Dodaj do ulubionych

Konserwacja nadwozia

03.11.06, 21:51
Pozdrawiam wszystkich skodziarzy!!
Czy ktoś ma jakiś fajny wosk na swoje autko?Ja mam tylko szampon z woskiem ale chciałbym też je trochę popucować i nie wiem co wybrać. Pytałem w salonie skody ale oni tam nic nie mają oprócz szamponu. Jeśli ktoś ma jakiś i jest z niego zadowolony proszę o poradę z góry dzięki
Obserwuj wątek
    • dx771 Re: Konserwacja nadwozia 04.11.06, 08:45
      Ja polecam wosk firmy Amway. Kosztuje ok. 45 zł. a wystarczy na kilka lat. Łatwo
      sie stosuje i jest bardzo trwały - widać to po deszczu. Poszukaj dystrybutora.
      • tmeczkow Re: Konserwacja nadwozia 04.11.06, 11:01
        Do konserwacji nadwozia użyłem mleczka do polerowania, które jednocześnie ma
        właściwość zabezpieczającą. Lakier zrobił się:
        -piękny, jak z salonu; udało się nawet całkowicie wypolerować rysy po krzakach;
        -gładki, ponieważ starł się brud, którego nawet gąbką nie dałem rady zmyć;
        -woda po tym zabiegu zbierała się na lakierze w piękne, wypukłe krople,
        zlewające się z samochodu natychmiast po ruszeniu.
        Nakłada się to szmatką, chwilę czeka i poleruje mikrofibrą. Super. Polecam.
        Nazwę podam później, ponieważ muszę sprawdzić w garażu. Jeśli chcesz efekt
        zobaczyć na zdjęciu, podaj adres mailowy.
        Pozdrawiam.
        • x-man6 Re: Konserwacja nadwozia 04.11.06, 11:25
          tmeczkow napisał:

          > Do konserwacji nadwozia użyłem mleczka do polerowania, które jednocześnie ma
          > właściwość zabezpieczającą. Lakier zrobił się:
          > -piękny, jak z salonu; udało się nawet całkowicie wypolerować rysy po
          krzakach;
          > -gładki, ponieważ starł się brud, którego nawet gąbką nie dałem rady zmyć;
          > -woda po tym zabiegu zbierała się na lakierze w piękne, wypukłe krople,
          > zlewające się z samochodu natychmiast po ruszeniu.
          > Nakłada się to szmatką, chwilę czeka i poleruje mikrofibrą. Super. Polecam.
          > Nazwę podam później, ponieważ muszę sprawdzić w garażu. Jeśli chcesz efekt
          > zobaczyć na zdjęciu, podaj adres mailowy.
          > Pozdrawiam.

          W 100% zgadzam się z Podmiotem Lirycznym., który opisuje swoje przeżycia i
          wrażenia estetyczne, twierdząc, że jeżdził skodą po krzaczkach i coś jeszcze
          o "pięknych wypukłych kroplach zlewających się.
          Gratuluję Panie Kolego!
          Gratuluję Panu zarówno zarówno Odwagi (ja nie odważyłbym się nigdy jeździć po
          kraczkach moim 20 letnikm golfem), jak i Głębi Uczuć jakimi obdaża Pan swoją
          Skodę.
          Wzruszył mnie zwłaszcza opis owych kropli...
          e
        • cicik3 Re: Konserwacja nadwozia 05.11.06, 13:56
          mój adres to krasnaldoc@wp.pl dzięki za pomoc dodam, że autko ma pół roku i unikam jakichkolwiek past z proszkiem do połysku lakieru (proszek ścierny) ponieważ nie chcę zniszczyć lakieru z góry dzięki za pomoc
          • trull Re: Konserwacja nadwozia 06.11.06, 07:12
            jeśli auto ma pół roku to woskowanie nie jest potrzebne, szampony z woskiem
            wystarczą. ja mam fabkę ponad dwa lata i jeszcze nie woskowałem, zacznę w
            przyszłym roku.
            • tmeczkow Re: Konserwacja nadwozia 07.11.06, 10:58
              Zgadzam się, że nie ma co przesadzać.
              Jednak można od czasu do czasu obejrzeć karoserię pod żarówkę, przejechać dłonią
              po lakierze. Jeśli lakier jest szorstki i są na nim jakieś brudy, na przykład
              nalot lub rdzawe resztki czegoś niewiadomego pochodzenia, można pokusić się o
              odświeżenie.
              Poza tym dobrze jest woskować ciśnieniowo, ponieważ wówczas dociera się do
              miejsc trudnodostępnych, w których może zalegać na przykład sól drogowa po
              zimie. Ponadto lakier nawoskowany jest mniej podatny na uszkodzenia w wyniku
              przylgnięcia soków z drzew lub ptasich kup.
              Pozdrawiam
    • tmeczkow Re: Konserwacja nadwozia 07.11.06, 23:09
      Cartec auto-cosmetic perfect polish. To chyba pełna nazwa. Ceny nie pamiętam,
      kilkadziesiąt złotych. Po wypolerowaniu całego auta sporo zostało, pewnie na dwa
      razy. Kupiłem to coś w sklepie z artykułami bhp.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka