Dodaj do ulubionych

Welcome to the jungle

13.12.07, 16:54
Niech mi ktoś wytłumaczy czemu gazeta walcząca o Rospudę i ogólnie mająca na
sercu ekologie (?) może uczestniczyć w tak niszczącym procederze. Duuuuuuży
niesmak -to moja reakcja!
Obserwuj wątek
    • big-lebowski Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 17:08
      w tekście nie ma słowa po co oni tam jechali.
      Był jakiś cel i jakiś sens w tym niszczeniu deszczowych lasów, w tym wypalaniu
      paliwa?
      • realny.esteta Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 17:15
        Pojechali tam w celu wykonania zdjęć przy użyciu obiektywów Sigma Pro.
        • p_lar Sigma Pro??? o_O 13.12.07, 18:38
          Nie ma takiej serii obiektywów u Sigmy.
          No chyba ze to obiektywy z SIGMA PRO Centrum, czyli zwyczajnej wypożyczalni.
          • jakubowska100 to ma być hardkor? 13.12.07, 21:09
            przepłyńcie Rozpudę kajakami. No ale rozumiem - dżungla itp. to dla
            ludzi pracujących w mojej kochanej Warszawie, ludzie, którzy 3
            godziny dziennie wpatrują się w ekran swojego komputera lub laptopa -
            - dżungla to jest coś. A na Rozpudzie większy hardkor - nagłe
            urwanie się chmury, chmary komarów, zimno, pijawki wchodzą ci w
            gacie, kajak ciągniesz po mule i kamieniach, nie wiesz gdzie jesteś,
            dookoła Jurajski Park, a ludzi wokół w ogóle nie ma. I tak kilka
            dni. Dżungla jest bliżej. No chyba, że chcemy się polansować hehe
            • seroo1 Re: to ma być hardkor? 14.12.07, 09:46
              Kurdę, wszyscy piszą w tym samym tonie. A moje odczucia są
              identyczne :))
              W dodatku patrząc na fotografie widzę totalną amatorszczyznę. Niby
              opony najlepsze na świecie, niby obiektyw jakiś tam PRO, a
              dzieciaczki na zdjęciach kompletnie nieprzygotowane do takiej
              wyprawy: spodnie oczywiście khaki (marki nawet nie znam, ale pewnie
              z półtora tysiaka za nogawkę), ale z nogawkami wdeptanymi w błoto,
              takież buty nibytrekingow za dwa i pół (tyleż warte w błocie co
              chińskie tenisówki po siedem zeta), koszulka też z osiem-dziewięć
              stów, idealna na komary, moskity, deszcz. O nakryciach głowy nie
              wspomnę. Jak koleżanka wcześniej zauważyła: pokolenie
              laptokomórkowców. To są ci sami, którzy po nawałnicy na Mazurach
              winy wywrotek upatrywali w źle (ich zdaniem) pracującym IMGW...
              Co do sensu takiego rozjeżdżania dżungli (mogącego wywołać lawinę
              błotną, niszczącą i roślinność, ale też mogącą zabić mieszkających w
              dole mieszkańców) i egzaltowania się tym na łamach gazety niby
              broniącej takiej na przykład Rospudy, nie będę się wypowiadał, bo
              musiałbym użyć słów dających pretekst do skasowania postu...
            • rafalpanas Re: to ma być hardkor? 14.12.07, 16:07
              Sory jakubowska 100 - żadne miejsce w Polsce nie jest tak hardkorowe jak
              dżungla. Byłem na Borneo i sprawdziłem na własnej skórze. Znam łatwiejsze
              sposoby na lansowanie...

              adventurerblog.blogspot.com
    • ppo Dokładnie to samo pomyślałem! 13.12.07, 17:25
      > Niech mi ktoś wytłumaczy czemu gazeta walcząca o Rospudę i ogólnie
      mająca na
      > sercu ekologie (?) może uczestniczyć w tak niszczącym procederze.

      Generalnie mam w dupie "ekologię", lansowaną przez ludzi pokroju
      red. Wajraka (tego od wiszenia na drzewie w dolinie Rospusty) i
      popieram budowę obwodnicy Augustowa (w dowolnym miejscu, byle
      szybko), ale skoro już GW postanowiła trzymać się tej linii, to
      powinna robić to konsekwentnie! I tak Wyborcza znów okazała się
      Wybiórcza.
    • wierszokletk_a Welcome to the jungle 13.12.07, 17:27
      Cóż zemsta lasów deszczowych. Czekam kiedy polskie góry odpłacą róznym takim je
      rozjeżdżającym. I wstyd mi za "Gazetę" że finansowała coś takiego
      • gazik300 Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 18:11
        Tu akurat sie mylisz.
        Zalogi pojechaly za wlasna kase co robia zreszta juz od paru lat.
        Wyborcza miala dostac tylko reportaz.
        Taki rajd w Malezji utrzymuje cala rzesze ludzi.
        Odbywa sie w miejscach wycinkowych.
        Czego zatem sie wstydzisz ??

        • losiu4 Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 21:22
          no to Gaziku jedź po wybiórczej w te i wewte, jak po burej suce.
          Zamiast napisać reportaż o masakrowaniu przyrody, napisała o
          cierpiętnictwie tych, co tą przyrodę niszczyli. I zauważ, że to nie
          w imię obwodnicy ratującej życie ładnych paru ludzi, a w imię chęci
          pojeżdzenia sobie bez sensu po bezdrożach...

          Pozdrawiam

          Losiu
          • promil27 Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 23:38
            Obwodnica ratująca ludzi mogła zostać zaprojektowana w miejscu nie niszczącym
            przyrody, ale wtedy niektórzy z (najemców ziemskich z) PIS-aków by stracili na
            tym interesie - nieprawdaż??
            Po drugie jak ty odebrałeś ten artykuł jako "cierpiętnictwo"(??) bezczelnych
            (samo mi się nasunęło - wybacz:) niszczycieli natury to sorry, ale masz coś nie
            tak pod kopułą. Mamy niezłych specjalistów od tych rzeczy - skorzystaj z ich usług.
        • vtss Re: Welcome to the jungle 14.12.07, 08:49
          Wstydzi sie swojej bezmyslnosci zapewne - nie wiedziec, ale skrytykowac. To
          takie nasze, polskie.

          Na usenecie takie podejscie utozsamiane jest z trollingiem.
      • boykotka Re: Welcome to the jungle 14.12.07, 06:10
        wierszokletk_a napisała:

        > Cóż zemsta lasów deszczowych. Czekam kiedy polskie góry odpłacą
        > róznym takim je rozjeżdżającym. I wstyd mi za "Gazetę" że
        > finansowała coś takiego
        Nasze góry podczas kilkudniowych deszczów wyglądają tak samo :)
        kiedyś chodziłam po Beskidzie Niskim, kiedy zaczęło padać. Klika dni
        zwykłego "kapuśnaczku" i z jednego potoczka robi się kilka rwących
        rzek. Lepiej nie włóczyć się po Polskich górach w czasie deszczu.
    • sempeck Welcome to the jungle 13.12.07, 17:33
      Arek!!! Wariacie!!! tak trzymaj!
      • kikk Re: Welcome to the jungle 14.12.07, 09:06
        W pełni zgadzam się z sempeckiem. Arek trzymaj się tam i wracaj cało. Jasny
        gwint, Ty to nawet w Malezji narozrabiasz :)Trzymamy tu wszysct kciuki.
        P.S. I tak: MIAŁEŚ RACJĘ :)
    • vtss Welcome to the jungle 13.12.07, 17:48
      Eko-histeria. Ble.
      A uczestnikom RFC zazdroszcze... tej przygody.

      Dodam jeszcze, ze ktos, kto nie jezdzil w terenie, nawet po wyjasnieniach nie
      zrozumie o co chodzi. Siedzcie dalej przed szklanym ekranem w betonowej dzungli.
      • big-lebowski Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 18:12
        > Dodam jeszcze, ze ktos, kto nie jezdzil w terenie, nawet po
        > wyjasnieniach nie zrozumie o co chodzi. Siedzcie dalej przed szklanym >
        ekranem w betonowej dzungli

        a skąd ty wiesz, że siedzimy w betonowej dżungli? kontakt z przyrodą zza
        kierownicy terenowego auta jest właśnie perwersją wyklutą w przyciężkich głowach
        ludzi z betonu. bardzo smutną perwersją.
        • petrucio Podobasz mi sie 13.12.07, 21:06
          big-lebowski! Musze poczytac troche Twoich wpisow. Rzadko zdarza sie
          tu ktos z glowa o wlasciwej zawartosci, wiekszosc ma tylko glowe.
          PS. Rozumiem, ze Barton Fink jest Ci znany?
        • vtss Re: Welcome to the jungle 14.12.07, 08:47
          Wniosek plynacy z lektury Waszej wypowiedzi. Macie za malo wyobrazni, zeby moc
          "wpasc" na to, ze niekoniecznie (a przynajmniej - nie wszystkim) chodzi
          wylacznie o przejechanie sie przez jakis teren (abstrahujac od tego czy to las,
          przyslowiowe bagno czy pustynia). Wyraznie przeciez to napisales nawet teraz,
          nie biorac pod uwage, ze auto moze byc:
          - narzedziem dotarcia w odpowiednie miejsce (odpowiednie pod jakimkolwiek
          wybranym wzgledem)
          - narzedziem pomocnym w zmierzeniu sie z wlasnymi slabosciami
          i tak dalej.

          Ci, ktorzy mieszkaja w miastach, gdyby nie samochody, mogliby spacerowac jedynie
          w najblizszym otoczeniu tego miasta... te lasy i tak sa rozdeptane.

          No, ale w sumie nie wiem, po co ja to pisze - jak ktos nie chce, to nie
          zrozumie, a na argumenty i tak pozostanie gluchy. Znam takich az za duzo,
          najwieksza przyjemnoscia jest wrzucenie wszystkich do jednego worka - ale
          jednoczesnie te same osoby protestuja, jak "ekologow", ekologow i zwyklych
          oszolomow do tego samego wora pakowac.
      • tierralatina Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 19:56
        vtss napisał:

        Siedzcie dalej przed szklanym ekranem w betonowej dzungli
        > .
        A ty gdzie masz ten ekran? Na polu?
      • honeybb Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 20:51
        vtss napisał:

        > Eko-histeria. Ble. A uczestnikom RFC zazdroszcze... tej przygody.

        Przygody? buahaha przeczytaj choć jedną stronę jakiejkolwiek książki np.
        Pałkiewicza, żeby zrozumieć jaka jest różnica między przygodą, zmaganiem się z
        naturą i swoją wolą a wygodnym wsiadaniem do samochodu, który jest najnowszym
        osiągnięciem techniki. Tu masz wszystko pod ręką, GPSy, żywność, największym
        wyzwaniem jest wyciągnięcie pojazdu z błota a jak ci sie zrobi ziazi to dzwonisz
        po pomoc...
        Nie wiesz, że takie 'rajdy' to nieźle zakrojona akcja promocyjna koncernów,
        które celują w takie spragnione emocji zblazowane pustaki?
        • dr_nauk Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 23:48
          Wyjales mi to z ust.
          Normalnie deszczyk zepsul zabawe bogatym snobom i ugrzezli na KILKA DNI (o nieba!).
          Pewnie jeszcze przy szklance 50 letniej whisky dla prawdziwych mezczyzn beda sie
          porownywac ze swoimi GPSami, Iridium, super wyciagnikami i jeepami za gruba kase
          z Livingstonem, Amundsenem czy Hillarym.
          Wybieram sie na wiosne do Tybetu. Chyba napisze reportaz do GW jak to mi sie
          odciski porobily.
        • vtss Re: Welcome to the jungle 14.12.07, 08:56
          Taaaa... masz pojecie o czym piszesz? Widziales kiedys samochod terenowy, czy
          jedynie "terenowy"? Najnowsze osiagniecia techniki, luksus. ROTFL. Te wozy
          przygotowane do RFC to wozy, ktore oferuja tyle komfortu, co wojskowe UAZy -
          tyle, ze wiecej mobilnosci.

          Czytalem rozne ksiazki, mam swoje hobby, moge uwazac, na podstawie doswiadczen
          wlansych i przyjaciol, za przygode to, co ja za przygode uwazam, czy musze to,
          co dla Ciebie jest przygoda (znana tylko z ksiazki)?

          Przeczytaj ponownie artykul - nie jest najlepszy, ale jakos tak wychodzi, zes
          pojechal z tym dzwonieniem po pomoc. Abstrahujac od tego, ze nie wiesz co to
          wogole jest za impreza.

          Oczekuje, ze bedziesz tak samo protestowal i wymadrzal sie na temat wyscigow F1
          - oprocz tego, ze tez ida tam tysiace litrow paliwa, to trzeba jeszcze
          wyasfaltowac cale tysiace hektarow pod tor. Z tym to lasy same sobie nie
          poradza, jak z paroma koleinami.

          Teraz troszke OffTopic - rzucilem okiem w artykul przy kanapce, w ramach
          przerwy. Postanowilem odpisac paru ekologom z bozej laski, troche sie nie
          spodzewalem, ze naskoczy na mnie taka chmara, ale wiecie co? Nawet mnie to bawi
          :-) Glownie, jak sami obnazacie swoje zaklamanie i nieznajomosc tematu.
    • misiek4111 Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 19:21
      "Proekologiczna" GW lansuje taki sposób kontaktu z przyrodą, z
      pewnością znajdą się rodzimi naśladowcy jeżdżący na enduro po
      Gorcach, na quadach po Dolinie Biebrzy. Zresztą Wysokie Obroty to
      bardzo specyficzny dodatek, chyba dla znudzonych życiem typowych
      nowobogackich. Gratulacje Gazeto!
    • tierralatina Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 19:53
      Pomyslalem dokladnie o tym samym... :(
      • stare_kocisko Mysliciele sie znalezli 13.12.07, 20:16
        bardzo ladne zdjecia. Intensywne kolory, zazdroszcze im też przygody w ekstremalnych warunkach.
        A wy pieprzycie o jakiejś rospudzie. Nie na temat.
        :)
    • roztropek1 Welcome to the jungle 13.12.07, 20:27
      Proszę jutro napisać po jaką cholerę posłaliście tam tego człowieczka,czy odkrył
      on coś przełomowego dla postepu światowego,albo kultury czy nauki.Zmoknać można
      wszędzie,ale z tego nic,absolutnie nic nie wynika dla przyszłości Świata.Ot!!
      kolejne kretyństwo zamiast pieniądze przeznaczyć dla głodnych i chorych w Azji i
      Afryce.
      • stare_kocisko mam gdzieś Afrykę :) 13.12.07, 20:39
        co mnie obchodza głodujące dzieci w afryce i azji ?
        Jak juz to dajcie na głodne dzieci w Polsce. To mialoby sens. A tak w ogóle,
        mają zostawić tylko dział wiadomości o nauce i postępie światowym, a cały zysk
        dawać na głodujace dzieci - przecież to nudne by się zrobiło. Ludzie żyją też
        dla przyjemności, nie tylko dla obowiązków. :)
        • titta Re: mam gdzieś Afrykę :) 13.12.07, 20:43
          szczegolnie te glodujace dzieci zyja "dla przyjemnosci"...
          • stare_kocisko do "titta " 13.12.07, 21:00
            titta napisała:

            > szczegolnie te glodujace dzieci zyja "dla przyjemnosci"...

            Ale ja nie jestem instytucją charytatywną. Nie stać mnie na swoje dzieci, to nie
            płodzę ich hurtowo, żeby głodowały. Najpierw zarabiam, później wydaję, jak mnie
            będzie stać to zrobię dwójkę dzieci i będę myślał jak je nakarmić, ubrać i
            wychować. Tak robią inteligentni ludzie. Poza tym, skoro w Polsce jest tyle
            biednych i głodujacych dzieci, to czemu nie zajmiemy się swoimi, tylko caly czas
            slysze o jakimś pieprzeniu o głodującej Afryce ? Jak nakarmimy wszystkie nasze
            dzieci to można się rozejrzeć gdzieś dalej.
            • rafalpanas Re: do "titta " 14.12.07, 16:18
              A czy kolego ma to jakieś znaczenie skąd pochodzą głosujące dzieci? Typowe
              plemienne myślenie.

              adventurerblog.blogspot.com
          • vtss Re: mam gdzieś Afrykę :) 14.12.07, 08:57
            Zajmij sie nimi, oszczedz na czasie i forsie za Internet, wyslij do Afryki, a
            nie tylko o tym "gadasz".
      • ppo A co, w dowodzie ich masz? 13.12.07, 20:39
        Jeśli tak, to proponuję abyś zrezygnował z internetu i pieniądze
        zaoszczędzone w ten sposób przeznaczył na głodnych i chorych w Azji
        i Afryce.
      • seasalt Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 20:46
        Pieniadze dla glodnych w Afryce? bez sensu ,oni za te pieniadze
        tylko sie rozmnoza i narobia tylko kolejnych glodnych dzieci.Juz
        lepiej zorganizowac rajd po Afryce wlasnie i troche zmniejszyc
        tamtejsza populacje. Troche pod kolami,troche z AK 47 , dla hobystow
        naloty smiglowcem badz ostrzal mozdziezowy.Dla bogatszych nalot z
        napalmem, desant ze snajperka.Ogromne pole do popisu dla
        zorganizowanej turystyki.
        • anarcho-emeryt po co az do Afryki 13.12.07, 20:57
          mozna zaoszczedzic pieniadze na daleka podroz (przeznaczajac je na lepszy
          sprzet- optyke, amunicje, i inne) izapolowac na polokow (jak autor poprzedniego
          postu). Tyle glupich wokol nas, zabieraja przestrzen zyciowa i cenna wode i
          powietrze. Male safari do Torunia albo do Czestochowy na mohery itp.
    • losiu4 Welcome to the jungle 13.12.07, 21:02
      no bo tak po prawdzie, to samochód - samochodem. Ale jak prowadzi
      ktoś kto się do tego nie nadaje... sorry, Winnetou. Choć oczywiście
      szkoda człowieka

      Pozdrawiam

      Losiu
    • pocalujta_wujta Te samochody nie maja kilkuset koni, Autorze 13.12.07, 21:03
      Kto Panu, Panie Arkadiuszu, naopowiadal takich glupot na temat mocy
      tych samochodow.? Dla Pana informacji i - na przyszlosc - unikania
      osmieszania przed czytelnikami, ktorzy cos na temat samochodow
      roznego przeznaczenia sporo wiedza to terenowki nie maja mocy w
      postaci duzej koni mechanicznych, ale ogromny moment obrotowy. Te
      pseudo-ternowki na drogi dla przeciatniakow jezdzacych do pracy maja
      konie, ale nie mierzylbym ich parametrami samochodow specjalnego
      przeznaczenia.

      Dla zainteresowanych polecam lekture na temat Land Rovera i takiego
      modelu jak Defender, ktory byl podstawa terenowka do niedawna w
      Afryce. Niektorych zaszokuje jak niskie sa moce tych samochodow.
      Prawda jest taka ze w terenie predkosc maksymalna (a o tej decyduje
      te wasze konie, a nie o niczym innym) nie jest duza. natomioast to
      co jest wazne to mozliwosc ruszenia z duzym obciazeniem lub przy
      duzych pochyleniach. Do tego sluzy moment obrotowy... i tu nawet
      diesel bije silnik benzynowy. Zreszta popytajcie kierowcow
      ciezarowek ile maja mocy i co mozna sobie z nia zrobic jak silnik
      samochodu nie ma momentu obrotowego.

      Pozdrawiam fachowcow i ignorantow motoryzacyjnych,
      pocalujta_wujta
      • losiu4 Re: Te samochody nie maja kilkuset koni, Autorze 13.12.07, 21:26
        pocalujta_wujta napisał:

        > i tu nawet diesel bije silnik benzynowy

        diesel zawsze bił. Kłopoty się zaczęły, gdy zaczęto diesla żyłować w
        imię uzyskania setnej sekundy do setki.

        Pozdrawiam

        Losiu
    • hannah24 Welcome to the jungle 13.12.07, 21:50
      Czy taki rajd rzeczywiście aż tak zniszczy przyrodę. Te zwały błota po każdym
      deszczu są o wiele bardziej niszczycielskie. No i namiętne wycinanie dżungli w
      tamtej części świata żebyśmy mieli piękne podłogi. W Indonezji już niedługo nie
      będzie co wycinać. Jak się paru panów i nielicznych pań chce zabawić, to czemu
      nie. Tylko żal może ropy zmarnowanej, ale tej o wiele więcej sie marnuje w
      korkach warszawskich.
    • tomash_pg Welcome to the jungle 13.12.07, 22:03
      ahaha, ale smieszny wontek :)

      do pieniaczy anty-gazetowych: zasadnicza powodem dla ktorych nie wolno jezdzic
      po Rospudzie a wolno po bezdrozach malezji to fakt, ze bezdroza malezji nie sa
      obszarem chronionego krajobrazu w mysl polskiego prawa,

      druga sprawa to fakt, ze autor srednio poradzil sobie tym reportazem... ledwie
      dobrnalem do konca... a zdanie "Kama specjalnie dla nas otwarł swój biznes" to
      juz chyba po polskiemu napisane ;)
    • misiek4111 Re: Welcome to the jungle 13.12.07, 23:17
      A pamiętacie taki serial w TVP (z pewnością misyjny), w którym Linda dokonywał w
      każdym odcinku wielkich wyczynów, a to latał z GOPR-em śmigłem w Tatrach, a to
      właśnie rozjeżdżał z kolesiami Bieszczady terenówkami, chyba tytuł był "Akcja
      X", albo coś podobnego. Żenująca zabawa dużych przedszkolaków, ale dla co
      poniektórych poważna sprawa. Oczywiście mięcho w każdym odcinku latało gęsto,
      Linda to przecież hi-man. I pomyśleć, że to ten sam Linda, który dla przykładu
      grał w "Kobiecie samotnej" z 1979r...
    • promil27 Welcome to the jungle 13.12.07, 23:28
      Świetny artykuł - zabawny i działający (trochę) na wyobraźnię. O to chodzi;) Na
      prawdę momentami zazdrościłem przeżyć autorom

      Zabawniejsze były komentarze:] zwłaszcza te o "niszczącym procederze". Pardon
      ale ubawiłem się do łez. Jak można nazwać 40-kilometrowy odcinek przez zalaną
      błotem jungle (pow. setki km^2??) niszczycielskim wybrykiem?! Bez przesadyzmu, ok?

      Zycie jest nie tylko po to żeby chodzić do kościoła
    • pkulkov Welcome to the jungle 13.12.07, 23:48
      co to w ogole za rajd, gdy caly czas trzeba "jechac" na wyciagarce?? Niech
      zrobia rajd pionowo w gore i samochody beda wyciagane dzwigiem - dosyc podobna
      zasada.... Chociaz jak przypuszczam tak bylo z powodu pogody, mam nadzieje, ze w
      podczas "normalnej" pogody wyciagarki nie sa caly czas w uzyciu. Inaczej takie
      rajdy sa bez sensu...
      • vtss Re: Welcome to the jungle 14.12.07, 09:03
        Normalnie RFC w wiekszej czesci daje sie przejechac na kolach, a w calosci
        wogole daje sie przejechac :) Byl niedawno powtarzany na ktoryms Discovery
        serial-reportaz ze startu angielskiej zalogi w RFC przed laty.

        Ogolnie Polacy, ktorzy tam startuja, zwykle zeznaja, ze gdyby lokalesi mieli
        pojawic sie np. na naszym Berlin-Wroclaw, to zakatowaliby maszyny w pierwszych
        dwoch dniach, no, ale u nas sie jedzie, nawiguje, a duzo mniej wisi na "windzie".
      • nekropedofil Re: Welcome to the jungle 14.12.07, 14:03
        a co to za rajd bez wyzwań??

        normalnie to wyciągarki nie używa się aż tak często, chyba... zresztą w artykule
        napisane jest że trafił się zbieg wyjątkowo niesprzyjających okoliczności
    • bungo26 Welcome to the jungle 14.12.07, 00:25
      niedawno był w gw fajny artykuł pt. (nie)dyskretny urok product placement.
      szkoda ze ten powstal pozniej, swietnie nadawalby sie do zacytowania
    • pepech Welcome to the jungle 14.12.07, 14:15
      Fajna impreza, ciekawa relacja, a na forum jak zwykle krytykanctwo. Chyba część z Was ma jakiś problem. A to się nie podoba, że Rospuda, a to że Wyborcza... Po co korzystacie z portalu gazeta.pl? Jest interia, onet, wp... Może tamte artykuły i poglądy bardziej Was zaciekawią. Przez takie durne i oderwane od tematu opinie odechciewa mi się wchodzić na forum.

      Niezłe zdjęcia, zdecydowanie widać na czym polegała zabawa ;)

      Pozdrawiam Autora,
    • bartekczar Welcome to the jungle 14.12.07, 14:58
      "Kama specjalnie dla nas otwarł swój biznes, racząc nas do białego rana
      przesłodzoną kawą i skrzydełkami kurczaka z ryżem. "

      chyba faktycznie zle na Pana redaktora wplynal pobyt w Malezji.
      A moze w jakis sposob z nodow za duzo naogladal sie Pan Wladcow Much?

      dla mnie spostrzegawczych OTRWAL :P LOL
    • dynio72 Nawet na piechotę rady nie dali i... 14.12.07, 17:15
      trzeba było ich ewakuować, biedacy. Żałosne. Trzeba było zostać w porcie a
      nie pchac się z dwutonowym środkiem ciężkości na piaskową breję do dżungli.
      Muślę że organizatorzy boki zrywają (impreza się udała i twa w najlepsze), taką
      dali Wam nauczkę prawdziwym menom, którzy bez satelity, laptopa i auta nie
      potrafią wyjśc z lasu po śladach. Teraz waszymi dzipami zajmą się miejscowi
      buszmeni.pozdro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka