sonix73
08.02.08, 22:03
bardzo proszę o radę: jutro będę oglądać samochód którego kupnem jestem bardzo
zainteresowana-Kia carnival, 2000r, przebieg 72tys.km, ogólnie wszystko ok,
ale dzisiaj w rozmowie telefonicznej właściciel powiedział mi że uszkodzona
jest sonda lambda, no i zabił mi klina bo samochodziarz ze mnie żaden, i nie
wiem czy warto się w to pakować? czy to jest wielka sprawa? przyznam, ze
dzisiaj po raz pierwszy w życiu usłyszałam o sondzie lambdzie...;-), czy
naprawa jest bardzo kosztowna? czy taka awaria ma duży wpływ na auto?
pomóżcie, bo czas goni....z góry dziękuję!!!!!!