Dodaj do ulubionych

Nissan Note czy Citroen C4?

30.11.06, 21:46
Oba mi się bardzo podobają (Note chyba bardziej). Obecnie oba (w zw. z
promocjami) z silnikiem 1,4 są w podobnych cenach z tym, że C4 jest o 100 kg
cięższa.
Wyposażenie niemal identyczne z jedną różnicą na korzyść C4 - ma kurtyny
powietrzne.
Zaliczyłam jazdy próbne obydwoma i nadal mam dylemat. C4-ka wydaje mi się
generalnie solidniejsza i chyba ma lepsze zawieszenie, ale za to widoczność
pozostawia wiele do życzenia.
Note spodobał mi się od pierwszego wejrzenia, m.in. dlatego, że siedząc w nim
widzę WSZYSTKO (doskonała widoczność do tyłu, wielkie boczne lusterka, a z
przodu wystające "bąble" reflektorów). Ale - podczas jazdy próbnej miałam
wrażenie, że jadę mało solidnym autkiem, taką "puszeczką".

No i najważniejsza wątpliwość - ew. usterkowość. Czytam opinie użytkowników
C4-ki i na kilkanaście pozytywnych zdarza się jedna zła, ale aż tak, że włos
się jeży na głowie. Poza tym, w kabinie nie ma "normalnych" zegarów tylko
wyświetlacze wszelakie i tak na chłopski rozum mi się wydaje, że np.
elektroniczny wskaźnik prędkości może psuć się częściej niż tradycyjny
zegar.
Note to model tegoroczny, więc trudno stwierdzić, czy coś się w nim często
psuje, ale wieść gminna niesie, że Nissan to generalnie marka godna zaufania.
Jakieś rady? Sugestie? Bedę wdzięczna...

Obserwuj wątek
    • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 30.11.06, 21:57
      Nie znam C4, za to Note w tym roku kilkoma różnymi kilka (może już kilkanaście)
      tys. km zrobiłem. Więc jakby co - to pytaj.
      Aha - nic się nie popsuło, jeśli chcesz wiedzieć;)
      Generalnie to całkiem inne auta (chyba że o Picasso mówisz, ale chyba nie?), bo
      C4 to kompakt a Nissan to... takie skrzyżowanie kompakta, małego auta i
      minivana;)
      Ale trzeba przyznać, że dość im wyszło to skrzyżowanie, nie zawsze tak się to
      kończy dobrze:)
      • koljax Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 13:16
        NIssan Note to chyba bardziej odpowiednik np. opla merivy a nie jakigokolwiek
        kompakta (a ten - tzn. meriva - jest na bazie corsy), ale moze sie myle ?
        • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 14:11
          koljax napisał:

          > NIssan Note to chyba bardziej odpowiednik np. opla merivy a nie jakigokolwiek
          > kompakta (a ten - tzn. meriva - jest na bazie corsy), ale moze sie myle ?

          Nie, nie mylisz się: dokładnie tak!
          Konkurenci Note, to właśnie Meriva, Fiat Idea, Honda Jazz (choć mniejsza), Ford
          Fusion(?), no i... Skoda Roomster w sumie. Ona jest większa, ale też... droższa
          (wyraźnie).
          • koljax Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 14:26
            Wiec dla mnie odpowiedz bylaby oczywista, lepiej kupic samochod klasy kompakt
            (choc nie wiem czy akurat zdecydowalbym sie na C4...).
    • 1realista Re: Nissan Note czy Citroen C4? 30.11.06, 23:10
      pytanie włąściwie więcej miasta czy trasy Bo jak miasto to lepiej wybrać widoczność ( nissan) a jak trasy to wygoda ( C4). To tyle suchej kalkulacji. :-)))
      • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 30.11.06, 23:32
        1realista napisał:

        > pytanie włąściwie więcej miasta czy trasy Bo jak miasto to lepiej wybrać
        widocz
        > ność ( nissan) a jak trasy to wygoda ( C4). To tyle suchej kalkulacji. :-)))
        >

        Widać, że Nissanem nie jeździłeś, a przynajmniej Note. Powtarzasz tylko -
        bezkrytycznie - to co "się powiedziało" również nie jeżdżącemu w trasę, a
        testującemu Note - prezenterowi Rentgena w TVNTurbo.
        Bez bicia przyznaję, że wierzyłem mu, że "Note nie nadaje się na długie trasy"
        dopóki... nie pojechałem w taką parotysięczną. I byłem bardzo zaskoczony, że
        nie jechało się gorzej niż dobrym kompaktem, a pod pewnymi względami nawet
        lepiej!
        Szczerze polecam, nie tylko do miasta (idealny ze względu na widoczność oraz
        niewielkie gabaryty zewnętrzne) jak i na długie trasy (duży rozstaw osi i
        znakomite wyciszenie szumów powietrza przy wysokich prędkościach).
        • 1realista Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 00:18
          w moje odpowiedzi kierowałem sie jedynie odczuciami autorki watku. Skoro tak postrzega ze jeden jest wygodniejszy a drugi lepszy do manewrów...
          Ja wychodze z zasady wlasnie "czucia sie wewnątrz auta" bo to ma kluczowe znaczenie. Bo co komu po jexdzić w niezawodnym aucie skoro sie go nieznosi lub czuje sie dyskomfort związany z jazdą czy manewrami.
          • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 09:19
            1realista napisał:

            > w moje odpowiedzi kierowałem sie jedynie odczuciami autorki watku. Skoro tak
            po
            > strzega ze jeden jest wygodniejszy a drugi lepszy do manewrów...
            > Ja wychodze z zasady wlasnie "czucia sie wewnątrz auta" bo to ma kluczowe
            znacz
            > enie. Bo co komu po jexdzić w niezawodnym aucie skoro sie go nieznosi lub
            czuje
            > sie dyskomfort związany z jazdą czy manewrami.

            A to oczywiście i zgadzam się. Takie obiektywne odczucia subiektywne -
            indywidualne;)
      • piotr33k2 Re: Nissan Note czy Citroen C4? 30.11.06, 23:33
        a ceny jakie? bo jeżeli podobne to bym jednak wybrał nissana,jest bardziej
        uniwersalny no i jednak mniej straci na wartosci kiedy przyjdzie ci pora go
        sprzedać.
        • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 00:01
          piotr33k2 napisał:

          > a ceny jakie? bo jeżeli podobne to bym jednak wybrał nissana,jest bardziej
          > uniwersalny no i jednak mniej straci na wartosci kiedy przyjdzie ci pora go
          > sprzedać.

          Ceny chyba podobne - nie znam aktualnych ofert, ale zwykłe "looknięcie" do netu
          na strony citröena i nissana wystarcza, żeby - po wzajemnym znoszeniu się
          chorych cen francuskich minus kolosalny rabat (też francuski) - wychodziło coś
          około od ~45.000 zł wzwyż. Z tym że niby francuz ciut gorzej wyposażony, a na
          nissana dłuższa gwarancja.
          Jak to jest dokładnie najlepiej byłoby spytać samemu w ASO... na nissana nie
          wiem jaka promocja jest i czy jest - ale pewnie coś tam jest, skoro się rok
          kończy:)
          W sumie z jednej strony fajne takie kupowanie pod koniec roku: rabaty,
          dodatki... Z drugiej strony trzeba brać co jest (i koniec) czy się podoba czy
          nie no i... za m-c auto będzie rok starsze:/
          • uki145 Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 00:17
            Witam ! fanem francuskiej motoryzacji nie jestem ,ale trzeba obiektywnie
            przyznac jeden fakt.citroen i peugeot oferuja duzo za małe pieniadze. prosty
            przyklad C4 1.6 16v VTR .niezły silnik ,2 poduszki ,pełna elektryka
            (centralny ,wlektryczne szyby ,lusterka ) ,tempomat,sw
            przeciwmgielne ,klima :cena 49 tys zł za wersje 3d. auto ładne ,ze sprawdzonym
            i prostym w serwisie zawieszeniem .nawet fiat nie serwuje tak niskich cen za
            stilo ,a inna konkurencja chce conajmniej 10 tys żł wiecej . Pozdarwiam Łukasz
            • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 09:22
              uki145 napisał:

              > Witam ! fanem francuskiej motoryzacji nie jestem ,ale trzeba obiektywnie
              > przyznac jeden fakt.citroen i peugeot oferuja duzo za małe pieniadze. prosty
              > przyklad C4 1.6 16v VTR .niezły silnik ,2 poduszki ,pełna elektryka
              > (centralny ,wlektryczne szyby ,lusterka ) ,tempomat,sw
              > przeciwmgielne ,klima :cena 49 tys zł za wersje 3d. auto ładne ,ze
              sprawdzonym
              >
              > i prostym w serwisie zawieszeniem .nawet fiat nie serwuje tak niskich cen za
              > stilo ,a inna konkurencja chce conajmniej 10 tys żł wiecej . Pozdarwiam
              Łukasz

              Coś mi tu śmierdzi reklamą...
              Sugerujesz, że niby nissan ma "nieproste zawieszenie"? Albo że jest dużo
              droższy? Nie wiem czy czasem nie jest... tańszy. A to powyżej śmierdzi
              kryptoreklamą.
              I co to jest "inna konkurencja"?
              Jak to rozumieć - że zostały ci na stanie jakieś C4 i trzeba wcisnąć czy
              jak?;)))
            • wielki_czarownik Ceny francuzów 01.12.06, 11:40
              Jak chcesz zobaczyć co to znaczy dużo za rozsądne pieniądze to zerknij np. na ofertę Suzuki. Dla przykładu Liana kosztuje tyle co C4 3d, ale pod względem wyposażenia bije go na głowę (4 PP, klima, ABS, EBD, elektryczne szyby, elektryczne i podgrzewane lusterka, podgrzewane fotele, przeciwmgielne, alarm, radio Clarion z CD etc.)
    • happy_em Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 08:28
      Obecnie oba kosztują koło 50 tys. (po rabatach: u Citroena 18 800, w Nissanie
      4090).
      A jeśli chodzi o to, gdzie będę samochodu używać - głównie w mieście. Raz na 2-
      3 tygodnie jeżdżę do rodziców (200 km w jedną stronę).
      Na dłuższe wyjazdy typu wakacje jest w domu drugie, większe auto.
      Acha, wersja 3-drzwiowa nie wchodzi w grę ze wzg. na małą pasażerkę na tylnym
      siedzeniu.

      Ale mam jeszcze jedne pytanie, bo widzę, że nie zwróciliście na to za bardzo
      uwagi: czy kurtyny mają duże znaczenie? Bo w C4-ce są, w Nissanie - niestety
      nie.
      • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 09:24
        happy_em napisała:

        > Obecnie oba kosztują koło 50 tys. (po rabatach: u Citroena 18 800, w Nissanie
        > 4090).
        > A jeśli chodzi o to, gdzie będę samochodu używać - głównie w mieście. Raz na
        2-
        > 3 tygodnie jeżdżę do rodziców (200 km w jedną stronę).
        > Na dłuższe wyjazdy typu wakacje jest w domu drugie, większe auto.
        > Acha, wersja 3-drzwiowa nie wchodzi w grę ze wzg. na małą pasażerkę na tylnym
        > siedzeniu.
        >
        > Ale mam jeszcze jedne pytanie, bo widzę, że nie zwróciliście na to za bardzo
        > uwagi: czy kurtyny mają duże znaczenie? Bo w C4-ce są, w Nissanie - niestety
        > nie.

        Kurtyny chronią głowy przy uderzeniu bocznym. Generalnie nie są potrzebne,
        poduszki też nie są potrzebne, bo auto nie służy do rozbijania się. Niestety,
        nie mamy wpływu czy ktoś inny w nas nie wjedzie - więc w sumie lepiej mieć.
        Ale jak dla mnie to nie jest najważniejsze kryterium wyboru. Dość ważne, ale
        nie najważniejsze.
        Ważniejsze, które auto Ci bardziej odpowiada.
        • uki145 Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 11:14
          Witam!kryptoreklama,dobre :-) gratuluje poczucia humoru ,w taki słoneczny
          dzien równiez mi dopisuje;-) note to auto innej klasy ,mniejsze,aale o sporych
          mozliwosciach kształtowania wnetrza ) :cena wyjsciowa wersji acenta z
          silnikiem 1.6 to 56 tys zł,powinny byc jakies upusty ,ale nie wiem co proponuje
          nissan.nie jestem pracowanikiem citroena ,stwierdzam jedynie ,jak najbardziej
          obiektywnie ,ze oferta tej firmy jest na prawde dobra ,a to nie sa dane
          wyssane z palca :wystarczy spojrzec w cennik i wyposazenie aut .nissan to inna
          klasa pojazdu ,jesli odpowiada Ci gabarytowo to dlaczego go nie konfrontowac z
          c4 ,jelsi cena bedzie identyczna. osobiscie wybrałbym jednak
          francuza .Pozdarwiam Łukasz
          • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 01.12.06, 11:28
            C4 i Note to faktycznie inne klasy.
            Ale żaden nie jest ani gorszy ani lepszy.
            Są INNE, więc trudno je bezpośrednio porównywać - tutaj zasadnicze znaczenie
            mają potrzeby właściciela.
    • simr1979 Cena minivana segmentu B.... 01.12.06, 14:31
      ...(Note) powinna jednak leżeć wyraźnie poniżej ceny hatchbacka segmentu C (C4).
      Jeśli tak nie jest (jak w dyskutowanym przypadku), to warto się jednak
      zastanowić, czy warto przepłacać...??
      • miszasty Re: Cena minivana segmentu B.... 01.12.06, 21:12
        simr1979 napisał:

        > ...(Note) powinna jednak leżeć wyraźnie poniżej ceny hatchbacka segmentu C
        (C4)
        > .
        > Jeśli tak nie jest (jak w dyskutowanym przypadku), to warto się jednak
        > zastanowić, czy warto przepłacać...??

        Hehe...:)) Powiedz to tym od Roomstera: on jest DROŻSZY niż kompakt;))))))))
        Wracają do przepłacania - warto pojeździć autem, o którym wydaje się takie (z
        założenia błędne, jeśli się nie jeździło, a tylko "widziało" i "słyszało")
        werdykty.
    • cc_2004 Re: bezpieczeństwo 02.12.06, 14:26
      Na pewno happy_em wzięła pod uwagę wyniki crash-testów EuroNCAP.
      Jeżeli nie, to przypomnę:

      CITROEN C4/NISSAN NOTE:
      zderzenie czołowe - 15 (94%) / 14 (88%)
      zderzenie boczne - 18 (100%) / 15 (83%)
      zabezpieczenie dzieci - 42 (86%) / 32 (65%)
      ochrona pieszych - 22 (61%) / 15 (42%)

      Pod każdym względem wygrywa tu Citroen, szczególnie w ochronie dzieci (a
      Nissana reklamuja jako auto dla rodzin z małymi dziećmi!).
      Nowsza konstrukcja (Nissan) jest słabiej zabezpieczona - boczny test na 83% -
      taki wynik to miały samochody 10 lat temu!
      • dx771 Re: bezpieczeństwo 02.12.06, 14:59
        No właśnie chyba najlepsze śą jednak kompakty, choć auta typu NOTE na pierwszy
        rzut oka zachwycaja. Ale po dłuższej analizie okazuje sie że kompakty sa
        bardziej odporne na podmuchy wiatru, mniej nimi kiwa, lepiej trzymają sie drogi,
        są bezpieczniejsze, oszczedniejsze itp. ja też byłem zafascynowany NOTE a teraz
        na spokojnie mój entuzjazm powoli opada .
    • misza36 Re: Nissan Note czy Citroen C4? 02.12.06, 16:49
      osobiscie bym zadnego z nich nie kupil a jezeli juz musisz to citroen jest
      ladniejszy na zewnatrz i w srodku
    • belus77 A co myslisz o C5 albo A6? 02.12.06, 16:50
    • happy_em Re: Nissan Note czy Citroen C4? 02.12.06, 17:00
      he, he :-) Ładne auta (zwłaszcza A6), ale trochę za drogie, jak na moje
      możliwości :-)
      Poza tym, jak już pisałam, nie szukam dużego auta (takie już mamy w rodzinie),
      tylko średniego.
      A testy NCAP oczywiście brałam pod uwagę. Generalnie, zdaję sobie sprawę, że
      Citroen pod wieloma względami jest lepszy, ale Note mi się jakoś tak od
      pierwszego wejrzenia spodobał :-)

      Na podjęcie decyzji daję sobie jeszce parę dni. Dziś jechałam po raz drugie
      Note'm i coś mi nie pasowało z zagłówkami, nie wiem, czy źle sobie ustawiłam,
      czy co? Miszasty, nie miałeś wrażenie, że coś jest z nimi nie tak?
      • miszasty Re: Nissan Note czy Citroen C4? 02.12.06, 21:11
        happy_em napisała:

        > czy co? Miszasty, nie miałeś wrażenie, że coś jest z nimi nie tak?

        Hmmm... no są INNE, ale spełniają swoją rolę: w innych autach mam je inaczej
        wyprofilowane, ale... to jedna z rzeczy (jak w każdym aucie bez wyjątku), do
        których trzeba się przyzwyczaić.
        Note ma mnóstwo zalet. Ma też wady. W ogólnym rozrachunku IMHO dość pozytywnie -
        również w kontekście ceny - wypada. Są już dostępne również używki - ASO
        wyprzedają auta demonstracyjne z bieżącego rocznika, z przebiegiem
        kilku/kilkunastu tys. km, jeśli Cię to interesuje.
        Jak Ci się podoba Nissan to bierz - to auto ma być dla CIEBIE a nie dla kogoś z
        forum!:) W ogóle prywatnie uważam, że w tej klasie (te mini-micro-vany, trudno
        to zakwalifikować sztywno) Note ma IMHO najlepszy bilans zalet i wad. I
        prowadzi się nie gorzej niż dobry kompakt (nie dotyczy Focusa i
        innych "wielowahaczowych z tyłu").
        A jak już wybierać, to NIE polecam diesla 68 KM 1,5 dci (katastrofa, jazda
        tylko spacerowa, acz ekonomiczna), do miasta 1,4, a jeśli ktoś chce poczuć moc
        również na trasie i przy załadowanym autku to idealny będzie 1,6/110 KM. Obydwa
        benzynowe ze zmiennymi fazami rozrządzu, więc nader elastyczne (jak na
        benzynę), oszczędne i dobrymi osiągami. Prywatnie polecałbym 1,6, ale to rzecz
        gustu.
        Fotele są baaaardzo wygodne, nawet na długie trasy. Nie wiem co chcesz
        wiedzieć, mogę odpowiedzieć - jak kupowaliśmy do firmy to trochę zjeździłem,
        teraz jeździ kto inny, ale sobie chwali. W ogóle podejście do Note to widzę z
        reguły jest takie, że wybrzydza ktoś, kto nawet w aucie nie siedział (przyznam
        szczerze, że zanim nie usiadłem to mi się strasznie... NIE podobał!) - potem
        jak się zacznie poznawać to auto, to tylko zyskuje.
        Citroena nie znam. Ale porównywanie aut - jak ktoś napisał - pod względem,
        że "się buja na zakrętach, bo wyższe" to trochę dziwne jest. C4 też się buja
        względem Porsche 911 - to znaczy, że trzeba brać 911?
        A co do testów ENCAP. Testy testami choć dobrze że są - ale jak się rąbnie przy
        120 km/h albo więcej, to robi się mniej istotne czy auto miało **** czy
        *****.;) A nawet jak rąbniesz przy 50 km/h to przeciążenia są tak duże, że
        nawet jeśli nic sobie nie połamiesz, to w obydwu autach odczujesz to boleśnie
        po przeciążeniu (kręgosłup). Auta nie służą do rozbijania - nawet te (jakby
        były) 7******* ;)
        A jak ktoś kupuje auto, za podstawowy lub jeden z głównych argumentów biorąc to
        czy ma 4 czy 5*****, nie zwracając uwagi na cenę, wygląd, wyposażenie, to niech
        od razu kupi taką wywrotkę 120-tonową.
        Albo zostanie w domu;)))) To taka lekka dygresja, nie do Ciebie. Ale nie trzeba
        jej komentować. Niech każdy zostanie przy swoim.
        • cc_2004 Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 02.12.06, 21:36
          czy może raczej w centrali?
          płacą ci za szeptany marketing?

          Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to zgadzam się, że przy 120 km/h jedna gwiazdka
          mniej ma małe znaczenie, ale teksty typu "samochód jest do jeżdżenia, a nie do
          rozbijania" nie świadczą za dobrze o ich zwolennikach.

          Note, to ciekawy samochód klasy B - lepszy chyba pod każdym względem od
          Fusiona, ale nie jest alternatywą wobec dobrego samochodu klasy C. Takie jest
          moje prywatne zdanie.
          • miszasty Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 02.12.06, 22:01
            cc_2004 napisał:

            > czy może raczej w centrali?
            > płacą ci za szeptany marketing?

            hehe - potraktuję to jako komplement:))))))))
            Nie pracowałem nigdy i nie pracuję w sumie w niczym nawet minimalnie związanym
            z przemysłem motoryzacyjnym:)
            Za to jeździłem już trochę autami, WIELOMA autami, potrafię wyczuć na co w
            aucie można sobie pozwolić a na co nie, widzę zarówno wady jak i zalety.

            > Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to zgadzam się, że przy 120 km/h jedna
            gwiazdka
            > mniej ma małe znaczenie, ale teksty typu "samochód jest do jeżdżenia, a nie
            do
            > rozbijania" nie świadczą za dobrze o ich zwolennikach.

            Zwolennikach jeżdżenia czy rozbijania?;))
            A tak poważnie - należy oczywiście zwracać na to uwagę, ale to tak jak kupować
            dom o trwałości 300 lat. I co z tego? Jak i tak nie dożyjesz? A to że dzieci w
            nim będą mieszkać, to wcale nie jest pewne, choć możliwe. To samo z rozbijaniem.
            W tym kierunku, niestety całkowicie nie z mojej, trochę też przeżyłem:/ Na
            marginesie takie auta fajnie się rozbija, ale w większości wypadków powyżej 50-
            60 km/h a w dużej części nawet poniżej - auto nadaje się do kasacji. Bo się
            wszystko "tak fajnie rozbija", że nie opłaca się naprawiać (oczywiście Mietek w
            stodole naprawi taniej - ale ja nie o tym).
            A i zwykle - odpukać - wysiadałem o własnych siłach. 5***** auta nie rozbiłem
            (tak się akurat złożyło), ale 4**** nie raz - inna sprawa, że z tych 2-3***
            ludzie też wychodzili cało (nawet po dachowaniach i bez żadnych poduch). W
            kontekście marketingu (jednak nie neguję go!) "gwiazdkowego" nader dziwne.
            Natomiast tak czy siak, zwykle najdalej parę dni "po zdarzeniu" jakiś ból
            gdzieś dochodził - np. kręgosłupa. Ot, przeciążenia. Okazuje się, że nawet z 20-
            30 km/h zatrzymać się nagle (kasując siebie i kogoś przy okazji) to dla naszych
            kręgosłupów przeciążenia są powyżej "normy".

            > Note, to ciekawy samochód klasy B - lepszy chyba pod każdym względem od
            > Fusiona, ale nie jest alternatywą wobec dobrego samochodu klasy C. Takie jest
            > moje prywatne zdanie.

            I tak i nie. To inne auto. Raczej nie do wyścigów.
            Choć akurat Nissanem - to raczej wyjątek w tej klasie - można dość dużo i
            szybko poszaleć na zakrętach czy serpentynach: to zasługa dość twardo a
            jednocześnie rozsądnie zestrojonego zawieszenia - inna sprawa, że do tego
            nadaje się raczej tylko silnik 1,6.
            Oczywiście jak halny wieje z boku, to szybciej pojedzie kompakt, bo jest
            niższy. Za to z tego samego kompaktu przed sobą zobaczymy mniej lub dużo mniej,
            gdyż siedzimy nisko lub BARDZO nisko. W skrócie mówiąc kompakt jest z zewnątrz
            większy, a w środku... mniejszy;) No, może na bagażniku sobie odbija, ale to
            już zależy czy potrzebujemy np. w Nissanie mieć jednocześnie i dużo miejsca na
            nogi w tyle i ogromny bagażnik - bo naraz to może być ciężko obydwie rzeczy. Z
            osobna - nie ma sprawy;)
            Można wymieniać bez końca. Nie twierdzę, że kompakt jest gorszy. Ale też nie
            twierdzę, że lepszy. Nawet gdyby porównać - z pełnym szacunkiem dla właścicieli
            innych aut i marek - do stawianego na piedestale kompaktów Focusa, to na
            autostradzie akurat lepiej i wygodniej, a nawet ciszej jedzie się Nissanem. W
            sumie jak mi pracownik powiedział, to nie uwierzyłem, póki... sam się nie
            przejechałem:) Za to w górach na ostrych i szybkich serpentynach, to już inna
            bajka;)))
            Coś za coś.
            • belus77 Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 02.12.06, 22:06
              To pewnie czensc TWOJEJ PRACY DOKTORSKIEJ? Dr.Leppiej tez tam robil "doktorat"
            • cc_2004 Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 03.12.06, 08:28
              Chyba, że tak.

              Znam kogoś, kto miał czołówkę w samochodzie z 2 gwiazdkami i wyszedł z tego z
              jakimś drobnym złamaniem i siniakami (samochód do kasacji). Testy nie przewidzą
              wszystkiego, a jedynie dają jakis obraz zabezpieczenia kierowcy i pasażerów.

              Dla niektórych jednak ważne jest np. poczucie bezpieczeństwa wożonych dzieci, a
              tu każda gwiazdka więcej przy małym aucie ma jakby większe znaczenie.
              • belus77 Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 03.12.06, 10:00
                Najwarzniejsza jest gwiazdka pomyslnosci (nigdy nie zagasnie, a tym co sie nie
                napijom ...) Polska-Brasil?
              • miszasty Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 03.12.06, 14:31
                cc_2004 napisał:

                > Chyba, że tak.
                >
                > Znam kogoś, kto miał czołówkę w samochodzie z 2 gwiazdkami i wyszedł z tego z
                > jakimś drobnym złamaniem i siniakami (samochód do kasacji). Testy nie
                przewidzą
                >
                > wszystkiego, a jedynie dają jakis obraz zabezpieczenia kierowcy i pasażerów.
                >
                > Dla niektórych jednak ważne jest np. poczucie bezpieczeństwa wożonych dzieci,
                a
                >
                > tu każda gwiazdka więcej przy małym aucie ma jakby większe znaczenie.

                Oczywiście.
                Zauważ jednak, że równocześnie idą dwie rzeczy ze sobą w parze: im bezpieczniej
                się czujemy, tym szybciej jeździmy;) No bo mamy ABS, ESP, 12 poduszek itp.
                więc... co nam się może stać. To oczywiście nie do Ciebie bezpośrednio, ale...
                ogólnie: chyba wszyscy temu (marketingowi) ulegamy.
                Z tym że jedni mniej, drudzy więcej, ale to inna historia.
                Ale i tu i tu mowa niestety "o poczuciu bezpieczeństwa". Złudnym poczuciu...
                Nikomu nic nie wyrzucając.
                • uki145 Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 03.12.06, 15:20
                  Witam! no to niezłe bzdury,jaki marketing. to co ,moze najlepiej jest jezdzic
                  niebepiecznym seicento ,bo wtedy bedziemy jezdzic wolniej i bezpieczniej ;-
                  )...styl jazdy kierowcy i fakt ,ze jest drogowym piratem, nie zalezy od
                  bezpieczenstwa jakie zapewnia pojazd !!!!!!. moim zdaniem wynik testu
                  zderzeniowego jest bardzo istotnym kryterium przy wyborze auta. przewaga c4 nad
                  note jest zanzcaca ,ale oczywiscie zalezy od tego co kto uwaza za istotne pry
                  wyboze auta. dla mnie kwestia jest oczywista ,ale to moz e zuwagi na to ,ze nie
                  odpowiadaja zupelnie moim potrzebom rozrosniete pojazdy klasy b .
                  porównanie ,które zostało przedstawione(note vs c4) bedzei wiec zawsze opierało
                  sie na subiektywnym podejsciu danego klienta. równie dobrze mozna do tej 2
                  dorzucic jeszce fiata pande 100 HP ,za 48 tys zł .gwarantuje ,zeznajdzie sie
                  kilka osób które sensownie uargumentuja ,ze ten pojazd bedzie najlepszym
                  rozwiazaniem z całej 3 .Pozdrawiam
                  • uki145 Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 03.12.06, 15:22
                    wyborze
                    • miszasty No pewnie... 03.12.06, 17:38
                      ... że Panda 100 HP byłby najlepszym wyborem, jakby ktoś pytał;))
                      Dla kogoś, kto lubi Fiata i chce mocny silnik w malutkim aucie. W sumie nie
                      wiem czy to auto przy 200 km/h startuje czy jeszcze "się odrywa od
                      nawierzchni", ale... nie ma złych aut.
                      Są tylko złe wybory niezadowolonych użytkowników.
                      Na przykład jak ktoś kupuje auto dla siebie, kierując się tylko i wyłącznie
                      zdaniem innych.
                      Albo gwiazdkami....;)))
                      • cc_2004 Re: No pewnie... 03.12.06, 19:00
                        Być może KTOŚ się kieruje gwiazdkami, ale mój post dotyczył zwrócenia uwagi na
                        jeszcze jeden, pominięty w dyskusji, aspekt wyboru samochodu.
                        Niektórzy niezbyt uważnie czytają ;))))
                        • miszasty Re: No pewnie... 03.12.06, 19:14
                          cc_2004 napisał:

                          > Być może KTOŚ się kieruje gwiazdkami, ale mój post dotyczył zwrócenia uwagi
                          na
                          > jeszcze jeden, pominięty w dyskusji, aspekt wyboru samochodu.
                          > Niektórzy niezbyt uważnie czytają ;))))

                          Odpisywałem wielu osobom w jednym poście.
                          Powtórzę więc, że wcale nie uważam, że gwiazdkami nie należy się kierować.
                          Ale twierdzę, że IMHO nie może to być najważniejszym argumentem.
            • belus77 Re: miszasty, w którym salonie Nissana pracujesz? 03.12.06, 10:03
              miszasty napisał:


              > Nie pracowałem nigdy i nie pracuję

              A mecz z Brazylia bendziesz oglondal, Miszka Ty muj?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka