Dodaj do ulubionych

dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny ?

02.11.07, 18:00
Witam
Czy moze mi ktos napisac tak technicznie dlaczego silniki diesla sa
lepsze od benzyny tzn czemu na ropniakach mozna robic wieksze
przebiegi ?
Obserwuj wątek
    • jadar62 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 18:13
      Jest to zwiazane
      1. z obrotami. Jezeli benzyna sredno robi 3500 obr/min, a diesel
      2000, a obydwa sa wykonane z tych samych materialow (panewki lozysk)
      to diesel do remontu bedzie pracowal dluzej.
      2. przyrost cisnienia spalania - w dieslu jest lagodniejszy
      (oszczedza to gladz cylindra i perscienie tlokowe
      3. temperatura spalin - w dieslu jest nizsza co wplywa na wieksza
      trwalosc - paliwo o nizszej wartosci opalowej
      Warunkiem jest, ze silnik pracuje caly czas dogrzany.
      • crannmer Trzy zdania, trzy bledy 02.11.07, 20:03
        jadar62 napisał:

        > 1. z obrotami. Jezeli benzyna sredno robi 3500 obr/min, a diesel
        > 2000, a obydwa sa wykonane z tych samych materialow (panewki
        > lozysk) to diesel do remontu bedzie pracowal dluzej.

        Trwalosc w dosc szerokich granicach nie zalezy wcale od obrotow, ale od
        konstrukcji, wymiarowania, materialu i jakosci wykonania.

        Gdyby obroty byly decydujace, to silniki np. czolgowe zylyby wiecznie, bo
        czerwona linie maja np. juz przy 3000 obr. A jednak te silniki zyja bardzo krotko.

        > 2. przyrost cisnienia spalania - w dieslu jest lagodniejszy
        > (oszczedza to gladz cylindra i perscienie tlokowe

        Predkosc narastania cisnienia w dieslu jest wyzsza, niz w benzynie - klekot to
        wlasnie gwaltowny wzrost cisnienia.

        (Nadmierna) predkosc narastania cisnienia nie ma wplywu na gladzie i
        pierscieniem, lecz glownie na panewki.

        > trwalosc - paliwo o nizszej wartosci opalowej

        olej napedowy
        - objetosciowo 9,8 kWh/l = 35,3 MJ/l
        - masowo 11 - 12 kWh/kg = 39,6 - 43,2 MJ/kg

        benzyna
        - objetosciowo 8,9 kWh/l = 32 MJ/l
        - masowo 12 kWh/kg = 43 MJ/kg

        Choc to i tak zwisa i powiewa, bo nie ma zwiazku przyczynowo-skutkowego miedzy
        wartoscia opalowa, a trwaloscia silnika.

        Podsuwmowanie: co wypowiedz to blad albo bezsens.
        Czemu piszesz o sprawach, o ktorych nie masz pojecia?

        MfG
        C.
        You've got the nerve to write a fugue
        • notmyself Re: Trzy zdania, trzy bledy 02.11.07, 21:32
          Już była kiedyś taka dyskusja.

          crannmer napisał:
          > Trwalosc w dosc szerokich granicach nie zalezy wcale od obrotow,
          > ale od konstrukcji, wymiarowania, materialu i jakosci wykonania.
          >
          > Gdyby obroty byly decydujace, to silniki np. czolgowe zylyby
          > wiecznie, bo czerwona linie maja np. juz przy 3000 obr. A jednak
          > te silniki zyja bardzo krotko.

          Przyjmując, że wymienione powyżej aspekty wykonania są podobne dla diesli i otto
          (tzn. każdy został zaprojektowany kierując się takimi samymi kryteriami z
          uwzględnieniem docelowej mocy, momentu obrotowego, itp), czy ilość obrotów wałem
          korbowym ma jakieś znaczenie czy też nie ma?

          > > 2. przyrost cisnienia spalania - w dieslu jest lagodniejszy
          > > (oszczedza to gladz cylindra i perscienie tlokowe
          >
          > Predkosc narastania cisnienia w dieslu jest wyzsza, niz w benzynie > - klekot
          to wlasnie gwaltowny wzrost cisnienia.
          >
          > (Nadmierna) predkosc narastania cisnienia nie ma wplywu na gladzie
          > i pierscieniem, lecz glownie na panewki.

          W jakim cyklu cieplnym pracuje silnik diesla, przynajmniej w zakresie niskich
          obrotów, a w jakim silnik otto? Oczywiście chodzi o przybliżenie, bo faktyczny
          cykl jest nieodwracalny. Czym różnią się przebiegi ciśnień w obu cyklach?

          I wreszcie, czy naprawdę uważasz, że temperatura spalin jeśli ma jakiś wpływ to
          tylko na turbo? Albo jeszcze lepiej. Czy sprawność cieplna ma jakikolwiek
          związek/przełożenie na zużycie elementów silnika? (rozważamy dwa silniki o tej
          samej mocy ale różnej sprawności cieplnej).
          • crannmer Re: Trzy zdania, trzy bledy 02.11.07, 21:53
            notmyself napisał:

            > Przyjmując, że wymienione powyżej aspekty wykonania są podobne dla
            > diesli i otto
            > (tzn. każdy został zaprojektowany kierując się takimi samymi
            > kryteriami z uwzględnieniem docelowej mocy, momentu obrotowego,
            > itp),

            Poniewaz kryteria nie sa te same (bo dochodzi przebieg spalania), wiec i pytanie
            jest bezzasadne.

            > W jakim cyklu cieplnym pracuje silnik diesla, przynajmniej w zakresie niskich
            > obrotów, a w jakim silnik otto? Oczywiście chodzi o przybliżenie, bo faktyczny
            > cykl jest nieodwracalny. Czym różnią się przebiegi ciśnień w obu cyklach?
            >
            > I wreszcie, czy naprawdę uważasz, że temperatura spalin jeśli ma
            > jakiś wpływ to tylko na turbo? Albo jeszcze lepiej. Czy sprawność
            > cieplna ma jakikolwiek związek/przełożenie na zużycie elementów
            > silnika? (rozważamy dwa silniki o tej samej mocy ale różnej
            > sprawności cieplnej).

            Proba postawienia zaslony dymnej.
            Nie sprawnosc cieplna mialaby tu znaczenie, ale absolutna wartosc mocy
            przekladajaca sie na obciazenie elementow. Mialaby, o ile nie bylaby
            przewidziana konstrukcyjnie.

            Poza tym znowu masz atak syndromu pytajnika. Chcesz cos wniesc do dyskusji, to
            wnos. Nie chcesz, to siedz cicho.

            Nie bede dyskutowal z pytaniami.

            C.
            And the fun of it will get you
            And the joy of it will fetch you
            • notmyself Re: Trzy zdania, trzy bledy 02.11.07, 22:23
              crannmer napisał:

              > notmyself napisał:
              >
              > > Przyjmując, że wymienione powyżej aspekty wykonania są podobne
              > > dla diesli i otto (tzn. każdy został zaprojektowany kierując
              > > się takimi samymi kryteriami z uwzględnieniem docelowej mocy,
              > > momentu obrotowego, itp),
              >
              > Poniewaz kryteria nie sa te same (bo dochodzi przebieg spalania),
              > wiec i pytanie jest bezzasadne.

              A więc podsumujmy. Ktoś podnosi argument obrotów. Ty na to, że nie mają one
              znaczenia i przywołujesz argument czołgu. Gdy proponuje rozważenie sytuacji
              uproszczonej, w której przyjmujemy podobny sposób rozumowania konstruktora (z
              poprawką na moc czy moment silnika) a skupiamy się na obrotach, to mówisz że nie
              wolno rozważać takiej sytuacji "Poniewaz kryteria nie sa te same". Rzecz w tym,
              że czepiasz się sformułowań, z pominięciem sensu pytania, by nie udzielić na to
              pytanie odpowiedzi. Innymi słowy... demagogia.

              > > W jakim cyklu cieplnym pracuje silnik diesla, przynajmniej w
              > > zakresie niskich obrotów, a w jakim silnik otto? Oczywiście
              > > chodzi o przybliżenie, bo faktyczny cykl jest nieodwracalny.
              > > Czym różnią się przebiegi ciśnień w obu cyklach?

              Tu widzę że nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Nic dziwnego. Odpowiedz mogła by
              być dla Ciebie cokolwiek niewygodna. Bo widzisz rozumowanie "odgłos
              klekotu=przyrost ciśnienia" to automagia rodem z ciemnogrodu.

              Na koniec odszukałem linka do artykułu tyczącego się eksperymentalnej oceny
              cykli spalania (już kiedyś Ci go demonstrowałem, jak widać bezskutecznie).
              www1.mengr.tamu.edu/E3/34-SAE-2000-01-1081.pdf
              Otóż na nieodwracalność cyklu idzie ok 20% obserwowanych strat energii. Zarówno
              w cyklu diesla jak i otto. Ta nieodwracalność to miara odstępstwa cyklu
              faktycznego od cyklu teoretycznego. A więc w obu wypadkach cykle faktyczne są w
              podobnym stopniu odmienne od cykli teoretycznych. Tak się jednak składa, że
              przebieg ciśnienia w cyklu otto jest inny niż owy przebieg w cyklu diesla. A
              różnica bynajmniej nie poddaje się Twojej interpretacji.

              > > I wreszcie, czy naprawdę uważasz, że temperatura spalin jeśli ma
              > > jakiś wpływ to tylko na turbo? Albo jeszcze lepiej. Czy sprawność
              > > cieplna ma jakikolwiek związek/przełożenie na zużycie elementów
              > > silnika? (rozważamy dwa silniki o tej samej mocy ale różnej
              > > sprawności cieplnej).
              >
              > Proba postawienia zaslony dymnej.
              > Nie sprawnosc cieplna mialaby tu znaczenie, ale absolutna wartosc > mocy
              przekladajaca sie na obciazenie elementow.

              Tyle, że możemy mówić o dwóch rodzajach obciążenia: cieplnym i mechanicznym. W
              tym fragmencie dyskusja tyczyła pierwszego aspektu. I w tym kontekście zadałem
              pytanie. Czy więc w takim kontekście "absolutna wartosc mocy przekladajaca sie
              na obciazenie elementow" zależy od sprawności czy nie? Zważ, iż nie bez powodu
              pisałem o dwóch silnikach o tej samej mocy lecz różnej sprawności. Zanim
              zaczniesz pisać, o chłodnicy i odprowadzaniu ciepła, zważ także, że coś takiego
              jak nieskończone przewodnictwo cieplne nie istnieje. I zawsze w silniku będą
              gradienty temperatury.

              > Mialaby, o ile nie bylaby przewidziana konstrukcyjnie.

              Ponownie to samo. Pojawia się jakaś argumentacja. Równasz ją z ziemią. Gdy
              pojawiają się próby dociekania zasłaniasz się "przewywaniami konstrukcyjnymi"
              tak by nie udzielić odpowiedzi na postawione pytania. Tyle, że projektant obraca
              się w ramach wyznaczonych przez uwarunkowania, których te pytania bezpośrednio
              tyczą. I końcowy efekt jego prac od tych uwarunkowań istotnie zależy.

              > Poza tym znowu masz atak syndromu pytajnika. Chcesz cos wniesc do
              > dyskusji, to wnos. Nie chcesz, to siedz cicho.
              > Nie bede dyskutowal z pytaniami.

              Bo pytania te są niewygodne. Łatwiej coś krytykować. Znacznie trudniej obronić
              krytykę.

              > C.

              notmyself
              • crannmer Re: Trzy zdania, trzy bledy 03.11.07, 12:09
                notmyself napisał:

                > mówisz że nie
                > wolno rozważać takiej sytuacji "Poniewaz kryteria nie sa te same".

                > Rzecz w tym,
                > że czepiasz się sformułowań, z pominięciem sensu pytania,

                Sens ten pomijam, bo pytanie oryginalne nie ma takowego.

                > by nie udzielić na to
                > pytanie odpowiedzi. Innymi słowy... demagogia.

                Nie demagogia, lecz praktyka. Mozna zbodowac diesla na 20000 godzin pracy, a
                mozna zbudowac i takiego na 200 godzin (albo na dwie).

                To samo z benzynowcami

                To konstruktor i zastosowanie determinuje trwalosc silnika, a nie rozaj obiegu
                cieplnego.

                > Tu widzę że nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Nic dziwnego. Odpowiedz mogła b
                > y
                > być dla Ciebie cokolwiek niewygodna. Bo widzisz rozumowanie "odgłos
                > klekotu=przyrost ciśnienia" to automagia rodem z ciemnogrodu.

                Zapewne. A konstruktorzy przez pol wieku babrajacy sie komorami wstepnymi i
                wirowymi, a teraz stopniowanym wtryskiem z przedwtryskiem i powtryskiem robia
                to, bo maja takie hobby.


                > > > I wreszcie, czy naprawdę uważasz, że temperatura spalin jeśli ma
                > > > jakiś wpływ to tylko na turbo? Albo jeszcze lepiej. Czy sprawność
                > > > cieplna ma jakikolwiek związek/przełożenie na zużycie elementów
                > > > silnika? (rozważamy dwa silniki o tej samej mocy ale różnej
                > > > sprawności cieplnej).
                > >
                > > Proba postawienia zaslony dymnej.
                > > Nie sprawnosc cieplna mialaby tu znaczenie, ale absolutna wartosc >
                > mocy
                > przekladajaca sie na obciazenie elementow.
                >
                > Tyle, że możemy mówić o dwóch rodzajach obciążenia: cieplnym i mechanicznym. W
                > tym fragmencie dyskusja tyczyła pierwszego aspektu. I w tym kontekście zadałem
                > pytanie. Czy więc w takim kontekście "absolutna wartosc mocy przekladajaca sie
                > na obciazenie elementow" zależy od sprawności czy nie? Zważ, iż nie bez powodu
                > pisałem o dwóch silnikach o tej samej mocy lecz różnej sprawności. Zanim
                > zaczniesz pisać, o chłodnicy i odprowadzaniu ciepła, zważ także, że coś takiego
                > jak nieskończone przewodnictwo cieplne nie istnieje. I zawsze w
                > silniku będą gradienty temperatury.

                Znowu zaslona dymna.
                Zrob sobie diagram, gdzie na osi x bedzie sprawnosc, a na osi y trwalosc
                silnika. I zobacz czy i jakie znajdziesz korelacje.

                Przy czym nie ogranicz sie do danych z ostatnich lat i do silnikow samochodow
                osobowych.

                > Bo pytania te są niewygodne. Łatwiej coś krytykować. Znacznie
                > trudniej obronić krytykę.

                To krytykuj tezami, a nie pytaniami. Na pytania zamiast tez nie bede odpowiadal.

                MfG
                C.
                • notmyself Re: Trzy zdania, trzy bledy 03.11.07, 14:38
                  crannmer napisał:
                  > > Tu widzę że nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Nic dziwnego.
                  > > Odpowiedz mogła by być dla Ciebie cokolwiek niewygodna. Bo
                  > > widzisz rozumowanie "odgłos klekotu=przyrost ciśnienia" to
                  > > automagia rodem z ciemnogrodu.
                  >
                  > Zapewne. A konstruktorzy przez pol wieku babrajacy sie komorami
                  > wstepnymi i wirowymi, a teraz stopniowanym wtryskiem z
                  > przedwtryskiem i powtryskiem robia to, bo maja takie hobby.

                  Nikt nie twierdzi, że nie podejmowano prac w kierunku poprawy kultury pracy
                  diesla. Nie zmienia to jednak w najmniejszym stopniu faktu, że prezentowane prze
                  Ciebie uproszczone wyjaśnienie odgłosu pracy to bzdura na kółkach, której
                  zaprzeczają tak teoretyczne cykle spalania jak i pomiary ich faktyczny przebiegu.

                  crannmer napisał:
                  > Sens ten pomijam, bo pytanie oryginalne nie ma takowego.
                  >
                  > Nie demagogia, lecz praktyka. Mozna zbodowac diesla na 20000 godzin pracy, a
                  > mozna zbudowac i takiego na 200 godzin (albo na dwie).
                  >
                  > To samo z benzynowcami
                  >
                  > To konstruktor i zastosowanie determinuje trwalosc silnika, a nie rozaj obiegu
                  > cieplnego.
                  >
                  > Znowu zaslona dymna.
                  > Zrob sobie diagram, gdzie na osi x bedzie sprawnosc, a na osi y trwalosc
                  > silnika. I zobacz czy i jakie znajdziesz korelacje.
                  >
                  > Przy czym nie ogranicz sie do danych z ostatnich lat i do silnikow samochodow
                  > osobowych.

                  Tak się jednak składa, że konstruktor silnika nie pracuje w próżni, ale w ramach
                  uwarunkowań technicznych, ekonomicznych i oczekiwań użytkowników. I raczej nie
                  dokona cudu. Próba zrobienia "Wielkiego Konstruktora" którego projekty nie mają
                  żadnego związku z uwarunkowaniami technicznymi to kolejna bzdura z Twojej
                  strony. Jeśli np. obieg cieplny będzie miał 0.00001% sprawności to i owszem
                  będzie to miało wpływ na ciepło odprowadzane do elementów konstrukcyjnych a to z
                  kolei będzie miało wpływ na materiały z których będą one wykonane (cena) lub też
                  docelową moc (oczekiwania użytkownika). Jeśli jednak potrafisz ogarnąć jedynie
                  prostą korelację pojedynczego parametru (czy to konstrukcyjnego czy to
                  ekonomicznego czy wreszcie użytkowego) na trwałość silnika to faktycznie, może
                  prowadzić to do mitu "wielkiego konstruktora".

                  > To krytykuj tezami, a nie pytaniami. Na pytania zamiast tez nie bede odpowiadal.

                  Wszystkie te pytania miały na celu zweryfikowanie stawianych przez Ciebie tez. I
                  za każdym z tych pytań w istocie kryła się teza. Udało mi się uzyskać odpowiedzi
                  postaci "zasłona dymna" oraz "Sens ten pomijam, bo pytanie oryginalne nie ma
                  takowego". Brawo!

                  > MfG
                  > C.

                  notmyself
                  • mobile5 Re: Trzy zdania, trzy bledy 04.11.07, 17:23
                    notmyself napisał:
                    > Nikt nie twierdzi, że nie podejmowano prac w kierunku poprawy kultury pracy
                    > diesla. Nie zmienia to jednak w najmniejszym stopniu faktu, że prezentowane prz
                    > e
                    > Ciebie uproszczone wyjaśnienie odgłosu pracy to bzdura na kółkach, której
                    > zaprzeczają tak teoretyczne cykle spalania jak i pomiary ich faktyczny przebieg
                    > u.
                    Przejrzyj str.4 i 5, może zweryfikujesz to co napisałeź:
                    dydaktyka.fizyka.szc.pl/Praca_dyplomowa/przyzady/cieplo/Silnik_wysokoprezny_Diesla_V_4-26.pdf
                    • notmyself mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 04.11.07, 19:35
                      mobile5 napisał:

                      > Przejrzyj str.4 i 5, może zweryfikujesz to co napisałeź:
                      > <a
                      href="dydaktyka.fizyka.szc.pl/Praca_dyplomowa/przyzady/cieplo/Silnik_wysokoprezny_Diesla_V_4-26.pdf"
                      target="_blank">dydaktyka.fizyka.szc.pl/Praca_dyplomowa/przyzady/cieplo/Silnik_wysokoprezny_Diesla_V_4-26.pdf</a>

                      Czy dobrze rozumiem, że powołujesz się na 7-mio stronicową pracę, prawdopodobnie
                      fragment dyplomowej, w której nie ma ani jednego odwołania do literatury? A
                      wykresy nie są zaopatrzone nawet w jednostki? To może dalszych informacji
                      poszukamy w auto świecie? W moich postach znajdziesz cokolwiek mocniejsze źródło.
                      • mobile5 Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 04.11.07, 20:02
                        notmyself napisał:
                        A
                        > wykresy nie są zaopatrzone nawet w jednostki? To może dalszych informacji
                        > poszukamy w auto świecie? W moich postach znajdziesz cokolwiek mocniejsze źródł
                        > o.
                        Dobre, dobre. P, V i kąt w zależności od GMP to nie jest wystarczające zorientowanie wykresów.
                        Więc twierdzisz że po adiabatycznym sprężaniu powietrza nie ma wzrostu ciśnienia po wtrysku paliwa?
                      • mobile5 Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 04.11.07, 20:10
                        Może byłoby lepiej gdybyś sprecyzował jakie widzisz błędy w tym opracowaniu, chętnie się poduczę.
                        • notmyself Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 13:18
                          mobile5 napisał:
                          > Może byłoby lepiej gdybyś sprecyzował jakie widzisz błędy w tym
                          > opracowaniu, chętnie się poduczę.

                          Już jasno sprecyzowałem. Fundamentalny błąd to brak odwołania do _jakiejkolwiek_
                          literatury czy poparcia wywodu jakimkolwiek _zweryfikowanym_ faktem/przesłanką
                          eksperymentalną. To nie jest w ogóle publikacja naukowa, tylko kawałek doca
                          który nigdy nie spotkał się z recenzentem. Nie ma w nim żadnych informacji w
                          zakresie konstrukcji silnika, czy metody zastosowanej pomiarowej (bo zapewne nie
                          było żadnego pomiaru, w każdym razie opublikowanego).
                          Wartość naukowa tego opracowania to brak waerości. Podpieranie się takim
                          materiałem to pomyłka. Nawiasem mówiąc, symbole "P", "V" itp to nie jest pełne
                          opisanie wykresu, bo jak już wspomniałem brakuje jednostek.
                          • mobile5 Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 15:17
                            notmyself napisał:
                            > Już jasno sprecyzowałem. Fundamentalny błąd to brak odwołania do _jakiejkolwiek
                            > _
                            > literatury czy poparcia wywodu jakimkolwiek _zweryfikowanym_ faktem/przesłanką
                            > eksperymentalną.
                            Cykle rzeczywiste jednak różnią się od teoretycznych i nie przechodzą punktowo jeden w drugi. Świadczy o tym choćby fakt że zapłon następuje przed GMP, a podawane max. ciśnienia dla sprężonego powietrza to 50 bar, dla zapalonej mieszanki 80 bar, więc nie będzie możliwe uzyskanie czystego teoretycznego cyklu.

                            To nie jest w ogóle publikacja naukowa, tylko kawałek doca
                            > który nigdy nie spotkał się z recenzentem.
                            Oczekiwałem kompetentnej recenzji od Notmyselfa.

                            Nawiasem mówiąc, symbole "P", "V" itp to nie jest pełne
                            > opisanie wykresu, bo jak już wspomniałem brakuje jednostek.
                            Ciekawe po co dla ogólnego opracowania, chyba znasz przeciętne wartości?

                            > Wartość naukowa tego opracowania to brak waerości
                            Jeśli Auto Świat napisze że 2=2=4 to też to będziesz podważał z powodu niewiarygodności źródła?
                            Potrafisz znaleźć jakieś błędy, czy nie?
                            • notmyself Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 18:44
                              mobile5 napisał:
                              > Cykle rzeczywiste jednak różnią się od teoretycznych i nie
                              > przechodzą punktowo jeden w drugi. Świadczy o tym choćby fakt
                              > że zapłon następuje przed GMP, a podawane max. ciśnienia dla
                              > sprężonego powietrza to 50 bar, dla zapalonej mieszanki
                              > 80 bar, więc nie będzie możliwe uzyskanie czystego teoretycznego
                              > cyklu.

                              Czysto teoretycznego cyklu nie da się uzyskać w żadnym silniku, który nie
                              pracuje nieskończenie powoli. Mimo to cykle praktyczne można badać
                              eksperymentalnie do czego zapodałem ci artykuł.

                              > Oczekiwałem kompetentnej recenzji od Notmyselfa.

                              Dwa razy napisałem Ci, że moja recenzja jest negatywna. Nie ma sensu analizować
                              przemyśleń zaprezentowanych tak jak w tej pracy.

                              > Ciekawe po co dla ogólnego opracowania, chyba znasz przeciętne
                              > wartości?

                              Praca naukowa bez jednostek na wykresach, lub ew. w tekście?

                              > Jeśli Auto Świat napisze że 2=2=4 to też to będziesz podważał z
                              > powodu niewiary godności źródła?
                              > Potrafisz znaleźć jakieś błędy, czy nie?

                              Proponujesz popełnienie podstawowego błedu merytorycznego. Dawno temu ludziom
                              wydawało się, że ziemia jest płaska. I proste wnioskowanie, polegające, np na
                              wejściu na drzewo, tezę tą potwierdzało. Teraz jednak wiemy że ziemia płaska nie
                              jest. Wniosek jest prosty - mitologia czy też rozumowanie na pozór poprawne może
                              w prosty sposób prowadzić do błędnych wniosków. Dlatego właśnie potrzebny jest
                              odpowiedni _eksperyment_, który następnie jest weryfikowane w ramach recenzji
                              przed publikacją a potem jeszcze przez inne zespoły zajmujące tymi badaniami.
                              Wartość poznawcza wywodów nie popartych odpowiednim eksperymentem/literaturą dot
                              tego eksperymentu, jest żadna.
                              • mobile5 Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 19:52
                                notmyself napisał:
                                > Dwa razy napisałem Ci, że moja recenzja jest negatywna. Nie ma sensu analizować
                                > przemyśleń zaprezentowanych tak jak w tej pracy.
                                Dlatego właśnie potrzebny jest
                                > odpowiedni _eksperyment_, który następnie jest weryfikowane w ramach recenzji
                                > przed publikacją a potem jeszcze przez inne zespoły zajmujące tymi badaniami.
                                > Wartość poznawcza wywodów nie popartych odpowiednim eksperymentem/literaturą do
                                > t
                                > tego eksperymentu, jest żadna.
                                Jeszcze nie przeprowadzo żadnych badań rzeczywistych obiegów Diesla i dlatego nie chcesz się wypowiedzieć? Zadziwiające, ale przyjmuję z pokorą do wiadomości.
                                • notmyself Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 21:21
                                  mobile5 napisał:

                                  > Jeszcze nie przeprowadzo żadnych badań rzeczywistych obiegów Diesla > i
                                  dlatego nie chcesz się wypowiedzieć? Zadziwiające, ale przyjmuję
                                  > z pokorą do wiadomości.

                                  Czy ty w ogóle czytasz moje odpowiedzi? Przecież kilka razy proponowałem pracę
                                  nt. owych badań.
                                  • mobile5 Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 21:35
                                    > > notmyself napisał:
                                    > > > Czym różnią się przebiegi ciśnień w obu cyklach?
                                    >
                                    > Tu widzę że nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Nic dziwnego. Odpowiedz mogła b
                                    > y
                                    > być dla Ciebie cokolwiek niewygodna. Bo widzisz rozumowanie "odgłos
                                    > klekotu=przyrost ciśnienia" to automagia rodem z ciemnogrodu.
                                    >
                                    Zdradzisz tajemnicę skąd ten klekot? Odpowiedź w stylu Smurfa Ważniaka możesz sobie darować.
                                    • notmyself Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 21:50
                                      mobile5 napisał:

                                      > Zdradzisz tajemnicę skąd ten klekot? Odpowiedź w stylu Smurfa
                                      > Ważniaka możesz sobie darować.

                                      Czytaj posty (wszystkie). Z mojej strony eot w zakresie postów, które wskazują
                                      brak umiejętności (czy chęci) choćby śledzenia wątku.
                                      • mobile5 Re: mobile5 - czasem jak coś palniesz to... 05.11.07, 22:32
                                        notmyself napisał:

                                        > mobile5 napisał:
                                        >
                                        > > Zdradzisz tajemnicę skąd ten klekot? Odpowiedź w stylu Smurfa
                                        > > Ważniaka możesz sobie darować.
                                        >
                                        > Czytaj posty (wszystkie). Z mojej strony eot w zakresie postów, które wskazują
                                        > brak umiejętności (czy chęci) choćby śledzenia wątku.
                                        Jasne, rozumiem. Tajemnic się nie zdradza.
                                        • simr1979 Re: mobile5 - smurfologia stosowana w klekocie 07.11.07, 12:02
                                          Jak wieść wśród smurfów niesie - za charakterystyczny klekot odpowiadają głównie
                                          zjawiska akustyczne w układzie wtryskowym dyzelka. Teoretyczną analizę zjawiska
                                          - przy pomocy pereł znalezionych w ścieku zwanym łebem - wcześniej czy później
                                          przeprowadzi z pewnością notmyself...;)
        • tkjaaa jedno dobre 03.11.07, 00:15
          crannmer napisał:

          > > 2. przyrost cisnienia spalania - w dieslu jest lagodniejszy
          > > (oszczedza to gladz cylindra i perscienie tlokowe

          > Predkosc narastania cisnienia w dieslu jest wyzsza, niz w benzynie
          > - klekot to wlasnie gwaltowny wzrost cisnienia.

          a to nowosc :-((
          gdzie niby ten gwaltowny wzrost cisnienia spalania, skoro w silniku diesla
          spalanie przebiega przy stalym cisnieniu ???
          to w benzynowym nastepuje gwaltowny wzrost cisnienia po zaplonie mieszanki
          • andrzejmat Re: jedno dobre 04.11.07, 17:09
            tkjaaa napisała:

            > crannmer napisał:
            >
            > > > 2. przyrost cisnienia spalania - w dieslu jest lagodniejszy
            > > > (oszczedza to gladz cylindra i perscienie tlokowe
            >
            > > Predkosc narastania cisnienia w dieslu jest wyzsza, niz w
            benzynie
            > > - klekot to wlasnie gwaltowny wzrost cisnienia.
            >
            > a to nowosc :-((
            > gdzie niby ten gwaltowny wzrost cisnienia spalania, skoro w
            silniku diesla
            > spalanie przebiega przy stalym cisnieniu ???
            > to w benzynowym nastepuje gwaltowny wzrost cisnienia po zaplonie
            mieszanki


            A.M : To nie nowość, to prawda znana konstruktorom i męcząca ich od
            ponad wieku. Charakter procesu spalania w Dieslu jest zupełnie inny
            niz w Otto. W tym pierwszym przypadku to bardziej lub mniej
            rozciągniete w czasie spalanie o charakterze zbliżonym do detonacji,
            produkujące fale dzwiękową. W przypadku Otto to stosunkowo łagodna
            deflagracja. To, jaki jest przebieg w funkcji czasu/kąta obrotu wału
            cisnienia w komorze w skali makro - to inna sprawa.
            Diesel bardziej czy mniej klekocze w wyniku właściwego sobie procesu
            dostarczania i spalania paliwa. Realizowany obieg termodynamiczny -
            Otto, Diesel czy Sabathe nic albo niewiele tu ma do rzeczy.

            A po drugie - jak Cranmer cos pisze, to uważnie czytajcie, uczcie
            się i nie wyrywajcie się z amatorskimi wiadomościami. On jest
            profi,jeśli mowa o silnikach. Wszystkie pozostałe jego posty w tym
            wątku - nic dodać nic ująć.

            A.
            • tkjaaa Re: jedno dobre 05.11.07, 00:12
              andrzejmat napisał:

              > To, jaki jest przebieg w funkcji czasu/kąta obrotu wału
              > cisnienia w komorze w skali makro - to inna sprawa.

              Jaka inna ?
              Przeciez chodzilo o :
              " przyrost cisnienia spalania - w dieslu jest lagodniejszy "
              Cranmer bezposrednio na to :
              "Predkosc narastania cisnienia w dieslu jest wyzsza, niz w benzynie " wiec
              mozna sie domyslac ze tez chodzi mu o przyrost cisnienia po zaplonie

              > A po drugie - jak Cranmer cos pisze, to uważnie czytajcie, uczcie
              > się i nie wyrywajcie się z amatorskimi wiadomościami.

              czytam uwaznie i nie tylko jego teksty, ale tu sie pomylil - narost cisnienia po
              zaplonie jest gwaltowniejszy w silniku benzynowym niz w dieslu
              chyba temu nie zaprzeczysz ?
              www.if.pw.edu.pl/~pluta/pl/dyd/plg/w-fiz/w13/segment4/main.htm
              • crannmer Re: jedno dobre 05.11.07, 13:29
                > narost cisnienia po
                > zaplonie jest gwaltowniejszy w silniku benzynowym niz w dieslu
                > chyba temu nie zaprzeczysz ?

                Jesli chodzi o tzw. "cykl Diesla", to jest od bardzo niedolkadnym odwzorowaniem
                przebiegu cisnien w silniku ZS, zwanym z przyzwyczajenia silnikiem Diesla.

                Szczegolnie rzekoma stalocisnieniowosc modelu mocno odstaje od rzeczywistosci.

                MfG
                C.
                You've got the nerve to write a fugue
              • andrzejmat Re: jedno dobre 05.11.07, 15:04
                tkjaaa napisała:

                > andrzejmat napisał:
                >
                > > To, jaki jest przebieg w funkcji czasu/kąta obrotu wału
                > > cisnienia w komorze w skali makro - to inna sprawa.
                >
                > Jaka inna ?
                > Przeciez chodzilo o :
                > " przyrost cisnienia spalania - w dieslu jest lagodniejszy "
                > Cranmer bezposrednio na to :
                > "Predkosc narastania cisnienia w dieslu jest wyzsza, niz w
                benzynie " wiec
                > mozna sie domyslac ze tez chodzi mu o przyrost cisnienia po
                zaplonie
                >
                > > A po drugie - jak Cranmer cos pisze, to uważnie czytajcie, uczcie
                > > się i nie wyrywajcie się z amatorskimi wiadomościami.
                >
                > czytam uwaznie i nie tylko jego teksty, ale tu sie pomylil -
                narost cisnienia p
                > o
                > zaplonie jest gwaltowniejszy w silniku benzynowym niz w dieslu
                > chyba temu nie zaprzeczysz ?
                > www.if.pw.edu.pl/~pluta/pl/dyd/plg/w-fiz/w13/segment4/main.htm


                A.:
                Właśnie zaprzeczę. Jak napisałem, czym innym jest cisnienie srednie,
                działające na ścianki komory i tłok, (którego przebieg w
                rzeczywistym silniku z zapłonem samoczynnym nie jest ZRESZTĄ
                bynajmniej taki - nawet w przybliżeniu - jak na rysunkach
                pochodzących z kursu fizyki, link do których podajesz. Tym rysunkom
                towarzyszy zresztą jakis taki naiwny tekst, wg którego silnik z
                zapłonem iskrowym, to silnik spalinowy a ten drugi to niby nie. A
                tekst ma szacowne pochodzenie - PW!!)- a czym innym lokalne zjawiska
                związane z opóźnionym zapłonem skończonej ilości mieszającego sie z
                powietrzem wtrysnietego paliwa, tu przebieg spalania jest inny niż w
                silniku z zapłonem iskrowym i tu jest źródło lokalnych dużych skoków
                cisnienia i generowanych dźwieków. Z tym właśnie zjawiskiem walczy
                sie obecnie sterując w wyrafinowany sposób - o czym tu gdzieś
                wspomina Crannmer - prebiegiem wtrysku w funkcji czasu, co stało sie
                możliwe po zaprzęgnięciu elektroniki...
                A.
                • notmyself Re: jedno dobre 05.11.07, 19:43
                  andrzejmat napisał:

                  > Właśnie zaprzeczę. Jak napisałem, czym innym jest cisnienie
                  > srednie, działające na ścianki komory i tłok, (którego przebieg w
                  > rzeczywistym silniku z zapłonem samoczynnym nie jest ZRESZTĄ
                  > bynajmniej taki - nawet w przybliżeniu - jak na rysunkach
                  > pochodzących z kursu fizyki, link do których podajesz. Tym rysunkom
                  > towarzyszy zresztą jakis taki naiwny tekst, wg którego silnik z
                  > zapłonem iskrowym, to silnik spalinowy a ten drugi to niby nie. A
                  > tekst ma szacowne pochodzenie - PW!!)- a czym innym lokalne
                  > zjawiska związane z opóźnionym zapłonem skończonej ilości
                  > mieszającego sie z powietrzem wtrysnietego paliwa, tu przebieg
                  > spalania jest inny niż w silniku z zapłonem iskrowym i tu jest
                  > źródło lokalnych dużych skoków cisnienia i generowanych dźwieków.
                  > Z tym właśnie zjawiskiem walczy sie obecnie sterując w
                  > wyrafinowany sposób - o czym tu gdzieś wspomina Crannmer -
                  > prebiegiem wtrysku w funkcji czasu, co stało sie
                  > możliwe po zaprzęgnięciu elektroniki...

                  Przebieg spalania oczywiście jest inny. Niemniej jednak, w tej dyskusji mowa
                  była nie o "lokalnych zmianach ciśnienia" w objętości komory spalania (nie mam
                  nawet pewności czy w obszarach których dochodzi do zapłonu paliwa da się dobrze
                  zdefiniować pojęcie ciśnienia) tylko o efekcie makroskopowym (ciśnieniu
                  makroskopowym). Nie zmieniajmy tematu dyskusji w trakcie dyskusji. Nawiązując do
                  przebiegu wtrysku w funkcji czasu, to nawet wtrysk zasadniczy jest w niektórych
                  silnikach rozbijany na kilka faz, rozłożonych w czasie. Czy może to mieć wpływ
                  na przebieg ciśnienia? Co jednak nie przeszkodzia kol. Cranmerowi w
                  uogólnieniach. Strary energii związane z nieodwracalnością cyklu da się mierzyć.
                  I okazuje się że są one podobne w dieslu jak i otto. Co jednak nie przeszkadza
                  wysunąć tezy o drastycznych odstępstwach od "tzw. cyklu diesla" głównie w
                  zakresie zmian ciśnienia. Jak rozumiem te zmiany ciśnienia (powtażam mowa była o
                  ciśnieniu działającym na "ścianki komory i tłok") generują "klekot". Chodzi o
                  szybkość przyrostu ciśnienia? Dlaczego więc odgłos jest bardziej uporczywy w
                  zakresie niskich obrotów niż przy średnich obrotach? A może o pik ciśnienia w
                  komorze? Dlaczego więc klekot nie narasta w momencie gdy sprężarka zaczyna
                  generować ciśnienie w kolektorze?

                  > A.

                  notmyself
                  • crannmer Slowo-klucz: zwloka zaplonu 05.11.07, 20:30
                    notmyself napisał:

                    > Przebieg spalania oczywiście jest inny. Niemniej jednak, w tej
                    > dyskusji mowa
                    > była nie o "lokalnych zmianach ciśnienia" w objętości komory
                    > spalania (nie mam
                    > nawet pewności czy w obszarach których dochodzi do zapłonu paliwa
                    > da się dobrze
                    > zdefiniować pojęcie ciśnienia) tylko o efekcie makroskopowym
                    > (ciśnieniu makroskopowym).

                    Niemniej wspomniany efekt makroskopowy w silniku ZS ma stosunkowo malo wspolnego
                    z tzw. "obiegiem Diesla".

                    > Nie zmieniajmy tematu dyskusji w trakcie dyskusji. Nawiązując d
                    > o
                    > przebiegu wtrysku w funkcji czasu, to nawet wtrysk zasadniczy jest w niektórych
                    > silnikach rozbijany na kilka faz, rozłożonych w czasie.
                    > Czy może to mieć wpływ na przebieg ciśnienia?

                    Dziekuje za przyznanie mi racji. A wiec problem jednak istnieje?
                    :-)

                    BTW wtrysk wielostopniowy to nowinka ostatnich lat. Nie negujaca nijak problemow
                    znanych od stulecia.

                    > Dlaczego więc odgłos jest bardziej uporczywy w
                    > zakresie niskich obrotów niż przy średnich obrotach?

                    To elementarne, Watsonie.

                    Klekot jest funkcja zwloki zaplonu. Im zwloka miedzy poczatkiem wtrysku, a
                    poczatkiem zaplonu jest wieksza, tym wieksza ilosc paliwa bierze jednoczesnie
                    udzial w zapoczatkowaniu spalania. I tym dluzszy jest odcinek 2-3 tego diagramu:
                    de.wikipedia.org/wiki/Bild:PvDiagramm-Seiliger.png
                    Dopiero przejscie w faze kontrolowanego spalania przesuwa nas na odcinek 3-4.

                    A zwloka zaplonu jest najwieksza przy zimnym silniku lub/i niskiemu cisnieniu
                    doladowania (owocujacym niska temperatura powietrza w chwili poczatku wtrysku).
                    Poza tym zwloka zaplonu zalezy od:
                    - jakosci paliwa (liczba cetanowa i lepkosc, ktora wplywa tez na jakosc rozpylania)
                    - koncentracji spalin (jakosci plukania)
                    - obciazenia silnika
                    - jakosci rozpylania
                    - predkosci obrotowej silnika

                    > A może o pik ciśnienia w
                    > komorze? Dlaczego więc klekot nie narasta w momencie gdy sprężarka
                    > zaczyna generować ciśnienie w kolektorze?

                    Rownie elemntarne: zwloka zaplonu maleje -> maks. dp/dt maleje.

                    O prawach termodynamiki rozprawiasz, a podstaw procesow wewnatrzsilnikowych nie
                    znasz.

                    MfG
                    C.
                    • notmyself Re: Slowo-klucz: zwloka zaplonu 05.11.07, 21:19
                      crannmer napisał:

                      > Niemniej wspomniany efekt makroskopowy w silniku ZS ma stosunkowo
                      > malo wspolnego z tzw. "obiegiem Diesla".

                      A to dlatego że Ty tak uważasz? Od dłuższego czasu serwuje ci podsumowanie
                      konkretnych pomiarów owego "mało wspólnego", niestety bez rezultatu.

                      > > Nawiązując do przebiegu wtrysku w funkcji czasu, to nawet wtrysk
                      > > zasadniczy jest w niektórych silnikach rozbijany na kilka faz,
                      > > rozłożonych w czasie. Czy może to mieć wpływ na przebieg
                      > > ciśnienia?
                      >
                      > Dziękuje za przyznanie mi racji. A wiec problem jednak istnieje?
                      > :-)

                      Problem "gwałtownego wzrostu ciśnienia" istnieje głównie w ramach twojego
                      zdania. Co jednak nie umniejsza starań w kierunku usprawnienia cyklu (czytaj
                      zmniejszenia strat na nieodwracalność i przesunięcia zapodanego przez Ciebie
                      Seiligera bardziej w kierunku diesla niż otto). Jak już wiele razy pisałem, cykl
                      faktyczny, co oczywiste, odbiega od cyklu teoretycznego. I dlatego też rozkłada
                      się wtrysk paliwa na dłuższy okres czasu.

                      > BTW wtrysk wielostopniowy to nowinka ostatnich lat. Nie
                      > negujaca nijak problemow znanych od stulecia.
                      >
                      > > Dlaczego więc odgłos jest bardziej uporczywy w
                      > > zakresie niskich obrotów niż przy średnich obrotach?
                      >
                      > To elementarne, Watsonie.
                      >
                      > Klekot jest funkcja zwloki zaplonu. Im zwloka miedzy poczatkiem
                      > wtrysku, a poczatkiem zaplonu jest wieksza, tym wieksza ilosc
                      > paliwa bierze jednoczesnie udzial w zapoczatkowaniu spalania. I
                      > tym dluzszy jest odcinek 2-3 tego diagramu:
                      > de.wikipedia.org/wiki/Bild:PvDiagramm-Seiliger.png
                      > Dopiero przejscie w faze kontrolowanego spalania przesuwa nas na odcinek 3-4.
                      >
                      > A zwloka zaplonu jest najwieksza przy zimnym silniku lub/i niskiemu >
                      cisnieniu doladowania (owocujacym niska temperatura powietrza w
                      > chwili poczatku wtrysku).
                      > Poza tym zwloka zaplonu zalezy od:
                      > - jakosci paliwa (liczba cetanowa i lepkosc, ktora wplywa tez na
                      > jakosc rozpylania)
                      > - koncentracji spalin (jakosci plukania)
                      > - obciazenia silnika
                      > - jakosci rozpylania
                      > - predkosci obrotowej silnika

                      Cieszę się, że czytasz moje posty, np. ten
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=47806005&a=47936191
                      oraz, co prawda po upływie roku, lecz jednak starasz się je przyswoić. Skoro
                      więc ustaliliśmy, ze Ameryki nie odkryłeś, proponuje wrócić do owej kwestii
                      "zwłoki zapłonu". Jak zapewne wiesz, współczesny diesel (prawdopodobnie każdy)
                      wykonuje wtrysk wstępny. Podanie przy odpowiednim kącie niewielkiej ilości
                      paliwa, która ma za zadanie rozgrzać i "zawirować" powietrze w komorze spalania.
                      Nie jest to "wynalazek ostatnich lat", lecz technika sięgająca czasów
                      wtryskiwaczy dwusprężynowych. I, jak być może wiesz, zwłokę zapłonu jak i
                      stopień rozprowadzenia paliwa można w ten sposób cokolwiek poprawić. Już nie
                      mówię o konstrukcjach faktycznie ostatnich czasów, czytaj wtryskiwaczach
                      piezoelektrycznych, gdzie wypełnieniem sygnału możesz regulować tempo podawania
                      paliwa (a więc i ilość paliwa podaną w trakcie owej zwłoki pomiędzy początkiem
                      tłoczenia a zapłonem). Ergo, silnik diesla podlega pewnej ewolucji i bazowanie
                      na poglądach rodem z źródeł zapodanych przez mobile5 jest cokolwiek nierozsądne.

                      > > A może o pik ciśnienia w
                      > > komorze? Dlaczego więc klekot nie narasta w momencie gdy
                      > > sprężarka zaczyna generować ciśnienie w kolektorze?
                      > Rownie elemntarne: zwloka zaplonu maleje -> maks. dp/dt maleje.

                      A widzisz, jednak nie elementarne. Tak się bowiem składa, że gdy sprężarka
                      zacznie ładować zmiany w odgłosie pracy silnika po prostu nie ma. "Klekot" ani
                      nie narasta ani nie maleje.

                      > O prawach termodynamiki rozprawiasz, a podstaw procesow
                      > wewnatrzsilnikowych nie znasz.

                      Ty natomiast znasz je na tyle dobrze, by mieć cywilną odwagę sadzić _grube_
                      uogólnienia, których aspekt merytoryczny sięga stanu motoryzacji na czasy,
                      delikatnie powiedziawszy, odległe.

                      > MfG
                      > C.

                      notmyself
      • dewulot1 Masz troche racji 02.11.07, 20:47
        Napisales:

        > 3. temperatura spalin - w dieslu jest nizsza co wplywa na wieksza
        > trwalosc

        To jest prawda, oraz

        > Warunkiem jest, ze silnik pracuje caly czas dogrzany.

        Tez jest prawda.
      • crannmer Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 20:55
        jadar62 napisał:

        > 3. temperatura spalin - w dieslu jest nizsza

        Tak

        > co wplywa na wieksza trwalosc -

        Niestety zupelnie nie. Temperatura spalin ma co najwyzej wplyw na trwalosc
        ewentualnej turbiny. A to przeciez wg jadara62 nie jest czesc silnika :->

        BTW zdecydowana wiekszosc benzynowych silnikow samochodow osobowych nie ma
        turbiny, wiec i negatywny wplyw wyzszej temperatury spalin trzyma sie w granicach.

        MfG
        C.
        So you want to write a fugue?
        • tiges_wiz Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 21:42
          ciekawe jakie przebiegi by robily bezyniaki 2.3l o mocy 63 KM :D
    • x-darekk-x Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 18:14
      hmmm,
      tak z pewnoscia bylo wtedy, gdy diesle byly prostymi wolami
      roboczymi z komora wirowa i brakiem lub slabym turbo. a teraz? smiem
      watpic, zeby wyzylowane diesle z dopalaniem turbo i mega-
      cisnieniowymi wtryskami byly jakos specjalnie trwalsze od benzyny.
      • jadar62 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 18:22
        Kolega pyta o trwalosc silnika nie o pompy wtryskowej. Konstrukcja
        tej i sterowanie wtryskiem to juz inna bajka.
        • x-darekk-x Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 18:31
          dokladnie - silnika. a nie samego bloku lub glowicy. wtryski itp to
          tez czesc silnika.

          pamietaj, ze jeszcze 15 lat temu diesel mial 30-kilka koni z litra
          bez turbo i okolo 40-45 z turbo. w moim jest teraz 80km z litra a sa
          i mocniejsze. nie mam pewnosci, czy nie odbija sie to na trwalosci
          rowniez wg twojej definicji silnika.

          stary diesel mogl pojechac na oleju od frytek. nowy jest bardziej
          czuly na paliwo niz benzyna.
        • crannmer Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 20:06
          Pomijajac bezsens o wykluczeniu ukladu wtryskowego z przynaleznosci do silnika
          (szczegolnie bezsensowny w przypadku silnikow z pompowtryskiwaczami w glowicy)
          nie tylko uklady wtryskowe padaja, ale i wewnetrzne czesci tez.


          MfG
          C.
          And a bit of augmentation is a serious temptation
    • tiges_wiz Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 18:41
      to byla prawda 25 lat temu .. teraz przebiegi sa dosc podobne kolo 300 000 km.
      • jadar62 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 18:50
        Coz nie przekonam was tym co napisalem. Znajomy jezdzi zarobkowo VW
        sharanem. Kazdym pokonuje okolo miliona kilometrow w 4-5 lat i
        sprzedaje nie osiagajac remontu glownego. Stare czy nowe diesle na
        razie zawsze kreca sie wolniej od benzyny, wynika to z konstrukcji
        slnika i koniecznego czasu potrzebnego do spalenia paliwa. A uklad
        wtryskowy to raczej podzespol silnika, a nie jego czesc. Glowica
        jest jego czescia. Awaria ukladu wtryskowego nie jest awaria
        silnika. Mozemy mowic o nizawodnosci ukladow mechanicznych danego
        modelu.
        • tiges_wiz Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 18:58
          sierkowe 2.0 DOHC tez takie przebiegi robia. Zreszta praktycznie juz nie
          przetwaly diesle w tych modelach i cos to oznacza? Sredni przebieg to wlasnie
          300 000 km, niektorzy kierowcy robia wiecej niektorzy mniej.

          Z ankiety na stronie klubowej:
          1.6 CVH 2%
          1.8 CVH 0%
          1.6 OHC 5%
          1.8 OHC 1%
          2.0 OHC 23%
          2.0 DOHC 41%
          2.8 V6 4%
          2.9 V6 4%
          2.0 T 16V 3%
          1.8 TD 6%
          2.3 D 2%
          inny badź swap 1%
        • x-darekk-x Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 19:14
          milion kilometrow w 4 lata?
          hmmm.
          zakladajac, ze kolega jezdzi tak od poniedzialku do soboty (a w
          niedziele i swieta sobie ten zarobek odpuszcza) to by musial robic
          srednio ponad 850km dziennie. nawet zakladajac mix jazdy po miescie
          i w trasie 1:3 to musialby dziennie spedzac okolo 12 godzin za
          kolkiem. kazdego jednego dnia poza niedziela. przez 4 lata dzien po
          dniu.
          hmmm.....
          • jadar62 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 19:57
            Rekord to 270 tys km rocznie na jednym VW Sharanie. Firma Awatour
            Szczecin.
    • waldi9910 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 02.11.07, 22:35
      Jadar ma rację mniejsze obroty powodują mniejszą prędkość liniową
      tłoków i stare silniki diesla na obroty 2000 miały żywotnośc na
      tysiące,tysiące godzin.To nie dotyczy silników doładowanych.
      • wowo5 HCCI - przyszlosc silnikow benzynowych 04.11.07, 15:28
        Firmy motoryzacyjne pracuja nad tymi silnikami. Maja one polaczyc
        zalety silnika diesla z zaletami silnika benzynowego. Honda, GM i
        Daimler pracuja nad tymi silnikami. Ciekawym rozwiazaniem jest
        polaczenie silnika HCCI z silnikiem elektrycznym.

        www.edmunds.com/insideline/do/Features/articleId=123274?tid=edmunds.il.home.photopanel..2.*
        • wowo5 Re: HCCI - przyszlosc silnikow benzynowych 04.11.07, 15:40
          Wiecej informacji na temat silnika HCCI:
          www.me.berkeley.edu/cal/HCCI/
    • andre_234 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 16:55
      Silniki diesla lepsze ? To dość oryginalna opinia.
      Nie są lepsze bo są inne.
      To tak jakby porównywać samochód F1 do RR
      RR nie ma szans na torze mimo potężnego silnika a F1 nie zawiezie cię na
      wystawny bal.
      Czego innego oczekuje się od diesli a czego innego od benzyniaków.
      Te pierwsze są sprawniejsze ale mają mniejszy zakres obrotów.
      Benzyniaki wyżej sie kręcą ale spalanie mają wyższe.
      Co komu pasuje?
      pzdr
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 17:14
        andre_234 napisał:


        > Czego innego oczekuje się od diesli a czego innego od benzyniaków.
        > Te pierwsze są sprawniejsze ale mają mniejszy zakres obrotów.

        Diesle ma węższy zakres obrotów, bo od 2000 do 4500 (czyli szerokość 2500
        obrotów) to mniej niż od 4000 do 8000 (szerokość 4000). Brawo.
        • mobile5 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 17:29
          U mnie bez protestów przyspiesza od 2000 do 6500. W życiu różnie bywa.
          • tiges_wiz Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 17:39
            sierkowy DOHC nawet od 1100 pojedzie i nie protestuje. Tylko kto teraz robi DOHC
            8V ;)
            • sum_tzw_olimpijczyk Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 17:43
              Taaa, i przy tych obrotach macie naprawdę potężnego kopa.
              • mobile5 Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 17:50
                Kopa na miarę naszych możliwości. Zapomniałeś że o skrzyni biegów?
                • sum_tzw_olimpijczyk Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 17:59
                  Ja nie, dlatego przyspieszam w optymalnym zakresie obrotów, który dla różnych
                  silników jest różny. Są benzyny co ciągną dobrze od 1800 do 6500, są też takie
                  co dobrze idą od 3000 do 6000. Nie można generalizować że szerokość obrotów
                  użytecznych dla diesla jest węższa niż dla benzyny.
                  • sum_tzw_olimpijczyk Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 18:14
                    Zresztą sorry, temat jest tak durny jak porównanie Wielkanocy z Bożym Narodzeniem.
                    • tiges_wiz Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 18:28
                      ale czasem fajnie sie podroczyc :P
              • tiges_wiz Re: dlaczego silniki diesla sa lepsze od benzyny 04.11.07, 17:50
                przyspiesza, nie dzwoni zaworami, nie szarpie. Dla mnie wystarczy,
                • pocieszne a co to tak dzwoni ????? 05.11.07, 00:17
                  tiges_wiz napisał:

                  > przyspiesza, nie dzwoni zaworami, ....

                  a dwusow czasem "dzwoni zaworami" a zaworow niet :-))

                  • pocieszne jasny ch... :-) 05.11.07, 00:18
                    • pocieszne Re: jasny ch... :-) 05.11.07, 00:19
                      ups - nie dwusow a dwusuw
                      • wowo5 1900 obrotow przy 100km/h 05.11.07, 01:47
                        Ma moja benzyna. Zwawo ciagnie do prawie 7000 obrotow. W zwyklej
                        jezdzie rzadko przekraczam 4000 obrotow. W kabinie jest cicho.
                        Silnika praktycznie nie slychac ponizej 3000 obrotow.
                  • tiges_wiz Re: a co to tak dzwoni ????? 05.11.07, 08:27
                    przepraszam, ze uzylem mowy potocznej i spalanie detonacyjne nazwalem
                    "dzwonieniem" . ide sie pokajac do czestochowy.
                    • pocieszne Re: a co to tak dzwoni ????? 06.11.07, 02:36
                      tiges_wiz napisał:

                      > przepraszam, ze uzylem mowy potocznej i spalanie detonacyjne
                      > nazwalem "dzwonieniem" . ide sie pokajac do czestochowy.

                      za samo "dzwonienie" to wystarczylby szczery zal, ale za "dzwonienie zaworami" -
                      musowo Czestochowa :-))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka