Gość: ???
IP: *.kom / *.kom-net.pl
04.11.03, 13:18
Sprzedałam auto.Kupiec sprawdzał stan techniczny/w mojej obecności/u
mechanika w zakładzie.Byliśmy tam razem/ale nie mam świadków-obecni byli
tylko pomocnicy mechanika/.Podpisał umowę z klauzulą,że znany mu jest stan
techniczny pojazdu.Teraz,po dwóch dniach użytkowania,nachodzi mnie i moją
rodzinę,żądając zwrotu pieniędzy i anulowania umowy,ponieważ wg niego
zataiłam stan techniczny pojazdu.Z tego co pamiętam,w czasie negocjowania
warunków sprzedaży,chwalił się,że to już jego trzynasty samochód w karierze
kierowcy...
Co o tym sądzicie?Nie mam doświadczenia w takich sprawach ale postanowiłam
nie oddawać pieniędzy.Jaką mam gwarancję,że przez dwa dni nie zarżnął tego
samochodu? Co na to obowiązujące prawo? Będę wdzięczna za Wasze rady.