piotr33k2
16.08.09, 23:19
dzisiaj byłem holowany(padło całe chłodzenie płyn sie wylewał bez
przerwy) przez prawie 120 kilometrów nadmorskimi drogami o duzym
nateżeniu ruchu, i zdarzyło mi się pierwszy raz takie
doświadczenie ,makabra, łeb mi jeszcze peka, nie wiedzialem że to
takie trudne i stresujace bo przez wsie i miasteczka ,moge
powiedziec że predkosc maksymalna 40-50 bo potem juz sie nie da
opanowac auta i holu a dziala przeciez tylko reczny,a najgorzej jak
jest kreta droga droga ze wziesieniami a taka też własnie była przez
około 40 kilmetrów (okolice wolinskiego parku narodowego) ,ktoś ma
jakieś doswiadczenie rady i uwagi w tym temacie?.