jwojciec
24.06.07, 23:01
Witajcie,
Po kilku tygodniach nieuzywania samochodu, po przejechaniu kilku kilometrow
wpadlem lewa strona w mega dziure. Po paru kilometrach zauwazylem ze samochod
lekko sciaga na lewa strone, tj. jak jade musze trzymac kierownice (jakies 2-3
stopnie) skrecona w prawa strone. Pierwotnie myslalem, ze to z powodu
cisnienia w przednim kole, ale dzisiaj dopompowalem do prawidlowego (musi
dziura byc jakas) i suka dalej sciaga. Cos mnie tknelo i "na oko", na plaskim
terenie, samochod pusty, sprawdzilem wysokosc miedzy nadkolem a kolem z tylu.
I tak, z prawej strony spokojnie mieszcza sie 3 palce, z prawej ledwo wchodza
dwa. Tak wiec roznica w pochyleniu jest dobre 2 centymetry.
Zatem, pytanie do Panstwa, czy to moze byc przyczyna skrecania samochodu? Co
moglo sie stac (oczywiscie prawdopodobnie) i jak kosztowna naprawa moze takiej
usterki ("malo", "tak sobie", "zmien samochod").
Dziekuje za pomoc,
Jacek