Dodaj do ulubionych

kupic, nie kupic - potargowac ... SPOSOBY !?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.03, 15:04
Serdecznie witam,
przymierzam sie do zakupu nowego, kompaktowego autka (u dealera, w salonie.
Koszt ok. 55 000).
Nie mam zylki handlowej ale przeciez nie wypada sie nie potargowac :)
Napiszcie, prosze, jakich argumentow uzywacie targujac sie z dealerami i ile
Wam sie udało urwac z ceny katalogowej(rabaty, gratisy, dodatki itp.)
Dziekuje i pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • Gość: ati serdecznie dziekuje ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.03, 20:20
      ... za powalajaca liczbe postow. Wszystkie uwaznie przejrzalem, sporo sie
      nauczylem. Raz jeszcze dziekuje i pozdrawiam wszystkich
      • greenblack Re: serdecznie dziekuje ... 01.02.03, 20:24
        Taki zazwyczaj jest los wątków, których autorzy nie potrafią korzystać z
        wyszukiwarki na Forum. Ten temat był tu już wielokrotnie poruszany.

        Pozdrawiam
        • Gość: ati Re: serdecznie dziekuje ... IP: proxy / *.tvn.pl 02.02.03, 16:25
          greenblack napisał:

          > Taki zazwyczaj jest los wątków, których autorzy nie potrafią korzystać z
          > wyszukiwarki na Forum. Ten temat był tu już wielokrotnie poruszany.
          >
          > Pozdrawiam

          Tak, lepiej jest napisac "nie ta grupa", "nie na temat", "nie potrafisz
          korzystac z wyszukiwarki" lub rozpisywac sie w watkach typu "najbardziej
          wiesniackie auto" czy "podrecznik kapelusznika" niz bezinteresownie doradzic
          potrzebujacemu.
          Sorry, nie bierz tego do siebie - ot, taka refleksja.
          A co do wyszukiwarki - podpowiedz prosze jakich kluczy uzyc przy szukaniu
          interesujacego mnie watku. Temat jest tak rozlegly, ze trudno o precyzyjne
          zapytania.
          Pozdrawiam
          • greenblack Re: serdecznie dziekuje ... 02.02.03, 18:04
            Gość portalu: ati napisał(a):

            > Tak, lepiej jest napisac "nie ta grupa", "nie na temat", "nie potrafisz
            > korzystac z wyszukiwarki" lub rozpisywac sie w watkach typu "najbardziej
            > wiesniackie auto" czy "podrecznik kapelusznika" niz bezinteresownie doradzic
            > potrzebujacemu.
            > Sorry, nie bierz tego do siebie - ot, taka refleksja.

            Różni ludzie są na Forum, a ja nie mogę za nich odpowiadać. Poza tym normalni
            Forumowicze są już lekko znużeni wątkami typu:"Co kupić za 20 tyś?", "Co kupić
            za 50 tyś?", "Jak się targować?". Ile razy można odpowiadać na te same pytania?

            > A co do wyszukiwarki - podpowiedz prosze jakich kluczy uzyc przy szukaniu
            > interesujacego mnie watku. Temat jest tak rozlegly, ze trudno o precyzyjne
            > zapytania.

            Możesz użyć
            słów:"rabat", "targować", "targowanie", "salon", "diler", "obniżka".

            Oto rezultaty:

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=3367868&a=3367868
            .

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=2274599&a=2279218.

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=4161339&a=4166379
            .

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=3153537&a=3163319
            .

            A teraz coś ode mnie. Podstawowa zasada przy kupnie nowego samochodu, to
            nieokazywanie uczuć. Wiem, że to trudne, ale trzeba zachować "zimną głowę". To
            Ty robisz im łaskę wydając własne pieniądze. Musisz sprawiać wrażenie
            niezdecydowanego, ale tylko wrażenie. Wcześniej musisz ustalić, jakiego
            samochodu szukasz, z jakim silnikiem, wyposażeniem, w jakiej wersji
            nadwoziowej. Niekoniecznie musisz decydować się na konkretną markę i model, ale
            jakieś wzorzec musisz mieć. Nie może być tak, że diler wybiera Ci samochód. W
            przypadku lekceważenia ze strony dilera zalecam natychmiastowe, ostentacyjne
            opuszczenie salonu. Jeśli diler nie zareaguje, to nie masz czego żałować. Są
            dilerzy, na których gotowość wydania przez potencjalnego klienta 55 tyś
            naprawdę nie robi wrażenia. Takie są niestety polskie realia.

            Nie daj się zaspokoić "ekstrasami" w rodzaju dywaników czy chlapaczy. To
            śmieszne. Lepiej nalegać na dodatkowe wyposażenie niż na obniżkę ceny auta.
            Łatwiej dilerowi zamontować alufelgi, radio, klimatyzację niż opuścić cenę o
            kilka tysięcy.

            Dobre skutki przynosi np. przyjście do salonu z plikiem folderów
            konkurencyjnych marek i "przypadkowe" upuszczenie ich tak, żeby diler widział.
            Kiedy już zdecydowałeś się na konkretny model, a diler nie chce Ci dać żadnego
            upustu lub dodatkowego wyposażenia, to możesz powiedzieć, że chciałeś wspomóc
            lokalną przedsiębiorczość, ale w takim przypadku kupisz chyba u innego dilera
            tej samej marki w pobliskim mieście/dzielnicy.


            I jeszcze kilka technicznych wskazówek. Dobrze jest kupować samochody po
            liftingu. Lepsze wyposażenie, zmodernizowana konstrukacja, uporanie się z
            problemami początków produkcji. Przed podpisaniem umowy musisz odbyć jazdę
            próbną samochodem z takim silnikiem, jaki chcesz kupić. Nie może być tak, że
            nie wiesz jak jeździ Twój przyszły samochód.

            > Pozdrawiam

            Pozdrawiam
    • greenblack Nie ma za co 03.02.03, 15:44
      Lubię, kiedy autor pytania po uzyskaniu odpowiedzi ładnie podziękuje. Nic to.
      Tu mam jeszcze jeden dowód na to, że temat był już tu poruszany:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=20&w=3539332&a=3539332


      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka