Dodaj do ulubionych

telefon na kartę faktycznie taniej niż abonament?

12.12.09, 17:56
Klika razy natknęłam się na takie stwierdzenie w wątkach przy okazji
różnych tematów. Czy to jest reguła? Prawdę mówiąc za bardzo nie
przyglądam się ofertom innych firm, od lat mam w tej samej sieci i z
tego co zapamietałam zawsze było taniej mieć abonament. Jak to
wygląda w tej chwili?
Ja mam 3 numery w Plusie, abonament biznesowy (telefony na firmę) i
płacę średnio 200zł na miesiąc. Na pewno ma znaczenie to ile się
korzysta, ale jestem ciekawa czy warto się rozejrzeć za inną firmą.
Czy jest mozliwość pozostawienia aktualnych numerów?
Obserwuj wątek
    • iza1973 Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 12.12.09, 18:07
      przenieść się do innego operatora z zachowaniem dotychczasowego numeru możesz
      bez problemu - jest to zagwarantowane prawem chyba od 4 lat. ostatnio procedury
      zostaly uproszczone, i np w Playu załatwisz to w czasie jednej wizyty. musisz po
      prostu porównać na spokojnie oferty i zdecydować. oferty pozyskaniowe są z
      reguly atrakcyjne. do tego dotychczasowy operator pewno będzie chciala Cię
      zatrzymać, i pewno też coś zaproponuje...
      nie ma jednej odpowiedzi czy tańszy jest postpaid czy prepaid. wszystko zależy
      czy dużo dzwonisz, czy dużo wysyłasz smsow.
      przy zmianie operatora trzeba zwrócić uwagę na to, czy dotychczasowy telefon
      masz z simlockiem - bo jeżeli tak, to albo będziesz musiała zdjąć simlocka (co
      po 3 latch użytkowania powinni ci w salonie zrobic od reki) albo u nowego
      operatora wybrać ofertę z telefonem. ale numer spokojnie Ci zostanie.
    • miska_malcova Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 12.12.09, 18:52
      W moim przypadku najkorzystniej wypada telefon w abonamencie Ery. Taniej od tel.
      na kartę.
    • magdalaena1977 Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 12.12.09, 19:20
      Nie zawsze.
      Musisz policzyć ile i do kogo dzwonisz, ile wysyłasz SMS, czy potrzebujesz
      nowego telefonu, czy korzystasz z mobilnego internetu.


      U mnie rok temu najbardziej opłacał się abonament w Erze.
      --
      Magdalaena
    • kanna Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 12.12.09, 19:54
      mamy dwa telefony na kartę.
      Korzystamy z promocji typu: doładuj dwa razy, podwoimy drugie
      doładowanie - czyli za pierwszym razem za 50, z drugim za 150 i
      dodaja nam 150.
      Korzystamy z opcji - za 2 minuty przychodzace, 1 dla ciebie (jest za
      to jakas opłata, ale minimalna). ja mam srednio 30-40 minut, mąż
      (telefon słuzbowy) koło 100 miesięcznie.
    • joankb Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 12.12.09, 20:29
      W taryfach biznesowych jest troszkę inaczej.
      Ja najwięcej rozmawiam ze współpracownikami - a te rozmowy mamy darmowe. Jest
      opcja kontakt 2000 - prawie nie do wygadania.
      Konsultant biznesowy zawsze coś dorzuci od siebie jak się pomarudzi - mam
      darmowe do rodziny.
      Musisz ocenić całość - im więcej telefonów na jednym koncie tym taniej i tym
      łatwiej uzyskać lepsze warunki.
      Do 5 telefonów, moim zdaniem, opłaca się sprawdzić pre-paidy. Powyżej - już nie
      bardzo.
      • stef63 Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 12.12.09, 21:08
        Od 5 lat mam komórkę na abonament w Plusie.
        Wczoraj przedłużyłam umowę na następne 2 lata i wróciłam na abonament za 55 zł.
        W tym abonamencie dostałam fajny tel. za 1 zł (normalnie tel. kosztowałby w
        Plusie ponad 1400 zł), 90 minut do wszystkich i 400 minut w miesiącu dla 5
        numerów do Plusa i na stacjonarne (promocja na te 400 minut 18 miesięcy).
        Takiej ilości minut nie jestem w stanie przegadac w miesiącu.

        Nie porównywałam ofert między operatorami więc nie wiem która jest
        korzystniejsza, ale poza darmowymi minutami moim zdaniem ważny jest też zasięg.

        8 miesięcy temu przechodziłam z abonamentu za 55 zł na abonament za 25 zł (w
        promocji płaciłam 12,5 zł) i wtedy rozważałam taką opcję: karta czy abonament i
        wyszło mi, że lepszy jest abonament. Nie wiem czy jest tańszy, ale na pewno jest
        wygodniejszy.
        1) Nie trzeba pamiętac o doładowaniach.
        2) Telefon za 1 zł (przy opcji na kartę trzeba sobie kupic tel. lub już jakiś miec).
        3) W abonamencie dostaje się dużo darmowych minut (ilośc zależna od wysokości
        abonamentu), a na kartę ma się tylko tyle za ile się doładowało.
        4) Jak doładuje się np. za 10 zł i nie wykorzysta się tego w ciągu tygodnia to
        operator blokuje możliwośc dzwonienia (mimo że kasa jeszcze jest na koncie -
        można tylko odbierac rozmowy) i trzeba znowu doładowac.

        Karta ma tą przewagę nad abonamentem, że nie jest się uwiązanym żadną umową.

        Czy karta czy abonament - to moim zdaniem wybór zależy od tego ile się dzwoni.
        Jaki operator to zależy od tego u którego operatora są ci, do których dzwonimy
        najwięcej - no i zasięg.

        Np. mój znajomy ma najniższy abonament w Erze, a rachunki za komórkę ponad 200
        zł. Z chytrości wybrał sobie mały abonament (mały abonament znaczy mało
        darmowych minut), a dużo dzwoni. Już mu kiedyś tłumaczyłam, że przy jego
        potrzebach rozmawiania powinien wybrac wyższy abonament, gdzie jest więcej
        darmowych minut i bardziej by mu się to opłacało, ale do niego to nie bardzo
        dociera - cieszy się że ma mały abonament.

        • beakarp Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 14.12.09, 20:06
          tylko czy te minuty w abonamencie są na prawdę DARMOWE? Tez mam
          abonament w plusie, i jak sobie policzyłam, jedna abonamentowa
          wychodzi coś ok 49gr....podczas gdy np w mbanku minuta to 19gr. Jaki
          jest więc sens abonamentu, poza darmowym nowym telefonem?
          • magdalaena1977 Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 14.12.09, 20:25
            beakarp napisała:

            > tylko czy te minuty w abonamencie są na prawdę DARMOWE?
            Oczywiście, że nie. One są wliczone w cenę.

            > Tez mam
            > abonament w plusie, i jak sobie policzyłam, jedna abonamentowa
            > wychodzi coś ok 49gr....podczas gdy np w mbanku minuta to 19gr.
            Ja liczę sumę abonamentów za cały okres umowy (np. 24 miesiące) , odejmuję
            rynkową cenę nowego telefonu (np. z allegro) i dzielę przez ilość minut.

            > Jaki jest więc sens abonamentu, poza darmowym nowym telefonem?
            Właśnie taki. Telefon nie jest przecież darmowy tylko płacisz za niego abonamentem.
            I jeszcze płacisz długo po odbytej rozmowie (a nie przed nią) i po nabyciu
            telefonu - tak jak kartą kredytową.
          • stef63 Re: do beakarp 14.12.09, 21:54
            Zaciekawiłaś mnie tym mbankiem.
            Czy możesz napisac coś więcej na ten temat.
            Na jakiej zasadzie to działa?
          • miska_malcova Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 15.12.09, 07:55
            beakarp napisała:

            > tylko czy te minuty w abonamencie są na prawdę DARMOWE? Tez mam
            > abonament w plusie, i jak sobie policzyłam, jedna abonamentowa
            > wychodzi coś ok 49gr....

            są darmowe. Ja mam 140 minut darmowych przy abonamencie 45zł. Więcej na kartę
            wydawałam
            • silic Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 18.12.09, 01:41
              > są darmowe. Ja mam 140 minut darmowych przy abonamencie 45zł. Więcej na kartę
              > wydawałam

              Jak są takie darmowe to za co płacisz 45zł ???.
              Banalny kontr-przykład: w Orange na kartę (np. Nowe Go) rozmowy są po 29gr. Za
              50 zł wychodzi 172 minuty. W twoim abonamencie minuta kosztuje ok 32gr.
          • stef63 Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 15.12.09, 18:27
            beakarp napisała:

            > tylko czy te minuty w abonamencie są na prawdę DARMOWE? Tez mam
            > abonament w plusie, i jak sobie policzyłam, jedna abonamentowa
            > wychodzi coś ok 49gr....podczas gdy np w mbanku minuta to 19gr. Jaki
            > jest więc sens abonamentu, poza darmowym nowym telefonem?


            Dzisiaj przeliczyłam mój abonament i wyszło mi, że mi się ten interes w sumie
            opłaca.
            W sumie mam 490 minut w miesiącu za 55 zł.

            Jak się policzy cenę abonamentu i podstawowe minuty do wszystkich w abonamencie
            to nie bardzo jest to dobry interes. Ale jak się do tego doda dodatkowe minuty,
            które daje każdy operator, to już taki abonament robi się atrakcyjny.
    • agpagp Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 14.12.09, 20:42
      BYłam posiadaczką 3 telefonów w Orange. Z jednego zrezygnowałam bo jak się
      okazało niepotrzebnie generował wyższy rachunek. Ale chciałam mieć możliwość
      spędzenia weekendu bez telefonów z pracy więc do starego aparatu dokupiłam
      kartę. Podałam numer. Wszystko powinno być ok ale ... doładowanie co miesiąc -
      25 zł. Doładowuję ale nie wygaduję ! Schodzi mi max 8 zł w miesiącu bo to do
      mnie głównie dzwonią. W pierwszym miesiącu wygadałam 5 zł. ale nie doładowałam
      od razu, ani w terminie 3 dni jak dostałam w smsie z Orange i... przepadło.
      Mam głęboko gdzieś taki system. Numer oczywiscie zachowałam. Moge odbierać na
      nim połączenia przez rok. Kiedy ja muszę zadzwonić ukrywam swój prywatny numer i
      dzwonię. wychodzi mi taniej.
      • serendepity Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 14.12.09, 20:52
        Ja doladowuje za 50zl i to wystarcza na 3 miesiace. Jak nie wygadam to przelewam
        do kolegi,a potem za jakis czas kolega przelewa na moje konta to co u niego
        zostaje.
      • araceli Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 14.12.09, 20:58
        agpagp napisała:
        > okazało niepotrzebnie generował wyższy rachunek. Ale chciałam mieć możliwość
        > spędzenia weekendu bez telefonów z pracy więc do starego aparatu dokupiłam
        > kartę. Podałam numer. Wszystko powinno być ok ale ... doładowanie co miesiąc -
        > 25 zł. Doładowuję ale nie wygaduję!

        W PlayFresh jest zdaje się tak, że każde doładowanie od 5zł przedłuża ważność konta o rok - skoro to tylko telefon 'służbowy' to może warto zmienić?
      • cornerek Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 15.12.09, 00:48
        Pisałem o takiej sytuacji - doładowywania na siłę - na swoim blogu.
        W takiej sytuacji polecam przejście do oferty, która daje dłuższe
        czasy ważności połączeń po doładowaniu. Oczywiście można przejść z
        zachowaniem numeru.
    • niemarozybezognia Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 14.12.09, 22:54
      Ja od 9 lat mam telefon na kartę w Orange.
      Kiedyś wychodziło baaardzo drogo - ale to jak wszędzie, a ja telefon miałam
      bardziej na zasadzie, że do mnie dzwonili. Ja pisałam głównie smsy.
      Dodam, że osoby z którymi się najczęściej kontaktuje też mają Orange.
      Teraz jest naprawdę tanio. Ja wprawdzie więcej piszę smsów ale np. doładowałam
      za 100 zł a była promocja, że drugie tyle dają na smsy albo minuty w Orange i na
      stacjonarne. I biję się, że nie wykorzystam - bo minut mam po 1gr do 3 wybranych
      numerów i to idzie z tej promocyjnej 100. A konto doładowałam na 1.08.2009r.
    • lidaaa Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 15.12.09, 00:09
      Jak dużo osob dzwoni do nas to najlepiej wychodzi play fresh i promocja ze za 2
      pełne minuty mamy 1 darmową do wszystkich. Jak Ty dzwonisz do innych to mbank
      wychodzi dobrze - 19gr. Wiec za 90 minut placisz okolo 17zł smile Za 55zł masz 290
      do wszystkich. Plus jak sie umowe z plusem przedluzy to moga Ci jeszcze starta
      taryfe wcisnać i zaplacisz 68gr za minute po abonsmile
      Ja mam karte i jest dobrze! ps we play masz darmowe sms do wszystkich sieci! a
      telefon sproawdzam z anglii : www.carphonewarehouse.com/mobiles/pay-as-you-go
      • milenamamazuzi Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 15.12.09, 08:00
        Ja mam POPa z Orange/ Płacę 29gr/min. Doładowuję po 50zł - mam na wydzwonienie
        tej kwoty 3 miesiące, czyli wychodzi mi 17zł na m-c. Odbierac połączenia można
        na pustej karcie przez rok.

        Serendepity - czy możesz napisac jak się przelewa środki na czyjeś konto?
        • cornerek Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 15.12.09, 09:46
          Usługa Przelew SMS. Świetna sprawa:
          www.orange.pl/portal/map/map/prepaid_charge?
          category=PREPAID_CHARGE&selectedTab=3&articleId=3030304

          Moi rodzice siostrze przelewają co miesiąc 6 złotych, a ona sobie w
          POP kupuje pakiet minut i sms-ów. Dzięki temu przez miesiąc może
          dzwonić do Orange i stacjonarnych oraz smsować do Orange. Więc jest
          z nią dwustronny kontakt.
        • agpagp Re: telefon na kartę faktycznie taniej niż abonam 15.12.09, 10:35
          tak, tak! napisz jak to się robi !!
          Nie mienię na innego operatora swojej karty - skoro na pustej mogę odbierać rok
          to przecież i tak doładowywać nie będę. A na abonamencie mam 1200 darmowych
          smsów, połączenia za 39gr , 20 godzin prawie za free ( płacę za pierwsze 2
          minuty połączenia a potem rozmiawiam za darmo) 3/4 osób z mojej książki
          telefonicznej jest w Orange.
    • beakarp niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 17.12.09, 13:39

      abonament ma sens niewątpliwie jeśli chcę dostac nowy telefon...a co
      jesli chcę zostać przy starym? jaki jest sens przdłuzania umowy z
      Plusem w tym przypadku?
      • joankb Re: niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 17.12.09, 14:13
        Były umowy na rok, półtora, nie wiem czy są nadal.
        Obniżka abonamentu o 50% plus bezpłatne numery.
      • stef63 Re: niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 17.12.09, 18:07
        beakarp napisała:

        >
        > abonament ma sens niewątpliwie jeśli chcę dostac nowy telefon...a co
        > jesli chcę zostać przy starym? jaki jest sens przdłuzania umowy z
        > Plusem w tym przypadku?

        Zawsze możesz wybrac opcję bez telefonu.
        Ja w kwietniu tak zrobiłam. Nie brałam tel., w abonamencie miałam 30 minut do
        wszystkich - cena abonamentu 12,5 zł (była promocja). Nie musiałam myślec o
        doładowaniach. Umowa miała byc na rok. Po ośmiu miesiącach Plus zaproponował mi
        inną promocję.
        Skorzystałam.

        Teraz za 55 zł (abonament) mam 90 minut do wszystkich i 400 minut w miesiącu do
        5 wybranych numerów na stacj. i do Plusa. Razem 490 minut miesięcznie.
        Nie przegadam tego i do tego wzięłam fajny tel. za 1 zł.

        Pisałaś we wpisie wyżej że minuta w mbanku kosztuje 19 gr,
        mnie w abonamencie minuta wychodzi taniej (55 zł podzielone przez 490 minut +
        nowy tel.).


        • magdalaena1977 Re: niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 17.12.09, 19:57
          stef63 napisała:

          > Teraz za 55 zł (abonament) mam 90 minut do wszystkich i 400 minut w miesiącu do
          > 5 wybranych numerów na stacj. i do Plusa. Razem 490 minut miesięcznie.
          > Nie przegadam tego i do tego wzięłam fajny tel. za 1 zł.
          >
          > Pisałaś we wpisie wyżej że minuta w mbanku kosztuje 19 gr,
          > mnie w abonamencie minuta wychodzi taniej (55 zł podzielone przez 490 minut +
          > nowy tel.).
          Właśnie się zastanawiam, czy przy liczeniu "realnej ceny minuty" nie brać pod
          uwagę minut wykorzystanych. W końcu, gdybym miała telefon na kartę, to
          płaciłabym tylko za to co wykorzystałam.
          • stef63 Re: niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 17.12.09, 20:28
            Wszystko zależy od tego ile kto rozmawia przez tel.
            Ja teraz nie wygadam tyle minut ile mam, ale w przeszłości bywało że miałam
            wygadane 5-6 godzin w miesiącu. Czasami wygadałam wszystko co miałam, a czasami
            coś mi przepadło.
            Mam koleżankę, która ma taki sam abonament jak ja i jej to nie wystarcza.
            • cornerek Re: niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 17.12.09, 21:12
              Nie ma sensu kupowanie abonamentu, którego się nie wykorzystuje. W
              niektórych abonamentach niewykorzystane minuty są przenoszone na
              kolejny miesiąc (miesiące) i można je wykorzystać nawet przy
              nieregularnym korzystaniu.

              Warto więc dokładnie zastanowić się nad abonamentem, a jeśli się da,
              to wybrać taryfę, które jest maksymalnie elastyczna. Dzięki temu
              przy zmianie przyzwyczajeń można nieco zmienić swoje usługi.

              Ja na przykład jestem wielkim fanem pakietów kwotowych w
              abonamentach (ale takich prawdziwych - do wykorzystania na
              wszystko). Mam taki pakiet w Orange i niezależnie od tego z jakiej
              usługi korzystam, mam ją w ramach abonamentu (także smsy
              zagraniczne, transmicja danych, rozmowy międzynarodowe i roaming,
              smsy specjalne). Do tego mam możliwość wyboru dwóch "prezentów" -
              dodatkowych, darmowych usług, które można sobie zmieniać nawet co
              miesiąc. A w zamian za przedłużenie umowy na rok dostałem pakiet
              darmowych rozmów z jednym numerem stacjonarnym i pakiet kilkuset
              smsów wewnątrz sieci co miesiąc za darmo.

              Mam też aktywne polecenie zapłaty, więc nie zaprzątam sobie głowy
              rachunkami i doładowaniami smile.
              • stef63 Re: niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 17.12.09, 22:21
                90 minut do wszystkich - przechodzi na trzy kolejne miesiące (jeżeli jest
                niewykorzystane).
                400 minut - jeżeli nie wykorzystam w ciągu miesiąca to przepada.
                400 minut mam za darmo. Czy bym wzięła te 400 minut czy nie to i tak abonament
                kosztowałby mnie 55 zł.
                • cornerek Re: niech ktoś mnie przekona do abonamentu;) 18.12.09, 10:06
                  Nie kierowałem swojego postu do ciebie, tylko tak ogólnie smile.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka