalo akumulator albo to prawda ze matiz
            > to bubel ...

            Co ma piernik do wiatraka????Moze akurat jest to tylko wina akumulatora!
            Przeciez mogl pasc,czyz nie???Dlaczego klasyfikujesz od razu caly samochod???
            Kolega niech jedzie do elektryka i sprawdzi akumulator,a jesli jest sprawny -
            to instalacje.Mam Matiza i nic takiego sie nie dzieje.Pozdrawiam.
            • Gość: zdzichu Re: akumulator (matiz) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 20:11
              jak na wyposazeniu fabrycznym jest akumulator który sypie
              sie w cigu 4 lat to ciekawe jak z innymi czesciami
    • Gość: res Re: akumulator (matiz) IP: *.dami-rz.pl 04.12.02, 20:07
      Sprawdź poziom elektrolitu, powinien być kilka mm powyżej płyt ołowianych.
      Jeżeli wystają płyty uzupełnij elektrolit wodą destylowaną. Następnie należy
      przeprowadzić ładowanie z prostownika. Najlepiej prądem tzw. 10godzinnym np.
      pojemność akumulatora 45Ah ,to nastawiasz prąd ładowania 4,5A i ładujesz przez
      10 godzin. Nie wierz , że akumulator jest bezobsługowy (takich jest
      niewiele,inna technologia). Z Twojej wypowiedzi wynika ,że przez 4 lata nie
      zaglądałeś do niego. Pozdro.
      • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.02, 20:17
        Ja jestem 2 właścicielem. W ciągu miesiaca już 2 raz nie moglem sie z nim
        dogadać. Czy udać się do elektryka, czy co? pzdr. zen
        • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:25
          Witam.
          Byłem u elektryka. Sprawdził, ma tylko 9V i spada. kazał mi podładować go 12
          godz. na malym pradzie, po tym sprawdzi go ponownie.pzdr. zen
    • Gość: Gradus Re: akumulator (matiz) IP: *.biomag.uni-jena.de 05.12.02, 11:33
      Ja kiedys w dzien zostawilem w Matizie swiatla wlaczone
      na pare godzin. Jak podszedlem do samochodu to myslalem,
      ze w reflektorach zachodzace slonce sie odbija ;)...
      Niestety slonce zachodzilo ale zupelnie z innej strony ;)

      Jak przekracalem kluczyk to kontorlki mrugaly i gasly...
      Ale po jakichs 10 minutach rozrusznik byl juz w stanie
      raz zakrecic a po nastepnych paru minutach jakos odpalil.
      Samochod ma teraz 3 lata i mimo tej "terapii", ktora mu
      kiedys zastosowalem nie ma zandnych problemow z
      akumulatorem... Wiec to chyba nie jest seryjna wada
      Matizow ;)
    • Gość: 130rapid Re: akumulator (matiz) IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 05.12.02, 18:43
      Jeśli masz alarm zasilany z akumulatora, to wystarczyło. Takie urządzenie w
      fazie czuwania potrafi bez trudu rozładować akumulator do zera w tydzień.
      • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 19:05
        Niestety,albo stety, mam alarm na czuwaniu. Czy coś sugerujesz? Przecież po to
        go mam, żeby czuwał i był zawsze gotów zaalarmować o tym, że ktoś nieuprawniony
        się do samochodu dobiera.Alarm był instalowany przez wyspecjalizowaną
        firmę.Niestety okres gwarancji na to urządzenie minął.Co zatem?
        pzdr. Zen
        • Gość: Staruch Re: akumulator (matiz) IP: *.fys.sdu.dk 05.12.02, 20:35
          Taki alarm moze brac 50-100 mA. Czyli za dobe to jest (w wariancie
          optymistycznym) 1.2 Ah. Po 14 dniach jest prawie 17 Ah,a to juz sporo. Skoro to
          Matiz, to mysle, ze pojemnosc Twego akumulatora nie jest wieksza niz 45Ah
          (nominalnie, bo po 4 latach znacznie mniej). To moze byc to. Pojawia sie
          pytanie:
          czy to sie zdarzylo po raz pierwszy? Nigdy nie zostawiales auta na tak dlugo i
          bylo OK?Pzdr.
          PS. 4letni akumulator, ktory nigdy nie byl doladowywany extra, a auto uzywane w
          ruchu miejskim i do tego alarm - to bardzo prawdopodobne, ze to jego koniec.
          Tez tak miewialem dawno temu, jak nie dbalem o akumulatory. teraz dbam i
          ostatnie 2 wymienialem po 7 i 9 latach...
          • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 21:27
            Nie wiem czy to jest 1 raz, gdyż kupiłem go miesiąc temu.Jak mam dbać o
            akumulator, podpowiedz, gdyż juz zdecydowałem się wydać 105 zł i kupić nowy a
            ten doładuję i będzie w rezerwie. Od tej awarii jeżdzę codziennie i o dziwo
            zapala. Może nie jest z nim tak źle? pzdr. zen
            • Gość: Staruch Re: akumulator (matiz) IP: *.fys.sdu.dk 05.12.02, 23:07
              Wiesz to zalezy, czy Ty jestes z tych, co tylko leja benzyne i jezdza, czy z
              tych, co lubia dbac o samochod(kosztuje to czas). Jezeli to pierwsze, to mnie i
              tak nie posluchasz. jezeli to drugie, to:

              -jak masz garaz, to warto co jakis czas podladowac akumulator.
              -jak nie masz garazu, to gorzej, bo wynoszenie akumulatora do domu, to
              beznadziejne.
              Prawde mowiac, przy cenie akumulatora rzedu 100 zl, to jak pozyje 4 lata,
              zamiast np. 6, to tak jakbys tracil 10zl rocznie. czy dla takich pieniedzy
              warto wyjmowac grata, nosic do domu ladowac (w ogole kupowac prostownik)?
              Bawienie sie polega na sprawdzaniu pzoiomu elektrolitu, mierzeniu stezenia i
              doladowywaniu.
              Pozdrawiam.
              Pozdrowienia
              • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 08:49
                Witam.
                Dziękuję za wyjaśnienia i podpowiedzi. Przekonałeś mnie. Kupuję nowy i zaraz
                zamontuje. Jest to koszt 105 zł, 35 Ah. Pozdrawiam serdecznie. Zenon
                • Gość: Staruch Re: akumulator (matiz) IP: *.fys.sdu.dk 06.12.02, 09:32
                  Ciesze sie. Robisz to w swietnym (ostatnim) momencie, bo ida tegie mrozy od
                  soboty az do prawie calego przyszlego tygodnia... :)
                  • Gość: zen Re: akumulator (matiz) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 14:36
                    Witam. Już po kłopocie. Mam już założony nowy. Mechanik jeszcze musi mi
                    poprawić przewody, bo deczko za krótkie. W poniedziałek zapomnę o wszystkim, bo
                    mi zmieni. Dziękuję za rady. Pozdrawiam. Zenon
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka