dzambii
29.06.09, 22:30
Mam 6-cio letnie auto benzynowe. Pali się kontrolka silnika,
śmierdzi spalinami wewnątrz auta, a teraz jeszcze gaśnie po
zatrzymaniu. W firmowym zakładzie powiedzieli, że do wymiany jest
katalizator. Oni wymieniają tylko cały układ wydechowy za 2300 zł
+ robocizna. Gdzie indziej mogę wymienić tylko sam katalizator
wycinając stary i wspawając nowy za 800 zł. (to sprawa z dzisiaj,
więc jeszcze nie wiem czy to cena nowego, czy z odzysku i jakiej
produkcji).
Mam pytanie czy warto? Czy za pół roku tego spawania nie trafi
szlag i czy nie będę musiała kupić całości? I przede wszystkim:
czy to bezpieczne?