Dodaj do ulubionych

brak OC u poszkodowanego

14.05.07, 09:51
...no właśnie, czy to ma jakieś znaczenie dla ściągnięcia za szkody z oc
sprawcy? Przy parkowaniu "drasnąłem" stojący obok samochód (punto-numery
chyba zagraniczne). Ponieważ nie pojawił się właściciel -zostawiłem swój
numer telefonu w pobliskim sklepie. Na następny dzień zadzwonił do mnie
poszkodowany, który automatycznie zaczął domagać się kasy za tę szkodę.
Powiedziałem, że chciałbym napisać oświadczenie (mój samochód jest służbowy i
ma wszelkie ubezpieczenia) i niech ubezpieczyciel pokrywa koszt naprawy.
Jednak poszkodowany zaczął najpierw mówić, że właśnie 2 dni wcześniej
skończyło mu się Oc, potem, że ma ale wolałby spotkać się na mieście. Chyba
coś kombinuje, nie wiem o co chodzi. Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: brak OC u poszkodowanego 14.05.07, 10:04
      a co ma jego OC do TWOJEJ odpowiedzialnosci?
      Jezeli ty jestem winny, to ty placisz ze SWOJEGO OC.
      A gosc spanikowal, bo pewnie nie ma OC i sie boi ze sie wyda, a Fundusz
      Gwarancyjny z 500E moze sobie za to poprosic.
      • belka500 Re: brak OC u poszkodowanego 14.05.07, 10:16
        dzięki, tak myślałem, ale wydzwania do mnie ciągle, żeby się spotkać w tej
        sprawie, a jak powiedziałem, żeby przyjechał do mnie do firmy to spiszemy
        oświadczenie, to nie chce. Chce się spotkać na mieście.
        • iberia.pl Re: brak OC u poszkodowanego 14.05.07, 10:18
          conajmniej dziwne, w kazdym razie uwazaj bo to moze jakis swir? :-)
          • belka500 Re: brak OC u poszkodowanego 14.05.07, 10:32
            no właśnie tego się boję...:p
            • revolution_82 Re: brak OC u poszkodowanego 14.05.07, 13:49
              To weź pod uwagę,że gość może bać się Ciebie.
              Może nie do końca odpowiada mu spotkanie w firmie
              w której pracujesz wśród Twoich kolegów itd i dlatego
              woli się spotkać na neutralnym gruncie.
              • brace Re: brak OC u poszkodowanego 15.05.07, 11:34
                jeśli 2 dni temu skończyło mu się ubezp OC to problemu nie ma gdyż jest to
                ubezp. obowiązkowe i kontynuacja odpowiedzialności jest. A czy zapłaci i kiedy
                to już problem "ściągnięcia" składki przez TU. Problem byłby gdyby nigdy nie
                wykupił polisy choć z drugiej strony poprzedni właściciel miał polisę a jeśli
                tylko nowy właść. nie wypowiedział polisy to ubezp. obowiązuje ale tak jak
                pisalam wyżej to problem TU aby zwindykować składkę
                • kazikoseki0 Re: brak OC u poszkodowanego 15.05.07, 12:38
                  Umów się z nim w siedzibie ubezpieczalni. I tak bedziecie tam musieli pojechac
                  (lub zciągnąc likwidatora). A facet może rzeczywiscie sie bac. Fakt, ze OC sie
                  automatycznie przedluza, ale jesli to zagraniczny woz spoza Unii, to musial miec
                  zielona karte i byc moze jej waznosc wygasla, choc dziwnie sie zachowuje.
            • lopi1 Re: brak OC u poszkodowanego 15.05.07, 20:28
              A ja mysle, ze to sodomita.
    • kaqkaba Re: brak OC u poszkodowanego 15.05.07, 12:56
      1. Odpowiadasz ze swojego OC
      2. Jak sie wmiesza sąd albo Policja to koleś za brak polisy dostanie po kieszeni.
      3. On dostanie więcej po kieszeni niż ty mu wypłacisz z ubezpieczenia.
      4. Człowiek nieuczciwy nic by mu nie podpisał
      5. Normalny da oświadczenie i tyle
      6. Skrajnie uczciwy podpisze oświadczenie i doniesie na niego za brak OC
      • al9 facio jest na spalonym 15.05.07, 17:03
        bo kazda wizyta w ubezpieczalni to spisanie parametrów aut, numerów polis, praw
        jazdy itp...
        jesli Ty sie uprzesz, żeby likwidacja odbyła sie z Twojego ubezpieczenia (a po
        to je kupiono właśnie) - to on bedzie miec tylko kłopoty. I wie o tym, dlatego
        chce Ciebie naciągnąć na gotówkę i nie chce miec swiadków rozmowy..
        zrobisz co zchcesz, ale ja bym jasno faciowi powiedział ze na gotówkę nie ma co
        liczyć.
        Nie ma polisy - niech spada. I cieszy sie ze nie wzywasz policji. a powinieneś
        tak naprawde
        Pozdr
        al
        • jaro_ss Nie trzeba się spotykać 16.05.07, 06:19
          Nie trzeba się spotykać, bo i po co, idziesz do swojego ubezpieczyciela i tyle

          Co do jego OC, to je ma, bo jeśli płacia, to mu się przedłuża warunkowo, tylko
          musi zapłacić składke i drobna kwotę za zaległość płatności.

          Po mojemu - problem jest jakiś nierealny.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka