Dodaj do ulubionych

Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pieniędz

IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.11.03, 13:18
Sprzedałam auto.Kupiec sprawdzał stan techniczny/w mojej obecności/u
mechanika w zakładzie.Byliśmy tam razem/ale nie mam świadków-obecni byli
tylko pomocnicy mechanika/.Podpisał umowę z klauzulą,że znany mu jest stan
techniczny pojazdu.Teraz,po dwóch dniach użytkowania,nachodzi mnie i moją
rodzinę,żądając zwrotu pieniędzy i anulowania umowy,ponieważ wg niego
zataiłam stan techniczny pojazdu.Z tego co pamiętam,w czasie negocjowania
warunków sprzedaży,chwalił się,że to już jego trzynasty samochód w karierze
kierowcy...
Co o tym sądzicie?Nie mam doświadczenia w takich sprawach ale postanowiłam
nie oddawać pieniędzy.Jaką mam gwarancję,że przez dwa dni nie zarżnął tego
samochodu? Co na to obowiązujące prawo? Będę wdzięczna za Wasze rady.
Obserwuj wątek
    • dywersant1 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 13:21
      Nie daj się wycyckać. Widziały gały co brały.
    • bocian4 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 13:22
      NApisz cos konkretniej - co według niego zataiłaś.
      Moim zdaniem to naciągacz i możesz sie wyluzować. Po to ludzi e oglądaja
      samochody w warsztatach zeby nie było takich historii. A o zatajeniu moze
      byc mowa tylko w przypadku gdy są awarie o których o nie mogł wiedzieći nie
      mógł ich wykryć podczas kupowania, a Tobie udowodnia że wiedziałaś wcześniej.
      Więc luz.
      PZdr
      • Gość: ??? Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.11.03, 13:40
        Witam1
        Nie mówił o awarii.Chodzi chyba o jakieś duperele...luz na czymś tam itd.Nie
        powiem ci konkretnie,bo się po prostu nie znam.Najgorsze jest to,że straszy
        sądem,a ja w życiu nie byłam w sądzie,nawet z wycieczką...
        Jaką obrać linię obrony w razie czego?Mechanicy pewnie nie zechcą świadczyć na
        moją korzyść...
        • Gość: bocian Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: 213.76.133.* 04.11.03, 13:52
          Więc powiedz mu ze nie ma problemu, jesteś gotowa i do zobaczneia za rok
          jak wyznaczą termin pierwszej rozprawy.
          Moim zdaniem niczym nie ryzykujesz. I jestem na 90% pewien ze facet zrezygnuje
          z sadu jak tylko przypomnisz mu klauzulę z umowy która podpisał. Niech
          najpierw sie zastanowi czy to była wadą ukrytą a potem czy napewno da sie
          udowodnic Tobie ze byłaś świadoma. Nie potrzebujesz do tego na tym etapie
          świadków.
          No stress "???".
        • Gość: Brodacz Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.telprojekt.pl 04.11.03, 14:06
          Gość portalu: ??? napisał(a):

          > Witam1
          > Nie mówił o awarii.Chodzi chyba o jakieś duperele...luz na czymś tam itd.



          To jeżeli chodzi o jakiś tam luz , to facet powinien mieć pretensje do gości w
          warsztacie , którzy sprawdzali stan techniczny tego pojazdu . To jest ich
          przeoczenie , a nie Twoje.
          Pozdrawiam .
    • mr.elwood Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 13:25
      Sama sobie odpowiedzialas- cytuje:
      "Podpisał umowę z klauzulą,że znany mu jest stan techniczny pojazdu"

      i do widzenia Panu.
      W zadnym wypadku nie oddawaj mu pieniedzy.
    • Gość: Wiktor Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.netia.pl 04.11.03, 13:35
      Bałem się kupować używane, teraz zacznę się bać też je sprzedawać :-)
    • Gość: grzek Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: 213.77.31.* 04.11.03, 14:19
      Do sądu to on nie pójdzie, chyba, że jest taki głupi. Narazi się na koszty, bo
      jak przegra pokrywa koszt sądowe, równiez koszt Twojego ewentualnego adwokata.
      Juz na starcie musi wpłacic chyba 8% wartości o jaka się chce procesować Może
      jednak podkupić świadków ale to juz inna sprawa a umowa na pismie to umowa.
      On chce teraz żebyś ty kupiła od niego swój samochód, powiedz, że ne jesteś
      zainteresowana, żeby kupca szukała w innym miejscu. Jak będzie cię nachodził i
      straszył to idź na policję. Myslę, że bedzie cię jeszcze szarpał, ale jak
      będziesz twarda to z czasem mu przejdzie.
    • Gość: zenon77 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.man.polbox.pl 04.11.03, 14:22
      Witam.
      Wszystkie posty, mnie lub bardziej trafnie, ale uderzają w sedno sprawy.
      Jeżeli sprzedawałaś auto jako osoba fizyczna, a zakładam, że tak było, to na
      podstawie technicznych wad ukrytych kupujący może odstapic od umowy tylko za
      porozumieniem stron. A ponieważ taka przesłanka nie zachodzi, to może
      skierować przeciwko tobie roszczenie cywilne do sądu. Życzę mu szczęścia ;-)))
      A tak poważnie, to wpis sądowy, który kupujący będzie musiał opłacić wynosi 8%
      wartości pojazdu. Szans na wygranie w sądzie nie ma żadnych, bo będzie musiał
      wykazać, że wiedziałaś o wadach i zataiłaś te fakty przed nim. Ponieważ nie
      jesteś profesjonalistą (podmiotem prawnym zawodowo trudniącym się
      motoryzacją), więc musiałby dotrzeć do opinii na piśmie np. warsztatu, który
      miesiąc przed sprzedażą stwierdził rzeczone usterki w tymże aucie. Nawet
      jeżeli tak było, to Ty mu przecież takich dokumentów nie dostarczysz...
      Głowa do góry, a jak Cię będzie nachodził to zawiadom Policję. Notatka
      służbowa policjanta przesłana listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem
      odbioru i krótkie pismo powinno skutecznie zniechęcić gościa do zbyt
      gwałtownych ruchów...
    • dwiesciepompka Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 14:25
      Podpisał,ze znany jest mu stan techniczny,więc nic nie wskóra.No chyba,ze przed
      sprzedażą siedzialas po nocach ze znajomym mechanikiem i pocie czoła
      maskowałas wady:DDD i on jest w stanie Ci to udowodnić. Moim zdaniem chce Cie
      postraszyc,bo na przyklad trafiło mu sie cos lepszego do kupienia i liczy, że a
      nuż oddasz mu kase.Kazdy kupujacy uzywane auto po jakims czasie wykryje wady, o
      których nie wiedzial w momencie kupna. Ja na przykład po kupienie samochodu i
      zajechaniu na parking przed blokiem odkryłem ze nie działaja mi zamki w
      samochodzie i nie moge go zamknąć.Nikomu nie przyszlo do glowy sprawdzac akurat
      rzeczy tak oczywistej.
      Nie daj sie zastraszyć.Pozdrawiam
    • Gość: zenon77 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.man.polbox.pl 04.11.03, 14:33
      Cześć.
      Jeszcze jedna sprawa. Jeżeli gość ma na piśmie ekspertyzę mechanika, to niech
      sądzi się z nim. Ponieważ mechanik, w odróżnieniu od Ciebie, jest podmiotem
      profesjonalnym. Jeżeli na piśmie ekspertyzy nie ma, to jest baranem i żadne
      tabletki tu nie pomogą...
    • Gość: Andrzej Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 14:33
      Mialem niedawno taki sam przypadek. Klient czepial sie jakichs dupereli o
      ktorych ja nie mowilem przy sprzedazy, bo po prostu nie wiedzialem. Potem jego
      syn wygadal, sie ze tata zobaczyl inny samochod ktory bardziej mu odpowiada
      wiec pomyslal ze moj mi odda. Niech spada na drzewo, nic sie nie przejmuj.
      Zobaczyl ze kobitka i cwaniakuje. WG. mnie i mowie to z cala stanowczoscia,
      smialo mozesz mu zagrozic ze zadzwonisz na policje bo nachodzi cie w domu.
      Mowie zupelnie powaznie, bo ja tak zrobilem. Klien walil do drzwi gdy corki
      same byly w domu i tym mnie wkurzyl. Policja mu powiedziala ze nie ma prawa.
      Jak mu sie wydaje ze cos nie tak, niech idzie do sadu. Oczywiscie nie poszedl.
      Trzymaj sie dzielnie.
    • Gość: Sven Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 14:36
      Facet poniosl oczywiste ryzyko, zwiazane z kupnem uzywanego samochodu. Powinien
      o tym wiedziec tym bardziej, ze to jego 13-te auto. Masz papiery - nie boj sie.
      Straszy Cie bo kobiete latwo przestraszyc. Pozdr.
      • Gość: zenon77 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.man.polbox.pl 04.11.03, 14:39
        "Straszy Cie bo kobiete latwo przestraszyc"
        I tu się z Tobą Sven nie zgodzę. Kiedyś jeden gość z telewizji kablowej
        próbował przestraszyć moją żonę. Pod koniec rozmowy telefonicznej to nawet ja
        się jej zaczęłem bać...
        Tak czy inaczej niech gość spada na drzewo banany prostować...
        • Gość: Sven Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 17:06
          Istotnie, kobiety w chwilach krytycznych potrafia zdobyc sie na odwage jakiej my
          mozemy im pozazdroscic. Mimo to czesto wychodza z zalozenia, ze ruch drogowy to
          obcy, meski swiat i kazdy zaistnialy blad sa sklonne przypisac sobie. Blad.
          Pozdrawiam
    • Gość: rollo tomasi Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: 213.76.135.* 04.11.03, 14:45
      Sprawa wyglada tak. Paragraf o tym ze "stan techniczny jest znany kupujacemu"
      jest nic nie warty. Tutaj wszytsko reguluje kodeks cywilny. I tak - sa w
      zasadzie 3 trzy rozwiazania.

      1) Olac go - koles moze isc do sadu.
      2) Oddac kase i wziac samochod - absurd.
      3) Oddac jakas czesc kasy przyznajac sie tym samym do swego błedu.
      • Gość: rudy 102 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: 212.122.200.* 04.11.03, 14:52
        rozwin pkt.3...jaki ona blad popelnila?
        • Gość: fan Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 15:05
          no taki,że sprzedała namolnemu.Ale to chyba ściema z tym namolnym.
          • Gość: ??? Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.11.03, 15:11
            "Namolny" to żadna ściema.Facet popisuje się przede mną,że pracował kiedyś u
            komornika i "on już wie jak takie sprawy -umowy odkręcić".
            • Gość: Radek Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: 209.194.207.* 04.11.03, 18:51
              Po pierwsze wyluzuj sie bo Ci IMHO niewiele grozi, po drugie wez do reki kodeks
              cywilny i zobacz kwestie rekojmi od wad ukrytych, to sie jakis rok temu
              zmienilo, kiedys bylo tak ze jezeli sprzedawca nie byl handlarzem zawodowym
              (czyli tak jak Ty, sprzedajesz sobie jedno auto zeby kupic drugie a nie
              handlujesz autami dla zysku) to klauzula "nabywca zapoznal sie ze stanem
              technicznym pojazdu" wykluczala odpowiedzialnosc z tytulu rekojmi za wady
              ukryte. Sprawdz czy tak jest dalej jesli tak to gosc moze ci skoczyc. Jesli nie
              to tez bedzie mial problem zeby Ci udowodnic ze wade zatailas, jestes kobieta
              nie musisz sie znac na jakichs luzach, gosc podjal ryzyko, sprawdzil auto w
              warsztacie uprzejmie mu odpowiedz jak cie bedzie nastepnym razem nachodzil zeby
              sie odwalil i szukal frajera gdzie indziej, niech cie do sadu podaje jak chce,
              najtanszy adwokat cie z tego wybroni.
      • c_a_n_o_e Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 15:00
        Punkt 3 daje podstawy do zrealizowania punktu 2. Lepiej nie podsuwaj takich
        pomysłów bo kobieta jeszcze zmięknie. A do pani - jak nie umiesz zdecydowanie
        powiedzieć gościowi NIE to weź jakąś wygadaną koleżankę lub kolegę i ustanów
        ich swoim pełnomocnikiem w tej sprawie.
        Nie daj się cwaniakowi
    • c_a_n_o_e Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 15:08
      A i jeszcze jedno powiedz mu że kase wydałaś na ciuchy i jak chce to możecie
      zrobić machniom
      Pozdrawiam i powodzenia
      • stadox Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 15:26
        Witam,
        Jezeli to był handlarz, to następnym krokiem z jego strony bedzie propozycja
        przepisania umowy sprzedazy na innę osobę.

        W ten sposób handlarz pośredniczy w transakcjach wystepując jako rzekomy kupiec
        a w rzeczywistości kupuje atrakcyjne samochody w celu dalszej odsprzedaży z
        zyskiem.
        Po kupieniu oskarża sprzedającego o jakies machlojki, straszy sądem, nęka, by w
        pewnym momencie oświadczyć że sprawe mozna załatwić w ten sposób, ze umowa
        zostanie przepisana na kogos innego (bo on znalazł frajera na ten "szrot").

        Sprzedawca "zmiękczony" psychicznie i uradowany tym ze nikt nie żąda juz zwrotu
        pieniędzy, najczesciej przystaje na takie rozwiązanie a handlarz zarabia nie
        płacąc od tego podatku.

        Standardowy mechanizm działania cwaniaków handlujących samochodami na czarno.

        pzodrawiam,
    • p.de Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 15:16
      ...dobre rady tu nic nie dadzą !!! Znam takich typków...drogi gościu "???" z
      jakiej miejscowości jesteś ?
      • Gość: zenon77 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.man.polbox.pl 04.11.03, 15:26
        Rady, które tu padły dotyczą prawnego aspektu tejże sprawy. Jeżeli namolny
        klient zacznie zastraszać sprzedającą to wyjścia są dwa:
        1. prawne - powiadomienie policji
        2. pozaprawne - zastraszyć go mocniej
        To drugie rozwiązanie ma pewne zalety, ale ma również wady.
        • p.de Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie 04.11.03, 15:33
          ...nie trzeba zastraszać...wystarczy odpowiednia osoba, która w odpowiedni
          sposób wytłumaczy NAMOLNIAKOWI, że tylko się skompromituje rozdmuchując tę
          sprawę...
          • Gość: zenon77 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.man.polbox.pl 04.11.03, 15:56
            Przepraszam, źle Cię zrozumiałem... Sprawa jest tak ewidentna, ze tylko dureń
            upierałby się, ale tacy też się zdarzają...
    • Gość: ??? Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.kom / *.kom-net.pl 04.11.03, 15:17
      Wasze wypowiedzi są pokrzepiające,niestety muszę w końcu zabrać się za mycie
      ściany i sufitu w "dużym" pokoju...od rana przeciągam i mam teraz wyrzuty
      sumienia.Boże Narodzenie tuż,tuż,a ja w lesie z robotą.Czeka mnie jeszcze
      gładź i malowanie.Mały pokój robiłam 7 tygodni,zatem DO ROBOTY.
      Dziekuje wszystkim za opinie i pocieszenie.
    • Gość: paulako Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.11.03, 15:28
      Jeżeli podpisujący z Toba umowę przeczytał ją i była w niej zawarta informacja
      iż znany mu jest stan techniczny pojazdu to nie ma mowy o jej unieważnieniu.
      Musiałby być osobą nie posiadająca zdolności do czynności prawnych i w dodatku
      udowodnić to na drodze sądowej. Jego problem
      • Gość: Nina Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.toya.net.pl 04.11.03, 18:54
        Nie do konca sie z Toba zgodze. Sama rok temu kupilam samochod sprawdzony
        przez mechanikow, ktory po 4 dniach od kupna ujawnil pierwsza wade-doskonale
        zamaskowana przez sprzedajacego i na tyle niebiezpieczna, ze o malo nie
        zatrzymalam sie na murze.Wtedy pierwszy raz pomyslalam o uniewaznieniu umowy.
        Drugi raz-juz bardzo, bardzo powaznie rozwazalam te kwestie, gdy okazalo sie,
        ze stan silnika wsazuje na duzo wiekszy przebieg, niz zapisano w dokumentach.
        A tego nie sprawdzisz bez rozebrania motoru.Zadzwonilam do PZMotu gdzie
        polecono mi doskonalego rzeczoznawce, ktory mowil wprost-jesli stwierdzi, ze
        silnik jest wyeksploatowany nadmiernie i nieadekwatnie w stosunku do
        zapisanego przebiegu-sprawe w sadzie mam wygrana.Bo byl to na dodatek biegly
        sadowy i podejmowal sie tylko takich spraw, w ktorych wygrana byla pewna.
        Byc moze w dyskutowanym przypadku kupiec rzeczywiscie sciemnia jednak warto
        pamietac, ze kupujacy moze sie bronic-nie szkodzi, ze w sadzie.Jesli ma sie
        dobrego adwokata to nawet okres oczekiwania nie jest zbyt dlugi.
        Nie skorzystalam z drogi sadowej tylko auto wyremontowalam-i zaluje.Jesli
        zdarzy mi sie jeszcze raz taka sytuacja-bede sie sadzic-mam nadzieje, ze z
        pozytywnym skutkiem.
        Pozdrawiam.
        PS.Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi czuje sie tak, jakbym tylko ja jedna
        przekonala sie na wlasnej skorze, jakie cuda potrafia wyczyniac ludzie
        szykujac auto do sprzedazy.
    • Gość: sandwich Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 17:11
      Powiedz mu, że zgłosiłaś fakt sprzedaży w urzędzie komunikacji i
      wyrejestrowałaś samochód. Sprawa nie do odkręcenia. Będziesz miała święty
      spokój.
      • Gość: ??? Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.kom / 10.103.2.* 04.11.03, 18:17
        Tak zrobiłam.
      • Gość: jack9 Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: 80.51.237.* 04.11.03, 22:02
        Nino niestety ale w dużej mierze sama jesteś sobie winna - a rzeczoznawce
        trzeba było zatrudniać przed kupnem auta
    • Gość: otto Jeja!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 19:14
      A co Ci zrobi jak mu nie oddasz? Niech sprobuje szcześcia w sądzie. A w
      miedzyczasie idź do prawnika i oskarż go o co się da - molestowanie,
      straszenie, probe wyludzenia pieniedzy, etc. Troche wiem jak funkcjonuja nasze
      sady. Predzej gosc zemrze niz dostanie od Ciebie sadownie zlotowke. Abstrahujac
      od faktu, ze w ogole to zachowuje się jak idiota i nie ma prawa zadnych
      pieniedzy zadac.

      O.
      • Gość: polonus Re: Jejku IP: *.dyn.optonline.net 04.11.03, 21:03
        Sprawa jest oczywista.Kupujac samochod uzywany,kupuje sie go za mniejsza kwote
        niz nowy glownie dlatego ,ze uzywany wykazuje zuzycie czesci
        (zawieszenia,silnika)i osoba kupujaca podejmuje to ryzyko,ze bedzie musiala
        doinwestowac troche w naprawy.Luz na zawieszeniu i drobne usterki czy
        piszczenie paska sa objawami uzywania samochodu i kupujacy ma zadoscuczynienie
        tych usterek w nizszej cenie.W USA klauzula "sold as it" mowi wyraznie ,ze
        kupujacy podejmuje to ryzyko i nie ma odwrotu od tego.
        Gosc jest bezczelny,bo w ciagu tych 2-3 dni mogl zrobic sobie kilka kursow
        najezdzic kilka tys kilometrow zarobic i teraz chce zwrotu swoich
        pieniedzy.Przeciez nikt nie wie ,czy on w tym czasie prawidlowo eksploatowal
        samochod? Pogon goscia gdzie pieprz rosnie
    • Gość: lew_ Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.proxy.aol.com 04.11.03, 21:34
      W zadnym wypadku nie bierz auta z powrotem.Przez dwa dni mozna duzo czresci
      wymienic .Oczywiscie jesli nic nie zatailas to nie ma facet szans na
      wygrana .Tu zgadzam sie z zenonen::)..kiedys sprzedalem auto i na drugi dzien
      facet przywiozl go sporotem ...podkerecil sribe przy gazniku tak ze silnik
      przerywali twierdzil ze silnik jest w d....na szczescie jestem z zawodu
      mistrzem mechaniki pojazdowej i sam ten silnik na nowo ustawialem..nie nie
      potrzebowalem nic robic ..jak go moja zaona napadla ..to tak wydzieral az
      sie za nim kurzylo:))..i byl spokoj.))
      • Gość: peak Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.czerniakowska.pl / *.elnetplus.waw.pl 02.03.04, 10:57
        zgadzam się z Lwem.
        Może miał taki sam wózek i zrobił "podmiankę" części.
    • Gość: karibox z bydzi Re: Kupił moje auto i 2 dni potem żąda zwrotu pie IP: *.alfa.pl / *.alfa.pl 01.03.04, 00:41
      niech gość wypierdala na drzewo-dzwo na policje od razu jak tylko do ciebie
      przyjdzie-nie bój nic jak nie zdążą to daj im jego adres - uwierz mi że to
      zadziała-nigdy używany nie będzie idealny-luzy to nie jest podstawa do roszcze -
      jedynie wady poważne czyli np: miał być bezwypadkowy a był po zderzeniu z
      Tirem lub pęknięty silnik itd. pozdrawiam
    • Gość: bobo rękojmia IP: *.uwm.edu.pl 02.03.04, 12:08
      tu mogłby sie powowłac na rękojmię, na podstawie której można domagac się
      zwrotu pieniędzy w przytpadku stwierdzenia zatajenia wady przez sprzedającego.
      Znany mi jest przypadek znajomych, którzy sie przestraszyli i pieniądze oddali
      (kupcem była upierdliwa, ale obeznana w prawie babka...).
      pozdr.
      • Gość: jacek Re: rękojmia + prawo UE IP: *.fhf.de / 217.146.135.* 02.03.04, 12:36
        juz za niedlugo bedzie obowiazywac w PL prawo UE odnosnie sprzedazy nowych jak
        i urzywany przedmiotów (zarówno gotowych jak i czesci).
        Chce Wam zwrócic uwage na to w niedalekiej przyszlosci dostosowac umowy
        kupna/sprzedazy do w.w. wymóg.
        A przepisy stanowia np.: ,ze kazdy sprzedajac powiedzmy samochód musi dac 2
        lata gwarancji !!!!!! :~(
        Na szczescie jest furtka: Kupujacy musi podpisac oswiadczenie, ze zgadza sie na
        odstapienie w calym zakresie roszczen z tytulu gwarancji wtedy jest OK. Nie
        masz tego swistka - juz przegrales.
        Pamietajcie o tym w nowych umowach

        pozdr.
        jacek
        • guest_of_honour ciekawe rzeczy kolega plecie 02.03.04, 17:31
          bo póki co gwarancja jest umową dobrowolną z klientem,a 2 lata to będzie na
          nowe, nie używane, to po pierwsze, a po drugie gwarancja czy rękojmia
          obowiązuje sprzedającego jak jest osobą prawną nie fizyczną, czyli krótko
          FIRMĄ.
          Jeszcze jedno: wystarczy, że sprzedający jest drugim, trzecim, czy kolejnym
          właścicielem, a nikt mu nie udowodni, że sprzedał świadomie auto z wadą (chyba,
          że ma dowody), zawsze mógł takie auto sam nabyć.
          pzdr
          • Gość: Wielki Mecenas Jest tak.... IP: *.pl / *.77.classcom.pl 02.03.04, 18:57
            Rady forumowiczow-widzialy galy co braly znajduja zastosowanie moze w
            Afganistanie albo Albanii.
            Kodeks cywilny w uproszczeniu mowi-w przypadku swiadomego zatajenia wad
            technicznych kupujacy moze żądac usuniecia wad,zwrotu czesci pieniedzy lub
            odstapiena od umowy.Klauzula "znany jest mi stan..." nie ma wartosci prawnej i
            nie dotyczy sytacji w ktorej umyslnie zatajono wady.Rowniez mechanicy nie sa
            strona w sprawie.W praktyce najczesciej zdarza sie umyslne zatajenie
            wczesniejszych uszkodzen pojazdu w wypadkach lub wyzszego przebieg.
            W Twojej sytuacji proponuje:jezeli bedzie dzwonil odmowic i zabronic dalszego
            nachodzenia. Jezeli nie przestanie zglosic sprawe odpowiednim organom.
            Idealnym rozwiazaniem byloby oczywiscie zatrudnienie adwokata.Mysle,ze
            wystarczylby jeden list od niego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka