Gość: a.r.t.
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.01.03, 01:26
Jak to jest z przejazdem kolejowym - w przepisach jest napisane ze nie wolno
wjezdzac na przejazd gdy nie ma pewnosci ze bedzie mozna z niego zjechac.
Czy w takim wypadku - mam zawsze czekac (zgodnie z kodeksem) az samochod
przedemna przejedzie caly przejazd kolejowy (inaczej owej pewnosci o
swobodnym przejezdzie nie uzyskam)? Czy tak tez ma sie dziac, gdy taki
przejazd jest w srodku miasta (duzy ruch, powstalby sztuczny korek) gdy
szerokosc torowiska jest np 40 - 50 metrów?
Kodeks jest dosyc nieprecyzyjny, czyli jak ma byc na prawde? Moze ktos z
forumowiczow jest policjantem, albo prawnikiem biegłym w przepisach ruchu
drogowego.