marcint844 26.07.06, 07:18 Witam. Od pewnego czasu zapala mi się lampka od ABS i ASR. Co może być tego przyczyną. Czasem się wyłącza tak jak by coś nie łączyło. Pomocy... Focuc 1.8 Link Zgłoś Obserwuj wątek
waskes29 Re: ***ABS...!! 26.07.06, 08:08 Sprawdz czujniki przy kolach czesto sa zabrudzone i to moze byc przyczyna. Link Zgłoś
marcint844 Re: ***ABS...!! 26.07.06, 08:15 A w jaki sposób można je przeczyscić. Wczoraj patrzyłem na nie i powiem szczerze że nie wiem jak je przeczyscić Link Zgłoś
waskes29 Re: ***ABS...!! 26.07.06, 08:23 marcint844 napisał: > A w jaki sposób można je przeczyscić. Wczoraj patrzyłem na nie i powiem > szczerze że nie wiem jak je przeczyscić Ja nie wiem jak jest to zrobione w Focusie .Jak jest miejsce zeby sie sie wcisnac miedzy czujnik a zebatke to chyba jest to prosta czynnosc bierzesz drobny papier scierny i ogien , a jak nie ma miejsca to trzeba wykrecic/wysunac czujniki i wtedy przeczyscic.Jak widze nazdjeciach to sa przykrecane wiec w czym problem zeby je wykrecic i przeczyscic? Mozesz jechac na diagnostyke to ci powiedza czy to czujnik i w ktorym kole.Byc moze ktorys czujnik jest juz do wymiany . Link Zgłoś
niki27 Pliz, nie lekcewaz tego, jedz do warsztatu 26.07.06, 10:04 Nie lekcewaz tego, jedz szybko do warsztatu (przez ciebie wybranego). W imieniu wszystkich uzytkownikow drogi prosze Cie, nie sluchaj porad typu "wez papier scierny i...". TO SA HAMULCE! Znasz jakis bardziej kluczowy element samochodu? W Twoim wypadku to sie moze okazac jakas nic nie znaczaca pierdulka, ale posluchaj mojej historii: w moim pierwszym samochodzie (R.Clio II) kontrola ABS (nie mialem ASR) zapalila sie wtedy, kiedy jeden z klockow hamulcowych na tylnym kole byl juz bardzo starty, i tloczek dociskajacy podczas hamowania za bardzo sie "wysuwal" z cylindra. Powstawal mikro-przeciek przez co caly uklad zaczal tracic cisnienie. Poczatkowo tego nie zauwazylem i tak sobie wesolo jezdzilem z zapalajaca sie co jakis czas ikonka ABS, myslac ze to jakies...podeszczowe zwarcie (tak, wiem, glupota nie boli). No ale dzieki Bogu w koncu do warsztatu pojechalem. Pisze "Bogu dzieki", bo mechanik po rozkreceniu ustrojstwa powiedzial mi, ze bylo juz bardzo, ale to bardzo niedobrze...I ze gdybym sam otworzyl maske to bym zobaczyl, ze plynu hamulcowego nie za wiele zostalo... A samochod bez hamulcow to wiadomo co... Link Zgłoś
edek40 Re: Pliz, nie lekcewaz tego, jedz do warsztatu 26.07.06, 11:28 Masz i racje i nieracje ;) Oczywiscie, ze to uklad hamulcowy i lepiej dbac o niego w miare fachowo. Jezeli zalozyciel watku, co sugeruja jego wypowiedzi, jest lajkonikiem w tych sprawach to bezwzglednie serwis. Ktos nieco obyty z mechanika auta na pewno zas da sobie rade z taka czynnoscia oraz z wykryciem usterki innego typu (np. to o czym piszesz). To, ze Cie mechanik postraszyl, to takie dzieciece podejscie do tematu. Wszak uklad hamulcowy jest dwuobwodowy, a kontrolka braku plynu powinna sie zapalic na dlugo przed calkowita utrata jednego z ukladow. Co wiecej, zbiornik plynu ma przegrode. Nawet calkowite rozszczelnienie jednego ukladu nie wyeliminuje drugiego obwodu przez zapowietrzenie. Hm, wiem o czym pisze. Dwa tygodnie temu kawal blachy zgilotynowal mi gumowy wezyk przy kole. Do domu mialem okolo 70 km, bylo w okolicach 23.00, a na pokladzie mialem dzieci i zone. Po ustaleniu rodzaju usterki, zanabylem plyn i bez wiekszych sensacji dotarlem do domu, dolewajac plynu. Zapowietrzyl sie tylko uszkodzony hamulec, druga strona caly czas dzialala. Mialem wiec trzy hamulce, pusta o tej porze szose i nieprzekraczalne 50 km/h nawet na dluuuuugich prostych. W dzien zapewne sztuczka bylaby niewykonalna. W srodku nocy jakos sie dalo - hamulce byly sprawne na dwa-trzy hamowania, co oczywiscie sprawdzilem na parkingu stacji benzynowej. Link Zgłoś
niki27 Re: Pliz, nie lekcewaz tego, jedz do warsztatu 26.07.06, 11:34 Faktycznie, zaden ze mnie mechanik ;) Ale nie zgodzesie z Toba, ze uwazne sluchanie kogos, kto tym mechanikiem jest, to "dzieciece podejscie". Akurat do tego goscia mam zaufanie, serwisuje w tym warsztacie kolejny samochod, i chyba (?) nigdy nie probowal mnie naciagnac. Twoja historia jest sreszta tez pouczajaca: sam zauwazyles, ze na trzech hamulcach nie mozna jechac szybciej niz 50 km/h. Nawet na prostej. Nigdy cholera nie wiadomo, kiedy moze sie nam trafic awaryjne hamowanie, a wowczas na trzech hamulcach znaczaco zwiekszamy ryzyko fikolka badz efektownego piruetu. pozdro Link Zgłoś
edek40 Re: Pliz, nie lekcewaz tego, jedz do warsztatu 28.07.06, 11:18 Nie mialem innego wyjscia, wiec po ocenie sytuacji, zdecydowalem sie na powolne dociagniecie do domu i garazu, gdzie usterke usunalem. Piszac dzieciece podejscie nie mam na mysli Ciebie, tylko mechanika. Jego tlumaczenie bylo zblizone do kitow, ktore wciska sie dzieciom. Gdyby troszke mu sie chcialo, moglby i uzmyslowic Ci potencjalne niebezpieczenstwo Twojej awarii i nieco uspokoic, mowiac, ze projektanci ukladu hamulcowego wzieli pod uwage awarie i nieco uklad zabezpieczyli. Link Zgłoś
marcint844 Re: Pliz, nie lekcewaz tego, jedz do warsztatu 26.07.06, 12:19 A kto powiedział że nie mam pojęcia o mechanice. Poprostu nie miałem jeszcze styczności z ABS-em w Focusie i tyle. Wole zapytać zanim coś popsuje. Link Zgłoś
miszasty Re: ***ABS...!! 26.07.06, 11:20 czujnik ABSu przy którymś kole - problem dość częsty w starszych Focusach. Ale który to czujnik to tylko komp w ASO Ci powie. Albo pierścień czujnika (w kole): czujnik kilkaset PLN a pierścień parędziesiąt złotych - wejdź na FordFocusKlub na autocentrum.pl Link Zgłoś
wojtas814 Re: ***ABS...!! 28.07.06, 10:00 Przyczyną może być także przerwa na przewodzie od czujnika. Można to sprawdzić omomierzem. podłączamy miernik do wtyczki czujnika zakres na 2Kohm i ruszamy kablem. Jeśli rezystancja zmienia się, znika to znaczy że przewody są do bani i robią zamieszanie. Powodzenia Link Zgłoś