o90 09.05.09, 15:53 kolejny biurokratyczny bezsens po co kierowcy znajomość tego co ma pod maską ? bedzie naprawial ? od tego jest MECHANIK I WARSZAT Link Zgłoś Obserwuj wątek
dr_pitcher Re: Prawo jazdy po nowemu 09.05.09, 17:39 Zgadzam sie. Mysle, ze przy zakupie telewizora kazdy obywatel powinien byc przepytany z elektroniki, a przy kuchence gazowej z chemii i stosunkow polsko-radzieckich. Link Zgłoś
organista_pl Nie jestescie w temacie znów sie zmieniaja od czer 09.05.09, 17:47 wca ; moto.onet.pl/1555928,1,nowe-zasady-egzaminu-na-prawo-jazdy,artykul.html?node=2 Link Zgłoś
electronick Re: Nie jestescie w temacie znów sie zmieniaja od 09.05.09, 23:18 Po co?? A choćby dla tego żeby nie pędzić do mechanika jak się skończy płyn do spryskiwaczy. Przecież na egzaminie nie pytają co to jest sonda lambda tylko o lokalizację najbardziej podstawowych rzeczy (wlewy: oleju, płynu hamulcowego, chłodniczego, wspomagania i spryskiwaczy). Czy to jest aż tak dużo?? Link Zgłoś
bmwracer Re: Nie jestescie w temacie znów sie zmieniaja od 24.07.09, 02:18 Czy tez taka decyzja i znajomosc rzeczy nie powinna byc pozostawiona kierowcy? Komunizm nie umarl - partia wie co obywatel powinien wiedziec. Wazne sa jedynie rzeczy zwiazane z bezpieczenstwem na drodze... Link Zgłoś
celicaman Re: Nie jestescie w temacie znów sie zmieniaja od 24.07.09, 07:34 > Przecież na egzaminie nie pytają co to jest sonda lambda tylko o > lokalizację najbardziej podstawowych rzeczy (wlewy: oleju, płynu > hamulcowego,chłodniczego, wspomagania i spryskiwaczy). Czy to jest > aż tak dużo?? Rozumiem,że kursant musi znać lokalizację wlewów oleju, płynu hamulcowego,chłodniczego, wspomagania i spryskiwaczy we wszystkich występujcych w Polsce markach i modelach samochodów począwszy od roczników 20-to letnich po najnowsze. Inaczaj wiedza o tych wlewach byłaby bezużyteczna, bo zawsze mógłby mu sie trafic model którego na kursie nie przerabiali. Link Zgłoś
tocqueville Re: Nie jestescie w temacie znów sie zmieniaja od 26.07.09, 21:36 Po co?? A choćby dla tego żeby nie pędzić do mechanika jak się skończy płyn do spryskiwaczy. a co egzaminatorów obchodzi, jasny gwint, z czym ja chodzę do mechanika? nadopiekuńczość? ja sobie do mechanika jechać nawet po to, żeby mi wkręcił antenę na dachu Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Ja wiem ja wiem panie egaminatorze! 09.05.09, 18:24 "Teraz każdy musi wiedzieć, co ma pod maską - z pełnej listy losowane będą dwa elementy, o których trzeba będzie opowiedzieć. W razie wpadki będzie jeszcze jedna szansa." "... to czarne, to tutaj? NI chu.ja nie wiem co to jest, proszę pana. Hamulec? Dyferencjał? Pompa? Amortyzator? Rura? Plastik? Bateria ogniw elektrycznych? Mam serdecznie w dup.ie znajomość nazwy tego czegoś i zasadę, na jakiej to działa. Znam za to pord i zasady porusznia się w ruchu publicznym. Ale zanim pan wpisze mi ocenę, niech pan rzeczowo, w postaci referatu na 7000 znaków opisze zasadę działania zaworu w długopisie kulkowym, historę piśmiennictwa, matodę produkcji brulionów oraz zasady wspóczesnych metod dytrybucji butów, a nie zapomina przy okazji o opisie prawidłowej procedury porodu - bez tego nie może być pan egazminatorem, prawda? Bo nie będzie pan wiedział jak używać długopisu i jak nim pisać bez błędów... Link Zgłoś
reklama-bolek5 Prawo jazdy po nowemu 09.05.09, 18:52 Tyle rzeczy do zrobienia, a tu znowu ecie pecie. Jeśli już jeden z drugim musi się wykazać niech zabiorą się za naprawianie naprawdę złego prawa. Choćby tego, nakazującego płacić podatki od nieotrzymanych pieniędzy. Link Zgłoś
j-50 Po grzyba znajomość budowy auta? 09.05.09, 19:50 Rozumiem jeszcze sprawę znajomości elementów wymagających obsługi przez kierowce: zmiana koła i jego pompowanie, uzupełnienie oleju i płynów obsługowych, tankowanie auta - i to powinno być wszystko. Ale po jakiego grzyba znajomość budowy silnika, jego działania, działania elementów zasilania itd? Te elementy i tak wymagają wiedzy warsztatowej, często wizyty w punkcie autoryzowanym. Zresztą nawet uzupełnianie płynów oraz oleju wymaga zaznajomienia się z konkretnym modelem auta. Link Zgłoś
j-50 Re: Prawo jazdy po nowemu 09.05.09, 19:53 Nie wsiadłbym do auta w którym np. hamulce odpowietrzał jego właściciel. Link Zgłoś
bmwracer Re: Prawo jazdy po nowemu 24.07.09, 02:21 A tos nie taki znowu naj.... - ja to zrobie lepiej niz w serwisie - bo robie dla wlasnego bezpieczenstwa.... Jak Wy sie przypierniczacie do niewaznych rzeczy ze az plakac sie chce.... Ja to mysle to wszystko wymyslaja "techniczni" zeby pokazac innym jakie gluptasy sa.. Link Zgłoś
o0o0o0 Prawo jazdy po nowemu 09.05.09, 21:30 Komuniści górą!!! Prawo jazdy to szczyt myśli komunistycznej. Każdy mysi poddać się upodlającej procedurze albo dać w łapę. Oczywiscie w imię bezpieczeństwa w ruchu drogowym! W USA prawa jazdy nie dostanie tylko upośledzony umysłowo a w komunistycznej Polsce o stanie umysłu człowieka decyduje towarzysz egzaminator! Link Zgłoś
goblin83 Re: Prawo jazdy po nowemu 09.05.09, 21:30 Nie przesadzajcie, na pewno nie będą wymagać jakiejś mega szczegółowej wiedzy. Pewnie bardzo ogólne sprawy, których znajomość nikomu nie zaszkodzi, a może tylko pomóc. Może, gdyby ludzie bardziej znali się na urządzeniach, z których korzystają, sprzedawcy/mechanicy/serwisanci/... nie mogliby im wciskać kitu. Na samochodach znam się słabo, ale wiem jak to wygląda z komputerami - przychodzi para dziadków kupić komputer do internetu i pisania tekstów, a wychodzą ze sklepu z jakimś potworem za 4000 zł. Link Zgłoś
offon To nic nie da! 09.05.09, 22:48 Dopóki ośrodki egzaminacyjne będa miały interes w uwalaniu kursantów, dopóty żadne zmiany prawne nie zmienią chorej sytuacji wokół zdawania na prawo jazdy. Przyznam szczerze, gdyby moja praca i moja pensja zalezała od liczby zdających, też uwalałbym w białych rekawiczkach i z usmiechem na ustach każdego, kto da ku temu chocby odrobine sposobności. Doświadczony egzaminator jest w stanie uwalić 99 % kursantów w ciagu i 10 min w pełni zgodnie z przepisami. Konflikt interesów na linii zdający -egzaminujący. wygrany w tym konflickie moze byc tylko jeden niestety. Link Zgłoś
qwertyugazeta Re: To nic nie da! 10.05.09, 13:27 Dokładnie..pomysł aby WORD-y same się finansowały to zjawisko całej tej patologii uwalania bez powodu. Egzaminatorzy najpierw myślą o tym aby WORD i oni sami zarobili a dopiero potem o zdającym. Link Zgłoś
10danek jedyne co jest potrzebne... 10.05.09, 00:00 ... to numer telefonu firmy odholowujacej do warsztatu. Link Zgłoś
puszysta_gimnazjalistka Re: jedyne co jest potrzebne... 23.07.09, 16:37 A ten jest zwykle naklejony na przedniej szybie :) Link Zgłoś
jusytka Re: Prawo jazdy po nowemu 10.05.09, 00:06 "wprowadzenie okresu ważności prawa jazdy" Jaja sobie robią? Również uważam, że znajomość tego co jest pod maską jest kierowcy niepotrzebna, a konkretnie mnie do niczego się nie przydaje. Od tego są mechanicy! Link Zgłoś
daga_1 Płace egzaminatorów narzucone odgórnie z budżetu 10.05.09, 10:47 państwa i w żadnym wypadku zależne od ilości zdawanych egzaminów. Skończy się zdawanie po kilkanascie razy i kilkutygodniowe czekanie na egzamin. Link Zgłoś
osmanthus Prawo jazdy po nowemu 10.05.09, 14:16 Chory kraj... Budowa samochodu ? Miesieczne oczekiwanie na egzamin? Egzamin ustny? Tak wyglada Road Ready Test (ponad 300 pytan) jaki zdaje u nas (Oz, ACT) wiekszosc 16 -latkow (10 klasa). Potem znakomita wiekszosc uczy sie jezdzic w towarzystwie jednego z rodzicow. Aby przeksztalcic L- plates w P-plates nalezy zdac egzamin praktyczny, ktory moze byc albo tradycjna jazda egzaminacyjna albo tez, sluchajcie, sluchajcie, ciagla ocena dokonywana przez akredytowanego instruktora. Wyobrazacie sobie cos takiego w przesiaknietej korupcja Polsce? www.roadready.act.gov.au/c/roadready?a=da&did=1007229&skey=760E8C081661D0357A17827E910BF99B Link Zgłoś
dariuszmajek Prawo jazdy po nowemu 23.07.09, 15:52 W Jeleniej Górze egzamin trwa 55 minut, stałem tam i mierzyłem czas. To nawet nie 40 minut lecz więcej stresu dla egzaminowanych. Na grupę około 8 osób zdaje tylko jedna i do kasy - prawdziwa produkcja kasy. Link Zgłoś
wielki_czarownik Ojej :P 23.07.09, 23:39 Jaka tragedia! Wiedzy będą wymagać! Trzeba będzie wiedzieć gdzie się wlewa olej i płyn do spryskiwacza! Co za tragedia! Z tego, co widzę na drogach, to 80% kierowców powinno co najwyżej taczki popychać! Im trudniej o prawo jazdy, tym lepiej. Link Zgłoś
bmwracer Re: Ojej :P 24.07.09, 02:29 Na egazminie nie powinni nawet pytac gdzie sie wlewa paliwo i jakie - to jest w instrukcji obslugi auta. A olej? Kto teraz sam olej wlewa? Tepota przedwoejenna i ciagle egzaminy na bazie ruskich - jak elementarz, Nie ma potrzeby wiedziec gdzie jest silnik i jaki? jakie to ma znaczenie dla bezpieczenstwa? KULTURA i BEZPIECZENSTWO jazdy - nic wiecej. To ze ktos wie jak sie wlewa olej o gdzie wcale nie robi go ani dobrym ani bezpiecznym kierowca.. Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Ojej :P 24.07.09, 20:03 bmwracer napisał: > Na egazminie nie powinni nawet pytac gdzie sie wlewa paliwo i jakie - > to jest w instrukcji obslugi auta. Rozumiem, że prawo jazdy będzie wówczas ważne tylko na jeden model samochodu - ten do którego zdający ma instrukcję? > A olej? Kto teraz sam olej wlewa? Ja. Nie zmieniam sam, ale czasami trzeba dolać a to oleju, a to płynu do spryskiwaczy a to chłodzącego czy hamulcowego. Mam jechać do mechanika, żeby mi dolał płynu do spryskiwaczy? > Tepota przedwoejenna i ciagle egzaminy na bazie ruskich - jak > elementarz, Nie ma potrzeby wiedziec gdzie jest silnik i jaki? jakie to > ma znaczenie dla bezpieczenstwa? Ano takie, że co jakiś czas trzeba spojrzeć, czy np. płynu hamulcowego nie ubywa. Jazda bez odpowiedniej ilości płynu jest niebezpieczna, a żeby sprawdzić ile tego płynu jest, to trzeba wiedzieć gdzie jest zbiorniczek. Prawda? KULTURA i BEZPIECZENSTWO jazdy - nic > wiecej. To ze ktos wie jak sie wlewa olej o gdzie wcale nie robi go ani > dobrym ani bezpiecznym kierowca.. To robi go debilem, który nie potrafi obsługiwać pojazdu w sposób świadomy. Tak jak małpa z książką. Strony przewraca, ale nic z tego nie rozumie. Link Zgłoś
literka_m Re: Ojej :P 26.07.09, 19:41 > Rozumiem, że prawo jazdy będzie wówczas ważne tylko na jeden model samochodu - > ten do którego zdający ma instrukcję? a co, ma być ważne tylko na ten model, na którym pokażesz odpowiedni wlew ? bo skąd masz wiedzieć jak jest w innym aucie ? > Mam jechać do mechanika, żeby mi dolał > płynu do spryskiwaczy? no nie każdy mieszka na pustyni a Afryce, w Polsce (Europie) generalnie nie jest to wielki problem > Ano takie, że co jakiś czas trzeba spojrzeć, czy np. płynu hamulcowego nie ubyw > a. Jazda bez odpowiedniej ilości płynu jest niebezpieczna, a żeby sprawdzić ile > tego płynu jest, to trzeba wiedzieć gdzie jest zbiorniczek. Prawda? za przeproszeniem gó... prawda. 20 letnie auta mają kontrolki płynów hamulcowych, które doskonale Cię o tym fakcie informują. ale pewnie Ty nie wiesz,o nie czytasz instrukcji a na kursie Cię nie poinformowali ? ;) > To robi go debilem, który nie potrafi obsługiwać pojazdu w sposób świadomy. Tak > jak małpa z książką. Strony przewraca, ale nic z tego nie rozumie. to żeby obsługiwać TV trzeba znać jego budowę, czy zasady modulacji fal, czy też jak się koduje sygnał ? a jak masz dom, to możesz mieszkać czy musisz znać obliczenia obciążeń i ugięcie beki stropowej ? Link Zgłoś
scag Re: Ojej :P 24.07.09, 03:24 wielki_czarownik napisał: > Z tego, co widzę na drogach, to 80% kierowców powinno co najwyżej taczki popychać! Im trudniej o prawo jazdy, tym lepiej. Niech zgadne, pan instruktor? w wielu cywilizowanych krajach nie sa potrzebne zadne szkoly, kursy, jazdy z panem Marianem instruktorem, ze juz nie wspomne o lapowach, znajomych i.t.p. ale to w Polsce za 100 lat Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Ojej :P 24.07.09, 19:56 Nie. Pan kierowca, któremu często włosy stają dęba widząc popisy polskich "miszczóf kjerofnicy". Link Zgłoś
scag Re: Ojej :P 27.07.09, 04:44 wielki_czarownik napisał: > Nie. Pan kierowca, któremu często włosy stają dęba widząc popisy polskich "miszczóf kjerofnicy". Troje moich dzieci sam uczylem jazdy samochodem (tu gdzie mieszkam to bardzo popularne), zadnych kursow czy panow instruktorow, wszystkie zdaly i jezdza codziennie, bo bez auta sie tu nie da. Ale ja nie o tym chcialem. Nie wiem w jaki sposob znajomosc lokalizacji zbiorniczka z jakims tam plynem pod maska mialaby wyeliminowac chamstwo z polskich drog. Myslisz, ze oni tak jazdza bo maja za niski poziom DO3? Moim zdaniem to co widzisz na drodze jest fragmentem wiekszej ukladanki, Polacy sa chamami w swej wiekszosci, dlaczego niby cham - lekarz z chamem- rolnikiem mieliby przestac byc chamami za kierownica? To jakies nienaturalne by bylo - nie sadzisz? Tak wiec eliminujcie chamstwo - metodami prawnymi i dobrym przykladem, a kontrolka niskiego poziomu plynu zaswieci sie sama. szerokiej drogi Link Zgłoś
cezary30 Re: Prawo jazdy po nowemu 25.07.09, 11:56 a moze chodzi o to aby wiecej osob nie zdalo i w keiszen DAŁO egzaminatorowi Link Zgłoś
silje78 Re: Prawo jazdy po nowemu 26.07.09, 13:24 nie wiem w jaki sposób nowe przepisy mogą przyczynić się do oblania większej ilości osób. ja zdawałam trzy razy i ostatni raz był właśnie po wrpowadzeniu nowych przepisów. wcześniej trzeba było sprawdzić wszystkie swiatła i pokazać wszystkie wlewy. teraz losujesz dwa pyania. jedno ze świateł, drugie z wlewów itp. poza tym ty masz sprawdzić czy poziompłynów jest odpowiedni. co do innego auta to chyba tylko idiota nie będzie w stanie namierzyć odpowiednich wlewów w innym aucie (pomijam naprawdę udziwnione instalacje pod pokrywą o ile takowe istnieją). co do zasad to nie zmieniły sie ta bardzo. istotne dla egzaminowanego moze byc skrócenie minimalnego czasu egzaminu. wcześniej 40' teraz 25. to jest na korzyść, a nie odwrotnie. ja dwa razy oblałam i dwa razy ze swojej winy, ale nasłuchałam się od innych, że sprzęgło do d..y (dlatego gasła raz za razem na placu), a to, że się na nich uwziął egzaminator itp. mi na zdanym zgasł 4 razy. w zasadzie powinien mnie oblać, a o tym nawet nie wspomniał, skomentował za to udziwnione zawracanie z użyciem biegu wstecznego (faktycznie utrudniłam sobie jazdę jak to tylko możliwe). Link Zgłoś
oorganista Prawo jazdy po nowemu 27.07.09, 12:38 zgadza się. tutaj podają więcej szczegółów Link Zgłoś