tombo26
28.06.06, 22:28
Moja kobietka zamierza zrobić prawo jazdy,wiec postanowiłem dzis trochę
wprowdzić ją w temat.Jak juz znalazłem olbrzymi wolny od drzew i innych
niebezpieczeństw plac,posadziłem ja za kólkiem i powiedziałem co i jak ma
robić,po 3szarpnięciach i zgaszeniu silnika((nie wiem jak mozna nie ruszyć z
miejsca(diesel))),Kobitka zrobiła to samo jeszcze ze 3razy i tyle było jej
nauki na dziś.I nerwy mi nie wytrzymały.A niech się z nią instruktor męczy:)