Oszusci z Allegro_

30.11.07, 20:40
Od kilkunastu dni usiłuje kupić używane auto - korzystam z ofert z Allegro -
wszędzie sprzedający piszą "BEZWYPADKOWY" i za każdym razem okazuje sie że
kłamią.... brak słów....
    • stanisz20 Re: Oszusci z Allegro_ 30.11.07, 20:46
      Niestety, kupując używane auto musisz sie liczyć z tym że tak
      naprawdę nigdy nie bedziesz mial gwarancji ze jest ono bezwypadkowe.
      A co poniektórzy napiszą w takim ogłoszeniu znacznie wiecej kłamstw
      żeby tylko znalesc napalonego kupca...
      • teclaw Re: Oszusci z Allegro_ 30.11.07, 20:58
        stanisz20 napisał:

        > Niestety, kupując używane auto musisz sie liczyć z tym że tak
        > naprawdę nigdy nie bedziesz mial gwarancji ze jest ono bezwypadkowe.
        > A co poniektórzy napiszą w takim ogłoszeniu znacznie wiecej kłamstw
        > żeby tylko znalesc napalonego kupca...

        Nie rozumiem jak możan w ten sposób oszukiwac ludzi - to chyba jest już plaga -
        szkoda że allegro nie dba o to...
      • kaska3131 Re: Oszusci z Allegro_ 19.12.14, 16:16
        witam
        Ja znam super sprzedawce na allefro .Kupowalismy u niej ja ,cala moja rodzina i znajomi .
        Ta Pani jest uczciwa mila ,sumienna jej nick KATARZYNASZ2012
        • xvqqvx Nie polecam katarzynasz2012 z Allegro 19.12.14, 16:45
          Nie polecam KATARZYNASZ2012 z Allegro - ta paniusia prymitywnie i kretyńsko spamuje na forach.
    • robert888 hłyt mterkinkowy 30.11.07, 21:02
      Ktos tu niedawno napisał, że ponieważ klient chce mały przebieg, to
      wszystkie fury bez względu na wiek mają nie więcej jak 120-160tkm.
      Ponadto, od jakiegoś czasu, słysząc jakie to strasznie narozwalane
      fury naród sciąga, każdy szuka bezwypadkowego - no to panie macie he
      he.
      Bezwypadkowe uzywki kosztują, ale każdy chce taniuutko panie
      taniuutko:) No to ma. "Bezwypadkowego" pełnoletniego szrota "po
      dziadku lekarza" ze znikomym przebiegiem 140tkm. Tylko takie tera
      panie są na rynku:) W roku 2007 auta sprzedawali wyłacznie lekarze i
      dziadki. Na przyszły rok wymiana parku maszynowego przewidywana jest
      w segmencie zakonnic i emerytowanych przedszkolanek. Będą nowe
      okazje, coś sobie przytulisz.
      • sum_tzw_olimpijczyk Re: hłyt mterkinkowy 30.11.07, 21:07
        W sumie to mi wisiało jaką historię ma wóz, ważny był stan techniczny. Co do
        przebiegu - co mi po tym , że ma 100 czy 150 tys km na liczniku, jak i tak chcę
        wymienić 1/2 elementów silnika? ;) A bajki o lekarzach, dziadka, o dieslach co
        robią poniżej 10 tys km rocznie... Zawsze znajdzie się osioł, co uwierzy
        • omd54 Re: hłyt mterkinkowy 30.11.07, 21:21
          Też często pojawia się określenie - samóchód od kobiety - nie rozumiem co sprzedający ma w tej kwesti na na mysli.
          • sum_tzw_olimpijczyk Re: hłyt mterkinkowy 30.11.07, 21:28
            Tzn taki, co nigdy nie widział wymiany oleju (tylko dolewki mąż robi jeśli
            potrzeba), często jeździł całą trasę 60km/h na drugim biegu (w co niektórych to
            pierwszym) a o chłodzeniu turbo czy nie deptaniu na zimnym w życiu nie słyszał
    • axello Re: Oszusci z Allegro_ 30.11.07, 22:17
      Kilkunastu dni? Jeszcze długa droga przed tobą. Radzę zawęzić obszar poszukiwań
      do np 50km, żebyś potem nie płakał, że pół kraju zjechałeś, żeby zobaczyć
      pięknego strupa.
      Poza tym, określenie 'bezwypadkowy' jest bardzo nieprecyzyjne na korzyść
      sprzedających. Należałoby wprowadzić obowiązek precyzowania ogłoszeń:
      - Czy samochód uczestniczył w wypadku? T/N
      - Czy samochód uczestniczył w kolizji? T/N
      - Czy samochód przechodził naprawy blach-lakiernicze? *T/N
      *Wymień elementy wymienione/naprawione/lakierowane

      I tak można by wymieniać, ale to bez sensu. Dopóki ludzie sami nie zrozumieją,
      jak wygląda prawdziwy rynek aut używanych (mam na mysli zachód Europy), będą
      żyli w tym wirtualnym świecie stworzonym na ich własne życzenie.
      Kilka spostrzeżeń:
      1. auta kilkuletnie często mają coś naprawione, polakierowane itp, co nie
      oznacza, że zostały wyjęte spod pociągu! Można sprawdzić, co i jak było robione
      2. auta, zwłaszcza diesle, nie robią na zachodzie zazwyczaj mniej jak 20-30tkm
      rocznie
      3. dobrego auta z prawdziwym przebiegiem rzędu 200-250tkm nie trzeba się obawiać
      4. u nas nie istnieje praktycznie rynek aut uszkodzonych (obtartych, z drobnymi
      wgnieceniami itp), a wystarczy przejrzeć ogłoszenia niemieckie
      5. lepiej kupić porysowane lub z wgniotkami niż zajechanego trupa z błyszczącym
      lakierem
      6. ceny aut w Polsce są niższe niz na zachodzie, bo Polak chce tanio i dobrze,
      ale ta branża to wyklucza - tanio oznacza w 99% cofany licznik lub po naprawie
      7. Polacy kupują kalendarze. "Panie, ten rocznik to stoi tyle a tyle" - to jedź
      i kup! A potem płaczą, że prawie nówka a jakoś bokiem idzie, stoi w warsztacie itd
      8. W Polsce magiczną datą jest bzdurny rok produkcji (nawet nie modelowy), na
      zachodzie wyznacznikiem cena/rok jest data I rejestracji - i słusznie!
      9. Czy na pewno auto "po dziadku" niedowidzącym i z amnezją lub "po kobiecie",
      która nie wiedziała, że olej się wymienia a nogę ze sprzęgła zdejmuje jest takie
      atrakcyjne?
      10. Auta nie są najczęściej "od prywatnych właścicieli" tylko z placów
      (tureckich itp), gdzie stoją wyrejestrowane i przeznaczone wyłącznie na eksport,
      z oczywistych powodów.

      I tak można wymieniać jeszcze, ale ludzie czytają, słuchają a potem i tak
      omamieni pięknym kolorem i wizją zazdrosnej gęby sąsiada sami wpuszczają się w
      bagno. A potem lament na forum.
      Powodzenia w poszukiwaniach, szczerze.
    • wujaszek_joe dziś z nudów przeglądałem otomoto 30.11.07, 22:30
      okazało się że mazda 626 diesel rocznik 2000 jest zawsze sprowadzona i musi mieć
      ok. 160tyś km. na liczniku. z innym przebiegiem nie wpuszczają do kraju czy jak?
      • ppiotrek80 Re: dziś z nudów przeglądałem otomoto 01.12.07, 17:05
        ja kupiłem disla też miał 167 tys km, kupiłem go za granicą ale auto
        jest z 2005 roku, polecam jakąś strone zagraniczną z ogłoszeniami i
        zobacz sobie ile auta mają przebiegu
    • wielki_czarownik A wezwałeś kiedyś policję? 30.11.07, 22:36
      Wezwałeś kiedyś policję w takim wypadku? Za pszustwo grozi 8 lat, o czym handlarze zapewne nie wiedzą! Jeden czy drugi pójdzie siedzieć, to reszta zmądrzeje.
      • teclaw Re: A wezwałeś kiedyś policję? 03.12.07, 13:10
        wielki_czarownik napisał:

        > Wezwałeś kiedyś policję w takim wypadku? Za pszustwo grozi 8 lat,
        o czym handla
        > rze zapewne nie wiedzą! Jeden czy drugi pójdzie siedzieć, to
        reszta zmądrzeje.

        Nie wezwałem bo sie boję - a co jak taki bedzie chciał sie zemścić?
        Raz sprzedawcami było dwóch karków - wogóle cieszyłem sie że
        uszedłem z życiem jak odmówiłem kupna...;)

        Wiem, to nie do końca obywatelska postawa...:(
    • revolution_82 Bezwypadkowy ;) 01.12.07, 13:32
      Jeśli samochód zostanie zmielony przez np. pociąg a kierowcy nic się nie stało
      bo go wyrzuciło z pojazdu to taki samochód nadal jest bezwypadkowy. To tylko
      kolizja była bo przecież nie ma zabitych ani rannych. ;)
    • gieroy_asfalta uwaga ofermy! 01.12.07, 18:44
      zapamiętajta sobie raz na zawsze: w Polsce dobre auto z ogłoszenia
      to biały kruk. Bezwypadkowe z małym przebiegiem są sprzedawane
      rodzinie i znajomym. Komisanci to oszuści. Znam rynek używek w
      Niemczech- dobre auta są drogie!
      • loyezoo Re: uwaga ofermy! 02.12.07, 11:21
        Można kupić ładny,bezwypadkowy np. przy salonowym komisie ale
        cenowej okazji raczej się nie spodziewać.
        • skuti Re: uwaga ofermy! 02.12.07, 12:36
          zasłyszane na tvn turbo w programie turbo kamera
          -ponad 90% kupujacych robi ekspertyzy u specjalistow z PZMotu po kupnie auta ;)
          koszt takiej ekspertyzy oscyluje w granicach 250zeta
      • zwn51 Re: uwaga ofermy! 02.12.07, 15:43
        W obu wypadkach: kupna i sprzedazy trzeba miec nosa i szczescie.
        Poltora roku temu sprzedawalem Mondeo 7 letnie z silnikiem 2.5,
        wersja Ghia. dawalem mnostwo ogloszen na roznych stronach do tego
        przeznaczonych. Zaznaczalem ze auto bez wypadku (wymienialem tylko
        tylny zderzak po parkingowej stluczce. Przedni byl tez reperowany
        ale po lakierowaniu jak nowy. Zadnej naprawy blacharskiej. Kupiony
        w salonie, pierwszy wlasciciel, wszystko do udokumentowania,
        coroczne przeglady w serwisie. Przebieg 87000 km. I co - wszyscy
        pytajacy z gory zakladali ze klamie, kazde pytanie to bylo o to
        abym powiedzial prawde. Niestety dealer u ktorego kupilem nie
        chcial tego auta bo twierdzil ze zamrozilby pieniadze na dlugo.
        Auto bylo warte 22 tys. Auto poszlo po 3 miesiacach za 16. jedyna
        wada tego auta to bylo spalanie, niestety nie udalo sie zejsc
        ponizej 10 l/100km dlatego odradzalem znajomym.

        .
        • carnivore69 Re: uwaga ofermy! 03.12.07, 16:30
          > Auto bylo warte 22 tys. Auto poszlo po 3 miesiacach za 16.

          Sa dwie mozliwosci. Albo irracjonalne mamy spoleczenstwo, albo zamiast 22 mozesz
          wstawic dowolna liczbe i wartosc logiczna wypowiedzi sie nie zmieni.

          Pzdr.
          • zwn51 Re: uwaga ofermy! 03.12.07, 17:52
            carnivore69 napisał:

            > > Auto bylo warte 22 tys. Auto poszlo po 3 miesiacach za 16.
            >
            > Sa dwie mozliwosci. Albo irracjonalne mamy spoleczenstwo, albo
            zamiast 22 mozes
            > z
            > wstawic dowolna liczbe i wartosc logiczna wypowiedzi sie nie
            zmieni.
            >
            > Pzdr.


            To nie moja wina ze za 16, wiecej nie moglem czekac bo nowe auto
            zajmowalo garaz. Te 22 to wg wyliczen kalkulatorow wartosci aut.
            Zreszta opis swiaqdczy.

            Pozdro
            Zby
    • 00agnieszka00 Re: Oszusci z Allegro_ 02.12.07, 19:14
      hej, niesttey tu masz rację. Ciężko w coś dobrego na allegro trafić.
      Sama byłam ostatnio na giełdzie samochodowej (muszę dwa samochody sprzedać) i,
      co muszę przyznać, przeżywają one swój renesans :)

      Pełno ludzi przychodzi, fajne kontakty można załapać. A jak tam jest coś
      zepsutego albo chłam to jak tego ktoś nie napisze, po prostu inni ludzie Cię
      ostrzegą.

      Jeden jest tylko mankament - jeśli chcesz coś droższego (od 40tys. w górę), to
      już jest mniej ofert, a jeśli już to sprowadzone...
    • nom73 Re: Oszusci z Allegro_ 02.12.07, 20:01
      Ja gdzieś w gazecie widziałem ogłoszenie:
      "sprzedam poloneza, cena i przebieg do uzgodnienia".
      :-)
    • sven_b Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 10:39
      Teclaw, tak jest od paru dobrych lat i jest to u nas legalne. Niestety, zeby
      kupić coś sensownego ja musiałem sam pofatygować się za granice co sugeruje i Tobie.
    • grzek Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 11:24
      eclaw napisała:


      > wszędzie sprzedający piszą "BEZWYPADKOWY" i za każdym razem okazuje sie że
      > kłamią.... brak słów....

      Bo to są bezwypadkowe po naprawach blacharskich. Wątpię czy uda się coś kupić
      bezwypadkowego na allegro. Tam są samochody, które ktoś za wszelką cenę chce
      sprzedać i zazwyczaj szuka frajera w całej Polsce. Samochody w dobrym stanie z
      prawdziwym przebiegiem rozchodzą się w promieniu 20-30km od miejsca zamieszkania
      właściciela. Spróbuj popytać w salonach u dilerów. Oni często mają namiary na
      ludzi, którzy chcą sprzedać i potem kupić u nich nowy. A nie biorą w komis, bo
      nie mogą zaoferować korzystnej ceny w końcu tez chcą zarobić.
      • aldzazara Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 12:02
        nie wszyscy oszukują, są tam rownież oferty prawdziwe, tyle ze
        kaska wieksza, bo za auto bez napraw blacharskich i z realnym
        przebiegiem trzeba zapłacić wiecej.
        Ja chce sprzedać Espaca IV 2004r 1,9 dCI z przebiegiem 143 tys bez
        napraw z faktura Vat itd i kazdy sprzedawca patrzy na mnie
        podejrzliwie, w ogłoszeniu podałem nr vin, chcetnie pojade do
        serwisu na badania jak klient tylko bedzie miał na to ochote. Cena
        nie jest konkurencyjna bo mozna kupic takowy za 46 tyś a ja chce 44
        netto.
        Ale coż podatki, faktury i rzeczywista wartośc auta jest ważna i za
        nią trzeba niestety dopłacić.
        pozdrawiam
        • grzek Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 12:31
          aldzazara napisał:

          > nie wszyscy oszukują,

          Oczywiście, że nie należy generalizować, bywają uczciwi.

          > są tam rownież oferty prawdziwe, tyle ze
          > kaska wieksza, bo za auto bez napraw blacharskich i z realnym
          > przebiegiem trzeba zapłacić wiecej.

          W końcu tak powinno być.
          Tylko oglądając wirtualnie samochody, oba wyglądają identycznie, ten oszukany i
          ten prawdziwy, dlatego zwraca się uwagę na ten tańszy a potem jest
          rozczarowanie w zderzeniu z rzeczywistością. Jeżeli ktoś napisałby, że jest po
          wypadku i ma przejechane pięć razy dookoła ziemi po równiku km, to taka oferta
          jest średnio interesująca. A najważniejsze, to dobry "marketing".
          • pracuj Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 13:55
            Strach się bać. Ja na wiosnę będę sprzedawał samochód żony. Auto
            całkowice bezwypadkowe, użytkowane tylko przez żonę na dojazdy do
            pracy i przebieg udokumentowany tylko 50tys. km przez 6 lat. Auto
            mamy od nowości, wszystko było roboione w ASO. Mamy nawet wszystkie
            faktury z przeglądów i innych napraw z ASO. Jest to Seicento, ale
            tak czytam co piszecie i myślę sobie, że łatwo sprzedać nie będzie.
            • marekglowacz Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 15:38
              Ja mysle, ze nie powienies miec problemu ze sprzedaniem tego
              samochodu jesli masz wszystko czarno na bialym udokumentowane.
              Gorzej gdyby po 6 latach bylo te 50tys km i zadnego papierka. Inny
              problem za to jaki widze w twoim przypadku to bedzie cena sprzedazy
              tego autka. Nie spodziewalbym sie zbyt wiele, sam pomysl czy za te
              pieniadze kupilbys SC czy moze cos wiekszego przywleczonego z
              niemiec? Ja tez mam SC, czteroletnie z przebiegiem 110 tys i
              zamierzam na wiosne kupic wiekszy samochod. Nawet sie nie
              zastanawiam nad sprzedaza SC bo to nie ma sensu. Koszt utrzymania
              znikomy, tak samo jak pieniadze jakie moglbym dostac za niego po
              takim przebiegu w 4 lata. Ja sie boje, ze nielatwo bedzie kupic
              uzywke, ktora nie bedzie budzila wiekszych watpliwosci...
            • p26 Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 22:02
              Bez przesady. Grunt to zrobić dobry WYCZERPUJĄCY opis!!
              Wiele jest badziewia na różnych serwisach: sprzedający robią jedno zdjęcie
              telefonem komórkowym, w beznadziejnej rozdzielczości; do tego nie pisząc NIC o
              samochodzie, jego historii, papierach jakie mają ograniczając się do odznaczenia
              kilku opcji: że ma radio, bezwypadkowy stan bardzo dobry i TYLE. Robią to chyba
              tylko po to żeby stracić pieniądze; bo takim sposobem tylko i wyłącznie
              odstraszają klientów; przynajmniej takich jak ja; wychodzę z założenia że jak
              ktoś sprzedaje porządny samochód, który mu służył to ten ktoś potrafi powiedzieć
              o nim przynajmniej kilka sensownych zdań; no chyba że ktoś wie że sprzedaje złom
              to nie pisze nic...ale wtedy sytuacja jest jasna- NIE DZWONIMY i nie piszemy maila.
              Jak napiszesz minimum to co napisaleś tu o tym Fiacie to gwarantuję że długo na
              kupca czekał nie będziesz. Ludzie szukają sprawdzonych samochodów, w rozsądnej
              (wcale nie podejrzanie okazyjnej) cenie.
              Ja sprzedałem samochód na drugi dzień po wystawieniu go na aukcji - ale
              samochodu się nie wstydziłem i zrobiłem dokładny jego opis. Cena była zaniżona w
              stosunku do przeciętnej rynkowej o kilka procent.
              Podobnie jest z kupowaniem - też kupiłem samochód z ogłoszenia w serwisie
              internetowym bo można trafić na dobre sztuki - ale nie należy liczyć na żadne
              okazje - za dobrze utrzymany samochód trzeba zapłacić normalną cenę
              rynkową.okazja to jak ktoś powiedział już - góra 5- 10% upustu od przeciętnej
              ceny na rynku.
              • zwn51 Re: Oszusci z Allegro_ 17.12.07, 14:02
                To co pisze p26 to 1.5 roku temu byla teoria (teraz moze sie cos
                zmienilo, nie wiem). Jak pisalem wczesniej, mialem niezly opis, 5
                zdjec, zastrzegalem tez ze chetnie pokaze auto w realu, z wizyta w
                serwisie dla udokumentowania przebiegu i przegladow i co?.
                Odpowiedzi byly takie: np. w serwisie to ja tez wszystko zalatwie,
                rece opadaja. Widocznie na mojego 7 letniego forda z 80 tys km nie
                bylo chetnych wiec czekal prawie 3 miesiace az ktos go wzial za cene
                podpicowanego rozbitka. Na pocieche mam chociaz to ze ten kto kupil
                bedzie zadowolony.
                Z
      • zwn51 Re: Oszusci z Allegro_ 03.12.07, 17:55
        grzek napisał:

        > Samochody w dobrym stanie z
        > prawdziwym przebiegiem rozchodzą się w promieniu 20-30km od
        miejsca zamieszkani
        > a
        > właściciela.

        Poczytaj moja wczesniejsza wypowiedz!
        • grzek Re: Oszusci z Allegro_ 04.12.07, 10:10
          Dwa lata byłem w podobnej sytuacji jak ty, sprzedawałem czteroletni samochód z
          pełną dokumentacją i bezwypadkowy, praktycznie to tylko handlarze się zgłaszali
          i mówili, że przyjeżdżają już dzisiaj z gotówką. W sumie nie interesował ich
          stan samochodu tylko chcieli kupić w ciemno za cenę 40% niższą niż wyceniało mi
          PZU przy ubezpieczeniu AC. Określiłem ostateczną cenę bez targowania albo ktoś
          kupuje albo nie. W końcu po miesiącu trafił sie prawdziwy klient i jemu
          sprzedałem też za mniej niż wyceniło PZU. Nie przypuszczam żeby chciało mu się
          jeździć po samochód dalej niż 50 km, poza tym powiedział, że nigdy nie kupiłby
          samochodu w komisie albo od handlarzy. Diler oferował, że weźmie w komis za cenę
          niewiele większą niż handlarze.
          • aldzazara Re: Oszusci z Allegro_ 17.12.07, 10:13
            moto.allegro.pl/item284803335_perfekcyjne_a6_2_5_tdi_quattro_bezowe_skory_.html
            zerknijcie na tego gościa
            mam 5 szt fajnych a6
            maja jdna wspólna ceche
            wszystkie maja przbieg 130 tys
            to jest chyba jakis zart, nikt nie kupuje w niemczech inie stawai go
            w garazu.
            • swoboda_t Re: Oszusci z Allegro_ 17.12.07, 12:59
              130tkm w 3-4 lata to dla takiego auta zupełnie sensowny przebieg.
              Rzecz jasna może to być i dwa razy więcej, ale niekoniecznie jest to
              jakaś lipa (mówię tlyko i wyłącznie o przebiegu).
    • zwn51 Re: Oszusci z Allegro_ 17.12.07, 14:12
      Po dotychczasowej dyskusji nasunelo mi sie:
      Czy nie ma sposobu aby zalozyc taka strone sprzedazy tylko
      sprawdzonych i gwarantowanych aut. Pewnie jest ale koszty
      sprawdzenia itd robia interes nieoplacalnym dla nikogo.
      A moze by tak: gdy ktos kupuje nowe auto od dealera to moze je
      zalogowac do przyszlaj sprzedazy a teraz trzeba by opracowac system
      co rocznego sprawdzenia przebiegu i napraw, ale - eee, koszty! Nie
      ma o czy mowic.

      Cze.
    • kaska3131 Re: Oszusci z Allegro_ 19.12.14, 16:16
      witam
      Ja znam super sprzedawce na allefro .Kupowalismy u niej ja ,cala moja rodzina i znajomi .
      Ta Pani jest uczciwa mila ,sumienna
      • xvqqvx Nie polecam Allegrowiczki katarzynasz2012 19.12.14, 16:46
        Nie polecam Allegrowiczki KATARZYNASZ2012 - ta paniusia prymitywnie i kretyńsko spamuje na forach.
    • gzesiolek Re: Oszusci z Allegro_ 21.12.14, 00:41
      Pytanie, czy przegladajac oferty bierzesz pod uwage w ogole te gdzie ktos szczerze napisze, ze po stluczce wymieniono tylny zderzak i klape (a to wystarczy do tego stluczka z 20km/h jak masz pecha), czy ma byc igielka bez najmniejszej stluczki...
      Bo zeby trafic taka igielke bez najmniejszej stluczki to trzeba miec farta... a jednak klienci w Polsce chca wierzyc, ze to wlasnie on trafi ta jedyna na 50 nigdy nawet w najmniejszym stopniu nie naprawiana lakierniczo bryke... a pozniej handlarze-oszusci daja ludziom to czego szukaja (co oczywiscie nie daje im prawa oszukiwania ludzi, a jedynie chce pokazac, ze ludzie jednak chca po prostu byc nieco oszukiwani...)
      Czyli wszystkie nawet najgorsze zlomy sa "bezwypadkowe"...
      Stad ja osobiscie nie mam czasu na poszukiwania tej jedynej idleanej igielki i kupuje nowe...
      a pozniej na szczecie nie musze sie wkurzac na krecacych nosem kupujacych (bo nie chce krecic licznika i mam w zwyczaju opisywac wszystko uczciwie od A do Z), bo mam zwykle chetnych wsrod rodziny/znajomych...
      • misiaczek1281 Re: Oszusci z Allegro_ 21.12.14, 01:07
        gzesiolek napisał:

        > Bo zeby trafic taka igielke bez najmniejszej stluczki to trzeba miec farta... a
        > jednak klienci w Polsce chca wierzyc, ze to wlasnie on trafi ta jedyna na 50 n
        > igdy nawet w najmniejszym stopniu nie naprawiana lakierniczo bryke... a pozniej
        > handlarze-oszusci daja ludziom to czego szukaja (co oczywiscie nie daje im pra
        > wa oszukiwania ludzi, a jedynie chce pokazac, ze ludzie jednak chca po prostu b
        > yc nieco oszukiwani...)
        > Czyli wszystkie nawet najgorsze zlomy sa "bezwypadkowe"...
        > Stad ja osobiscie nie mam czasu na poszukiwania tej jedynej idleanej igielki i
        > kupuje nowe...
        Mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość: Moje Polo jest naprawdę bezwypadkowe i nie malowane....jeśli będę kiedyś sprzedawał to dam Ci znać żebyś nie musiał kupować nówki w salonie i tracić na wartości 50% w 4 lata i żebyś nie pisał bzdur że takich aut bezwypadkowych nie ma albo jedno na 50 :)
        • gzesiolek Re: Oszusci z Allegro_ 21.12.14, 10:37
          Nawet liczac wartosc bezwzgledna jako ile zaplacilem za auto i ile mi za nie oferowano to moj Lancer stracil 50% dopiero po 5 latach... poza tym wielokrotnie Ci udawadnialem, ze wszystkie auta traca na wartosci, uzywane tez, a wielkosc spadku jest bardziej zalezna od wartosci poczatkowej i marki niz od wieku...
          Tzn. auto o wartosci poczatkowej 60tys PLN, niezaleznie czy nowe czy uzywane moze stracic podobnie...
          Ale juz nie bede po raz n-ty Ci dawal przykladow bo i tak ignorujesz wszystko co sie nie zgadza z Twoja teoria...

          Co do uzywanych... 1) nigdzie nie napisalem, ze nie ma zupelnie aut bez zdarzen, ale ze kupujac na otwartym rynku opanowanym przez handlarzy, trzeba miec nie lada farta i ja osobiscie nie mam czasu na poszukiwania tej jedynej igielki... 2) i ze ludzie wola myslec ze akurat ich egzemplarz jest ten jedyny idealny... co chcac nie chcac potwierdziles... u mnie w Lancerze, tez nie stwierdzisz miernikiem lakieru, ze tylna klapa byla wymieniona, jest zalozona nowa, lakierowana jednorazowo, grubosc powloki miesci sie w normie... ale ja ten fakt nie bede ukrywal, ze zona wgiela klape i to tak, ze nic innego nie bylo ruszone (pochylone drzewo gdzie czujniki pokazywaly jeszcze 0,5m a kant klapy w sedanie zostal wgiety) i mi bylo taniej wymienic z AC (zmniejszenie znizki o 5% na 1 rok) niz naprawiac to wgiecie (gdzie najmniej co mi zawolali spece to bylo 700zl)...
          3) chcialem podkreslic, ze przecietny misiaczek po takim opisie auta z mojej strony pobiegnie z kasa w zebach do handlarza ktory mu nasciemnia, byle tamten mial 5% taniej i opisal wizje tego jedynego dziadka lekarza z Niemiec jako jedynego wlasciciela...
          • misiaczek1281 Re: Oszusci z Allegro_ 21.12.14, 17:11
            gzesiolek napisał:

            > Nawet liczac wartosc bezwzgledna jako ile zaplacilem za auto i ile mi za nie of
            > erowano to moj Lancer stracil 50% dopiero po 5 latach... poza tym wielokrotnie
            > Ci udawadnialem, ze wszystkie auta traca na wartosci, uzywane tez, a wielkosc s
            > padku jest bardziej zalezna od wartosci poczatkowej i marki niz od wieku...
            > Tzn. auto o wartosci poczatkowej 60tys PLN, niezaleznie czy nowe czy uzywane mo
            > ze stracic podobnie...
            > Ale juz nie bede po raz n-ty Ci dawal przykladow bo i tak ignorujesz wszystko c
            > o sie nie zgadza z Twoja teoria...
            >
            Nie ignoruję wszystkiego , ale nowe auto traci na wartości więcej niż używane:) Największy spadek wartości nowego auta ma miejsce przez pierwsze 3 lata (30-40%) ... Jeśli żywotność takiego auta to 20 lat to proporcjonalnie przez pierwsze 3 lata spadek powinien wynosić około 15% a nie 30-40% :) Prawda?:) |Czyli spadek wartości na początku jest nieproporcjonalnie wysoki...cóż...zawyżona cena salonowa powraca do realnej rynkowej....takie mam uzasadnienie tego zjawiska a Ty?:)
            > Co do uzywanych... 1) nigdzie nie napisalem, ze nie ma zupelnie aut bez zdarzen
            > , ale ze kupujac na otwartym rynku opanowanym przez handlarzy, trzeba miec nie
            > lada farta i ja osobiscie nie mam czasu na poszukiwania tej jedynej igielki....
            3 miesiące szukałem igiełki - i znalazłem:)...trzeba dużo cierpliwości i cena jest wyższa od średniej z danego rocznika ale można kupić auto używane w bardzo dobrym stanie...ba! Nawet u handlarza takie auto kupiłem - niemalowane...pytasz po co handlarz miałby sprzedawać igiełkę ? Po to by zarobić....i zarobił ... zapłaciłem więcej bo było warto - on zarobił bez oszukiwania i ja kupiłem dobre auto:) Da się uczciwie? Da!:)
            > 2) i ze ludzie wola myslec ze akurat ich egzemplarz jest ten jedyny idealny...
            > co chcac nie chcac potwierdziles... u mnie w Lancerze, tez nie stwierdzisz mier
            > nikiem lakieru, ze tylna klapa byla wymieniona, jest zalozona nowa, lakierowana
            li spece to bylo 700zl)...
            Dla mnie wymieniony element na nowy oryginalny(z tą samą grubością lakieru) to nie jest auto gorsze:) Auto powypadkowe to takie które ma naruszone słupki drzwi, progi, podłużnice, dach albo szpachlę:)...a nowy błotnik,nowe drzwi czy wymieniona nowa klapa to jest przywrócenie oryginalnego stanu :) A narzekanie że wymienione to czy tamto to w ten sposób można codziennie w życiu narzekać...marudzenie dla samego marudzenia:)...nawet dostając sztabkę złota też można narzekać że ciężka i nie udźwignę:)
            > 3) chcialem podkreslic, ze przecietny misiaczek po takim opisie auta z mojej st
            > rony pobiegnie z kasa w zebach do handlarza ktory mu nasciemnia, byle tamten mi
            > al 5% taniej i opisal wizje tego jedynego dziadka lekarza z Niemiec jako jedyne
            > go wlasciciela...
            Czyli ja nie jestem "przeciętnym misiaczkiem":) U mnie jest odwrotnie...wolę dopłacić 10% za auto naprawdę bez wypadku :)
            • gzesiolek Re: Oszusci z Allegro_ 21.12.14, 19:28
              Co do spadku wartości to ja mam uzasadnienie mniej wynikające z mojej opinii a bardziej ze zwykłej analizy...
              Są dwa główne powody dla którego nowe auto traci więcej niż używane (choć dawałem Ci przykłady, że nie zawsze, bo taki Accord kupiony nowy za 100tys, przez 4 lata traci zwykle mniej niż 4 letni Mercedes kupiony za tą samą kwotę...):
              Powód 1: Auto przy wyjeździe z salonu traci najwięcej ze względu na haracz płacony Państwu (akcyza, cło, VAT) i tego nigdy w tym samym stopniu przy odsprzedaży nie odzyskasz niezależnie od zużycia auta...
              Powód 2: W Polsce jest tak, że wraz ze spadkiem wartości auta wzrasta na niego popyt, a tym samym wraz z większym popytem dynamika spadku wartości jest coraz mniejsza... Ale to już jak wielokrotnie wspominałem bardziej zależy od wartości początkowej, niż od samej nowości auta...
              No i z tym stosunkiem popytu do podaży związane jest mały spadek wartości wielu aut... a duży innych...

              Co do reszty, widzisz ja jak podejmuję decyzje o kupnie auta to załatwiam sprawę w pare dni i szukam tylko auta które dealer ma dostępnego od ręki, po prostu nie mam cierpliwości i czasu na zabawy z poszukiwaniem auta... ;)
              Znacznie dłużej trwa u mnie podjęcie decyzji o kupnie, bo tak jak teraz mój Lancer skończył 6lat i zupełnie nie chcę mi dać powodu do zmiany...
              • darmowy1 Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 10:02
                wątek z roku 2007 widać jak wino im starszy tym więcej amatorów do komentarzy..
                • gzesiolek Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 13:08
                  Ale temat niestety nadal aktualny...
            • tbernard Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 09:06
              Igiełki, to handlarz rezerwuje dla siebie, rodziny i nielicznego grona znajomych i raczej nie dla zarobku. Zaś przebitkę i zarobek, to ma tylko, gdy tanio kupi i drogo sprzeda. A to możliwe jest, gdy to co kupi nie jest igiełką, zaś sprzedaje jako igiełkę po odpicowaniu.
              • misiaczek1281 Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 13:41
                tbernard napisał:

                > Igiełki, to handlarz rezerwuje dla siebie, rodziny i nielicznego grona znajomyc
                > h i raczej nie dla zarobku. Zaś przebitkę i zarobek, to ma tylko, gdy tanio kup
                > i i drogo sprzeda. A to możliwe jest, gdy to co kupi nie jest igiełką, zaś sprz
                > edaje jako igiełkę po odpicowaniu.

                a gdy klient chce kupić bezwypadkowe auto nawet drożej to też by się handlarzowi opłaciło:)
                • tbernard Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 13:53
                  > a gdy klient chce kupić bezwypadkowe auto nawet drożej to też by się handlarzowi opłaciło:)

                  Jeszcze bardziej by mu się opłaciło, gdyby tą bezwypadkowość tylko wmówił klientowi. Też wtedy sprzeda drożej.
                  Tak na prawdę jeśli klient chce mieć pewność, to musi zapłacić ekspertowi w solidnym warsztacie, który dokładnie zbada auto i potwierdzi wersje handlarza o dobrym stanie. No i teraz jeśli w poszukiwaniu tej igiełki klient kilka aut tak sprawdzi, to oprócz większej ceny za igiełkę, trzeba do kosztów te wszystkie wizyty doliczyć.
                  • only_the_godfather Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 19:45
                    Czyli najlepiej mieć zaufanego mechanika który pojedzie z Tobą.
          • poohdell Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 14:20
            Statystycznie na rynku - Misiaczekma racje - mozna trafic auta zadbane. Niemniej, statystycznie niemozliwe jest, aby kazdy Polak szukajac uzywki trafił na takowa igiełke. To jest niemożlwie matematycznie. Oczywiście, każdy wielbieciel używke uwaza,ze on am swietnego nosa i jemu akurat sie trafiło. A ja - nie wiem, nie znam sie, nie orientuje się, zarobiony jestem, I dlatego co kilka lat idę do salonu po nowe. A o stare sie zabijają rózne misiaczki. I nie mówie, że robia źle, ale...na pewno kilka miesięcy przed sprzedaza nie przejmuje sie naprawami eklspoatycyjnymi. Zwykle zreszta sprzedaje kolo 170 tys.,a decyzje podejmuję, bo za chwile tarcze, rozrządy i inne takie, a z kolei po 200 tys. to juz nikt nie dzwoni,a ja nie lubie oszukiwac.
            • misiaczek1281 Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 14:43
              poohdell napisał(a):

              > Statystycznie na rynku - Misiaczekma racje - mozna trafic auta zadbane. Niemnie
              > j, statystycznie niemozliwe jest, aby kazdy Polak szukajac uzywki trafił na tak
              > owa igiełke. To jest niemożlwie matematycznie. Oczywiście, każdy wielbieciel uż
              > ywke uwaza,ze on am swietnego nosa i jemu akurat sie trafiło. A ja - nie wiem,
              > nie znam sie, nie orientuje się, zarobiony jestem, I dlatego co kilka lat idę d
              > o salonu po nowe. A o stare sie zabijają rózne misiaczki. I nie mówie, że robia
              > źle, ale...na pewno kilka miesięcy przed sprzedaza nie przejmuje sie naprawami
              > eklspoatycyjnymi. Zwykle zreszta sprzedaje kolo 170 tys.,a decyzje podejmuję,
              > bo za chwile tarcze, rozrządy i inne takie, a z kolei po 200 tys. to juz nikt n
              > ie dzwoni,a ja nie lubie oszukiwac.

              a ja kupuje 8 letnie ...pojeżdżę kilka lat i sprzedaje...a inne misiaczki przepłacają w salonie i tracą na wartości połowę nowego auta...ich wybór...nie mówię że robią źle, ale można oszczędniej:)
            • only_the_godfather Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 19:46
              Nie mam czasu jeździć z mechanikiem,szukać oglądać itd. Dlatego kupuję albo nowe, albo używane ale z zaufanego źródła czyli od rodziny, gdzie wiem jak auto było używane i jak serwisowane.
    • lew_ Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 14:29
      Ales ty byk,zawsze kupujesz nowe,hoho ale panisko sie na to biende forum przypetalo:)
      • gzesiolek Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 15:30
        No i...

        Jesli do mnie pijesz to nie mam czasu to kupuje nowe... przez to mam mniej respectu u sasiadow, bo jezdze nowym kompaktem, a nie uzywanym A6, czy choc Passatem (a to jedne z najbardziej rozrywanych aut na rynku wtornym)...
        Nie uwazam, ze kupno nowego to cos wyjatkowego, choc boli mnie to, ze jednak tak malo ludzisk w Polsce na to stac...
        • misiaczek1281 Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 16:09
          gzesiolek napisał:

          > No i...
          >
          > Jesli do mnie pijesz to nie mam czasu to kupuje nowe... przez to mam mniej resp
          > ectu u sasiadow, bo jezdze nowym kompaktem, a nie uzywanym A6, czy choc Passate
          > m (a to jedne z najbardziej rozrywanych aut na rynku wtornym)...
          > Nie uwazam, ze kupno nowego to cos wyjatkowego, choc boli mnie to, ze jednak ta
          > k malo ludzisk w Polsce na to stac...

          jeśli nowe auto dodaje respektu w oczach sąsiadów to współczuję sąsiadów...:)
          W oczach moich sąsiadów respekt budzi raczej piękny ogród, ładny dom, sukces zawodowy,rodzinny,wczasy w Chinach lub Safari w Afryce....a auto ma być sprawne a nie nowe bo jest narzędziem do osiągania celów a nie celem i źródłem kosztów (utrata wartości:)...npwe auto byłoby w oczach sąsiadów dowodem mojej niegospodarności i nietrafionych inwestycji ...powiedzieliby że wyrzucam kase w błoto na utracie wartości 50% w 4 lata:)
        • misiaczek1281 Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 16:15
          gzesiolek napisał:

          > No i...
          >
          > Jesli do mnie pijesz to nie mam czasu to kupuje nowe... przez to mam mniej resp
          > ectu u sasiadow, bo jezdze nowym kompaktem, a nie uzywanym A6, czy choc Passate
          > m (a to jedne z najbardziej rozrywanych aut na rynku wtornym)...
          > Nie uwazam, ze kupno nowego to cos wyjatkowego, choc boli mnie to, ze jednak ta
          > k malo ludzisk w Polsce na to stac...

          Ps. Część z tych ludzisk którzy kupują używane auto a nie nowe stać też na nowe...
          Oni kupują używane nie dlatego że ich nie stać na nowe:)
          Oni wolą kupić używane i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na inne przyjemności niż stracić na wartości:) Myślą praktycznie:)
          • gzesiolek Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 16:51
            Tez juz wielokrotnie miales tlumaczone, ze "stac" kogos to nie wtedy gdy nie ma co do garka wlozyc zeby auto kupic... ale "stac" tego co na wszystko inne co mu potrzeba ma (z wakacjami i np. mieszkaniem wlacznie) a na auto ma przeznaczony okreslony budzet ktory nie nadwyrezy zycia czy nie wyzeruje oszczednosci...
            Wiec ten czlowiek moze albo sobie kupic nowego kompakta za 60tys PLN, albo uzywke wyzszej klasy...
            Jak myslisz ktory wybor jest bardziej podyktowany praktycznoscia (przyjmujac ze kompakt spelnia wszystkie wymagania), a ktory z checia zdobycia +100 do respectu?
            • misiaczek1281 Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 17:08
              gzesiolek napisał:

              > Tez juz wielokrotnie miales tlumaczone, ze "stac" kogos to nie wtedy gdy nie ma
              > co do garka wlozyc zeby auto kupic... ale "stac" tego co na wszystko inne co m
              > u potrzeba ma (z wakacjami i np. mieszkaniem wlacznie) a na auto ma przeznaczon
              > y okreslony budzet ktory nie nadwyrezy zycia czy nie wyzeruje oszczednosci...
              > Wiec ten czlowiek moze albo sobie kupic nowego kompakta za 60tys PLN, albo uzyw
              > ke wyzszej klasy...
              > Jak myslisz ktory wybor jest bardziej podyktowany praktycznoscia (przyjmujac ze
              > kompakt spelnia wszystkie wymagania), a ktory z checia zdobycia +100 do respec
              > tu?

              Ty też miałeś tłumaczone że stać kogoś na nowe auto wtedy gdy ma tyle ile to auto kosztuje:) Wtedy może je kupić za gotówkę i ma pracę żeby to auto utrzymać (paliwo, ubezpieczenie,serwis). Wtedy kogoś takiego STAĆ w sensie że może iść do salonu i sobie kupić bo ma tyle kasy ile kosztuje nowe auto. Może ? Może. Tylko po co? W życiu jest wiele innych przyjemności...a milionerów w Polsce stosunkowo mało by na wszystko starczyło:) Poza tym to że jestem milioner nie znaczy że mam wywalać kasę w błoto i tracić 50% wartości na nowym aucie:) Właśnie dlatego ludzie są bogaci że potrafią być oszczędni a nie topią kasy w błoto (utratę wasrtości)bo nie ma takich pieniędzy których nie da się wydać:)
              Myślę że w oczach sąsiadów lepszy jest wybór ZADBANEGO BEZWYPADKOWEGO KOMPAKTA za 30 tys.zł niż 4 lata nowszego nowego TAKIEGO SAMEGO Z TYM SAMYM WYPOSAŻENIEM kompakta za 60 tys.zł ...sąsiedzi pomyślą że mam fajne auto (na drzwiach nie pisze który to rok więc nie będą wiedzieli czy nowy czy 4 letni skoro ten sam model a 30 000 zł mi w kieszeni zostanie więc lepszy 4 latek ...znajomi powiedzą że mam to samo dużo taniej i jestem sprytny gość:) haha
        • only_the_godfather Re: Oszusci z Allegro_ 22.12.14, 19:47
          Stać jak stać, lub zamiast nowej Fabii czy Logona woląc za ta samą kasę kupić coś używanego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja