26.09.07, 20:55
Witam miłośników skody.Kupiłam starą ,bardzo fajniutką skodę z 77
roku.Silnik chodzi super,jest zadbana i wszystko było by okej gdyby
nie fakt,ze po przejechaniu kilkuset metrów zaczyna się gotować
woda...Nie wiem co jest grane...Może jest tu ktoś kto sę zna i
doradzi????
Obserwuj wątek
    • anmar123 Re: SKODA 105 27.09.07, 20:52
      Może być kilka przyczyn:
      - uszkodzony termostat (wymiana na nowy prosta)
      - zakamieniała/zabrudzona chłodnica (oddać do specjalistu do naprawy chłodnic)
      - zakurzona chłodnica (przedmuchać sprężonym powietrzem)

      Najpierw sprawdź czy jest przepływ płynu z silnika do chłodnicy tzn. po uruchomieniu silnika czy po kilku minutach robi się gorąca chłodnica. Na początku powinna być zimna - zamknięty termostat. Chłodnica powinna robić się ciepła dopiero po otwarciu termostatu (ok. 86-87*C).
      Obserwuj wskaźnik temperatury: po uruchomieniu zimnego silnika wskazówka powinna powoli iść "do góry". Po osiągnięciu właściwej temp. powinna lekko "opaść" i znowu ustalić się na temp. 90*. Tzn. że termostat właściwie pracuje.
      Ja w swojej skodzie miałem zacinający się termostat, zakurzoną chłodnicę i w środku też była trochę zamulona. W mieście na każdym skrzyżowaniu temp. przekraczała 100*. Po wymianie termostatu, wymyciu rurek (wewnatrz) płynem ludwik i przemyciu "żeberek" autko chodzi jak należy. Wymagało to wymontowania chłodnicy. W warunkach domowych z wymiana termostatu zajęło mi to dwie godzinki.
      • pelasia34 Re: SKODA 105 29.09.07, 21:06
        Dziękuję,jutro zastosuję się do wskazówek.
    • rapid130 Re: SKODA 105 03.10.07, 15:14
      pelasia34 napisała:

      > Witam miłośników skody.Kupiłam starą ,bardzo fajniutką skodę z 77
      > roku.Silnik chodzi super,jest zadbana i wszystko było by okej
      > gdyby nie fakt,ze po przejechaniu kilkuset metrów zaczyna się
      > gotować woda...Nie wiem co jest grane...Może jest tu ktoś kto sę
      > zna i doradzi????

      Jeśli miała to by być zatkana chłodnica, to za szybko się gotuje.

      Zakładam, że poziom płynu w zbiorniczku wyrównawczym jest w porządku.

      Co może być nie w porządku:
      - uszkodzony (stale zamknięty) termostat,
      - uszkodzona pompa cieczy chłodzącej (kółko pasowe się kręci, ale
      wirnik stoi wskutek pęknięcia wałka, co czasem zdarzało się w tym
      modelu). Zerowy przepływ płynu, zerowe chłodzenie, skutek ->
      błyskawiczne gotowanie silnika. Silnik jest gorący jak piekarnik, a
      gumowe węże lodowate.
      - mocne zapowietrzenie układu chłodzenia. Układ chłodzenia w Skodzie
      105 trzeba odpowietrzać przy każdych większych ubytkach płynu!!! Na
      szczęście to bardzo proste. Zawór odpowietrzający jest widoczny po
      otwarciu przedniej maski, przy prawym błotniku, blisko przedniej
      szyby, w tej samej wnęce gdzie jest mechanizm napędu wycieraczek.
      Żeby odpowietrzyć układ trzeba rozgrzać silnik do otwarcia
      termostatu i ustabilizowania temperatury, przekręć zaworek w lewo,
      zaczekać aż zacznie z niego płynąć czysty płyn, bez bąbli powietrza,
      po czym zakręcić.
      - uszkodzona uszczelka pod głowicą (co się w tych samochodach dość
      często przytrafia), sprawdź czy ze zbiornika wyrównawczego nie
      śmierdzi spalinami,
      - znam też jeden odosobniony, ale podobny w objawach przypadek,
      którego skutkiem było... założenie uszczelki pod głowicą z wadą (nie
      miała wyciętych wszystkich otworów do przepływu płynu chłodzącego
      między kadłubem a głowicą).

      Pytanie, czy silnik rzeczywiście się gotuje (jest mocno gorący, a po
      jego wyłączeniu słychać zanikające syczenie i bulgotanie).
      Jeśli nie ma tych objawów, to może być defekt... elektryczny,
      dotykający wskaźnika temperatury.

      Przy włączonym silniku sprawdź czy wskazówka temperatury nie skacze
      w górę skali, w momencie gdy włączasz światła, ogrzewanie tylnej
      szyby, inny odbiornik dużej ilości prądu.

      BTW, Skoda 105 musi mieć wlany markowy płyn chłodzący.

      Woda w tym układzie chłodzenia, w tym samochodzie, to jest źródło
      wielu problemów.

      Ze sprawnym termostatem Stopiątka powinna osiągać 80 st. C po 2-2,5
      km bardzo spokojnej jazdy (bo inaczej tego samochodu rozgrzewać nie
      wolno).

      Po dojściu do 85-90 st. C następuje dość nagły spadek temperatury do
      75-80 st. C.
      To moment, gdy termostat otwiera duży obieg i wpuszcza do silnika
      hektolitry zimnego płynu z przewodów i chłodnicy.
      Po następnych 1,5-2 km temperatura ponownie wzrasta powyżej 85 st.
      C, po czym znów następuje lekki spadek w okolice 80 st. C.

      W ciągu pierwszych 10-15 km jazdy termostat Skodzie 105 otwiera i
      przymyka się w sumie 3-4 razy. I to jest normalne zjawisko,
      wynikające z udziwnionego układu chłodzenia (silnik z tyłu,
      chłodnica z przodu).
      • pelasia34 Re: SKODA 105 05.10.07, 16:23
        Dziękuję za informacje i za to,że miał Pan ochotę tyle
        pisać...Powiem,ze moja skodzinka jeździ jak żyleta,jest
        cudowna,tamten przypadek był jednorazowym niemiłym
        zdarzeniem,podejrzewam ,ze zawiesił się termostat.Teraz jest
        ok.Jazda tym autem to wielka przyjemność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka