Dodaj do ulubionych

fiat punto

IP: 10.10.29.* / *.bnet.pl 11.07.01, 20:15
FIAT PUNTO JEST BARDZO AWARYJNYM SAMOCHODEM.W 1997r.KUPIŁEM PUNTO.PO
30tys.ROBIŁEM TYLNE ZAWIESZENIE TZ BELKA WACHACZE AMORTYZATORY.PO
60tys.ROBIŁEM WACHACZE PONOWNIE.JEDEN WACHACZ 3OOzł. BELKA 800zł.PĘKŁA OBUDOWA
ALTERNATORA NOWY ALTERNATOR W SERWISIE 1000zł.WYŚIADŁA CENTRALKA ZAPŁONOWO
WTRYSKOWA CENA22OOzł.PO 65tys.STRZELIŁ PASEK ROZRZODU 246zł.PROSZĘ ZASTANOWIĆ
SIĘ PRZED KUPNEM TEGO SAMOCHODU
Obserwuj wątek
    • Gość: misiek Re: fiat punto IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 20:43
      widać nie dopisało Ci szczęście! ja znam wielu uzytkownikow tego autka i nie
      mają o nimtak zlej opini, pozdr
    • Gość: PTee Re: fiat punto IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 21:17
      W tej chwili nie kupisz już punto. Jest model punto II
      A tobie udało się(?) kupić egzemplarz "składany w poniedziałek na kacu". Takie
      niestety wpadki potrafią się zdarzać i renomowanym markom, nie tylko Fiatowi...
      Oto wady produkcji masowej... :(((

      P.S. Jak piszesz posta to wyłącz CAPS LOCK!
    • Gość: Niknejm Re: fiat punto IP: *.pg.com 12.07.01, 10:13
      Gość portalu: marek napisał(a):

      > FIAT PUNTO JEST BARDZO AWARYJNYM SAMOCHODEM.W 1997r.KUPIŁEM PUNTO.PO
      > 30tys.ROBIŁEM TYLNE ZAWIESZENIE TZ BELKA WACHACZE AMORTYZATORY.PO
      > 60tys.ROBIŁEM WACHACZE PONOWNIE.JEDEN WACHACZ 3OOzł. BELKA 800zł.

      Wszystko to niestety typowe awarie. Sam jeździłem Punto i to miałem. Potwierdzam.
      Nie jest to kwestia tego jednego egzemplarza, jak ktoś sugerował.

      > PĘKŁA OBUDOWA
      > ALTERNATORA NOWY ALTERNATOR W SERWISIE 1000zł.

      Też typowe. Wystarczy poczytać np. Motor. Niemal wszystkie Fiaty tak mają.

      > WYŚIADŁA CENTRALKA ZAPŁONOWO
      > WTRYSKOWA CENA22OOzł.PO 65tys.STRZELIŁ PASEK ROZRZODU 246zł.

      To mi się nie przytrafiło, może dlatego, że przestałem jeździć Punto przy
      mniejszym przebiegu :-)
      Z tym paskiem rozrządu to i tak dobrze się skończyło. Fiat stosuje patent, dzięki
      któremu po pęknięciu paska silnik po prostu staje. W większości innych samochodów
      skończyłoby się to potężną demolką silnika.

      > PROSZĘ ZASTANOWIĆ
      > SIĘ PRZED KUPNEM TEGO SAMOCHODU

      Ja już się zastanowiłem. Wybrałem Hondę. I innym radzę to samo (choć
      niekoniecznie Hondę :-)).
      Przyznam jednak, że do Punto wciąż mam sentyment. Ładny był i nie najgorzej się
      jeździło. No i był to mój pierwszy "porządny" samochód (po maluchu i Ładzie).
      Cena modelu podstawowego sprawia, że stosunek jakości do ceny nie wypada źle i
      tak. Ale uważam, że kupno np. wersji HGT mija się z celem. Za te pieniądze
      samochód powinien już być jednak bardziej niezawodny.

      Pozdrawiam,
      Niknejm

      • Gość: PTee Re: fiat punto IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 18:41
        > Nie jest to kwestia tego jednego egzemplarza, jak ktoś sugerował.

        Przebóg, Niknejmie! Czyżbym ja??? ;-)))

        > Fiat stosuje patent, dzięki któremu po pęknięciu paska silnik po prostu staje.
        > W większości innych samochodów skończyłoby się to potężną demolką silnika.

        A to mnie waść zaskoczyłeś dokumentnie... Mam punciaka prawie dwa lata, pętam się
        po Internecie od morza do Tatr, popisuję sobie na różnych autoforum ponad dwa
        lata, ale o czymś takim pierwsze słyszę... Czy mógłbyś krótko zapodać, o co
        biega, a najlepiej wskazać na jakieś materiały źródłowe w sieci??? :-)))

        Pozdrawiam,
        PTee
        • Gość: Niknejm Re: fiat punto IP: *.pg.com 16.07.01, 11:17
          Gość portalu: PTee napisał(a):

          > > Nie jest to kwestia tego jednego egzemplarza, jak ktoś sugerował.
          > Przebóg, Niknejmie! Czyżbym ja??? ;-)))

          No po troszę to tak... I Misiek też :-)))

          > > Fiat stosuje patent, dzięki któremu po pęknięciu paska silnik po prostu st
          > aje.
          > > W większości innych samochodów skończyłoby się to potężną demolką silnika.
          >
          > A to mnie waść zaskoczyłeś dokumentnie... Mam punciaka prawie dwa lata, pętam s
          > ię
          > po Internecie od morza do Tatr, popisuję sobie na różnych autoforum ponad dwa
          > lata, ale o czymś takim pierwsze słyszę... Czy mógłbyś krótko zapodać, o co
          > biega, a najlepiej wskazać na jakieś materiały źródłowe w sieci??? :-)))

          Taką wiadomością uraczył mnie mechanik (właśnie ze stacji Fiata), gdy kilka lat
          temu zastanawiałem się nad wyborem modelu samochodu. To samo przeczytałem
          niedawno gdzieś w prasie motoryzacyjnej. Gdzie - nie wiem, nie pamiętam. Sorki.
          Myślę, że na ten temat należałoby poszukać informacji u źródeł - może na stronach
          Fiata? Nie wiem też niestety jak dokładnie wygląda to rozwiązanie od strony
          technicznej. Zresztą Fiat zawsze był taki trochę enigmatyczny, jeśli chodzi o
          technikę. Np. jak rozwiązany jest mechanizm zmiennych faz rozrządu (np.
          Barchetta, Punto HGT), dowiedziałem się z artykułu na stronie miłośników Hondy.
          Na stronie Fiata tego nie było! Tymczasem jak zrobiony jest VTEC Hondy, to Honda
          trąbi od wielu lat, przedstawiając nawet schematy poglądowe rozwiązania. Nie wiem
          dlaczego inaczej jest u Fiata.

          Pozdrawiam,
          Niknejm
          • Gość: PTee Re: fiat punto IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.01, 01:14
            Dzięki za info. Może podczas długich nocy spędzonych w pracy coś uda mi się na
            ten temat wykopać w zasobach sieci... :-))

            Pozdrawiam serdecznie. PTee

          • Gość: Koli Re: fiat punto IP: *.chello.pl 02.09.01, 12:51
            Gość portalu: Niknejm napisał(a):

            > "Taką wiadomością uraczył mnie mechanik (właśnie ze stacji Fiata), gdy kilka lat
            >
            > temu zastanawiałem się nad wyborem modelu samochodu. To samo przeczytałem
            > niedawno gdzieś w prasie motoryzacyjnej. Gdzie - nie wiem, nie pamiętam. Sorki.
            > Myślę, że na ten temat należałoby poszukać informacji u źródeł - może na strona
            > ch
            > Fiata? Nie wiem też niestety jak dokładnie wygląda to rozwiązanie od strony
            > technicznej. Zresztą Fiat zawsze był taki trochę enigmatyczny, jeśli chodzi o
            > technikę. Np. jak rozwiązany jest mechanizm zmiennych faz rozrządu (np.
            > Barchetta, Punto HGT), dowiedziałem się z artykułu na stronie miłośników
            Hondy..."
            >
            > Niknejm

            Niknejm na litość boską, już myślałem że (tak jak ktoś niżej napisał) prawdziwy z
            ciebie "fachura" a tu taki kwiatek.
            Naprawdę wierzysz w to co naopowiadał Ci mechanik w Fiacie???
            Tak się dziwnie składa, że silniki fiatowskie (nie zależnie od modelu) są
            dokładnie takie same. Różnią się tylko oprzyrządowaniem.
            I zapewniam wszystkich niezorientowanych że na 200% są to silniki Kolizyjne!!!
            (Chyba że ktoś ma silnik typu 1.2 60KM 8V konstrukcja rocznik ''84)
            Wszystkie 16 zaworowce są jaknajbardziej kolizyjne nawet słynny 1.4 12V do takich
            należy.
            Przecież aby z silnika o pojemności niecałe 1200 ccm wyciągnąć 80KM trzeba dac mu
            taki stopień sprężania że nijak nie da się uniknąć kolizyjności.
            Jedyny silnik bezkolizyjny jaki udało mi się spotkać był made in Germany
            pochodził ze stajni VW a konstrukcja powstała w latach ''70 (1100ccm bodajże 45KM)
            chlał tyle co współczesne dwulitrowce.
            Pozdrawiam
            Koli

            • Gość: Jaro Re: fiat punto IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 05.09.01, 22:53

              > I zapewniam wszystkich niezorientowanych że na 200% są to silniki Kolizyjne!!!
              > (Chyba że ktoś ma silnik typu 1.2 60KM 8V konstrukcja rocznik ''''84)
              > Wszystkie 16 zaworowce są jaknajbardziej kolizyjne nawet słynny 1.4 12V do taki
              > ch
              > należy.
              > Przecież aby z silnika o pojemności niecałe 1200 ccm wyciągnąć 80KM trzeba dac
              > mu
              > taki stopień sprężania że nijak nie da się uniknąć kolizyjności.
              > Jedyny silnik bezkolizyjny jaki udało mi się spotkać był made in Germany
              > pochodził ze stajni VW a konstrukcja powstała w latach ''''70 (1100ccm bodajże 45
              > KM)
              > chlał tyle co współczesne dwulitrowce.
              > Pozdrawiam
              > Koli
              >




              -A co możesz mi powiedzieć o 1.7 TD, 70KM

      • Gość: malko Re: fiat punto do Niknejma IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 17.07.01, 10:11
        Widze, że jesteś jednym z bardziej "oblatanych" gosci na tym forum, dlatego
        pytanie do Ciebie. Czy wiesz jakie zawieszenie jest w nowym punto? Czy należy
        liczyć na te same problemy z belką skrętną co w punto I?
        • Gość: Niknejm Re: fiat punto - zawieszenie IP: *.pg.com 17.07.01, 10:18
          Gość portalu: malko napisał(a):

          > Czy należy
          > liczyć na te same problemy z belką skrętną co w punto I?

          Raczej nie. Już w końcowych seriach Punto I problem został naprawiony. Nawet
          chcieli mi w serwisie (oczywiście odpłatnie) taką poprawioną belkę założyć
          zamiast 'tłukącej się' starej. Chcieli za to jakąś kupę kasy.
          W Punto II jeszcze przerobili zawieszenie (mam nadzieję, że nie na gorsze :-)).

          Pozdrawiam,
          Niknejm

    • Gość: Sly Marek. przeczytaj to IP: 192.168.101.* / *.rtk.net.pl 16.07.01, 17:46
      jak w każdym środowiku, także wśród internautów są zasady, zwane netykietą,
      których należy przestrzegać.
      Jedną z takich zasad jest pisanie małymi literami!
      Następnym razem wyłącz CapsLock, bo tak się nie da czytać!
      Pozdrowienia
      Sylwester
    • Gość: robert Re: fiat punto IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:50
      wracajac do awaryjnosci ponto,to zgadzam sie w 100%
      mialem dokladnie takie same awarie przy podobnym przebiegu!
      tylko centralka sie nie zepsula :((((
      • Gość: robson Re: fiat punto IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 10:54
        Gość portalu: robert napisał(a):

        > wracajac do awaryjnosci ponto,to zgadzam sie w 100%
        > mialem dokladnie takie same awarie przy podobnym przebiegu!
        > tylko centralka sie nie zepsula :((((

    • Gość: Czesiek Re: fiat punto IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.09.01, 23:20
      wszystko sie zgadza! Po 80 tys. km i pieciu latach mam swiezo zamontowany
      czwarty (sic!) alternator (peka obudowa - niestety zawsze po uplynieciu 12
      miesiecy gwarancji); ponadto tylna belka i zestaw przelacznikow pod kierownica
      tez nowe; takich drobiazgow jak amortyzatory, tarcze i bebny hamulcowe nawet
      nie licze; generalnie sa to te same usterki, ktore kiedys trapily male fiaty
      (pradnica, zwrotnice i przelaczniki pod kierownica) - Fiat najwyrazniej jest
      konsekwentny w doborze dostawcow podzespolow
    • Gość: Jędrek Re: fiat punto IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 09:53
      Mam Punto od 1996 r. Przejechałem nim do dnia dziesiejszego 98 tys. km. Przy 30
      tys wysiadły amortyzatory, szlag trafił włącznik świateł awaryjnych.
      Amortyzatory zregenerowałem i przejechałem na nich kolejne 15 tys. km. Kupiłem
      nowe, z przodu Monrou z tyłu Sachsy. Jak na razie przejechałem na nich 53 tys.
      km. Przy 75 tys. km pękła obudowa alternatora (zaspawana) i wymiana wahacza.
      Przy 89 tys. wymaiana drugiego wahacza i wymiana poduszek pod tylną belką.
      Teraz pękła obudowa alternatora z drugiej strony, ale nie można tego zaspawać
      tylko wymienić na nowy. Koszt operacji ok. 630 zł. Mam mieszane uczucia czy to
      jest dobry samochód. Jeżeli będę zmieniał samochód to nie mam 100 % pewności
      czu to będzie Fiat.
      Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka