chaladia
06.12.01, 00:31
Próbowałem jeździć na próbę Oplem Agila 1,2. Nie bardzo się da jeździć, bo to
jest "motocyklowy" silnik wsadzony do relatywnie sporej i ciężkiej karoserii.
Elastyczność zero, moment gdzieś około 4000 obrotów zaczyna dopiero się
wyczuwać, a wcześniej przestaje się słyszeć cokolwiek poza upiornym wyciem
silnika. Podobno (nikt nie potrafił mi dotąd podać kiedy i jak) mają wsadzić do
tego samochodziku slinik TDI konstuowany przez Fiata i GM wspólnie (?!). Może
to być dobre połączenie bardzo udanej pojemnej karoserii z "miejskim" napedem.
Póki co, karoseria jest miejska, a napęd jakby raczej na autostradę. Kółka też
by się przydały większe na nasze polskie drogi, ale to chyba niewykonalne z
uwagi na stateczność.
A tak na marginesie - witryna internetowa Opla zawiera chyba najmniej istotnych
informacji i najwięcej bezsensownych gadgetów ze wszystkich witryn producentów
samochodów...