Dodaj do ulubionych

Czy warto? - Peugeot 106 xn

25.11.06, 18:04
Witam !!

I odrazu proszę o pomoc ludzików, którzy mieli "do czynienia" z samochodzikiem Peugeot 106 xn. Mam okazję kupienia takiego okazu z roku 1992/93 160 tyś przejechanych km ciemnogranatowy w cenie 4400 (cena do uzgodnienia).

Warto kupić?
Czy te autka czesto odwiedzają mechaników (czy po tylu latkach się psują często)? Mają jakieś wady ukryte? Na co szczególnie zwrócić uwagę?
POMOCY Autko spodobało mi się - ale może dać sobie spokój z nim?
Jak myślicie?
POZDRAWIAM :)
Obserwuj wątek
    • konrad.boryczko Re: Czy warto? - Peugeot 106 xn 25.11.06, 19:13
      Autko fajne, ale...
      1. Jezdzidelko, ktore ma juz 14 lat
      2. 260 kkm. przebiegu to juz padlina (nie pomylilem sie, to Tobie podano wartosc nierealna)
      3. Cena oslabia.
      4. Nie jest to auto tanie w serwisie (jaki silnik??? 1,0 czy 1,1 - inne pewnie nie).
      Zalezy do czego Ci toto potrzebne. Poziom bezpeczenstwa niewiele wiekszy od cienkocienko.
      Blizniaczym samochodem byl citroen ax i on ma zdecydowanie lepsza opinie. Zwlaszcza diesle.
      • karkochas Re: Czy warto? - Peugeot 106 xn 25.11.06, 19:43
        Przejechałem 106xn z 1993 roku jakieś 40 tysięcy. Sprzedałem ją 2 lata temu za
        5 000 z przebiegiem 163tys 4400 to w tej chwili raczej wygórowana cena. Co do
        niezawodności to byłem bardzo zadowolony, w czasie użytkowania wymieniłem tylko
        łożyska w kołach i silentbloki w przednim zawieszeniu. Miałem silnik 1.0 i w
        trasie udawało mi się zejść poniżej 5l. Ze 106 byłem tak zadowolony, że kupiłem
        sobie teraz bliźniaka - saxo. Napewno lepsza decyzja niż fiat cc/sc, komfort
        jazdy bez porównania wyższy.
    • trug Re: Czy warto? - Peugeot 106 xn 25.11.06, 19:37
      Nie warto. Warto natomiast każdy, byle japoński. Może być nawet 25 letni. Nie
      do zajeżdżenia:)
    • ml_500 Re: Czy warto? - Peugeot 106 xn 25.11.06, 20:01
      osobiscie uwazam ze lepiej kupic fiata punto I.
      cena za tego peugeota wcale nie jest atrakcyjna
      reszta zreszta tez. szukaj dalej
    • kromecka sprostowanie 25.11.06, 20:30
      konrad.boryczko
      Jeździdełko stare, ale tylko teraz mnie na takie stać.
      Cenę można uzgodnić, w komisie dają na niego (nie powiedzieli ile, cene będziemy ubijać przy realnym kupnie) dosyć spory upust (cena do uzgodnienia).
      Silnik 1.0 - też drogi?
      A samochodzik potrzebny do "spraw pierwszorzędnych" (zakupy, wyjazd do rodziny, za miasto) w każdym razie NIE! do "piłowania" silnika i wypadów 1000 km w przestworza.


      karcho :) dzięki za wyrażenie opini o eksploatacji autka, przecież najważniejsze są relacje kierowców którzy dany model i marke użytkują :):)

      trug - jakbym chciała "japończyka" to bym się o niego nie pytała :) i oglądała za Hondą ;)

      ml_500 no być może i lepiej szukać. :) A jeździłes Peugeotem 106 xn? czy tylko z osobistych uwag mi radzisz?





      CZekam na dalsze inFo :) pozdrawiam wszystkich i dziękuję za opinie :)
      • konrad.boryczko Re: sprostowanie 25.11.06, 21:08
        Jesli tak, to:
        Komis: auto krajowe czy sprowadzone? Jesli komis i krajowe... Poczytaj watki o komisach.
        Do takich zastosowan nada Ci sie wszystko co male. Nie musi to byc 106. Nie musi byc 14 - letnie.
        Silnik 1,0 pamieta epoke flower-power. AFAIR.
        Uprzedzajac - nie mialem nigdy 106. A dokladniej nigdy nie malem czegos mniejszego niz dwa numery wyzej. Natomiast takie toczydelka mialo kilku znajomych. Podobno 1,0 ma problem z podjechaniem pod strome gory. Ale przeciez relacje z drugiej reki nie sa modne na forum:)
        • karkochas Re: sprostowanie 25.11.06, 21:22
          silnik TU to konstrukcja z końca lat osiemdziesiątych, bezproblemowy i
          zaskakująco żwawy jak na tą pojemność. Mimo wszystko polecam 1.1
          • kris_kelvin miałem dwie 106 tki 25.11.06, 22:27
            Miałem 2 106tki.
            Jedna z przed liftingu drugą po. Obie wersje 1.0 benzyna na wtrysku 50 KM.
            Przede wszystkim ostroznie z opiniami ludzi którzy niegdy nie mieli tego
            samochodu.
            106 to blizniak Saxo a nie AXa.

            Co do konkretów. Silnik jak dla mnie zaskakujaco dynamiczny i zrywny pod
            warunkiem ze jezdzi sie samemu lub z jednym pasazerem. Bardzo oszczedny na
            trasie spalił przy dynamicznej jezdzie ponizej 4,5 l. W miescie 5,5 l.
            Zawieszenie komfortowe i niezłe na zakretach choc auto sie przechyla. Trwałosc
            nieco ponizej przecietnej ale niskie ceny czesci.
            Wnetrze: ja miałem XN a potem Sketch. Tyle ze ten Xn był jakis bogatszy bez
            gołych blach na drzwiach i z tylnimi zagłowkami i dzielona tylnia kanapa nie
            wiem jaki jest twoj XN. Sketch był jeszcze lepszy miłe ciepłe kolory. Plastiki
            twarde jak diabli ale zakakujaco solidnie zmontowane. Tragiczna tylnia kanapa -
            kolana pod brodą. Słabe fotele - małe i miekkie.
            Zwróc uwage na hamulce. Zazwyczaj kiepsko biegi wchodzą - cóż tanie auto.

            Generalnie jedno z milej wspominanych przeze mnie aut. Bezawaryjne ale wymaga
            regularnego seriwsowania.
            Rozbiłem drugiego na latarni szkoda bo fajny był. Poduszka odpaliła prawidłowo.
            • incoqnito 1x 106 tka 25.11.06, 22:45
              możesz wierzyc lub nie ale znajomy ma od prawie 3 lat - sprowadzony.
              93 3D i nic nie wymienił <brak uszkodzeń> tylk oexploatacja.

              samochó prosty konstrukcyjnie ale o Niebo lepszy od
              CC/SC/Tico/Matiz/Starlet/swifta.

              licz sie z przebiegiem koło 200tyś wymianami tarcz i bębnów . łożysk ale za
              taka cenę nic lepszego nie kupisz.

              a 106/306/ax/saxo są to udane samochody z dobrymi silnikami diesla i
              benzynówkami.

              mój dobry kumpel miał ax z 93 zrobił nim ponad 300tyś silnik remont i jeździł
              by dalej gdyby nie kobiueta co wjechała w bok - kasacja.

              owszem są usterki ale kazdy samochód może miec swoje słabe punkty - jak
              człowiek i tylk ozalezy jak popzredni właściciel-e o niego dbali.

              nie zgodze sie z opinnią że starletki sa takie małokłopotliwe.

              bzdura - nikt niczego nie zagwarntuje ci w 12letnim wozie i niezaleznie jakiej
              byłby on marki i kraju produkcji. wszystko się zużywa tak samo.

              ja poelcam bo sa to samochody ładne jak na swój wiek.
    • radexior Re: Czy warto? - Peugeot 106 xn 26.11.06, 10:49
      Ja właśnie takowym jeżdżę z rocznika 94/95, też ciemnogranatowym:) Jest duża różnica miedzy 1.0 a 1.1 (ja mam ten większy, 60KM). Tak jak u kogoś wyżej jedyne co wymieniałem to tarcze, łożyska i wahacze. A przejechane mam już ponad 200tyś (z czego 190 w Niemczech, wiec pewnie dlatego tak się trzyma)!
      Jeśli byś się z komisem nie dogadała to zapraszam do mnie, akurat chce sprzedać moje lwiątko. Jest w bardzo dobrym stanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka