Autogaz drożeje jak najęty

30.10.06, 20:29
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,3711630.html
Jak miło po raz kolejny dowiedzieć się że wszystko zmierza w najlepszym
kierunku, w końcu po drogach porusza się 2 miliony potencjalnych frajerów. Tak
na marginesie - w Holandii gaz kosztuje 0,5 euro.
    • qamillo Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 10:34
      ale ten w holandii jak sugeruje artykuł jest raczej lepszej jakości.Towar z
      butli w Polsce nazwałbym raczej "gazikiem" lub "autogazikiem"-bardziej swojskie
      bo "krzczone panie" .pan kublik tylko zapomniał w ferworze słów napisać ile
      kosztuje ten "gazik" netto-pewnie z 80gr...
    • wujaszek_joe Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 10:35
      rozumiem że im droższy będzie gaz tym bardziej będziesz sie cieszył że
      sąsiadowi wiatr w oczy?
      • nautilus.pompilius Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 17:38
        wujaszek_joe napisał:

        > rozumiem że im droższy będzie gaz tym bardziej będziesz sie cieszył że
        > sąsiadowi wiatr w oczy?

        To zemsta na wyborcach pisu. Oni cieszyli się, że benzyna drożeje i sąsiad z
        mercedesem musi więcej płacić. Teraz czas na rewanż
        • roto Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 22:30
          Frajerzy to raczej wszyscy ci co jeżdżą na benzynie
          • adam_cll Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 22:49
            jakos tak tego nie odbieram - dla mnie frajer to ten kogo nie stac na benzyne i
            nusi jezdzic na "gaziku" albo dyzlem
            • roto Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 23:02
              Frajer to ten który niepotrzebnie za coś przepłaca a już najbardziej to mi się
              śmiać chce jak ktoś pieprzy ,że gaz mu niszczy silnik bzdura kompletna
              • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 23:16
                Zastanow sie chlopczyku. Jakby gaz byl tym samym co benzyna, kilka firm
                samochodowych produkowaloby auta tylko z instalacja LPG. Jezeli to to samo,
                dlaczego trzeba odpalac na benzynie,itp? Gaz jest tylko substytutem paliwa
                dla "mniej zamoznych". Idiotyczne ze ci sami ludzie ktorzy kupuja np. markowe
                ciuchy zamiast najtanszych (a przeciez spodnie z bazaru tez przykrywaja jajka)
                w przypadku gazu maja inne zdanie. Jedni lubia Milke, a inni wyrob
                czekoladopodobny. Wprawdzie wstretny i mozna dostac sraczki, ale za to tanszy.
                • roto Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 23:26
                  To raczej Ty sie koleś zastanów dlaczego fabryki nie robią aut na gaz
                  fabrycznie które spokojnie mogły by jeżdzić od nowości do złomowania jak
                  myślisz dlaczego? ano dlatego że pół świata by zdechło z głodu bo większść żyje
                  z ropy i tylko dlatego że lobby paliwowe nigdy na to nie pozwoli co do
                  żywotności jednostki to zapewniam że nie dzieje się nic jak chcesz wiedzieć to
                  ja w ogóle nie odpalam na benzynie niemam nawet baku który zgnił nie jest mi po
                  prostu potrzebny jeżdżę cały rok na gazie zero benzyny przejechałem już
                  przeszło 250tys km i zero problemów z gazem . więc dalej lejcie benzynę frajerzy
                  • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 23:40
                    Znajdz w Polsce jedną osobe ktora zalozyla gaz do samochodu z innego wzgledu
                    niz cena. Skoro taki super, to dlaczego Kubica na nim nie jezdzi? Mowienie o
                    jakims lobby naftowym przypomina mi Pisowskie szukanie "ukladu". Stan kiedys na
                    stacji ktora sprzedaje rozne paliwa i zobacz kto podjezdza po gaz. Same
                    rozklekotane Kadety. Kiedys w przyplywie skretynienia kupilem auto na LPG. Same
                    klopoty z tego tylko byly. Moi WSZYSCY znajomi jezdzacy na gazie bardzo go
                    sobie chwala, i raz w tygodniu jezdza na jakiestam przerozne ustawienia.
                    • wallenrode Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 23:44
                      podzielam twoją opinnię.
                      • gls1 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 17:48
                        A ja nie rozumiem co tak bardzo interesuje cię co utlenia się w komorze
                        spalania mojego auta??? Krzywdę ci robię??? Jeżdzij sobie na benzynie i bądz
                        szcześliwy skoro jesteś taki bogaty a ja wolę zapłacić za 100 km w mieście 23
                        zł niż 50 zł.
                  • devote Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 23:40
                    u mnie w zakladzie pracy wozki widlowe jezdza tylko na gazie i jakos nie ma
                    problemu aby to odpalic z rana

                    wydaje mi sie ze nie starczylo by gazu jakby wszystkie auta jezdzily na lpg
                    • roto Re: Autogaz drożeje jak najęty 31.10.06, 23:57
                      Wiesz co Andrzej powiedz mi co ma do rzeczy pojazd rozklekotany czy nowy jaka
                      różnica nie jeżdze na żadne regulacje zmieniam tylko filterek gazu jak sie
                      zapcha i nie da sie jechać i to wszystko jeszcze nigdy nie zmieniałem kabli
                      wysokiego napiecia i żadnych świec gaz mam od pięciu lat filterek zmieniałem
                      dwa razy w ciągu całej eksploatacji na gazie warunek jeden kompletna instalacja
                      i montaz w dobrym serwisie nie w stodole u rolnika jak kupie sobie nówkę z
                      salonu od razu wstawiam gaz i mam w dupie ich utratę gwarancji jak się
                      przekonałem że na gazie się nic nie dzieje to nigdy nie bede kupowal benzyny
                      tylko na rozruch bo w nowoczesnych instalacjach inaczej sie nie da , moja
                      obecna jest prosta starego typu nie potrzebuje benzyny wcale co innego te nowe
                      ale i tak warto bo trzeba być idiotą aby płacić więcej za to samo . tylko gaz i
                      nikt mnie nie przekona
                      • piotr33k2 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 02:49
                        w życiu żadnego gazu a niedługo i tak bedziesz pręciutko zmieniał na normalne
                        paliwo .
    • dr.wal2 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 07:47
      .. i barxzo dobrze ze drozeje,gaz sluzy do gotowania na nim.
      • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 09:18
        dr.wal2 napisał:

        > .. i barxzo dobrze ze drozeje,gaz sluzy do gotowania na nim.
        Nie masz w domu gazu przewodowego że gotujesz na LPG, lubisz drogie gotowanie?
        • sakhal Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 19:42
          to sie nazywa gaz z sieci czyli tzw "centralny" ;)
          • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:13
            sakhal napisał:

            > to sie nazywa gaz z sieci czyli tzw "centralny" ;)
            Ewidencjonowanie dostawy i nabycia mediów oraz usług telekomunikacyjnych w
            ewidencjach VAT
            22.12.2005
            W stosunku do zdarzeń dostawy i nabycia mediów oraz usług telekomunikacyjnych
            obowiązują szczególne zasady ich ewidencjonowania, które wynikają z art. 19 ust.
            13 Ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (dalej VAT).
            Przepis ten określa, iż w stosunku do takich towarów i usług, jak (katalog ma
            charakter zamknięty):

            1. energia elektryczna,
            2. energia cieplna,
            3. gaz przewodowy, tj. z sieci gazowej,
            :-)
            • sakhal Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:18
              A to faktycznie, moje uszanowanie ;)



              W ameryce to juz bezprzewodowy pewnie maja, hehe.
        • dr.wal2 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 08:08
          Autor: mobile5
          Data: 01.11.06, 09:18
          Nie masz w domu gazu przewodowego że gotujesz na LPG, lubisz drogie gotowanie?


          wogole niemam gazu,w szwecji nikogo nienamowisz na instalacje (LPG) gazu
          dawne/stare instalacje rurowe w wiekszych miastach zerwano w 80-tych latach (te
          ostatnie) ,- wszystko idzie na elektryke ,nikt niechce miec gazu w domu.
          ale kupujemy LPG do wozu kampingowego-na lato .
          • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 09:17
            Mieszkasz w Szwecji i cieszysz się że u nas drożeje gaz? Pięknie.
    • mejson.e Racjonalnie, nie na żywioł 01.11.06, 08:22
      Malejąca różnica w kosztach eksploatacji na LPG i benzynie może skłoni niektórych oszołomów do dokładnego przemyślenia decyzji o założeniu instalacji gazowej.
      Patrzenie na to tylko przez pryzmat cen paliwa na stacjach to za mało - ważne jak dużo się jeździ, na jakich odcinkach i jakim silnikiem.
      Mam instalację LPG w lanosie, którym pokonywałem ok. 130 km dziennie w dwóch odcinkach i to codziennie przez 12 miesiecy. Koszt instalacji zwrócił mi się po czterech miesiącach (wtedy była dużo większa rożnica cen gazu i benzyny).
      Teraz ten samochód robi niecałe 10 tys. km rocznie, i to na kilkukilometrowych odcinkach, więc często na stałe jeździ na benzynie. Instalacja jest, bo jest, przydaje się na dłuższe wyjazdy, ale nie montowałbym teraz mając w perspektywie takie używanie.
      Ale w pandzie, którą teraz jeżdżę tak samo, jak kiedyś lanosem, różnica w kosztach eksploatacji na benzynie (poniżej 6 l. /100 km - lanos ok. 8 l.), a na LPG (ok. 8 l./100 km - lanos 9,6 l.), jest tak niewielka, że koszty instalacji zwracałyby się bardzo długo (przy obecnych cenach po 36 miesiącach!), szczególnie, że powinien to być wtrysk gazu dwukrotnie droższy od tej, którą zainstalowałem do ośmiozaworowego lanosa.

      Nie widzę nic złego w jeżdżeniu na LPG, jeśli są to długie i częste odcinki, ale rozbraja mnie zakładanie instalacji, często byle jakiej, do samochodów używanych sporadycznie, bo taniej, panie...

      Decyzja o założeniu instalacji musi być racjonalna a nie bezmyślna.

      Ale drożenie LPG to faktycznie draństwo, szczególnie że niedługo zdrożeje także benzyna.
      Wyborcom PiS gratulujemy!

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • mobile5 Re: Racjonalnie, nie na żywioł 01.11.06, 09:23
        mejson.e napisał:
        > Wyborcom PiS gratulujemy!
        Co chcesz od pis...lców, oni nie znają się na ekonomii, więc na szefa min.
        finansów wynajęli gwiazdę liberałów.
    • primo555 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 10:08
      To ze drozeje to jeszcze nic, tylko jak silnik dostaje po dupie na gazie o tym
      juz chyba nie trzeba wspominac

      Zamiast zrobic 300 tys na benzynie , na gazie zrobicie 150 tys km i po
      silniczku. Taka prawda. Pozorna oszczednosc.
      Zadowoleni sa tylko mechanicy no i oczywiscie dilerzy nowych samochodow :)
      • roto Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 17:40
        Kolejny oszołom któremu wmówili że silnik dostaje po dupie po prostu żal wam
        wydać te 4 tys na porzadną instalację ale założę się o flachę że nie jeden by
        na gazie jeżdził jak by mu ktoś za darmochę wstawił a tak po prostu wam gule
        skaczą i pieprzycie coś o niszczeniu silnika
        • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 18:49
          To co piszesz jest smieszne. Jak moze byc szkoda wydac kase na instalacje,
          skoro sluzy ona tylko do"oszczedzania" pieniedzy? Samochod ktorym obecnie
          jezdze spala w miescie 20 litrow, a w trasie okolo 15l. Robie okolo 6k km.
          miesiecznie. Instalacja kosztuje 7000 PLN, wiec teoretycznie mi sie to oplaca.
          Tyle tylko ze nie po to kupilem auto z silnikiem V8 aby mulic go LPG. Samochod
          to moje narzedzie pracy i traktuje go z nalezyta dbaloscia. Konstrukcja silnika
          dostosowana jest do zasilania etylina, i wszystko inne bedzie tylko
          zamiennikiem. Ludzie buduja domy, jedni bo ich stac, a inni zarzynaja sie w
          kredyty. Potem ci pierwsi wsypuja do pieca CO wegiel (gaz ziemny, olej
          opalowy), a drudzy chodza do lasu zbierac chrust i suszone gowno. To wlasnie ta
          roznica. Moje auto kosztowalo 170k, wiec czulbym sie glupio podjezdzajac na
          stacji po LPG. Mozesz oczywiscie nawkladac mi od snobow, ale ja wstydzilbym sie
          tankowac gaz. O szkodliwosci dla silnika nawet nie pisze, bo to oczywiste.
          Zreszto kupowanie dobrego auta i zakladanie gazu, to to samo co kupienie
          firmowych jeansow i noszenie pod nimi pocerowanych, obsranych gaci.
          • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 19:00
            Święte słowa! Auta na gaz palą dwa razy więcej i psują się cztery razy
            częściej! A jeżdżenie na gazie to objaw buractwa i biedy. Dlatego nie powinno
            się montować intstalacji, a Ci, co już je mają powinni je zdemontować.
            Konretnie to tak połowa z nich. Może wtedy fiskus odpuści dalsze podwyżki i ja,
            bedący w drugiej połowie, będę mógł spokojnie wydawać na przyjemności kasę,
            której nie puściłem z dymem :D
            • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 19:14
              Nie prosciej zrobic tak zebys mial na puszczanie z dymem i na przyjemnosci?
              Glownym argumentem gaziarzy jest tlumaczenie ze mozna pieniadze przeznaczyc na
              cos innego.Caly szas ktos pisze ze woli jezdzic na gazie, pooszczedzac i np.
              pojechac na wczasy. Jezdze na benzynie i na wczasy tez. Jeszcze jeden dowod ze
              instalacje LPG wymusza bieda. Jakos sie utarlo iz kazdy musi miec teraz
              samochod, a to nieprawda. Z regoly samochody z gazem to te same ktorym serwis
              robi wlasciciel ze szwagrem (tez z braku kasy), a do naprawy kupuje sie
              tarcze "uzywki, ale w super stanie".
              • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 19:41
                Tak, jasne, sama prawda krynico mądrości - przecież już to wyzej przyznałem :D


                P.S.: Znam kilka osób, które też mogą sobie kupić auto za 170 tysięcy. Mają
                tańsze, bo nie uważają za stosowne wydawać tyle kasy na wóz. Niektóre jeżdżą
                klekotami albo na gazie - bo nie uznają za stosowne wydawać na paliwo więcej,
                niż to konieczne. Ale to są ludzie bez kompleksów :) Spytaj swojej żony, czy
                nie wolałaby za te kilkanaście tysięcy wiecej na rok, które wydajesz na paliwo
                (i którymi się dowartościowujesz) dostać nowego futra (tak, wiem - ma ich już
                dziesięć)
                albo pojechać jeden raz w roku więcej na Fidżi (tak wiem, była tam już wiele
                razy). A skoro jesteś taki kozak i na wszystko Cię stać - to dlaczego nie masz
                Range Rovera tylko plastikowy murzyński ciągnik??
                • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:02
                  No i w ogóle dlaczego kupiłeś wóz używany i to w dodatku w stanach - czyżbyś
                  chciał zaoszczędzić?? Czyżby nie starczyło kasiorki na nowego LC czy XC90?? Hę??
                • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:05
                  Nie wprowadzajmy nerwowej atmosfery. Moj samochod jest podstawowym narzedziem
                  pracy, wiec bede jezdzil na benzynie. Co do nie kupowania drogich aut, nawet
                  jak czlowieka stac. Niektorzy kupuja znaczki po 100k, i tez maja takie prawo.
                  Znam takich ktorzy maja mnostwo pieniedzy, a woda po kapieli splukuja
                  wiaderkiem kibel. Mam taka zasade ze po to ciezko pracuje aby cos z tego miec.
                  Nie bede myslal ze jak teraz zaloze gaz to za 10 lat kupie smiglowiec. Nie wiem
                  czy za tydzien jakis TIR nie wkomponuje mnie w drzewo. Rozumiem ze ktos jezdzi
                  na LPG zeby miec na jedzenie, co tylko potwierdza moja teze ze wynika to z
                  ubustwa. Ciagnik murzynski mam dla tego, ze kupilem takie auto jakie faktycznie
                  jest mi potrzebne. W Polsce to rzadkosc, poniewaz nikt nie rozpatruje samochodu
                  pod kontem uzytecznosci (tylko malo pali, tanie czesci, dobrze znosi gaz).
                  Gdybym byl biedny musialbym te 6k miesiecznie jezdzic Corsa na LPG.
                  Moja zona nie chodzi w futrach, a na Fidzi nigdy nie byla. Wlasnie wrocila z
                  cmentarza w skafandrze.Jedyna ekstrawagancja to zegarek za 5k Euro (ale taki ze
                  nikt sie nie pozna).Na wczasach bylismy w Tunezji, wiec nie za drogich. Za to
                  jemy na co mamy ochote, jezdzimy sprawnymi samochodami, i nie sramy sie przed
                  skarbowka.Placimy podatki wiec nie musimy przed sasiadami udawac biedakow jak
                  niektorzy Twoi znajomi. Jest mi dobrze i mam gdzies wszelkie oznaki zawisci.
                  Nie mam zamiaru poddawac sie presji rownania w dol.
                  • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:25
                    Ściągnąłeś z zagranicy wóz używany bo:
                    a) nie stać Cię na nową terenówkę tej klasy
                    b) nie chciałeś wydawać kilkadziesiąt - stokilkadziesiąt tysięcy więcej na
                    podobny, nowy wóz.

                    I w tym tkwi sedno sprawy - jedni jeżdżą na gazie lub klekotami, bo rachunki na
                    benzynę byłyby dla nich nie do udźwignięcia - a jeździć muszą. Inni - by za
                    zaoszczędzone pieniądze wyskoczyć na urlop do ciepłych krajów (zamiast do
                    Władka). Jeszcze inni - bo po prostu nie chcą dać się strzyc ponad miarę, a
                    dodatkowe złotówki na koncie potafią sensownie zagospodarować mimo i tak już
                    wysokiego poziomu życia. Dopóki tego nie zrozumiesz będziesz tylko nowobogackim
                    dowartościowującym się rachunkami za paliwo.

                    P.S.: Spytaj żonę o futro albo Fidżi
                    • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:53
                      swoboda_t napisał:

                      > Ściągnąłeś z zagranicy wóz używany bo:
                      > a) nie stać Cię na nową terenówkę tej klasy

                      w USA jezdzil nim moj ojciec od nowosci. Podkreslam ze go kupilem, nie dostalem

                      > b) nie chciałeś wydawać kilkadziesiąt - stokilkadziesiąt tysięcy więcej na
                      > podobny, nowy wóz.

                      Chcialem ten model, a u nas go nie ma.
                      >
                      > I w tym tkwi sedno sprawy - jedni jeżdżą na gazie lub klekotami, bo rachunki
                      na
                      >
                      > benzynę byłyby dla nich nie do udźwignięcia - a jeździć muszą. Inni - by za
                      > zaoszczędzone pieniądze wyskoczyć na urlop do ciepłych krajów (zamiast do
                      > Władka).
                      Wystarcza mi na wczasy, ale one nie sa dla mnie zadnym wyznacznikiem
                      czegokolwiek. Auto tez nie, kupilem takie jakiego potrzebowalem.

                      Jeszcze inni - bo po prostu nie chcą dać się strzyc ponad miarę, a
                      > dodatkowe złotówki na koncie potafią sensownie zagospodarować mimo i tak już
                      > wysokiego poziomu życia.

                      Dopiero pisales ze Twoi znajomi maja kase, a jezdza gratami na gaz. Wiec gdzie
                      ten poziom zycia? W starym Escorcie jest wygodniej niz w Mercedesie.
                      Dopóki tego nie zrozumiesz będziesz tylko nowobogackim
                      >
                      > dowartościowującym się rachunkami za paliwo.

                      Jestem na szczescie juz w tym stadium ze takie opinie mi wiszą. Ciezka praca
                      doszedlem do tego ze zyje mi sie wygodnie, nikomu nic nie jestem winien, a
                      tych "biednych ale uczciwych" mam szczerze dosyc. Mam oczywiscie swiadomosc
                      zycia w chorym kraju, gdzie kazdy komu sie powodzi to pewnie zlodziej, ale moze
                      moje dzieci doczekaja normalnosci. Zarabiaj i daj zarobic. Jezdzenie na gazie,
                      kupowanie towarow z data produkcji do jutra, wkrecanie w kiblu zarowki 40W,
                      parzenie herbaty 3 razy z tej samej torebki, itp, itd. dla Ciebie moze byc
                      oznaka gospodarnosci, dla mnie jest smieszne.
                      Nigdy nie bedziesz mial pieniedzy jezeli bedziesz myslal nie o tym jak zarobic,
                      tylko o tym jak nie wydac tych co masz.To wlasnie odroznia biznesmena od
                      prywaciarza-gownozjada.
                      Uzytkujac normanie samochod na zalozeniu LPG mozna powiedzmy oszczedzic 100 pln
                      miesiecznie, czyli 1200 rocznie, czyli 12 k przez 10 lat-) Teraz pomysl ile
                      kosztuje mieszkanie, i ile musisz smigac na gazie. Mozna sobie za to kupic na
                      starosc wypasiony wozek inwalidzki. O czym wiec mowimy? Nawet jak ta kwota
                      bedzie wyzsza to co z tego? Chyba ze jak ktos ma 50k na koncie to wg. Ciebie
                      jest bogaty?
                      >
                      > P.S.: Spytaj żonę o futro albo Fidżi
                      >
                      Pytalem. Mowi ze futro kiedys dostala od mamy jak miala 18 lat (jakies lisy czy
                      cos), ale oddala rodzinie bo futro to wiocha. Na Fidzi nie chce, wziela atlas i
                      patrzy gdzie to dokladnie jest.
                      • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 21:30
                        Hmm, to ciekawe - dopiero co miałeś Explorera (ze słów n/t kupna nie wynikało,
                        jakoby miał to być wóz po ojcu). Teraz już masz Durango. Czym będziesz jeździł
                        w przyszłym miesiącu?? :) Co do moich znajomych - wyłazi właśnie twój zabobon.
                        Na gazie to tylko stare escorty. Pomijając średniaków podam skrajny przykład -
                        znajomi mają kilkuletniego Grand Caravana na gaz. Oprócz tego zawsze jedno, dwa
                        auta więcej - różne, bo często je zmieniają. Do tego piękny dom nie mniej niż
                        milion oraz inną nieruchomość wartą co najmnmiej tyle. A w ich rodzinie pewien
                        starszy jegomość jeździ nowiutkim A8, wcześniej miał ML-a (też z salonu) -
                        ułamek wartości majątku. Oba klekoty! Oczywiście Ty przy nich jesteś gość - bo
                        masz benzyniaka :D

                        W kwestii oszczędności: jednemu nie będzie się nigdy opłacać, innemu spłaci się
                        raz dwa i w ciągu kilku lat zaoszczędzi kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt
                        tysięcy. I o to w tym chodzi - o rachunek ekonomiczny. A Ty dorabiasz
                        ideologię "biedy, skąpstwa i nieudolności"
                        użytkowników aut na gaz (de facto diesli też).
                        • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 21:57
                          Explorera mam dalej. Zostal w firmie bo to w zasadzie auto niesprzedawalne.
                          Durango mam od 4 miesiecy, przyjechal z USA rocznik 2005. Pisalem o aucie za
                          170k wiec stary Explorer raczej sie nie lapie. Co do Twoich znajomych to
                          przeczytaj jeszcze raz co napisales wczesniej. Zobacz jaki to dziwny kraj w
                          ktorym musisz sie tlumaczyc ze jezdzisz na benzynie, autem wyprodukowanym do
                          jazdy na benzynie. Brutalnie powiem tak: koszty paliwa w dzialalnosci mojej
                          firmy sa tak nieistotne, ze nawet nie oplaca mi sie zastanawiac nad zalozeniem
                          gazu do aut ktorych uzywamy. Jezeli uwazasz ze to snobizm i oznaka
                          nowobogactwa, masz do tego prawo. Montaz LPG w samochodzie nie ma na celu
                          poprawy jego dzialania, a jedynie oszczednosci w eksploatacji. Jako wlasciciel
                          dobrze dzialajace firmy wstydzilbym sie tankowac gaz, tak samo jak wstydzilbym
                          sie jezdzic samochodem z kratką. Na pewnym poziomie oszczednosci takie sa zle
                          widziane. Elektroniczny zegarek za 50 zl doskonale odmierza czas, a gdybys
                          przyszedl w takim podpisac spory kontrakt to nie masz szans. Uwielbiam
                          samochody i bede kupowal taki jaki mi odpowiada. Nie jestem audiofilem, nie
                          znam sie na muzyce, i z tego powodu mam w domu wieze za 1000zl. Moj kolega
                          jezdzi Clio,a jego sprzet muzyczny wart jest ponad 200k. Jakos mu nie
                          przychodzi do glowy kupowanie na stadionie pirackich plyt. Ciekawe dlaczego?
                          Przeciez graja, a sa tansze.
                          Koncze tym samym nasza dyskusje poniewaz raczej nie ma szansy abysmy sie
                          wzajemnie zrozumieli.
                          Masz prawo zyc wg. hasla" Oszczednoacia i praca, ludzie sie bogaca", ja mam
                          prawo wypalac 20 litrow benzyny na 100 km.
                          Pozdrawiam.
                          • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 14:13
                            Jeżdzenie na benzynie nie jest snobizmem i nowobogactwem. Jest nim natomiast
                            obnoszenie się z tym, podkreślanie tego i sprowadzanie użytkowników klekotów
                            lub aut na gaz do skapców, biedaków i nieudaczników - a to właśnie wcześniej
                            zrobiłeś. Dalej potwierdzasz moje wcześniejsze spostzreżenia - wstydziłbyś się
                            tankować gaz i jeździć z kratką. Człowiek pozbawiony kompleksów i pewny siebie
                            czegoś takiego raczej by nie napisał, a na pewno nic mu do tego, jak postępują
                            inni. Krytykuję nie fakt, że jeździsz na benzynie - bo ani to moja sprawa, ani
                            pieniądze. Zwracam jedynie uwagę na to, że robisz z tego aferę (nie po raz
                            pierwszy zresztą), atrybut zamożności, zaradności i posiadania "klasy" (jak dla
                            mnie do brakuje Ci "l") a z postępujacych inaczej szydzisz. Tak robią dzieci.
                          • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 14:18
                            Tak mi się wpsomniało - Bristol od lat produkuje samochody na gaz. Jak mniemam
                            w Twoich sferach podjechanie Bristolem to obciach?? :D
                          • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 15:10
                            I jeszcze a propos pewnego poziomu, na którym wypada się pokazać. Kilka lat
                            temu spotkałem faceta - jeśli dobrze pamiętam był prawnikiem. Jeździł srebrnym
                            Civiciem 1,4 - takie auta stoją za każdym rogiem. Jakiś czas później zginął w
                            katastrofie samolotu. Swojego własnego. Oczywiście do Twoich sfer pewnie nie
                            miałby wstępu z takim autkiem?? Znam też pewną Panią - wraz z Mężem są
                            wziętymi, znakomicie opłacanymi specjalistami w swoich dziedzinach i
                            wykładowcami, widuję ją czasem w TV. Kobieta to istna krynica mądrości, wiedzy
                            i kultury - prawdziwa dama. Przy tym można z Nią normalnie porozmawiać i się
                            pobawić. Jeździ Almerą, mąż ma Carismę. Jak mniemam Oni też w twoim otoczeniu
                            nie mieliby czego szukać??
                            • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 19:01
                              Skonczmy to bo piszesz coraz mniej na temat. Mozesz byc znanym artysta
                              malarzem, profesorem od straszniemadrychrzeczy, muzykiem, aktorem, i jezdzic
                              garbusem w kolorze lilaroz. Jezeli prowadzisz budowy w Niemczech i pojedziesz
                              takim autem, mozesz zapomniec ze ktos Cie potraktuje powaznie. Napisalem w
                              pierwszym poscie ze gaz jest gorszy dla silnika niz etylina (100 procentowa
                              prawda), oraz ze zaklada sie go jedynie z przyczyn ekonomicznych (druga 100
                              procentowa prawda). Napisalem rowniez ze oszczednosci na LPG nie zrobia z
                              nikogo bogatego czlowieka, moga co jedynie spowodowac ze mniej zabraknie do
                              wyplaty (trzeci raz prawda). Ty wyskakujesz mi z informacja o damach jezdzacych
                              Almerami (nie wiemy czy na gaz), z ktorej nic nie wynika na wczesniejszy temat.
                              Jezdzij sobie na gazie, kupuj na promocjach w Biedronce, mozesz nawet sobie
                              wyrobic karte stalego klienta w Leader Price. Mnie nic do tego. Kazdy ma inne
                              metody dorabiania sie czegos w zyciu.
                              Powodzenia.
                              • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 19:12
                                a-ndrzej napisał:
                                Napisalem w
                                > pierwszym poscie ze gaz jest gorszy dla silnika niz etylina (100 procentowa
                                > prawda)
                                To akurat należy do trzeciego rodzaju prawd.
                                • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 19:46
                                  Nie osmieszaj sie chlopie.
                                  • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 21:11
                                    Rafineria Jasło
                                    Zakład Kontroli I Napraw Pojazdów
                                    "Wydłużenie przebiegu silnika- Gęstość gazu płynnego jest mniejsza od gęstości
                                    oleju napędowego czy benzyny dlatego odparowuje on szybciej niż te paliwa i
                                    trudniej się skrapla. Dlatego podczas tzw. zimnych rozruchów nie dochodzi do
                                    skraplania paliwa na ściankach cylindrów i zmywania oleju silnikowego przez
                                    paliwo. Unikamy zatem niszczących silnik półsuchych i suchych tarć pomiędzy
                                    tłokiem a cylindrem oraz rozcieńczania oleju smarowego przez benzynę lub olej
                                    silnikowy. Ponadto podczas spalania LPG nie wytwarzają się szkodliwe nagary w
                                    komorze spalania i układzie wydechowym silnika. Zalety te powodują, że trwałość
                                    silnika może wzrosnąć o 70 - 100% w stosunku do paliw tradycyjnych".
                                    Podaj jakiś link zaprzeczający, a nie obiegowe opinie cioci, wujka, itp.
                                    Co do ośmieszania się, to nie będę konkurował z mistrzem.
                                    • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 21:18
                                      Ale "niezalezna opinia" ha ha ha. Spytaj szewca czy lepiej reperowac dziurawe
                                      buty, czy kupic nowe.Ciekawe co odpowie? Podpowiedz mi tylko ktore to u pana
                                      Rafineria Jaslo imie,a ktore nazwisko. Jakos ten ekspert nie jest szerzej znany-
                                      )
                                      • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 21:27
                                        O ekspercie a-andrzeju, też jakoś nie słychać w szerokim świecie.
                                    • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 21:24
                                      Pewnie jest to rowniez powod dla ktorego kazda instalacja LPG podaje gaz
                                      dopiero na cieplym silniku. Rozruch zawsze na benzynie. Ale to specjalnie robia
                                      zeby zepsuc, bo inaczej silnik gaziarza robilby przebiegi 2 000 000 km i firmy
                                      motoryzacyjne poszlyby z torbami-)
                                      • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 21:39
                                        a-ndrzej napisał:

                                        > Pewnie jest to rowniez powod dla ktorego kazda instalacja LPG podaje gaz
                                        > dopiero na cieplym silniku. Rozruch zawsze na benzynie.

                                        Powód jest prosty, czysto fizyczny, ale lekcje gdzie uczono o przemianach
                                        gazowych były za trudne.
                                        • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 21:58
                                          Tylko po co w takim razie dajesz cytat z jakiejs "ekspertyzy" ze odpalanie na
                                          gazie zimnego silnika jest z pozytkiem dla niego, skoro wiesz ze tak sie nie
                                          robi?
                                          • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 23:13
                                            O ile wiem, nie robi się tego ze względu na gniazda zaworowe i zawory, ale w
                                            żaden sposób nie upoważnia to do twierdzenia że gaz jest paliwem destrukcyjnym
                                            (w porównaniu do benzyny) dla silnika.
                              • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 19:45
                                Temat jest jeden i ten sam - szpanujesz rachunkami za paliwo i kogoś, kto na
                                nim - z takich czy innych wzgledów oszczędza - nazyważsz biedakiem, skąpcem,
                                nieudolnym itp. Ja tylko wykazałem, że jeżdzenie paliwożernym samochodem nie
                                jest świadectwem bogactwa i klasy. I przede wszystkim, że jeżdżenie autem
                                ekonomicznym, zwyczajnym nie dowodzi, że ktoś nie ma kasy i/lub klasy.
                                Kojarzysz mi się z murzyńskim raperem co to wyrwał się z getta - musi mieć
                                największe auto na największych felach, najdroższy zegarek, najgrubsze kety na
                                szyji i najlepsze dresy. I musi to na każdym kroku podkreślać, żeby pokazac, że
                                jest madafaka, a nie byle nigro! Co do tych trzech "prawd" - to żadna nie jest
                                prawdziwa :) Gaz jest gorszy dla niektórych silników (niektóre Hondy, Fordy,
                                Toyoty, silniki wyżyłowane) - nie wszystkich. Nie wszystkim oszczędności służą
                                dociagnięciu do pierwszego - niektórzy po prostu nie lubią puszczać kasy z
                                dymem. I nie wszyscy jeżdżą na gazie ze wzgledów ekonomicznych - vide królowa
                                brytyjska czy nabywcy wspomnianych wyżej Bristolów za 150 tysięcy funtów
                                sztuka :D Taka ta Twoja argumentacja.

                                P.S.: Jeśli dobrze rozumiem, to zarabiasz na niemieckich budowach. Hmm, to
                                widać, że nie na handlu sztuką. Takich też znam - podorabiali się na szmatach z
                                chin itp. Też noszą wypasione zegarki (na widoku), rajcują się zajewielkim
                                spalaniem swoich aut a w knajpach płacą tak, żby wszyscy widzieli ile. Wasze
                                prawo :) Ja wolę typ Pani od Almery (benzynowa).
                                • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 20:11
                                  Masz strasznie szeroki rozstrzal znajomosci. Od przemytnikow do smietanki
                                  intelektualnej-) Zapomnialem jeszcze o ekscentrycznych milionerach w
                                  gradobiciach na LPG. Zaloze sie ze dla wiekszej "kontrowersyjnosci" nosza
                                  jeszcze biale skarpetki frotte do lakierowanych pantofli. Tak naprawde
                                  reprezentujesz jednak typowe myslenie Mlodszego Referenta ds. Malowaznych. Znam
                                  takich co opowiadaja jaki by mieli samochod, ale nie kupuja bo chca spac
                                  spokojnie ze im nie ukradna-)).
                                  Kupowanie dobrego samochodu i przerabianie go na gaz, to jak karmienie zlewkami
                                  swojego psa. Jedno i drugie daje oszczednosci, a jest niczym innym jak zwyklym
                                  zasranstwem. Pewnie jeszcze podbierasz z firmy mydlo w plynie i papier
                                  toaletowy?
                                  Na przyszlosc zebys sie nie wyglupil w towarzystwie to wiedz ze najdrozsze
                                  zegarki nie sa wypasione. W zasadzie najdrozsze zupelnie nie rzucaja sie
                                  laikowi w oczy. Te z odtwarzaczem MP3 ktore ci sie podobaja to tani fajans.
                                  W knajpach place prawie zawsze karta.
                                  Nie zarabiam na niemieckich budowach, ale jak slusznie zauwazyles marszandem
                                  (trudne slowo) tez nie jestem. Samochod mam dokladnie taki jakiego potrzebuje i
                                  spalanie bylo ostatnia sprawa jaka analizowalem przed zakupem. Nie stalem przed
                                  dylematem typu" mam 20 tysiecy zl, co mam kupic?".
                                  A Pani o ktorej wspomniales jezdzi Almera (widocznie takiego auta potrzebuje) i
                                  mimo wszystko przerobka na LPG pewnie jej nawet nie przyszla do glowy. Ma inne
                                  rzeczy na glowie niz oszczedzanie 121.30 pln miesiecznie.
                                  • swoboda_t Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 21:07
                                    Kupowanie drogiego auta na gaz czy klekota, albo niekupowanie w ogóle (woli
                                    zwykły, tańszy) jest wyłącznie sprawą właściciela i tylko takie małe Jędrusie
                                    jak Ty robią komuś z tego zarzut "zasraństwa" i oceniają innych po tym czym
                                    jeżdżą lub co tankują. Ludzie naprawdwe zamożni i z klasą nie muszą niczego
                                    nikomu udowadniać, a już na pewno nie samochodem. Nie dziwi mnie, że tego nie
                                    rozumiesz/nie chcesz zrozumieć - raper też by nie zrozumiał. Przemytników nie
                                    znam, milionerów we frotkach też nie (milionera z autem na gaz i dieslem
                                    wspomniałem wyżej). Takich, co sobie własne niedostatki wetują kasą i
                                    wyszydzaniem innych - owszem, bez satysfakcji. EOT, meczyk leci :D
              • gls1 Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 17:57
                Typowe irracjonalne wschodnioeuropejskie myślenie....
          • macgregor-72 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 19:33
            Co do pierwszej części Twojego posta to się w zasadzie zgadzam - samochód za 170tys ma charakter reprezentacyjny i zakładanie instalacji gazowej po prostu nie wypada, ale gdy mówimy o pojazdach o wartościach 10x mniejszej lub jeszcze tańszych, to często ich użytkownicy zakładają instalację po to aby za zaoszczędzone pieniądze na paliwie kupić węgla zamiast zbierać chrust, posmarować chleb masłem zamiast margaryną a na chleb położyć wędlinę lub szynkę zamiast mortadeli lub żeby w ogóle opłacało sie do pracy jeździć.
            co do szkodliwości dla samego silnika to instalacja gazowa nie powinna skrócić żywotności silnika bardziej niż o 10% (o ile w ogóle żywotność się skróci) a same świece czy przewody WN, które częściej trzeba wymieniać to nie sam silnik (nie jestem ekspertem w dziedzinie mechaniki a tylko użytkownikiem).
            A jeśli chodzi o sprawę tematu to jakoś wszyscy zapomnieli, że zawsze jesienią gaz drożał w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem i większą ilością propanu, który jest droższy od butanu.
            • roto Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 19:49
              Gó.. mnie w zasadzie obchodzi Twoje auto za 170tys jak byś napisał że za 0.5
              lub 1mln zł to co innego a tak to cienki bolek jesteś i w dodatku tępy żeby
              przy takim spalaniu nie zakładać gazu poza tym jak nie wiesz jak działa
              instalacja najnowszej generacji to nie pisz głupot o muleniu ty pewnie jesteś z
              tych którzy podjeżdżają na stację autem za 170 tys i tankują benzynę za 20 zł
              bo Ci się wydaje że jak wlejesz 10x20 to bedzie taniej niż 1x200 bo i takich
              snobów czesto spotykam dodam jeszcze że potrafią umyć cały wóz pod
              dystrybutorem gąbką do mycia szyb bo myjnia wychodzi zbyt drogo tak jak to
              zrobił pewien pan wczoraj ze srebrnego Bmw też za ok. 200 tys przynajmniej
              takie to Pany za siedem groszy jak mu tatuś furę kupi a syneczka nawet na
              myjnię nie stać wstyd !
              • macgregor-72 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:13
                Po pierwsze ja nie mam samochodu za 170tys, po drugie zawsze tankuję 1X100zł (więcej gazu nie wejdzie) zamiast 5X20zł chociażby ze względu na oszczędność czasu i pieniędzy (aby podjechać na stację z gazem samochód też parę kropel gazu spali).
                • macgregor-72 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:19
                  (aby podjechać na stację z gazem samochód też parę kropel gazu spali).
                  tu na końcu zapomniałem dodać ;-)
              • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:13
                Wyluzuj stary,taka frustracja jest zgubna dla zdrowia. Gdybym mial myc gabka
                samochod na stacji, gaz mialbym juz dawno. Piszesz o tym samym co ja. Najpierw
                ktos kupuje drogie auto, a potem nie ma na myjke, albo musi gaz zakladac. To
                podobny rodzaj obsranstwa. Zawsze napelniam zbiornik do pelna, a wlasnie czesto
                widze Sierry i Kadety tankujace LPG za 20 zl. Widzialem zreszta i za 10, ale to
                BMW bylo.
              • robert888 praca nalewacza bywa, jak widze stresująca 01.11.06, 20:15
          • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 19:42
            a-ndrzej napisał:
            Samochod ktorym obecnie
            > jezdze spala w miescie 20 litrow, a w trasie okolo 15l. Robie okolo 6k km.
            > miesiecznie. I
            I produkcja takich pojazdów trucicieli, powinna być prawnie zabroniona.
            • a-ndrzej Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:18
              Zawsze w protescie mozesz sie z kolegami przykuc do drzewa. Albo niech nie
              produkuja takich aut, albo niech wplaca 5 tysiecy na Wasza fundacje-) Znamy
              takich ekologow-oszolomkow.
              • mobile5 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:25
                a-ndrzej napisał:

                > Zawsze w protescie mozesz sie z kolegami przykuc do drzewa. Albo niech nie
                > produkuja takich aut, albo niech wplaca 5 tysiecy na Wasza fundacje-) Znamy
                > takich ekologow-oszolomkow.
                Andrzejku, stuknij się w swoją nadętą łepetynkę i zastanów się, dlaczego za
                przewożenie nawet najważniejszego tyłka mamy wdychać smrody z 20l na każdych 100km.
        • primo555 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:55
          Pajac jestes i tyle.
          STAC mnie na benzyne i dlatego nie mam gazu w samochodach
    • sakhal Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:15
      Ludzie udajecie cwaniakow bo teraz benzyna za 3.7zł i mozna odetchnac a gaz w
      sumie nie az tak duzo tanszy, ale na pewno nie raz zaskomleliscie gdy swego
      czasu dochodzila do 4.5zł a gaz byl po niecale 2 zł.
      Napewno nie raz przy kupnie samochodu zamarzyliscie sobie o modelu z lepszym
      silnikiem gdyby "nie to spalanie" itd.
      Sam jezdzilem swego czasu ponad 2 lata na LPG i z sentymentem wpspominam te
      chwile gdy za "do pelna" placilem 100zł.
    • expertyzer Pierdu pierdu. 01.11.06, 20:21

      Nie udawajcie wielkich szejków, że Wam wisi cena paliw. Że frajerzy itd.
      Już widzę, pewnie większość zbiera fakturki ,żeby odliczyć 10 groszy od
      podatku, a tutaj wielcy bogacze niby.
      • a-ndrzej Re: Pierdu pierdu. 01.11.06, 20:27
        Tak. Jako ze samochod mam zarejestrowany na firme zawsze biore fakture.
        Odliczam od niej 19% podatku.
        • swoboda_t Re: Pierdu pierdu. 01.11.06, 20:37
          No prosze - to jednak liczysz pieniadze i oszczędzasz. Ciekaw jestem jednego -
          Explorer nie spełnia warunków ustawy o VAT uprawniających do odliczania podatku
          w cenie paliwa. Czyżbyś brał fakturki na jakiegoś Żuczka?? :)
          • sakhal Re: Pierdu pierdu. 01.11.06, 20:45
            A czy jezdzac prywatnie tez odliczasz sobie VAT od rachunkow za paliwo ?

            pytanie retoryczne
          • mobile5 Re: Pierdu pierdu. 01.11.06, 20:49
            Pisał o 19% kosztów, nie o vat. Użytkowanie samochodu prywatnego do celów
            służbowych.
            • swoboda_t Re: Pierdu pierdu. 01.11.06, 20:55
              Słuszna uwaga - mój błąd :P
          • mobile5 Re: Pierdu pierdu. 01.11.06, 20:53
            Oszczędzanie na paliwie to obciach, dmuchanie kosztów to zaradność. Taka
            andrzejkowa filozofia.
            • a-ndrzej Re: Pierdu pierdu. 01.11.06, 21:03
              Nie jezdze juz od dosc dawna Explorerem. Mam Dodge Durango 5,7 Hemi.
              Auto jest w wersji osobowej, wiec nie odliczam Vatu tylko podatek dochodowy.
              Nie wiem gdzie napisalem o dmuchaniu kosztow? Po prostu jak jade sluzbowo,
              biore fakture za paliwo, odliczam jej koszt od podatku. Wszystko zgodnie z
              prawem. Dmuchanie kosztow to dawanie panu na CPN 20 zl zeby wysawil lewa
              fakture, albo kupowanie papieru toaletowego do domu z faktura na firme.
              Widzialem takich i oni maja gaz w samochodzie.
    • foreks Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 20:58
      nie chce mi sie czytac calego watku, ale podpowiem od siebie, iz nie zaluje
      panow rodakow, co jeepy i inne wielkie wielolitrowe wylansowane przez
      amerykanski przemysl bezuzyteczne pojazdy zakupili, by sasiadowi pokazac, ale na
      gaz przerobiwszy uprzednio. nie zal mi rowniez fanatykow subaru doladowanych, co
      imprezy gt czy rs na gaz przestawiali. a zal mi taksowkarzy.
    • primo555 Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 21:03
      Jakis pajac napisal ze niby nie mam gazu, bo mnie nie stac.
      Samochody sa przystosowane do etyliny a gaz to zamiennik. Gaz to pozorna
      oszczednosc, znam osobiscie osoby ktore kupily samochody powyzej 100tys zl,
      zamontowaly gaz, minely cztery lata i juz tych samochodow nie maja,
      posprzedawali gdyz byly ciagle problemy z silnikami, a to sonda lambda, a to
      parownik, a to filtr, problemy z zapalaniem, problemy z komputerem, za wysokie
      obroty silnika itd. Goscmi w warsztatach samochodowych byli bardzo czesto, a
      jak klneli hehe.
      Na poczatku jk mowilem zeby nie zakladali gazu to mnie wysmialali, no i w koncu
      przyznali mi racje , nigdy wiecej gazu.

      Nie chce gazu nawet gdybym mial tankowac za darmo !!!

    • habudzik Re: Autogaz drożeje jak najęty 01.11.06, 21:17
      I bardzo dobrze !!!!
    • macio255 Myślicie, że gdyby w Polsce ceny paliw były 02.11.06, 13:49
      porównywalne z cenami w zachodnich krajach europy (bo do nich podobnież lubimy
      się porównywać), to ktoś zakłądałby gaz do auta, jeśli miałby benzynkę po 1zł?
      W Anglii macie paliwa po niecały funt. Zarabia się 1500-2000 funtów.
      W Polsce zarabia się 1500- 2000 zł a ceny paliw są na poziomie 4 zł. Więc 4
      razy drożej. Resztę sami sobie dopowiedzcie.
      Pozdrawiam
      • swoboda_t Re: Myślicie, że gdyby w Polsce ceny paliw były 02.11.06, 14:15
        W jeżdżeniu klekotem czy na gazie chodzi o oszczędnośc - i tyle. Ameryki nie
        odkryłeś. Ale skoro już pytasz - samochody na LPG jeżdżą w prawie całej
        Europie, Korei, Japonii, Australii. Nawet w Kanadzie można takie spotkać.
        Rachunek ekonomicnzy to bynajmniej nie polski wynalazek :)
        • macio255 Re: Myślicie, że gdyby w Polsce ceny paliw były 02.11.06, 14:47
          > W jeżdżeniu klekotem czy na gazie chodzi o oszczędnośc - i tyle. Ameryki nie
          > odkryłeś. Ale skoro już pytasz - samochody na LPG jeżdżą w prawie całej
          > Europie, Korei, Japonii, Australii. Nawet w Kanadzie można takie spotkać.
          > Rachunek ekonomicnzy to bynajmniej nie polski wynalazek :)

          Poważnie??? Ja myślałem, że chodzi o to że ma się za dużo miejsca w bagażniku i
          wstawia się butlę z gazem.
          A teraz poważnie. Nie byłoby tego podejrzewam na tak szeroką skalę jak w Naszym
          Kraju, gdyby różnica w cenach nie wynosiła prawie 2 jednostek monetarnych. na
          zachodzie mamy 0,5 około za gaz i 1 za benzynę. Gdyby w polsce było 1 za
          benzynę to ilu by było tzw "gaziarzy". Ja bym pierwszy wypier...lił ten bojler
          z bagażnika.
          Niestety na razie przy moich zarobkach muszę pozostać przy opcji dual power, bo
          do roboty trzeba czymś dojechać, a na miejscowy PKM nie ma co liczyć-testowałem-
          nadal bez poprawy.
          Pzdrawiam.
      • habudzik Re: Myślicie, że gdyby w Polsce ceny paliw były 02.11.06, 15:34
        macio255 napisał:

        > porównywalne z cenami w zachodnich krajach europy (bo do nich podobnież lubimy
        > się porównywać), to ktoś zakłądałby gaz do auta, jeśli miałby benzynkę po 1zł?
        > W Anglii macie paliwa po niecały funt. Zarabia się 1500-2000 funtów.
        > W Polsce zarabia się 1500- 2000 zł a ceny paliw są na poziomie 4 zł. Więc 4
        > razy drożej. Resztę sami sobie dopowiedzcie.
        > Pozdrawiam

        Było do szkoły chodzic . Wtedy zarabiałbyć na litr paliwa tyle co angol .
        • macio255 Taa, jasne, a gdybym się urodził w angolii... 02.11.06, 18:47
          > Było do szkoły chodzic . Wtedy zarabiałbyć na litr paliwa tyle co angol .

          ...to by dopiero było..
    • polokokt Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 14:40
      eh, fajni sa niektorzy forumowicze GW. Oczywiscie domyslam sie ze czesc to
      osoby ktore sie nudza wiec napisac cos musza, niekoniecznie na temat. Spoko,
      mamy wolnosc slowa.
      Ale ja chcialem o konkretach
      Po pierwsze jak już ktoś trafnie zauważył zainstalowanie instalacji LPG w aucie
      musi być poparte rachunkiem ekonomicznym. Zakładanie instalacji gazowej, żeby
      zarobić 100 PLN albo wyjść na przysłowiowe "zero" i sprzedać auto mija się z
      celem. Jak sie założy instalacje to w ramach tego że się coś zainwestowało,
      żeby mieć pewne oszczędności dobrze aby na tym zarobic (ja założyłem sobie że
      jak włożyłem 2000 PLN w instalacje to mój kaklkulator w którym licze wszelkie
      koszty powinien pokazać kwote około 5 - 6 tyś pln na + w stosunku do używania
      auta na benzynie, wtedy uznam, że to była w pełni trafna inwestycja. Obecnie
      jestem deczko ponad 4 tyś pln na +.
      Po drugie, jak każdy system zasilania silnika musi być założony dobrze. jak w
      fabryce założą źle układ zasilania benzyna to wiadomo, że będzie on działał
      źle. Tak samo z instalacją gazową. Trwałość silnika.. Pewnie się i zmiejsza, z
      racji choćby większej temperatury spalania, ale... o ile? o 10% ? Znam auta
      które mają przebiegi po 450 tyś km z tego na gazie, na najprostrzej z możliwych
      instalacji , przejechały gruuubo ponad 200 tyś km i praktycznie nic im sie nie
      popsulo. Więc nawet jeśli mój silnik do głównego remontu zamiast 500 tyś km
      przejdzie tylko 450 tyś km to w sumie jest to nieduża różnica, a
      przypuszczalnie zanim do togo momentu dojade to oszczędnosc na gazie będzie tak
      duża że z tej kupki kupie nowy silnik nie bawiąc się w remont starego.
      Po trzecie, auto na gazie, tak jak i auto zasilane benzyna wymaga pewnych
      zabiegów serwisowych. należy przestrzegać okresów przegldów, wymiany pewnych
      części eksploatacyjnych. I wtedy jeśli instalacja byłą założona dobrze i jest
      regularnie cały samochód serwisowany (nie tylko instalacja LPG) to szansa, że
      coś się będzie psuło jest minalmalna, a nawet jak coś wyjdzie to będzie to
      naprawa kosmetyczna a nie generalny remont silnika.
      Po czwarte do osób które przedłużają sobie męskość samochodem. Instalacja LPG
      to nie jest nic obowiązkowego. Jest to sprawa dobrowolna. Czy jest to śmieszne
      czy poniżające ciężko powiedzieć. W społeczeństwie wiele było już przypadków
      wyniesienia na piedestał czynności/zachowań żenujących za to ganienie postaw
      pozytywnych. Przerobienie auta na gaz wprowadza oszczedności, dla niektóreych
      dość znaczące. Ponieważ nie żyjemy w państwie ogólnie midem płynącym, to ja to
      traktuje jako swoistego rodzaju inwestyjce. Jedni w ramach inwestycji kupują
      dzialkę, dom, akcje, monety czy cokolwiek innego, a ja
      oszczedzam/pomnażam/powoduję że mam więcej kasy, przy pomocy używania LPG. Jak
      na razie sposób dla mnie sprawdzony bo z każdym miesiącem jestem kilka stówek
      do przodu. Cóż jednemu po te kilka stówek chce się schylić a drugi uzna to za
      nieprzystające tak kulturalnemu i elokwentnemu człowiekow. Ja tam nie pogardzę,
      żadnym groszem. A jak ktoś ma zadużo to chętnie podam numer konta, żeby mnie
      wspomógł.
      Pozdrawiam
      • go-polska-go Re: Autogaz drożeje jak najęty 02.11.06, 23:02
        Mialem 3 fury na gaz. Vectra 1.8, Xantia (pastikowy kolektor) 1.8 oraz obecnia
        stara Buma 1.8 Wszedzie instalka II generacji, za okolo 2000 zl. Nie powiem,
        inwestycje sie zwracaly, ale zeby bylo zawsze pieknie to raczej nie. Silnik nie
        zawsze dobrze znosil instalacje.
        Jak ktos dojezdza do pracy autem (bo nie ma innego wyboru) to kazdy grosz sie
        liczy.
        ps.
        we Francji gaz po 0.71 E
Inne wątki na temat:
Pełna wersja