j_karolak
05.04.06, 10:30
Dzisiaj znowu byłem świadkiem takiej scenki: Koleś wpieprza się ze środkowego
pasa na rondzie do skrętu w lewo (lewy był zajęty na osiem/dziewięć
samochodów przed rondem), oczywiście blokuje przez pewien czas cały pas, ale
w końcu odjeżdża dalej. Chamstwo bezdyskusyjne - nie ma o czym pisać.
Denerwujące jest co innego. Kolesie, którzy mieli do niego słuszne pretensje
zaczynają trąbić. I to jak! Kurczę, ja rozumiem, że chamstwo może
zdenerwować, ale od trąbienia, ani Tobie nie będzie lepiej, ani chamowi
krzywda się nie stanie - ucierpą tylko mieszkający/pracujący/chorujący koło
tego ronda. Bez sensu cierpią za chama.
Dlatego apel - nie trąbcie w takich sytuacjach!!!