Dodaj do ulubionych

Pytanie do Yarisowców

14.05.03, 21:20
Przyglądam się ostatnio codziennie Toyocie Yariz sąsiada.
I mam jedno pytanie: Samochodzik ten ma wyświetlacz zamiast tablicy zegarów.
Teoretycznie taki wyświetlacz posiada możliwość emulacji dowolnego wyglądu
wskaźników. Tymczasem wszystkie (poza modelem TS) Yarizy mają wyświetlacz w
stylu Citroena GS z lat '70, czyli prędkościomierz a'la waga łazienkowa i
obrotomierz liniowy. Fakt, że model TS ma inne wskaźniki dowodzi, że
wyemulować można niemal wszystko, nawet panienkę robiącą strip-tease w miarę
wzrostu prędkości - dlaczego więc nie ma praktycznej możliwości swobodnego
programowania tablicy wskaźników, skoro teoretycznie taka opcja jest możliwa?
Obserwuj wątek
    • Gość: brian Re: Pytanie do Yarisowców IP: *.defbank.com.pl 15.05.03, 11:02
      Nie wiem, jak wyglądają wskaźniki w modelu TS, ale "zwykły" Yaris ma wskaźniki
      luminescencyjne, działające na zasadzie wyładowania jarzeniowego (tak jak w
      kalkulatorach z lat 70-tych, tych z zielonymi cyframi ). O wygladzie ekranu
      decyduje kształt elektrod. (Jeżeli przy wyłączonym silniku - zgaszonym
      wyświetlaczu - oświetlić wyśietlacz zewnętrznym światłem, można dostrzec
      elektrody ) Można powiedzieć , że wyświetlane "krztałty" są ograniczone
      sprzetowo (hardware'owo ) w odróżnieniu od ciekłokrystalicznych wyświetlaczy
      graficznych, złożonych z pixeli, na których obraz definiowany jest całkowicie
      programowo (software'owo), umożliwiających wyświetlenie dowolnej grafiki.
      • Gość: Miki Re: Pytanie do Yarisowców IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 12:47
        Juz nie jeden mówił : takim rozwiązaniom 3 x nie. Nieczytelne, niepraktyczne,
        niewygodne. Po szale lat 80 na elektroniczne cudeńka wszyscy powrócili do
        tradycyjnych wyświetlaczy analogowych, których wskazania są sterowane cyfrowo.
        Po prostu takie wyświetlacze są dużo tańsze od analogowych. Toyota, czy Citroen
        tną w ten sposób koszty wytworzenia swoich małych samochodów. Pozdr.
        • qrakki999 Re: Pytanie do Yarisowców 15.05.03, 12:56
          A i zapomniałem Citroeny GS i CX nie maja elektronicznych wyświetlaczy a tzw.
          bębenkowe /takie jak w wagach:) rzeczywiście/ ze szkłem powiększającym.

          pzdr.
          Q
    • qrakki999 Re: Pytanie do Yarisowców 15.05.03, 12:45
      O ile mnie pamięc i wiedza nie mylą to Yaris TS ma zwykłe 'zegary'
      wskazówkowe /nie znam profesjonalnego nazewnictwa/. A nie wyemulowane.
      auto.sport.free.fr/toyota/yarists.htm
      A co elektronicznego wyswietlacza w zwykłym Yarisie to sposób wyświetlania
      prędkości jest bardzo czytelny i nie widze potrzeby 'emulowania gołych babek';)
      Za to Yarisowski obrotomierz jest tragiczny - bo nieczytelny i niewidoczny.

      pzdr.
      Q


      • chaladia Re: Pytanie do Yarisowców 15.05.03, 15:29
        Widzisz, gdyby Yariz 1,3 5dr Luna mógł mieć wskaźniki od TSa (widziałem je
        tylko na fotografii, stąd założenie, że są emulowane) - to bym go kupił już! A
        tak, to chyba raczej się nie zdecyduję przez to jedno głupstwo...
        • qrakki999 Re: Pytanie do Yarisowców 15.05.03, 15:33
          Też preferuje analogowe zegary. Ale jezeli dyskwalifikujesz auto ze tylko ze
          wzgledu na wyglad zegarów to nie wiem juz sam????
          Osobiscie dopoki nie przejechałem sie /ale nie 2 czy 3 km tylko 150 km/ to tez
          nie wierzyłem ojcu ze to całkiem wygodne. A obrotomierz we wspołczesnych autach
          to raczej bajer. Ja w swojej całkiem nie wspólczesnej Feli nie mam /jest duzo
          bardziej przydatny duzy zegar:)/ i nie narzekam!

          Ale twój wybór!
          A co wygrywa z Yarisem, jezeli mozna spytać?
          pzdr.
          Q
          • chaladia Re: Pytanie do Yarisowców 15.05.03, 19:26
            He, he!
            Patrz, ja też Felą pomykam. Ale z obrotomierzem. Silnik mam 1,6 i jest on na
            tyle elastyczny, że jadąc powoli można łatwo wylądować w zakresie 1200-1500
            obr/min, co przy gwałtownym dodaniu gazu (gdyby coś się stało na drodze) może
            silnikowi nie wyjść na zdrowie. Bo w potrzebę obrotomierza do nieprzekręcania
            silnika jakoś nie wierzę (poza sportem), gdyż wczesniej akustyka zwróci uwagę,
            że coś jest nie tak.
            Z Yarizem jest inny problem. Mamy w domu dwa samochody i staram się, by
            ich "controlsy" były w miarę podobne, gdyż przy zamianie pojazdów nie ma
            problemu z mylącymi się dżwigniami. Już fakt, że w Feli dźwigienka wycieraczek
            chodzi w górę, a w CC Sporting w dół jest denerwujący. Dlatego szukam "parki".
            Yariz i Yariz Verso byłyby fajną "parką", ale cena tego drugiego jest
            porażająca. Zaś Yariz nie pasuje swoimi przyrządami do jakiegokolwiek innego
            trochę większego samochodu zupełnie.
            • Gość: Adam W. Re: Pytanie do Yarisowców IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 15.05.03, 20:45
              A co takiego odmiennego jest w obsłudze yarisa w porównaniu z innymi autami?
              Co do wyświetlacza to jako ktoś , kto przelatał od września 2001 75 tys.
              wpatrując sie w toto cudo mogę powiedzieć zupełnie odwrotnie - szkoda , że w
              corolli nie ma opcji z wyświetlaczem.
              Zaręczam , że szybciej odczytasz na nim obroty niż na zwykłym zegarze za
              kierownicą - o prędkości to już nie mówię.
              Jest tam jeszcze jedno użyteczne maleństwo - zamias zwykłej krechy temperatury
              silnika masz kontrolkę świecącą się na niebiesko póki silnik nie osiągnie
              optymalnej temperatury - potem gaśnie ( kontrolka nie silnik) , zapali się na
              czerwono gdyby silniczek się przegrzał. Licznik kilometrów pokazuje także w
              milach i ma dwa liczniki dzienne. Wyślietlacz można przyciemnić lub rozjaśnić w
              zależności od gustu i potrzeby.
              Co najważniejsze ( dla niektórych ) : wskazania prędkościomierza nie są
              dostępne oczom pasażera - np. żony ( a w yarisie , choć mały to do 120 wcale
              nie czuć prędkości - potem zaczyna świstać)

              Słaba czytelność wyświetlacza w yarisie to mit rozpowszechniany przez tych , co
              nie pojeździli tym maluchem.

              W TS zegary są białe , analogowe umieszczone w centralnej konsoli.

              PZDR.
            • qrakki999 Re: Pytanie do Yarisowców 16.05.03, 11:09
              chaladia napisał:

              > He, he!
              > Patrz, ja też Felą pomykam. Ale z obrotomierzem. Silnik mam 1,6 i jest on na
              > tyle elastyczny, że jadąc powoli można łatwo wylądować w zakresie 1200-1500
              > obr/min, co przy gwałtownym dodaniu gazu (gdyby coś się stało na drodze) może
              > silnikowi nie wyjść na zdrowie. Bo w potrzebę obrotomierza do nieprzekręcania
              > silnika jakoś nie wierzę (poza sportem), gdyż wczesniej akustyka zwróci
              uwagę,
              > że coś jest nie tak.
              > Z Yarizem jest inny problem. Mamy w domu dwa samochody i staram się, by
              > ich "controlsy" były w miarę podobne, gdyż przy zamianie pojazdów nie ma
              > problemu z mylącymi się dżwigniami. Już fakt, że w Feli dźwigienka
              wycieraczek
              > chodzi w górę, a w CC Sporting w dół jest denerwujący. Dlatego
              szukam "parki".
              > Yariz i Yariz Verso byłyby fajną "parką", ale cena tego drugiego jest
              > porażająca. Zaś Yariz nie pasuje swoimi przyrządami do jakiegokolwiek innego
              > trochę większego samochodu zupełnie.
              >
              Co do obsługi to ja nie miałem problemu przesiaść się z Feli na Yariska.
              Co do wersji Verso - to nie wiem czemu ale podoba mi sie ten brzydal.
              Szczegolnie ujał mnie patent z latarką:) Ale cena jest astronomiczna i raczej
              bezsensowna /nawet wziąwszy pod uwagę jej wyposażenie to o parę tyś. taniej
              mozna miec Xsarę Picasso!/
              Ja sie powoli przymierzam do zmiany auta. Mysle o klasie B. A wiec Yaris, korci
              mnie tez Fabia i to kombi, ewentualnie Polo bo maja jeszcze 2002 rocznik
              podobno w jakiejs atrakcyjnej cenia, równiez Clio. Ale caly czas sie
              zastanawiam bo gdyby trafil sie sprzedajacy mloda Fele w przyzwoitej cenie to
              bym sie chyba nie zastanawiał!
              Nie wiem juz. Zgłupiałem.
              pzdr.
              Q
              A Ty nie bedziesz sprzedawał moze?:)
              pzdr.
              Q
              • chaladia Re: Pytanie do Yarisowców 16.05.03, 12:02
                Moja Fela młoda nie jest (1997/90kkm). Teraz sam nie wiem, kiedy zdecydować się
                na wymianę samochodów, bo na rynku nie ma ani jednego, który by mi odpowiadał w
                100%. Może poczekam na pojawienie się silnika 1,25 JTD, to zapewne parę
                samochodów zacznie mi się podobać.
                Póki co:
                - Yariz byłby bardzo fajny, gdyby nie te wyświetlacze,
                - Fiata Gingo nie ma, a jak będzie, to i tak lepiej poczekać, aż mu "choroby
                wieku dziecięcego" miną.
                - Agila byłaby fajna, gdyby nie nieelestyczny silnik,
                - Jeszcze fajniejsze byłoby Suzuki WagonR+ 4*4, ale ten sam problem z silnikiem,
                - Suzuki Ignis byłby fajny, gdyby znowu nie benzynowy motorek w samochodzie
                4*4, co zapowiada spore zużycie paliwa i także brak elastyczności (po co
                dzielić na dwie osie moment rzędu 110 Nm? Toż to na jedną oś za mało...

                Poza tym, małych atrakcyjnych samochodów jest mało. Klasa małych compactów
                Polo/Ibiza/Fabia/Corsa/Micra urosła do blisko 4 m długości, elastyczne silniki
                benzynowe wyginęły (jeszcze 2,0 115 KM pakują do Fabii, ale razem z takim
                wyposażeniem, że kosztuje 60 tyys zł) i wogóle jakoś tak jest nie tak, jak ja
                lubię...

                Tak więc powoli dochodzimy do wniosku, że najlepiej jest czekać na jaieś
                zmiany, być może na lepsze. A póki co, przynajmniej mam spokój, że starej Feli
                mi nie ukradną. To też coś. I spod świateł zostawiam za sobą 90% tych
                szesnastozaworowców, a jak jeżdżę spokojnie, to w jeżdzie podmiejskiej mam 6,5
                l/100 km. I to też się liczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka