Dodaj do ulubionych

Jak traktuja polskich klientow

24.07.07, 22:57
Ktos napisal ze to nie do pomyslenia ze Mazda nie ma przedstawicielstwa w
Polsce. Volvo sprzedaje swoje auta drozej niz np. w Niemczech. Mercedes
totalnie olewa klientow na co nie pozwolilby sobie gdzie indziej. Znajomy
opowiadal ze jego Opel Vectra jest o wiele gorzej wykonany niz analogiczny
model na Europe zachodnia (np. brakuje co drugiej spinki naciagajacej
wykladzine foteli). Renault Laguna we Francji jest o wiele lepiej wyposazony
niz na Polske.
O co tu chodzi? Czy jest to swiadoma polityka koncernow czy ich wiedza ze w
Polsce "i tak kupia"?
Obserwuj wątek
    • al9 Re: Jak traktuja polskich klientow 25.07.07, 12:49
      Dla polskiego klienta parametrem jest cena. Stąd w sprzedazy duzo zubozonych
      wersji...
      ale powoli sie to zmienia, coraz wiecej ludzi wybiera wieksze silniki,
      automatyczne klimy, esp itd itp
      al
      • cheyenne20 Re: Jak traktuja polskich klientow 25.07.07, 14:20
        al9 napisał:

        > Dla polskiego klienta parametrem jest cena. Stąd w sprzedazy duzo zubozonych
        > wersji...
        > ale powoli sie to zmienia, coraz wiecej ludzi wybiera wieksze silniki,
        > automatyczne klimy, esp itd itp
        > al

        - mylisz się al9.
        Po bogate wersje jeździ się do Helmuta. Kto normalny wydając ponad 150 tys. zł
        będzie chciał czekać na "dostawy".

        Np. na "najbogatszą" wersję Outlandera trzeba czekać do października !!!
        • lucj Re: Jak traktuja polskich klientow 25.07.07, 16:05
          Powodem takiej sytuacji jest brak konkurencji na rynku, u nas jeżeli ktoś jest
          dealerem samochodów to już nie musi się za bardzo starać bo żadna nowa firma
          nie będzie mu robiła konkurencji. O spokój dealerów dbają centrale, ustalając
          zasady tworzenia salonów i serwisów w taki sposób aby każdy "miał swój kawałek
          tortu". Jednocześnie wszelkie próby wyłamania się z ustalonych zasad skutkuje
          usunięciem z sieci więc nikt nie ryzykujei grzecznie wykonuje "zalecenia"
          centrali.
          • kayll ja tez kupuje nowke ale wylacznie w niemczech 31.07.07, 16:08
            bo jak pomhysle, ze mam zaniesc 165 tys polskiemu dilerowi a potem jeszcze
            bulic 2 tys za przeglad, podczas ktorego zmieni mi plyn do spryskiwaczy to
            powidzialem sobie dosyc. zaplace szkopowi ale na pewno nie dostane auta, ktore
            zlacialo z lawety albo mialo zmienione fabryczne opony na jakies inne "podczas
            transportu" albo "kiedy stalo na skladzie celnym".
            • al9 bełkot konfabulanta 31.07.07, 16:49
              bo jak pomhysle, ze mam zaniesc 165 tys polskiemu dilerowi a potem jeszcze
              > bulic 2 tys za przeglad, podczas ktorego zmieni mi plyn do spryskiwaczy to
              > powidzialem sobie dosyc. zaplace szkopowi ale na pewno nie dostane auta,
              ktore
              > zlacialo z lawety albo mialo zmienione fabryczne opony na jakies
              inne "podczas
              > transportu" albo "kiedy stalo na skladzie celnym".
              ------------------
              aha.Kupujesz. U szkopa. Tylko ostatnie 4 auta na lawecie woziłes i płaciłeś
              1000 Eur (za cztery)....
              2000 zł za przegląd... Tez widac gołym okiem ze nie masz zielonego pojecia ile
              kosztuja przeglady...
              Moja rada: nie zabieraj głosu w kwestiach o których nie masz zielonego
              pojęcia.....
              al
              • babaqba Re: bełkot konfabulanta 01.08.07, 00:19
                Może on i nie ma pojęcia, ale teraz ja opiszę Ci ciekawostkę. Kolega (i to bliski, nie "kolega kolegi"), kupił
                dwa lata temu w salonie Almerę. Pocieszył się samochodzikiem i zapragnął Vectry. A więc Almerkę należy
                sprzedać. Dwuletnia, z salonu, wszystkie przeglądy i ubezpieczenia. Cacko. Przyjechał pan handlarz.
                Popatrzył, nos marszczył, wąsa targał, w końcu odciągnął uszczelkę z tyłu, wybebeszył wykładzinę w
                bagażniku i oczom kolegi ukazała się... tona szpachli!!! Nowa Almerka z salonu była bita i niezbyt
                starannie naprawiona. I tyle...
                • onka2000 Re: bełkot konfabulanta 01.08.07, 01:55
                  babaqba napisała:
                  > Może on i nie ma pojęcia, ale teraz ja opiszę Ci ciekawostkę. Kolega (i to
                  blis
                  > ki, nie "kolega kolegi"), kupił
                  > dwa lata temu w salonie Almerę. Pocieszył się samochodzikiem i zapragnął
                  Vectry
                  > . A więc Almerkę należy
                  > sprzedać. Dwuletnia, z salonu, wszystkie przeglądy i ubezpieczenia. Cacko.
                  Przy
                  > jechał pan handlarz.
                  > Popatrzył, nos marszczył, wąsa targał, w końcu odciągnął uszczelkę z tyłu,
                  wybe
                  > beszył wykładzinę w
                  > bagażniku i oczom kolegi ukazała się... tona szpachli!!! Nowa Almerka z salonu
                  > była bita i niezbyt
                  > starannie naprawiona. I tyle...

                  TAK WŁASNIE MIAŁAM!
                  Kupiłam nowy samochód z salonu,a sprzedajac dowiedziałam się,ze był
                  uszkodzony,nawet pod tapicerką miał odpowiednie naklejki informujace o naprawie.
                  Tzw naprawie przed sprzedaża.
                  Gdybym to wczesniej wiedziała...
                  A przy sprzedaży,to juz mnie kompletnie nie interesowało.
                  Salon ktory sprzedał mi to "stukniete" sprzedał je dalej.
    • pan666 Re: Jak traktuja polskich klientow 01.08.07, 07:40
      Autor: 10danek
      Data: 24.07.07, 22:57
      Ktos napisal ze to nie do pomyslenia ze Mazda nie ma przedstawicielstwa w
      Polsce. Volvo sprzedaje swoje auta drozej niz np. w Niemczech.

      Ceny aut niesa identyczne w wszystkich krajach,najwyzszt accis jest w Dani i
      dlatego exporterzy aut sprzedaja swe produkty najtaniej w Dani,-nam sie oplaca
      kupic nowe VOLVO w Dani -juz "przy ladzie" odlicza sie accis i VAT,po
      przejechaniu mostu (w Malmö) placi sie tylko szwedzki VAT 25% i oplaty
      rejestacyjne-wychodzi nieco ponad 30% taniej niz taki sam model kupiony w
      szwecji,uwaga:dotyczy tylko aut nowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka