Dodaj do ulubionych

Antyradary

11.08.06, 10:36
chyba najlepiej miec jednak CB radio. i milej czlowiekowi na drodze
Obserwuj wątek
    • wio4litery Re: Antyradary 11.08.06, 11:13
      machy napisał:

      > chyba najlepiej miec jednak CB radio. i milej czlowiekowi na drodze

      Zdecydowanie bardziej wolę słuchać muzyki niż bełkotu kierowców TIR-ów.
      • kodem_pl Re: Antyradary 11.08.06, 11:31
        Za zaoszczedzone np. 300zl miesiecznie mozna isc na niezly koncert;-)
      • kapusniaczek41 Re: Antyradary 19.08.06, 15:50
        A może spróbować jeździć zgodnie z przepisami?
        od dwudziestu paru lat nie zapłaciłem mandatu za prędkóść, a jeżdzę b. dużo i w
        wielu panstwach. Mam również pytanie: jak karać kierowców radiowozów, którzy
        nie zachowują WOGÓLE PRZEPISÓW, PĘDZĄ NA OGRANICZENIACH, NIE UŻYWAJĄ
        KIERUNKOWSKAZÓW, JEŻDZĄ NIESPRAWNYMI np. bez stopu AUTAMI? taki radiowóz
        spisałem sobie
        a gdy przed laty zapytałem jadącego tak pana policjanta, dlaczego? to
        odpowiedział mi, że ma takie prawo! ino zapomniał pewnie iż wcześniej musi
        KOGUTA włączyć , nieboraczek....
        • jolan69 Firma Z...d - ciekawe ile zaplacila za ta jawna 19.08.06, 21:35
          "kryptoreklame"? Do tej pory ta wywodzaca sie z czasow "komuny" firma bez problemow ustawiala przetargi. Ciekawe, czy w IVRP ktos sie tym zainteresuje??
    • do.ki Re: Antyradary 11.08.06, 13:29
      Wlasnie uprawomocnil sie wyrok belgijskiego sadu, ktory za uzywanie antyradaru
      nakazal konfiskate samochodu. Bylo to BMW 330 d. Wiec uwazajcie w Belgii.
    • tompay Antyradary 19.08.06, 15:25
      No pięknie. Co tydzień dziesiątki zabitych i setki rannych. W poniedziałek
      gazety opublikują kolejny smutny raport z polskich dróg za ostatnie dwa dni. A
      już dziś każdy może się dowiedzieć gdzie stoją fotoradary. Masz zajefajną
      bryczkę, pragniesz sobie pohulać? My ci to ułatwimy - tu, i tu,
      możesz "zapierjeździć" bez obaw, że cię sfotografują i każą płacić, jeśli nie
      gorzej.

      Proponuję ułatwić życie i innym bydlakom. Gwałcicielom fundnąć mapki, z
      zaznaczonymi miejscami, gdzie można nocą bezpiecznie zaczaić się na kobiety.
      Bandytom mapkę miejsc, gdzie bez przeszkód można zdzielić klienta w główkę.
      Złodziejom mapę słabo bronionych placówek bankowych. Nie może być tak,
      żeby "uczciwy" złoczyńca musiał wykonywać swój zawód z duszą na ramieniu.

      Jak policja ma walczyć z patologiami, jeśli panuje społeczne przyzwolenie na
      zabawę w kotka i myszkę z organami ścigania, a poważne gazety publikują dla
      zainteresowanych odpowiednie "pomoce naukowe" (te same gazety, które co tydzień
      płaczą nad bezmyślnością polskich kierowców)?
      • kodem_pl Re: Antyradary 19.08.06, 15:31
        Najlepszy sposob na walke to brak przyzwolenia spolecznego. A przyzwolenie jest,
        bo de facto nei da sie jezdzic w pomrocznej przepisowo. Nalezy wiec starania o
        poprawe bezpieczenstwa na drogach zaczac od usuniecia bezdennie glupich
        ograniczen, znakow etc. oraz budowy sieci drog szybkiego ruchu i autostrad. Gdy
        mozliwa bedzie jazda przepisowa (nie mowie o robieniu 10 tysiecy rocznie po
        miescie) to zniknie reszta problemow.
        • mike68 Re: Antyradary 19.08.06, 15:48
          w te wakacje robiłem 6 razy trasę Kraków-Międzyzdroje i nie wyobrażam sobie
          jazdy 10 godzinnej przez 750km a bez CB na pewno taka by była - będą
          autostrady, nie muszę mieć eradyjka CB
          • devde dokad wy sie tak wszyscy spieszycie BUCE 19.08.06, 17:25
            spieszysz sie?
            lubisz jezdzic szybko ?

            taaak !!!! przeciez jestes krolem polskich szos
            tak wlasnie ty

            te wszystkie buraki jezdza tak wolno a ty masz dobry zachodni woz

            dzis i jutro zginie duzo osob na polskich drogach
            czy bedziesz rowniez wsrod nich, pedzac i wyprzedzajac innych ?
            nie ?

            to moze za tydzien ?

            kup sobie cb zeby pedzic po polskich dziurawych drogach i skonczyc zycie
            na drzewie

            juz tylu debilow rajdowcow zginelo
            czy rowniez wkrotce do nich dolaczysz ?

            zastanow sie czy warto i jezdzij ostroznie.
            • mike68 Re: szybko nie znaczy niebezpiecznie kolego 19.08.06, 18:43
              widuję różnych bezmuzgowców jak wyprzedzają a potem 90 jadą a tak się pchają że
              mam dość , kiedy można sobie pozwolić to można i od tego jest doświadczenie a
              nie ' buractwo ' jak to określiłeś, nie lubię kierowców bez wyobrażni i
              zdecydowania a to ich często gubi i nie ważne czy jedzie 100 czy 200 km/h
              • jasiecki Re: szybko nie znaczy niebezpiecznie kolego 19.08.06, 22:26
                Re: szybko nie znaczy niebezpiecznie kolego

                Popieram: tytuł mówi prawdę. Doświadczony kierowca jeżeli nawet przekroczy
                dozwoloną prędkość o te 20-30 km/h, nie stanowi zagrożenia na drodze. Ja mam
                prawo jazdy od 24 lat i zwykle jeżdżę o 25-30 km/h szybciej niż przepisy
                pozwalają (oczywiście jeżeli sytuacja na drodze pozwala, czasem jadę też o 20
                km/h wolniej, niż ograniczenie na znaku). Jak do tej pory nie miałem żadnego
                wypadku z mojej winy. Wbrew powszechnej propagandzie policji, główną przyczyną
                wypadków nie jest sama prędkość, tylko brawurowe manewry na drodze, np.
                wyprzedzanie na ostatnią chwilę gdy z przeciwka zbliża się samochód,
                zajeżdżanie drogi, zaskakiwanie innych kierowców gwałtownymi manewrami "bo ma
                się ten refleks" a nie bierze się pod uwagę, że inny kierowca może tego
                refleksu nie mieć. Dlatego moja dewiza za kierownicą: a)jeżdżę szybciej niż
                znaki pozwalają ale tylko gdy sytuacja na drodze pozwala, gdy mam widoczność
                daleko do przodu żeby w razie czego mieć czas na odpowiednią reakcję; b)
                jeżdżę bez wykonywania gwałtownych manewrów, odpowiednio wcześnie sygnalizuję
                swoje zamiary kierunkowskazem, nie jeżdżę innym kierowcom "na ogonie", żeby w
                razie czego mieć czas na spokojne hamowanie "bez dawania po heblach z całej
                siły" i zaskakiwania kierowców jadących za mną.

                I jeszcze jedno: niedawno na autostradzie A4 w okolicach Legnicy był remont:
                jedna nitka do jazdy, zakaz wyprzedzania, ograniczenie 50 km/h. I tak na
                odcinku kilkadziesiąt kilometrów. Wlokłem się za jakimś "przepisowym" emerytem.
                W pewnym momencie znużenie wzięło górę i zacząłem... zjedżać na pas w kierunku
                przeciwnym. Dobrze że żona obok czuwała :-) Gdybym jechał tam 80 km/h (a takie
                ograniczenia są stawiane na autostradach niemieckich będących w remoncie), to
                bym nie przysypiał za kierownicą... Wniosek: nie zawsze większa prędkość jest
                bardziej niebezpieczna (oczywiście w granicach rozsądku).

                Przykład numer 2: jechałem rok temu na wakacje obwodnicą trójmiejską, 140 km/h
                na liczniku (dozwolone 110 km/h), droga ekspresowa jak marzenie, praktycznie
                autostrada, posuwam lewym pasem, w pewnym momencie kobitka na sąsiednim pasie
                jadąca pewnie z przepisową prędkością 110 km/h, którą akurat wyprzedzam,
                postanawia zmienić pas na mój bez spojrzenia w lusterko. Ja oczywiście ostro
                hamuję, trąbię klaksonem, żeby się obudziła i dzięki Bogu do wypadku nie
                doszło. Ale gdyby doszło, to kto byłby winien? Czy ja spowodowałem zagrożenie
                na drodze jadąc o 30 km/h szybciej niż wolno, czy kobitka zmieniając pas ruchu
                bez upewnienia się czy nie zajeżdża drogi? Ale jestem pewien, że policja
                umieściłaby to w statystyce w szufladce "nadmierna prędkość". A tak naprawdę to
                czy 140 km/h czy 110 km/h to już nie ma znaczenia - skutek byłby taki sam [i].
                • mike68 Re: dokładnie 19.08.06, 22:34
                  pisząc 200km/h nie miałem na myśli naszych pseudoautostrad - no jedynie
                  Wrocław - Kraków - wszystko zalezy od sytuacji i jakości naszych dróg a
                  najwięcej wypadków powodóją kierowcy niezdecydowani , i to nie przy dużych
                  prędkosciach ale przy przepisowych a CB oraz Anty tylko umilają i ułatwiają
                  drogę czy tam sytuację na drodze
                • mike68 Re: takich sytuacji jak opisujesz na drodze 19.08.06, 22:38
                  miałem pełno i tu znowu wygrywa zdecydowanie,przewidywanie oraz doświadczenie /
                  20 lat jazdy bez draśnięcia / osoba jadąca 110 myśli że jej wszystko można i po
                  prostu nie patrzy w lusterko - bywaja sytuacje gdy wlecze się jeszcze lewym
                  pasem - doświadczony kierownik nawet przy 200km/h jedzie prawym jak jest wolny
                  i oczywiście nieuszkodzony koleinami
      • babaqba Re: Antyradary 19.08.06, 17:43
        ompay napisał:

        > No pięknie. Co tydzień dziesiątki zabitych i setki rannych. W poniedziałek
        > gazety opublikują kolejny smutny raport z polskich dróg za ostatnie dwa dni. A
        > już dziś każdy może się dowiedzieć gdzie stoją fotoradary. Masz zajefajną
        > bryczkę, pragniesz sobie pohulać? My ci to ułatwimy - tu, i tu,
        > możesz "zapierjeździć" bez obaw, że cię sfotografują i każą płacić, jeśli nie
        > gorzej.

        Proszę szanownego rodaka o mniej uczuć a troszkę więcej PODSTAWOWEGO myślenia. Wiedza, gdzie
        stoją radary w niczym nie wpłynie na spadek bezpieczeństwa na pozostałych odcinkach dróg a może
        wpłynąć na wzrost bezpieczeństwa na odcinkach z fotoradarami. Przykładowo kierowcy pojadą tam
        wolniej i nie będą nagle hamować po ujrzeniu szarej skrzynki. Capisci?

        >
        > Proponuję ułatwić życie i innym bydlakom. Gwałcicielom fundnąć mapki, z
        > zaznaczonymi miejscami, gdzie można nocą bezpiecznie zaczaić się na kobiety.
        > Bandytom mapkę miejsc, gdzie bez przeszkód można zdzielić klienta w główkę.
        > Złodziejom mapę słabo bronionych placówek bankowych. Nie może być tak,
        > żeby "uczciwy" złoczyńca musiał wykonywać swój zawód z duszą na ramieniu.

        Mniej zacietrzewienia a trochę myślenia (by się przydało). Jak już, to mowa o mapce, gdzie NIE MOŻNA
        pędzić, gwałcić, whatever.

        >
        > Jak policja ma walczyć z patologiami, jeśli panuje społeczne przyzwolenie na
        > zabawę w kotka i myszkę z organami ścigania, a poważne gazety publikują dla
        > zainteresowanych odpowiednie "pomoce naukowe" (te same gazety, które co tydzień
        > płaczą nad bezmyślnością polskich kierowców)?

        Pomyśl proszę. Tylko chwilę. Czy chodzi o to by łapać czy o to by było bezpieczniej? Uruchom mózg na
        sekundkę, pokombinuj samodzielnie, pisz mniej ale z sensem, zastanów się... Jak ktoś wie, że tam jest
        radar, to już wcześniej zwalnia i jedzie powoli. Jak nie wie - hamuje nagle i stłuczka gotowa. Sensem
        nie jest (chyba?) zrobienie fotek jak największej liczbie samochodów i skasowanie mandatów. To nie
        polowanie. Sensem jest, by było bezpieczniej. Ciekawe dlaczego "bezpieczniej" zawsze w tym wszawym
        kraju oznacza "powoli"? Może zakazać ruchu kołowego całkowicie? I tylko władza i kler mogliby się
        poruszać samochodami? Ile problemów mniej - zatrucie środowiska, korki, wypadki, konieczność
        utrzymywania naszych wrogów (misiów) z naszych podatków. Niezły program dla ekologów :)
      • jasiecki Re: Antyradary 19.08.06, 21:54
        > No pięknie. Co tydzień dziesiątki zabitych i setki rannych. W poniedziałek
        > gazety opublikują kolejny smutny raport z polskich dróg za ostatnie dwa dni.
        A
        > już dziś każdy może się dowiedzieć gdzie stoją fotoradary

        Kolego aleś ty nawiedzony :-( Przecież podpowiedzi Gazety o lokalizacji
        fotoradarów nie są żadną tajemnicą. Wszystkie fotoradary stacjonarne jakie
        spotkałem na drodze są i tak poprzedzone odpowiednim znakiem drogowym, który
        dokładniej informuje niż Gazeta ;-) A fotoradary przenośnie? No cóż, tu i tak
        informacje Gazety są funta kłaków warte... ;-)
        • loyezoo Re: Antyradary 20.08.06, 09:21
          Nie jestem za antyradarami ale jak kogoś stać nie kupi sobie jammer (chyba tak
          się pisze) i ma z głowy "suszarki"
    • slmako Przymusowi przestepcy 20.08.06, 10:25
      No widzicie Panstwo na sile robi z nas bandytow. Bo nic latwiejszego niz
      mierzxyc szybkosc,bezpieczniej ,nikt nie podlozy miny, nikt nie strzela, dla
      policji komfort na 102%. A jak trzeba grosza to komendant posterunku rozkazuje
      > dzis bez paru tys zlotych(mandatowych) nie wracac bo norme trza zrobic. No i
      chlopaki stoja i mierza. W miedzyczasie dokonuje sie pobic ,gwaltow napadow na
      banki i innych przestepst ale chlopaki sa zajeci lapaniem potencjalnych
      bandziorow co jada 10 km ponad limit. A samochody reklamujemy: 220 km na
      godzine,poczuj sie sportowce, przyspieszenie od 0 do 100 km 3,5 sek, no wiec
      scigamy sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka