Dodaj do ulubionych

zablokowane koło

22.06.07, 17:02
moja Alfa (146 1.4 TS) stała dłuższy czas (cztery tygodnie) na parkingu, na
wolnym powietrzu. Dzisiaj próbowałem ruszyć i nic z tego - tylne lewe koło
jest zablokowane, nic a nic nie chce się kręcić. Pozostałe koła w porządku,
wszystko inne również w porządku, tylko z tym kołem mam teraz problem.
Poradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Re: zablokowane koło 22.06.07, 17:16
      Trzeba bylo zostawic na biegu a nie na recznym. Reczny Ci nie odpuscil,
      najprawdopodobniej z powodu przyrdzewienia. Nie probuj kola przekrecic na sile
      metoda do przodu-do tylu tylko jakims srubokretem (i w razie potrzeby mlotkiem)
      sprobuj hamulec rozewrzec az usluszysz "pyk". Po 4 tygodniach powinno to byc
      latwe.
    • sven_b Re: zablokowane koło 22.06.07, 17:25
      Pewnie ręczny był zaciągniety i zakleszczył. Zdejmij koło i poparz czy klocki
      trzymają. Tam w 146 jest chyba bęben. Poruszaj srubokretem, prysnij na sprezyny.
      Jak pusci to i tak calosc zdemontuj, wyczysc i prysnij miedzią
      tinyurl.com/2kerfs oczywiscie nie po okładzinach.
      • ogr77 Re: zablokowane koło 22.06.07, 18:00
        Nieee ludzie ręczny NIE BYŁ zaciągnięty, nic a nic!! Ręczny nadal działa
        poprawnie - można go zaciągać i zwalniać. Natomiast lewe tylne koło ani drgnie.
        Z pozostałymi kołami wszystko jest w porządku. Samochód stał tylko na biegu, na
        jedynce, ręczny był całkowicie zwolniony.
        • dewulot1 Re: zablokowane koło 22.06.07, 18:16
          W takim razie jakis pies albo pijaczek Ci na to kolo naszczal. Wez szlauch i
          wszystko dobrze zmocz od zewnatrz i od wewnatrz to rozpuscisz (rozmiekczysz)
          rdze, bo ten hamulec jest przyrdzewialy. Dopiero jak woda nie pomoze ucieknij
          sie do jakiejs specjalnej substancji w sprayu. Ja kiedys zdjalem kolo i
          palnikiem rozgrzalem beben na obwodzie i odpuscil momentalnie.
          • ogr77 Re: zablokowane koło 22.06.07, 18:45
            Dzięki...
            Ze szlauchem będzie problem, bo to parking przed blokiem. Z palnikiem też nie da
            rady. Ale zdejmę koło i spróbuję WD40.
            • dewulot1 Re: zablokowane koło 22.06.07, 18:57
              Jak zdejmiesz kolo to przez kawalek drewna stuknij mlotkiem w beben w kilku
              miejscach i w roznych kierunkach. Poza tym bedziesz mial o wiele latwiejszy
              dostep od drugiej strony zeby gmerac srubokretem. WD40 moze nie dotrzec od razu
              do wszystkich wewnwtrznych zakamarkow, odczekaj z 15 minut.
              • ogr77 Re: zablokowane koło 22.06.07, 19:01
                Dzięki. Będę informował o rozwoju akcji.
                • mechanior Re: zablokowane koło 22.06.07, 19:58
                  Pierwsze co proponuję zrobić, to odkręcić odpowietrznik przy tym kole.
                  • dewulot1 Re: zablokowane koło 22.06.07, 20:08
                    > Pierwsze co proponuję zrobić, to odkręcić odpowietrznik przy tym kole.

                    A potem wyssac ustami plyn przez dziurke machajac skrzydlami jak jakis wampir,
                    postronnym obywatelom na ten widok opadna szczeki, wiec moze i szczeka
                    hamulcowa tez odpadnie od bebna.
                    • ogr77 Re: zablokowane koło 22.06.07, 20:42
                      Nie wiem, czy zlokalizowałbym ten odpowietrznik... -_-'
                      Kurcze, z Windowsem też mam dziś problem... Nawet ostatnio internista na
                      badaniach okresowych zobaczył mnie i powiedział: 'Co? Humanista?' Od razu
                      widać...' :(
                      • dewulot1 Re: zablokowane koło 22.06.07, 20:49
                        Sprobuj innego sposobu, kilka razy na chodzacym silniku nacisnij hamulec nozny
                        najmocniej jak mozesz, a potem sprobuj ruszyc z jedynki.
                        Odkrecenie odpowietrznika daloby tyle co odkrecenie wlewu paliwa.
                  • crannmer Re: zablokowane koło 22.06.07, 21:28
                    mechanior napisał:

                    > Pierwsze co proponuję zrobić, to odkręcić odpowietrznik przy tym kole.

                    Oraz wentyle od opon, korek od termosu i galke od dzwigni zmiany biegow.

                    Jesli z tym odpowietrznikiem mial byc dowcip, to byl on bardzo marnej jakosci.

                    MfG
                    C.
                    Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
            • sven_b Re: zablokowane koło 22.06.07, 22:30
              'Dzięki...
              Ze szlauchem będzie problem, bo to parking przed blokiem. Z palnikiem też nie da
              rady. Ale zdejmę koło i spróbuję WD40.'

              O wodzie zapomnij. Jak nic nie masz to Coca-Cola. TPotrafi ruszyć skałe:-)
              • dewulot1 Re: zablokowane koło 22.06.07, 22:40
                > O wodzie zapomnij. Jak nic nie masz to Coca-Cola. TPotrafi ruszyć skałe:-)

                Tej Coli nalezaloby nalac do szprycy i przez jakis otwor wybziukac mechanizm od
                wewnatrz. Potem wszystko i tak umyc woda bo jak nie to nastapi zaklejenie
                szczek cukrem.

                Cos dlugo to trwa...
                • ogr77 Re: zablokowane koło 23.06.07, 13:19
                  dewulot1 dzięki za pomoc!
                  Udało się! Najpierw zdjąłem koło i spryskałem wszystko WD40 i Penetrusem
                  (łącznie jakieś 200ml poszło, nic nie dało, założyłem koło, odpaliłem i
                  próbowałem go 'rozbujać', raz na jedynce, raz na wstecznym, nic nie dało,
                  kilkadziesiąt razy użyłem mocno hamulca, nic nie dało, kilka razy wdepnąłem
                  hamulec z całej pary i... w końcu udało się! Coś 'pyknęło', chociaż odniosłem
                  dziwne wrażenie, że nie od strony koła, ale raczej spod maski... W każdym razie
                  udało się. Mam nauczkę - samochód ma się po to, żeby nim jeździć, nie żeby stał
                  przed domem!! :) Jak się człowiek nie rusza to też zmniejsza mu się zakres ruchu...
                  • dewulot1 Re: zablokowane koło 23.06.07, 14:01
                    Juz sie zaczynalem martwic. Na wszelki wypadek zrob jazde probna i zobacz czy
                    te kolo sie nie grzeje bardziej niz drugie tylne. Po paru hamowaniach odparuja
                    tez wszystkie resztki uzytych plynow. Twoj przypadek (nie zaciagniety reczny i
                    tylko 4 tygodnie) zdarza sie bardzo rzadko.
                    • aniaczupl Re: zablokowane koło 24.06.07, 21:06
                      no cześć
                      Ja mam taki problem: mam astrę I kombi, 97r.Raz zdarzyło się, że po nocy
                      samochód miał zablokowane tylne koło, ręczny był zaciągnięty, normalni, jak
                      zwykle. Dzień wcześniej strasznie lało, tak, że smochód pływał w kałużach.
                      Rozbujliśmy go trochę i puściło. Wczoraj zanowu padało intensywnie i dziś to
                      samo, z tym, że kolo nie puściło. Po poprzedniej przygodzie samochód oglądał
                      mechanik i mówił, że wszystko jest ok, że nie wie od czego to się stało
                      (oglądał już po fakcie - samochód normalnie jeździł) nie wiecie co to może być?
                      I czy ten nieszczęsnydeszcz może mieć z tym coś wspólnego??
                      • wujaszek_joe Re: zablokowane koło 24.06.07, 22:30
                        a próbowałaś powyższych rad?
                        dewulot, kawałek o wysysaniu płynu byl naprawdę niezły:)
                      • dewulot1 Re: zablokowane koło 25.06.07, 02:29
                        Nie zostawiaj samochodu na dluzej na recznym tylko na biegu. Szczeka przylozona
                        do mokrego bebna moze do niego przyrdzewiec. Moze Ople juz tak maja ze oslony
                        nie zabezpieczaja calkowicie przed wilgocia. To najczesciej jest deszcz i jazda
                        po kaluzach ale moze wystarczyc poranna kondensacja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka