Dodaj do ulubionych

Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty?

28.06.06, 22:28
Moja kobietka zamierza zrobić prawo jazdy,wiec postanowiłem dzis trochę
wprowdzić ją w temat.Jak juz znalazłem olbrzymi wolny od drzew i innych
niebezpieczeństw plac,posadziłem ja za kólkiem i powiedziałem co i jak ma
robić,po 3szarpnięciach i zgaszeniu silnika((nie wiem jak mozna nie ruszyć z
miejsca(diesel))),Kobitka zrobiła to samo jeszcze ze 3razy i tyle było jej
nauki na dziś.I nerwy mi nie wytrzymały.A niech się z nią instruktor męczy:)
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 28.06.06, 23:22
      mi wytrzymały. nie udało się dzisiaj, kamienna twarz i spróbujemy następnym
      razem. żal samochodu ale warto. cokolwiek się stanie bez nerwów. raz hamowałem
      za nią hamulcem ręcznym:) teraz rzadko jezdzi, ale daje rade i może wziąć
      samochód i nie martwie się że się zabije. no, prawie się nie martwie:)
      na pewno lepiej zrobi to instruktor. nie zazdroszczę takiemu
    • edek40 Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 09:58
      Tez nie wiem, jak mozna zgasic diesla, jesli instruktor udzieli dokladnych i wyczerpujacych wyjasnien, a w czasie ruszania poprawi ewentualne bledy. Do bycia instruktorem trzeba miec pewne predyspozycje. A najwazniejsza z nich jest umiejetnosc wczucia sie w role kursanta, ktory jest zestresowany i moze partolic nawet wlaczanie kierunkowskazow. Druga wazna cecha instruktora jest cierpliwosc. Zapewne zabraklo Ci i jednego i drugiego, bo to Ty masz rowniutkie 100% porazki w przekazywaniu wiedzy.
      • simr1979 Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 10:24
        edek40 napisał:

        > Tez nie wiem, jak mozna zgasic diesla, (...)

        Diesla z wtryskiem bezpośrednim duuuuużo łatwiej zgasić niż benzynę - ale to
        wiedzą tylko ci, co używają..;)

        P.S. Więcej cierpliwości dla kobiet! :)
      • logis_on_line Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 10:32
        [...] bo to Ty masz rowniutkie 100% porazki
        > w przekazywaniu wiedzy.

        Nie jest łatwo nauczyć jeździć bliską osobę.
        Sam uprawiałem zawód instruktora i wiem, że polecenia wydane osobie bliskiej
        nie są przyjmowane bez krytycznie. W przypadku nauki osoby nieznanej jest
        łatwiej - dystans dzielący je ułatwia wydawanie poleceń i ich realizację - 'tak
        powinno być, bo instruktor tak powiedział'. Uczeń nie wnika czy polecenie jest
        słuszne czy nie, po prostu robi tak jak każe instruktor. W przypadku osoby
        bliskiej grają też wzajemne relacje pomiędzy tymi osobami, to czego nie ma w
        przypadku osób nie znających się.

        Pozdrawiam
        • edek40 Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 10:50
          Zajmowalem sie instruktorowaniem zawodowo. W nieco innej dziedzinie niz jazda samochodem. Rzeczywiscie nauka osoby bliskiej jest trudna. Nie bez pewnej satysfakcji twierdze jednak, ze moja kobiete nauczylem prowadzic tak, ze nie mam zadnych obaw gdy ona prowadzi. A edukowalem ja chyba w najgorszym z mozliwych momencie - miala juz prawo jazdy i zjadla juz wszystkie rozumy, bo prowadzila juz pol roku :) Oczywiscie nie klade calej zaslugi na karb moich zdolnosci edukacyjnych - mija kobieta czuje o co chodzi w jezdzie samochodem.
          • logis_on_line Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:01
            Jest tak, że przypominamy sobie dobrą radę jak przyjdzie na to odpowiedni
            moment. Na to liczę, komentując zachowania na drodze bliskich mi osób. Już są
            efekty - jestem spokojny jak czekam ma przyjazd dzieci i wnuczki.

            Pozdrawiam
    • mama.tadka Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 10:10
      Więcej cierpliwosci :) Mój mąż jakoś to przetrwal i teraz zbiera owoce swojego
      trudu: nie musi już mnie wszędzie wozić, to ja go wożę ;)
    • mejson.e Cierpliwości! 29.06.06, 10:43
      A umiesz nauczyć dziecko jazdy rowerkiem bez bocznych kółek?
      Tu dodatkowo trzeba się nabiegać.
      Mnie nauka żony (samochodem) i dzieci (rowerem) udała sie bez większych sensacji.

      Może zostanę intruktorem? ;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • loooop Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:02
      wspolczucia dla samochodu :)

      www.harem-world.com/?des=2&ref=1667
    • jan.kowalski.1960 Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:03
      ja tez wszystkie moje cztery zony (4xwdowiec)sam jezdzic nauczylem,-
      jezdzily jak raydówki , w zasniezonych alpach równiez !
      • logis_on_line Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:09
        > ja tez wszystkie moje cztery zony (4xwdowiec)[...]

        ;)

        pozdrawiam
      • zwykly_kierowca Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:12
        Mam nadzieje, ze na wszystkie 4 samochody miales AC?
        • iberia30 Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:29
          zwykly_kierowca napisał:

          > Mam nadzieje, ze na wszystkie 4 samochody miales AC?

          AC jak ac, ale wszystkie 4 zony pewnie mialy polise na zycie :-DD
          • jan.kowalski.1960 Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:33
            iberia30 napisała:

            > zwykly_kierowca napisał:
            >
            > > Mam nadzieje, ze na wszystkie 4 samochody miales AC?
            >
            > AC jak ac, ale wszystkie 4 zony pewnie mialy polise na zycie :-DD

            alez oczywiscie,zawsze bylem porzadnym facetem - ubezpieczalem zony na maxa !
            • zwykly_kierowca Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:38
              To aż wzruszające. Rzadkość w dzisiejszym zmaterializowanym, brutalnym świecie.
    • des4 Re: Chciałem nauczyć kobietke jeżdzić!a Ty? 29.06.06, 11:44
      tombo26 napisał:

      A niech się z nim instruktor męczy...powiedziała mama tombo26, po kolejnej
      bezwocnej próbie właczenia silnika i ruszenia z miejsca....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka