Dodaj do ulubionych

auto - best klonowski

11.07.08, 18:13
Witam. Chciałabym przestrzec wszystkich zainteresowanych przed
zakupem samochodu w Auto -Best Klonowski w Iławie. Dlaczego? Już
wyjaśniam. Takiego bałaganu "papierkowego" nie spotkałam nigdzie,
nawet w naszych sławnych instytucjach państwowych. Ponadto dochodzi
do tego zwyczajne oszustwo. W 2007 roku zakupiłam u nich samochód -
opel corsa. Był to mój pierwszy samochód więc szalałam z radości.
Ale nie trwało to zbyt długo. Rzekomo bezwypadkowy samochód już na
pierwszym przeglądzie okazał się po prostu "przestawiony" i to
mocno. Na diagnostyce powiedzieli mi, że jazda tym pojazdem stwarza
zagrożenie zarówno dla mnie, jak i dla pozostałych uczestnikow
ruchu. A przecież moje "cacko" miało zaledwie cztery lata! Nic to,
beztrosko stwierdziłam, że po prostu powoli będę go naprawiać,
począwszy od najważniejszych elementów, czyli układu kierowniczego i
skrzyni biegów. To był czwarty dzień od zakupu mojej corsy. Na
następny dzień pojechałam (nie moją corsą oczywiscie)do starostwa
powiatowego w celu zarejestrowania pojazdu. Okazało się, że brakuje
kilku pieczątek, nie ma też paru istotnych dokumentów. Poradzono mi
po prostu napisać list do poprzedniego właściciela oraz komisu z
prośbą o przesłanie niezbędnych dokumentow. Tak też zrobiłam.
Człowiek okazał się naprawdę w porządku; przesłał wszystko poleconym
w ekspresowym tempie. Natomiast na dokumenty z komisu, którego
właścicielowi de facto zapłaciłam niemałe pieniądze za samochód,
musiałam czekać kolejne dwa miesiące!!!! Nawet urzędnikom trudno w
to było uwierzyć. Zaznaczam, że "bobmbardowałam" ich codziennie
telefonami. Dokumenty w końcu przyszły. Teraz, po ponad roku,
okazało się, że komis nie uregulował spraw ubezpieczenia i PZU żąda
wyrównania ode mnie. Nie wiem, jak oni to zrobili, ale tak jest. Po
prostu ręce mi już opadają. Mam zapłacić kolejne 300 zł. Po
podliczeniu wszystkich wyjazdów i dopłat, jakie się wiązały z
koniecznoscią dodatkowego załatwiania kolejnych formalności - moja
corsa stała się cenowym mercedesem. Ostrzegam przed tym komisem. Ja
zapłaciłam za swoją głupotę, ponieważ wierzyłam, że w komisach
kupuje się sprawdzone auta i dostaje się jakąś gwarancję. Nie chcę
oskarżać komisów ogółem, ale przed tym jednym - PRZESTRZEGAM!!!!!.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mameja21 Re: auto - best klonowski 11.07.08, 21:38
      Przykro to pisać, ale, niestety, wykazałaś się skrajną naiwnością
      nie sprawdzając auta przed zakupem w jakimś warsztacie.
    • milleniusz Re: auto - best klonowski 11.07.08, 23:05

      > Ja zapłaciłam za swoją głupotę, ponieważ wierzyłam, że w komisach
      > kupuje się sprawdzone auta i dostaje się jakąś gwarancję. Nie chcę
      > oskarżać komisów ogółem, ale przed tym jednym - PRZESTRZEGAM!!!!!.

      Tu jest Twój podstawowy błąd. Trzeba było wejść na forum przed zakupem, na
      przykład. Komisy są znacznie bardziej zainteresowane tym, by na aucie zrobić
      przekręt niż prywatni sprzedawcy. I w ogromnej większości nie dają żadnych
      gwarancji odnośnie ewentualnych wad auta, czy to fizycznych, czy to prawnych.

      I spokojnie mozna uogólniać.
    • charlie_x Re: auto - best klonowski 12.07.08, 22:47
      ..przepraszam,ale wykazalas sie wielka
      naiwnoscia,bo od kiedy to komisy daja jakiekolwiek realne gwarancje
      na to co stoi u nich naplacu? Wiola w przyszlosci takie sprawy jak
      kupno auta nie zalatwiaj sama.pozdr.
      • wiola75-1 Re: auto - best klonowski 17.07.08, 10:23
        Zgadzam się ze wszystkimi rozmówcami. Moja naiwnosć jest
        bezdyskusyjna. Jednak "bijąc się w piersi" myślę również o tym, że
        przecież te wszystkie komisy działają teoretycznie w świetle prawa.
        Mają tzw. "legalne interesy", zarejestrowane, ubezpieczone,
        kontrolowane. Czyli teoretycznie jakaś odpowiedzialnosć na nich
        ciąży. I okazuje się, że do tego prawa podchodzą nader swobodnie.
        Przecież wielu ludzi po to jedzie do komisu, aby nie kupować np. na
        giełdzie, gdzie można trafic na kradziony egzemplarz. Ja własnie
        tego obawiałam się najbardziej. Nie znam się na motoryzacji i nie
        mam nikogo, kto mógłby mi w tym zakresie pomóc. Dlatego wybrałam
        komis. I taka porażka. Teraz już wiem, że nigdy nie kupię samochodu
        w komisie. Ale gdzie go kupić, skoro, gdy tylko na rynku pojawi się
        ciekawa propozycja, handlarze nie dopuszczą do niej "zwykłego
        człowieka". Od razu wyłapią okazję. I po sprawie. Pozostaje kupno
        nowego samochodu. ALe niewielu na to stać. W każdym razie nie mnie.
        Pozdrawiam.
        • charlie_x Re: auto - best klonowski 17.07.08, 15:49
          wiola75-1 napisała:

          > Zgadzam się ze wszystkimi rozmówcami. Moja naiwnosć jest
          > bezdyskusyjna. Jednak "bijąc się w piersi" myślę również o tym, że
          > przecież te wszystkie komisy działają teoretycznie w świetle
          prawa.
          > Mają tzw. "legalne interesy", zarejestrowane, ubezpieczone,
          > kontrolowane. Czyli teoretycznie jakaś odpowiedzialnosć na nich
          > ciąży. I okazuje się, że do tego prawa podchodzą nader swobodnie.
          > Przecież wielu ludzi po to jedzie do komisu, aby nie kupować np.
          na
          > giełdzie, gdzie można trafic na kradziony egzemplarz. Ja własnie
          > tego obawiałam się najbardziej. Nie znam się na motoryzacji i nie
          > mam nikogo, kto mógłby mi w tym zakresie pomóc. Dlatego wybrałam
          > komis. I taka porażka. Teraz już wiem, że nigdy nie kupię
          samochodu
          > w komisie. Ale gdzie go kupić, skoro, gdy tylko na rynku pojawi
          się
          > ciekawa propozycja, handlarze nie dopuszczą do niej "zwykłego
          > człowieka". Od razu wyłapią okazję. I po sprawie. Pozostaje kupno
          > nowego samochodu. ALe niewielu na to stać. W każdym razie nie
          mnie.
          > Pozdrawiam.
          ___
          ..masz racje z tym,ze teoretycznie oni dzialaja w swietle
          prawa..ale praktycznie jest jak jest i nie zanosi sie zeby
          coskolwiek poprawolo sie w zakresie ochrony klienta przed
          zlodziejskimi praktykami niektorych/?/ komisow.Jak kupowac
          auta? ..ano rogladac sie raczej wsrod swoich znajomych,bo predzej
          czy pozniej zawsze ktos zmienia samochod na nowy,a wtedy
          mozna 'wyhaczyc' niezle perelki.Drugi sposob bardziej pracochlonny -
          kupno poza krajem.Kupisz w podobnej cenie,ale w bardzo odmiennym
          stanie technicznym.pozdr.
          • wiola75-1 Re: auto - best klonowski 17.07.08, 22:30
            Rzeczywiście,chyba w ten sposób kupię kolejne auto. Tzn. mam na
            myśli - samodzielnie poza granicami kraju. Ze znajomymi to zwykle
            jest tak, że jak coś chcesz kupić, to akurat nic nie ma, a czekać -
            nie zawsze można. Więc w zasadzie wyjście, jak dla mnie jest jedno.
            Dzięki za podrzucenie pomysłu. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka