artur321
25.03.08, 12:44
Witam,
zamierzam nabyć używane dwuletnie auto, a możliwe że nawet 1-roczne.
Zastanawiam sie tylko nad tym, czy obiektywnie rzecz biorac kupno 1-
2 letniego auta nie oznacza pakowania sie w klopoty.
Rozumuję w ten sposób, że jeśli kupuję nowy samochód z salonu to nie
po to aby po roku sprzedac go o 25% taniej, tylko po to aby nim
przez jakis czas pojezdzic, chyba ze cos jest z nim nie tak...
Obawiam sie wiec, ze jesli pojawiają się oferty sprzedazy bardzo
mlodych samochodow to sa to w dużej części auta awaryjne. Pomijam
oczywiscie sytuacje, gdy ktos sprzedaje taki samochod bo
rzeczywiscie przycisnela go sytuacja zyciowa i musi go "spieniężyć"
albo maniaków, którzy wymieniają auta co roku.
Co o tym myslicie, kupno 1-2 rocznego auta jest ryzykowne?
Pozdrawiam
artur