Dodaj do ulubionych

Mercedes, który sam przyspiesza?

02.02.07, 17:23
Niewiarygodna historia, ciekawe co o niej sądzicie?
miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,3891348.html
Obserwuj wątek
    • moderator10 Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 02.02.07, 17:48
      Tu juz bylo kiedys ,moim zdaniem facet wykreca sie od odpowiedzialnosci.
      O ile jestem wstanie dopuscic mozliwosc ze samochod sam przyspieszal to
      trudno mi zrozumiec w jaki to niby sposob zostaly zablokowane hamulce.
      Nie chce mi sie wierzyc tez ze komputer tak oszalal ze wszystko
      poblokowal nawet rozlaczenie zaplonu jednoczesnie dodal gazu i
      zablokowal hamulce .Jak na filmie.Mogl chociaz rozlaczyc bieg , uruchomic
      hamulec pomocniczy.
      Jak dla mnie to dosyc naciagana linia obrony .
      • habudzik Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 03.02.07, 14:53
        moderator10 napisał:
        Nie koniecznie facet musi zmyślać , może ma ataki epilepsji , traci świadomość
        na kiladziesiąt sekund a potem nie pamieta .

        > O ile jestem wstanie dopuscic mozliwosc ze samochod sam przyspieszal to
        > trudno mi zrozumiec w jaki to niby sposob zostaly zablokowane hamulce.

        Mi sie wydaje że jest to możliwe w przypadku posiadania przez pojazd ABS-u

        .
        • black_code Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 03.02.07, 15:09
          habudzik napisał:

          > moderator10 napisał:
          > Nie koniecznie facet musi zmyślać , może ma ataki epilepsji , traci
          świadomość
          > na kiladziesiąt sekund a potem nie pamieta .
          >
          > > O ile jestem wstanie dopuscic mozliwosc ze samochod sam przyspieszal t
          > o
          > > trudno mi zrozumiec w jaki to niby sposob zostaly zablokowane ham
          > ulce.
          >
          > Mi sie wydaje że jest to możliwe w przypadku posiadania przez pojazd ABS-u


          Tak ci sie tylko wydaje
          • habudzik Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 03.02.07, 17:19
            Prawdopodobnie .
    • marianna921 Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 02.02.07, 18:20
      no cóż, w końcu to technologiczna tandeta
    • dewulot1 Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 02.02.07, 18:24
      Nie pierwszy i nie ostatni raz ktos pomylil pedaly a potem pieprzy ze auto samo
      przyspieszalo.
      Dla mnie najsmieszniejsze jest to ze Mercedesa wyslali do ekspertyzy u
      Mercedesa.
      Byl kiedys taki przypadek ze gosciu z dwojka dzieci na tylnym siedzeniu chcial
      popelnic samobojstwo przez wpadniecie samochodem do morza na koncu mola. Nie
      przewidzial ze plazowicze ich wyratuja. Jak juz odzyskal mowe to powiedzial:
      Kurde, auto samo mi przyspieszylo.
    • przemekthor Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 03.02.07, 15:23
      Nawet, jesli facet mowi prawde, to jest pi.. do kwadratu - czy sprawny
      psychicznie kierowca o dobrym refleksie podjalby decyzje o wjechaniu na chodnik
      i rozjezdzaniu ludzi?
      • habudzik Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 03.02.07, 17:19
        przemekthor napisał:

        > Nawet, jesli facet mowi prawde, to jest pi.. do kwadratu - czy sprawny
        > psychicznie kierowca o dobrym refleksie podjalby decyzje o wjechaniu na chodnik
        >
        > i rozjezdzaniu ludzi?

        Może układ kierowniczy sam skrecał .
    • knurzynski Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 03.02.07, 17:39
      baju baj.
      jest coś takiego jak hamulec awaryjny potocznie zwany ręcznym.

      i jego zasada działania jest stara jak świat - linka. kilka nowych konstrukcji
      ma elektromechaniczny system.

      facet gada jak potłuczony.
      • robert888 Re: Mercedes, który sam przyspiesza? 03.02.07, 20:20
        300 konnego auta, w którym zablokował sie gaz wciśnięty na maxa nie zatrzymasz
        hamulcem zasadniczym, o ręcznym nie wspominając.
        Tak sie składa, że przeżyłem kiedys taką "zabawę", tyle że u mnie pomogło
        wyłaczenie silnika kluczykiem. Auto było na 3 biegu i rozpędzone w okolicach
        140, kiedy zauwazyłem, że gaz nie wraca. Hamulce hamowały, jednak nie pozwalały
        zatrzymac auta, gdyż ulegały zmęczeniu cieplnemu. Dopiero wyłaczenie silnika
        pomogło i mnie opadły włosy na głowie:)

        Hamulec pomocniczy to nie poradzi sobie z zatrzymaniem rozpędzającej się BMW
        318, o S klasse nie wspominając:)

        PS. Nie odnosze sie do prawdziwości zeznań tego gościa.
        • crannmer Zalosne hamulce 03.02.07, 21:53
          robert888 napisał:

          > 300 konnego auta, w którym zablokował sie gaz wciśnięty na maxa nie zatrzymasz
          > hamulcem zasadniczym,

          Buahahaha.
          Ekwiwalentna moc ukladu hamulcowego nawet malych samochodzikow lezy w okolicach
          kilkuset KM, a w wiekszych mocno przekracza 1000 KM. A w wyscigowych przekracza
          2000 KM.

          Hamulcem zasadniczym mozna zadlawic pelna moc kazdego samochodu.

          Jesli ktos w to watpi, to niech sobie obliczy czas hamowania ze 100 km/h na
          dystansie 37 m i porowna to z czasami przyspieszenia do 100 km/h trzystukonnych
          samochodow.

          > Auto było na 3 biegu i rozpędzone w okolicach
          > 140, kiedy zauwazyłem, że gaz nie wraca. Hamulce hamowały, jednak nie
          > pozwalały zatrzymac auta, gdyż ulegały zmęczeniu cieplnemu.

          Bo trzeba bylo zatrzymac sie od razu, a nie czekac hamujac, az pojawi sie fading.

          > Hamulec pomocniczy to nie poradzi sobie z zatrzymaniem rozpędzającej się BMW
          > 318, o S klasse nie wspominając:)

          To bardzo zalosne te hamulce :-)

          Tak sie sklada, ze moc (bo wlasnie moc jest tutaj interesujacym parametrem)
          ukladu hamulcowego dopasowana jest do masy i predkosci maksymalnej osiaganej
          przez dany samochod. I rzeczona moc lezy znacznie powyzej maksymalnej mocy silnika.

          Gadanie, jakoby niektore wersje silnikowe nie moglyby byc opanowane przez
          hamulce, jest pozbawione podstaw.

          Rowniez fadingu po krotkiej jezdzie miejskiej nie nalezy oczekiwac.

          MfG

          C.

          Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
          • robert888 najpierw sam zrób taki eksperyment a potem 03.02.07, 22:03
            sie wymądrzaj.
            Tę bajke o 2000KM to tez gdzies czytałem. Tyle że po kilku sekundach z tych
            2000 niewiele zostaje. Wsiądź kiedyś do 300 konnego auta, wciśnij gaz do dechy
            na 3 biegu przy 4000 obr i naciśnij do dechy hamulec. A potem opisz co było. Bo
            ja wiem, a tobie "się wydaje że wiesz".
            • crannmer Re: najpierw sam zrób taki eksperyment a potem 03.02.07, 22:31
              robert888 napisał:

              > sie wymądrzaj.

              Taaak?
              Dobre hamowanie (9,81 m/s2, mocno ponizej 40 m) ze 100 km/h trwa niecale 3
              sekundy. Jaka moc musi miec poltoratonowy samochod przyspieszajacy do 100 km/h
              ponizej 3 sekund? I dlaczego sporo wiecej, niz 300 KM?

              Przy czym w takim hamowaniu limitem nie jest moc hamulcow, lecz tarcie opon o droge.

              A ze jezdzisz niesprawnym samochodem z niesprawnymi hamulcami, albo nie umiesz
              hamowac, to juz inna historia.

              MfG

              C.

              Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
              • knurzynski Re: najpierw sam zrób taki eksperyment a potem 03.02.07, 22:56
                drodzy koledzy , nie wiemy z jaką prędkością sie poruszał ów gość swoją S klasą
                ale można domniebywać albo założyć że z 80km/h więc powiem z własnego
                doświadczenia że można wyhamować pojazd marki MB 190 hamulcem ręcznym ale
                odbędzie się to na bardzo długim odcinku , nie chodzi mi tutaj o zrzucenie winy
                na gościa bo w takich krytycznych chwilach człowiek żadko myśli super
                racjonalnie ale poprostu jego historia nie trzyma się kupy.

                zresztą mb s klasa ma pedał nożny do takiego hamulca więc naciśnięcie i
                prowadzenie samochodu jest wykonalne.

                uważam że facet zwyczajowo kręci i udaje turka.

                ps.nawet nie wiemy jaki to model eSki.

                poczekajmy na lepsze pełniejsze informacje o ile takie będą dostępne....

                a tym czasem pozdrawiam...
              • robert888 Re: najpierw sam zrób taki eksperyment a potem 03.02.07, 23:33
                żeby wszystko było takie proste jak ci się wydaje hehe:) I jak konie koniom
                nierówne, to poczytaj niżej.
                Czy widziałes kiedys taki test (robiony w formie ciekawostki) jak pewien osiłek
                pudzianopodobny zaparł się nogami i gołymi łapami uniemozliwił (trzymając w
                rękach linę) odjechanie sportowemu auto o mocy ponad 400KM. I co z tego wynika?
                Że człowiek (powiedzmy 5x silniejszy od przeciętnego faceta) o mocy
                5KM "pokonał" 400 konne auto?
                Radzę ci - zrób sam ten eksperyment z hamowaniem i wciśniętym gazem do dechy a
                potem udzielaj sie w wyrażaniu pewnych opinii. Jeśli miałem (jak twierdzisz)
                słabe hamulce, to znaczy jak słabe? Nie miały 1000-2000KM tylko ile? 700? 500?
                Daj se spokój lepiej z tymi porównaniami:) Bo z nich wynika że nawet badziewne
                hamulce powinny sobie dac radę (np. 3x słabsze bo 300 konne). Jeszcze raz
                polecam - sam zrób ten test.
                • crannmer Re: najpierw sam zrób taki eksperyment a potem 04.02.07, 11:00
                  robert888 napisał:

                  > pudzianopodobny zaparł się nogami i gołymi łapami uniemozliwił (trzymając w
                  > rękach linę) odjechanie sportowemu auto o mocy ponad 400KM. I co z tego
                  > wynika?

                  To, ze zupelnie nie rozumiesz tematu. I ze fizyke ze szkoly podstawowejj
                  zapomniales.

                  > Że człowiek (powiedzmy 5x silniejszy od przeciętnego faceta) o mocy
                  > 5KM "pokonał" 400 konne auto?

                  On nie pokonal zadnych koni. On pokonal sile tarcia opon o podloze. Ktora to
                  sila wynosila w momencie startu 1,1 x obciazenie osi napedowej, a po
                  zabuksowaniu spadla do okolo 0,8 x obciazenie osi napedowej. I to niezaleznie od
                  tego, czy to aoto mialo koni 40, 400, czy tez 4000.

                  Przy czym jesli lina nie byla zupelnie pozioma, lecz on ciagnal nieco w gore, to
                  pionowa skladowa sily jeszcze bardziej (zmniejszajac sile docisku osi do
                  podloza) zmniejszala sile pociagu.

                  Niech auto wazy 1400 kg, a obciazenie tylnej osi napedowej wynosi 40 %. W takim
                  przypadku sila pociagowa na poczatku wynosi najwyzej 6040 N (616 kG), a przy
                  buksowaniu spada do 4400 N (448 kG). Niezaleznie od mocy zainstalowanego silnika.

                  W takim doswiadczeniu moc pojazdu jest pomijalna, istotny jest natomiast nacisk
                  rzeczywisty na os napedzana (czyli masa pojazdu i rozklad obciazen) oraz
                  ewentualnie geometria ukladu samochod-lina-ciagnik.

                  > Radzę ci - zrób sam ten eksperyment z hamowaniem i wciśniętym gazem do dechy a
                  > potem udzielaj sie w wyrażaniu pewnych opinii. Jeśli miałem (jak twierdzisz)
                  > słabe hamulce, to znaczy jak słabe? Nie miały 1000-2000KM tylko ile? 700? 500?
                  > Daj se spokój lepiej z tymi porównaniami:) Bo z nich wynika że nawet badziewne
                  > hamulce powinny sobie dac radę (np. 3x słabsze bo 300 konne). Jeszcze raz
                  > polecam - sam zrób ten test.

                  Oczywiste jest, ze kazde seryjne hamulce dadza sobie rade z seryjnym dla nich
                  silnikiem.

                  A w sytuacji podbramkowej strach ma wielkie oczy, stad pozniejsze gaworzenie o
                  rzekomym slabym dzialaniu hamulcow.

                  MfG

                  C.

                  Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                  • nicolasvanorton Re: najpierw sam zrób taki eksperyment a potem 04.02.07, 11:23
                    mnie się wydaje że ty chyba masz rację, kiedyś spróbowałem jednoczesnego
                    wciśnięcia gazu i hamulca w 120 konnym aucie z ręczną skrzynią - w zasadzie nie
                    dało się odczuć różnicy pomiędzy tym eksperymentem a normalnym hamowaniem -
                    praca silnika nad przyspieszeniem była pomijalna, wogle się go nie czuło
                    co do hamowania hamulcem awaryjnym to nie radzę, innym razem bawiłem się tym
                    hamulcem jadąc na wprost - dzięki bogu był środek nocy, z jakiegoś powodu nagłe
                    zaciągnięcie ręcznego spowodowało wpadnięcie samochodu w poślizg, jak już się
                    zatrzymałem po paru obrotach na chodniku to potrzebowałem kilku minut żeby
                    dojść do siebie :-), dla miszczów którzy w takiej sytuacji by kontrowali,
                    wyciągali z poślizgu itp bzdety - całe wydarzenie trwało tyle czasu co
                    pstryknięcie placami a co się stało to doszedłem paręnaście sekund później jak
                    już stałem i powoli łapałem oddech:-)
                    jeszcze jedna rada jak ktoś by musiał zdusić silnik hamulcem zasadnicznym a
                    wydaje mu się że nie da rady to niech użyje lewej nogi zamiast prawej
                    • wowo5 Gosc spowodowal wypadek i sie miga 04.02.07, 18:41
                      W latach 80-tych w USA bylo kilka przypadkow rzekomego naglego przyspieszania
                      Audi. Sprawa byla bardzo glosna i sprzedaz Audi ucierpiala i zajelo firmie 10
                      lat by odbudowac swoja pozycje. Gruntowna analiza wszystkich przypadkow nie
                      wykazala niczego co mogloby spowodowac cos samoczynne przyspieszanie. Kilka lat
                      temu podobne zarzuty stawiano Fordowi i nic nie udowodniono. Znacznie bardziej
                      prawdopodobne jest to, ze komus pedal hamulca pomylil sie z gazem (zdarza sie
                      szczegolnie w automatach).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka