Gość: robert IP: *.citicorp.com 22.05.01, 15:55 Pełne ubezpieczenie Passata w W-wie kosztuje a Allianzu 5,5% wartości a w PZU prawie 14%, może PZU szuka frajerów Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: grogreg Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? IP: *.miasto.szczecin.pl 23.05.01, 08:39 W PZU mozna jeszcze w miare bezstresowo wyciagnac pieniadze z AC (w miare beztresowo, bo i tak sie nawku... trzeba). Link Zgłoś
sebmagda Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? 23.05.01, 09:56 Po wlamaniu na pieniadze z AC w PZU czekalem pol roku, i praktycznie raz w tyg. musialem do nich dzwonic i poganiac. Nie rozumiem jeszcze jednego, dlaczego mam zwyzke skaldki, skoro bylo to wlamanie. Pojazd zaparkowany byl w prawidlowym miejscu, odpowiednio zabezpieczony, to nie ja spowodowalem, wiec dlaczego za to sie karze zwyzka, potrafie zrozumiec utrate znizki ale jeszcze dodatkow wo to? To jest najglupsze ze wszystkich przepisow, czy w innych firmach ubezpieczeniowych tez tak sie dzieje? Link Zgłoś
Gość: Pitz Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? IP: 195.116.250.* 23.05.01, 11:22 Po pierwsze - firm ubezpieczeniowych nie interesuje, czy spowodowales wypadek, czy ktos zniszczyl Ci samochod. Po prostu wziales od nich kase, wiec byla szkoda, a to oznacza utrate znizek, czy nawet zwyzki. A do kolegi, ktory twierdzi, ze z PZU jest latwo wyciagnac kase za AC. Chyba nigdy nie probowales tego robic, szczegolnie za troche wyzsza szkode. Proboja ucinac, przedluzac, znajduja tysiace problemow, albo po prostu olewaja czlowieka. Zanizanie kosztow to ich specjalnosc. Na dodatek proponuja kase do reki, wg. swoich wyliczen (ktorych oczywiscie Ci nie pokaza nawet na zadanie - to samo Warta, co jest niezgodne z prawem), a jak sie zgodzisz, to przy odbiorze podpisujesz, ze zrzekasz sie jakichkolwiek roszczen. Idziesz do warsztatu z ta kasa i myslisz - dostalem 2000 zl, a mam stukniety blotnik, to spoko starczy. W warsztacie okazuje sie, ze trzeba wymienic blotnik, jakies wzmocnienia, jest urwany jakis zaczep, trzeba klepac podloge itp. i okazuje sie, ze to ledwo starcza na czesci, albo i nie. Jedziesz wiec do kowala za miasto, ktory wybierze sie na gielde i kupi kradzione czesci, wyklepie byle jak, zamaluje i na pol roku spokoj (potem wyjdzie rdza), choc kolor nieco inny. Pol biedy jesli chodzi o blotnik, gorzej jak jest ruszona konstrukcja - wtedy potrzeba ramy do naprawy, a tego kowal juz nie ma. No i beda cztery slady... Z doswiadczenia ojca, ktory ma warsztat wiem, ze nie ma problemow jak idzie pan mecenas i mowi: "Dzien dobry, jestem mecenas Kowalski. Stuknalem sobie samochod i chcialbym go naprawic." Na slowo prawnik rozmawiaja inaczej, bo oni i tak sa w sadzie codziennie i sprawe moga zlozyc przy okazji, a poza tym oni nie dadza sie tak latwo wyru...ac. Pozdrawiam. Link Zgłoś
hocest Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? 23.05.01, 11:59 sam jestem w sądzie conajmniej dwarazy w tygodniu i wiem, ze na wokandach (tu akurat warszawskich)sądów spraw przeciw ubezpieczycielom (najczęściej PZU) jest bardzo dużo. zwykla sprawa ma się tak. nastąpiła szkoda i ziścił się warunek wypłaty odszkodowania. PZU zwleka , zwleka zwleka i czeka co będzie sie działo. klient pisze jedno pismo, pisze drugie, trzecie. nic pisze czwarte, w którym zastrzega sobie możliwość dochodzenia roszczenia przed sądem. cisza, ale sprawa jest odgrzewana. po ostatecznym wezwaniu do zapłaty też cisza (mija pół roku od dnia, w którym PZU powinno wypłacić odszkodowanie i przez ten okres klient ma prawo do odsetek za zwłokę). w końcu klient pisze pozew, w którym żada zapłaty sumy ubezp. + odsetki za zwłokę i sklada go do sądu. sąd przesyła odpis pozwu do PZU i zobowiązuje do udzielenia odpowiedzi na pozew. cisza. mija jakiś czas (w wawce około 1 roku-przy dużym szczęściu)i sąd wyznacza I termin rozprawy. przy sprzyjających okolicznościach pełnomocnik pozwanego PZU przychodzi do sądu i proponuje zawarcie ugody na zasadach takich że PZU owszem ale wypłaci np. 70% sumy ubezpieczenia bez oczywista odsetek. trwa targ i gdy PZU godzi się zapłacić 85% sumy ubezp. klient cały szczęśliwy że ma chociaż tyle przystaje na takie warunki i bierze 85%. klient traci:15%, odsetki które mu się należały, no i koszty postępowania przed sądem bo PZU nie podpisze ugody w której będzie musiało zwracać koszty. co zyskuje PZU chyba nie muszę mówić. twardy klient uzyskał by wyrok zasądzający wszystko łącznie z odsetkami i zwrotem kosztów postępowania. a tak to PZU korzystało sobie z kaski klienta i jeszcze na tym zarabia. jak postępować? gdy PZU zwleka należy popełnić jedno pismo z wezwaniem do zapłaty i z zastrzec sobie możliwość dochodzenia swoich praw przed sądem, jesli to nie pomoże należy wysłać pisemko pod tytułem"ostateczne, przed sądowe wezwanie do zapłaty" i okręlić termin w jakim oczekujecie zapłaty a jeśli to nic nie da to zapraszam do sądu. warto skorzystać z adwokata bo sprawy te w zasadzie są przesądzane na korzyść klientów a sąd zasądza zwrot kosztów tzw zastępstaw procesowego więc jeśli wybulicie na lawera 4 tys. zł to w razie wygranej sąd zasądzi zwrot tej kaski od waszego przeciwnika. powodzenia Link Zgłoś
Gość: Pitz Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? IP: 195.116.250.* 23.05.01, 12:57 ... i tak po pieciu latach mamy wreszcie kase i mozemy zabrac auto z warsztatu. Mysle, ze jesli wiecej ludzi ciagnelo by te sprawy do konca, to by bardziej uwazali. Cos ostatnio slyszalem, ze mozna ubezpieczyc sie od takiego przeciagania w jakiejs firmie ubezpieczeniowej, ktora tylko tym sie zajmuje i wtedy to ona przejmuje taka sprawe. Czy ktos wie cos na ten temat? Link Zgłoś
Gość: Rostel Re: do Pitza IP: 213.76.226.* 28.05.01, 11:32 Ubezpieczeniem ochrony prawnej dla właścieli i kierowców pojazdów mechanicznych zajmuje sie firma "D.A.S.". W Polsce działa dopiero od 2000 r., w Europie od 1928 r. Na razie nie widzę zbyt wielu chętnych, aby zawrzeć tego typu ubezpieczenie (składka roczna nieco ponad 200 zł, zależnie od wariantu). W konfliktowych sytacjach, gdy ktoś jest pewny swego, a towarzystwo ubezpieczeniowe zwleka z zapłaceniem, albo odmawia uznanie szkody, można interweniować u Rzecznika Ochrony Ubezpieczonych (za darmo, bo na jego działanie obowiązkowo płacą towarzystwa ubezpieczeniowe). Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Tom do hocesta IP: 212.160.130.* 26.05.01, 16:01 Hocest, widzę, że jesteś niexle obcykany w prawie, to może powiesz coś na poniższy temat. Otóż kupiłem skodę fabię w promocji OC AC NW gratis w PZU. [De facto w czasie płacenia okazało się, że nie gratis tylko tysiąc złotych, ale tę kasę odliczyli od ceny auta, więc wychodzi na to samo.] Jest to pakiet 3- letni. Pierwszy rok to jest właśnie to gratis- niegratis, potem cos około 4,5% i trzeci rok chyba 4,9 czy coś takiego. Dostałem do tego taki kwitek, że pakiet obowiązuje, niezależnie od tego, ile szkód zgłoszę. Pojezdziłem tym autem parę miesięcy i dałem ciała: koleś z mojej winy przytarł mi lewy tylny błotnik i drzwi. Trzeba było płacić mnie z AC, jemu z OC. Przy okazji dowiedziałem się w PZU, że jeżeli jeszcze raz zgłoszę szkodę, to trace pakiet. Zdziwiłem się i powiedziałem, że przecież przy podpisywaniu umowy mówili coś innego. A oni na to, że tak, ale już to zmienili. Czy tak można? Moim zdaniem nie. Jeżeli chcieli coś zmieniać, to chyba za moją zgodą, prawda? Gdybym wiedział, że zmienią mi zasady, to być może kupiłbym inny samochód. Równie dobrze mogli obiecać ubezpieczenie gratis na pięć lat, a za kilka miesięcy powiedzieć: Zmieniamy zdanie, płać frajerze 15 procent wartości. To chyba nielegalne?... Link Zgłoś
Gość: hocest do Toma IP: *.bbnplanet.com 27.05.01, 15:34 tom musisz bardzo uważnie przeczytać umowę ale tym razem od końca. to jest najlepsza technika bo to zwykle na końcu umów są klauzule dotyczące odstąpienia od umowy, czasu jej trwania no i to co najważniejsze odesłania do ogólnych warunków lub podobne kwestie. prawdopodobnie również tam jest zastrzeżenie iż zmiany warunków umów będą Ci sygnalizowane np poprzez dosyłane , zaktualizowane warunki umów z zastrzeżeniem że możesz wypowiedzieć umowę w ciągu np 2 tygodni od otrzymania pisemka a w przypadku bezskutecznego upływu terminu umowę uważa się za zmienioną. jak się przed tym bronić. otóż najlepiej zastrzec iż umowa może być zamieniona tylko gdy wyrazisz na to swoją pisemną zgodę (i to w sposób jasny a nie dorozumiany przez tzw. milczenie oznacza zgodę). szansa że takie zastrzeżenie przejdzie jest nikła bo nestety stoisz w pozycji z ogromnym kontraahentem i zawierasz z nim umowę przez tzw przystąpienie a więc oni pokazują Ci umowę i jej warunki a Ty możesz się zdecydować albo nie-nie wchodzą w grę żadne negocjacje. twój kazus jest mi trudno rozstrzygnąć bez przyjrzenia się sprawie dokładnie bo tak to mogę sobie gdybać i gdybać. 1. przeczytaj umowę ubezpieczenia jeszcze raz i ewent. aneksy d niej 2. jesli nadal masz watpliwosci mozesz zwrocic sie do rzecznika obrony praw kooonsumenta i tam Ci doradzą bezpłatnie zazwyczaj czy masz rację i czy ewentualnie możesz mieć roszczenie o zwrot jakiś pieniążków. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? IP: 212.160.165.* 23.05.01, 14:28 Napisalem "w miare bezstresowo" nie "latwo". Zreszta, niebawem bede musial to sprawdzic. Link Zgłoś
Gość: zizi Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? IP: 195.94.222.* 23.05.01, 09:57 ...bo zbudowanie modelu do obliczania skladek jest tak trudne, zeby przyciagnac wlasciwych klientow (nie naciagaczy), ze powstaja wlasnie takie kwiatki... Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? IP: 10.1.12.* / 193.41.231.* 23.05.01, 16:30 dwa lata temu walczyłem z PZU bo sam skasowałem swojego Swifta. Rok temu miałem włamanie do drugiego więc walczyłem ponownie tyle tylko, że z hestią. Obie sprawy OK. Pierwsza 30 dni. Druga bez gotówki. Jak chcesz jakieś przepisy to daj znać Link Zgłoś
Gość: vpw Re: Allianz tani, PZU drogie - dlaczego?????? IP: 193.79.70.* 23.05.01, 18:30 Gość portalu: robert napisał(a): > Pełne ubezpieczenie Passata w W-wie kosztuje a Allianzu 5,5% wartości a w PZU > prawie 14%, może PZU szuka frajerów Duzo osob napisalo o zlym PZU wiec ja napisze o dobrym Allianze. I to serio. Mialem ta przykrosc, ze najpierw walnalem w poprzedzajacy mnie samochod (niegroznie) a potem nastepnego dnia wybili mi szybe na Kruczej w Warszawie. Troche sie zdenerwowalem bo to 3 maja i wszystko zamkniete a moj biedny fordzik bez szyby zle wygladal. Mam ubezpieczenie ford/allianze, chyba podobne jak to VW/Allianz. Warsztat forda rozlicza sie spokojnie z allianzem. Co prawda czekalem przez 7 dni na speca, zeby obejrzal samocho ale przez ten czas jezdzilem zastepczym wypozyczonym z Avisa. Naprawa juz sie konczy. Nie wiem jakie bede mial zwyzki bo jak ten glupi zglosilem dwie szkody ale obsluga byla sto razy lepsza niz w Warcie i PZU, ktore dotad wyplacaly mi szkody. Po prostu inne podejscie. Ale z pewnoscia sa tez duzo gorsze sytuacje. W moim przypadku Allianze tez byl najtanszy ze wszystkich na rynku. pozdrawiam Link Zgłoś