mamajulci2007 28.07.11, 11:29 wczoraj wieczorem przeczytałam ciekawy wpis Pani która pracowała w windykacji i przestrzegała przed braniem kredytów., dziś włączam kompa i wpisu nie ma;-/ nie wiecie dlaczego? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
m.b.g Re: artykuł nt. kredytów.. 28.07.11, 11:40 Ten "artykuł", gdzie jagusiaa straszyła samobójstwami i tragediami rodzinnymi jeśli weźmiesz kredyt na więcej niż 10 lat? Tak... był wybitnie interesujący... Odpowiedz Link
mamajulci2007 Re: artykuł nt. kredytów.. 28.07.11, 16:03 dla kogoś interesujący , dla innego nie , ale żeby odrazu kasować? dlaczego "straszyła"? autorka wątku chyba pracowała w windykacji więc domyślam się że pisała poprostu prawdę.. interesowałamnie opinia innych osób do brania kredytów itp. to wszystko , pozdrawiam Odpowiedz Link
sparkley78 Re: artykuł nt. kredytów.. 28.07.11, 12:30 to pewnie jakiś spisek obcej finansjery i niemieckich rolników Odpowiedz Link
kiira_korpi Re: artykuł nt. kredytów.. 28.07.11, 16:31 Też żałuję, że go nie ma. Mógłby być bardzo pouczający. Ale w sumie to chyba prywatne? forum i teoretycznie moderator może kasować wątki, które mu nie pasują. Trochę szkoda, że nadużywa tej możliwości. Odpowiedz Link
jagusiia podaję linka 28.07.11, 17:20 cóż, wątku już nie ma, ale podaję link do ciekawego wątku na forum Pieniądze, w ogóle polecam to forum. Polecam wątek o kredytach i cenach mieszkań, trochę koresponduje z tamtym, poniżej wklejam: forum.gazeta.pl/forum/w,24,121709329,121709329,Nie_masz_pieniedzy_na_ubezpieczenie_wkladu_wlas_.html Odpowiedz Link
araceli Nie wzruszyła mnie ta 'historia' :D 28.07.11, 17:44 Na fali kredytowej medialnej paniki co rusz pojawiają się takie fabrykowane przez dziennikarzy 'historie prawdziwe'. Niestety - o ile mają chwytać za serce to już po pierwszym spojrzeniu wychodzi kompletna ich nierzetelność. Ktoś chciał napisać ckliwy tekścik o biednej pani z małym dzieckiem tylko na matematyce chyba spał w szkole. 6 tys ubezpieczenia wkładu własnego oznacza kredyt na 600-800tys. Ubezpieczenie wkładu własnego zwykle kształtuje się poniżej dwóch miesięcznych rat. I tak jakoś ciężko uwierzyć w 'niskie zarobki' i biedę ludzi, którzy co miesiąc płacą 3-4 tysiaki kredytu! Odpowiedz Link
jagusiia Re: Nie wzruszyła mnie ta 'historia' :D 28.07.11, 18:10 Polecam nie tyle sam artykuł a dyskusję poniżej niego, można sobie wyrobić zdanie na podstawie doświadczenia innych osób, brutalnie potraktowanych przez banki. Warto wiedzieć wczesniej. Odpowiedz Link
verdana Re: Nie wzruszyła mnie ta 'historia' :D 28.07.11, 18:23 Przeczytałam nudną dyskusję, w której jedynym osobnikiem, "żle" potraktowanym przez bank, był człowiek, ktory wyjechał do Brazylii i zapomniał, czy tez nie chciał, pozostawić pełnomocnictwa zonie. Bank, jako instytucja, ktora działa zgodnie z prawem i o zgrozo! wymaga podpisu na dokumentach, dosyć słusznie nie zroumiał wyjątkowości jego sytuacji. reszta dyskutantów na skrzywdzonych nie wygląda. Odpowiedz Link
araceli Re: Nie wzruszyła mnie ta 'historia' :D 28.07.11, 18:30 jagusiia napisała: > Polecam nie tyle sam artykuł a dyskusję poniżej niego, można sobie wyrobić zdan > ie na podstawie doświadczenia innych osób, brutalnie potraktowanych przez banki > . Warto wiedzieć wczesniej. Przeczytałam. Gdzie była niby ta 'brutalność' banku? W tym, że klient zapomniał dać pełnomocnictwo żonie a Bank nie łamie prawa na piękne oczy?? Odpowiedz Link
verdana Re: Nie wzruszyła mnie ta 'historia' :D 28.07.11, 18:58 Wyobrażam sobie wstrzasającą historię na pierwszej stronie "Faktu', o żonie, ktora nie mając pelnomocnictw wyczyścila konto męża, bo bank uwierzył jej i kochankowi, dzwoniacemu rzekomo z Brazylii. W życiu nie powierzylabym ani grosza bankowi, ktory kiwnie palcem dla kogoś, kto nie ma pelnomocnictwa Odpowiedz Link
abigell Re: podaję linka 28.07.11, 17:45 Mnie tam artykuł nie wzruszył. Zastanawiam się dlaczego ludzie podpisując umowę na kilkadziesiąt lat podpisują umowę i nie zapoznają się z jej zapisami, a potem zdziwieni. Jak ktoś nie rozumie zapisów takiej umowy, przyznaję, że banki niestety używają dużo sformułowań nieczytelnych dla przeciętnego człowieka, to powinien udać się z umową do prawnika i odżałować kilkaset złotych na poradę prawną. To chyba bardziej opłacalne niż wpakować się w drogi kredyt. Odpowiedz Link
verdana Re: podaję linka 28.07.11, 18:12 To małżeństwo nie zarabia nawet 6 tys zlotych wspólnie, a bierze wysoki kredyt i wpada w panike, bo kredyt trzeba ubezpieczyć? Ja się bankowi nie dziwię - jesli ktoś biada, ze nie ma kasy na ubezpieczenie, to udzielanie mu kresytu jest na tyle ryzykowne - ze bez ubezpieczenia ani rusz. A umowy nalezy czytać. Odpowiedz Link
jagusiia Re: podaję linka 28.07.11, 19:46 > To małżeństwo nie zarabia nawet 6 tys zlotych wspólnie, a bierze wysoki kredyt > i wpada w panike Bardzo ciekawe to, co piszesz. Tu na forum nie raz prezentują swą sytuację "Oszczędni", i wygląda że raczej uprawniałaby ich ona do zasiłków socjalnych niż do porywania się na kredyt hipoteczny. A jednak wczoraj zgodnym chórem w wątku o kredytach - ośmieszaliście ryzyko kredytowe. Pojawiły się optymistyczne odpowiedzi, ze oczywiste jest: kto kupuje mieszkanie, nabywa je na kredyt. Jednoczesnie piszą tu ludzie o swoich drastycznie niskich dochodach i nabranych kredytach (o zgrozo, nie jeden lecz cały wachlarz kredytów przy dużo niższych dochodach niż małżeństwo z 6 tysiącami). Niektórzy wpadli już nawet w spiralę kredytową i kręcą się jak bączek w tym wszystkim, biorąc kolejne kredyty na spłatę poprzednich. Wiec jak w końcu ? Bo to co piszesz się wzajemnie wyklucza. Zmieniłaś zdanie od wczoraj, olśniło cię, czy jeszcze co innego ...Chyba, ze wczoraj pisali wszyscy, którzy juz mają kredyt. No jesli tak to rozumiem, ze idą w zaparte, rzeczywiscie, wizja własnego mieszkania odbiera resztki rozumu. Nie interesuje ich wtedy ile to kosztuje 300 tys, 500, milion, nie ma sprawy, jakoś tam będzie. A potem co 2 wątek o kredytach pt poratujcie ludziska gdzie isc po kolejny kredyt itd, wczesniej - klapki na oczach i warczenie na realistów studzących ten zbiorowy hura entuzjazm. obłęd Odpowiedz Link
verdana Re: podaję linka 28.07.11, 19:50 Oszczędni nie oznacza biedni. Moze oznaczać "przezorni". i slowo daję, jak się jest niezamożnym, to bierze się kredyt na kawalerkę, a nie na 30 lat na apartament. Odpowiedz Link
araceli Re: podaję linka 28.07.11, 21:18 jagusiia napisała: > przy dużo niższych dochodach niż małżeństwo z 6 tysiącami. To małżeństwo to wymysł nieumiejącego liczyć dziennikarza goniącego za chwytliwym tematem. > potem co 2 wątek o kredytach pt poratujcie ludziska gdzie isc po kolejny kredyt > itd, wczesniej - klapki na oczach No tak - dramatyczny świat Jagusi. Wszędzie sensacja, skrajności, ubecy i niemieccy rolnicy Ja tam na forum widzę wątki o rozsądnym wydawaniu pieniędzy, inwestowaniu, co warto kupić a co nie. Na pierwszej stronie jest jeden wątek o kredycie konsolidacyjnym - odgrzebany sprzed ROKU! Odpowiedz Link
jagusiia Re: podaję linka 28.07.11, 21:56 Ja tam na forum widzę wątki o rozsądnym wydawaniu pieniędzy, in > westowaniu, co warto kupić a co nie. Na pierwszej stronie jest jeden wątek o kr > edycie konsolidacyjnym - odgrzebany sprzed ROKU! -- czyżby? A przepraszam, a pierwsze z brzegu: "przyszłam się pożalić" "czy rząd powinien pomóc ludziom" i tym podobne nie tylko na tym forum te wątki to chyba dotyczą wpływu zorzy polarnej na miesiączkę u pingwinów... Odpowiedz Link
araceli Re: podaję linka 28.07.11, 22:33 jagusiia napisała: > A przepraszam, a pierwsze z brzegu: > "przyszłam się pożalić" Z podanego wątku 'z resztą na razie jeszcze stać mnie na spłaty i przynajmniej nie płacę komuś za wynajem'. > "czy rząd powinien pomóc ludziom" Ani jedna osoba tam nie narzeka. Wręcz przeciwnie. Także jak Zwykle Jagusiu - KULĄ W PŁOT. Poziom Faktu lub Super Ekspresu. Ty po prostu wszędzie widzisz sensację, dramat, czyhający obcy kapitał i Bóg wie co jeszcze. Nikt tu lekko do kredytów nie podchodzi. Na wszystkim można się przejechać. Ale w tym kraju są setki tysięcy, jeżeli nie miliony ludzi, którzy kredyty mają. Żyją i mają się dobrze. Dzięki kredytom nie żyją z rodzinami u teściów na pokoju. To forum służy wymianie KONSTRUKTYWNYCH rad, nie straszeniu. Niestety nie każdy ma bogatych rodziców czy dostał mieszkanie po babci. Dla wielu ludzi kredyt to jedyna szansa na usamodzielnienie się. Wszystko jest dla ludzi o ile podchodzi się z głową... i kalkulatorem Odpowiedz Link
jagusiia Re: podaję linka 28.07.11, 23:00 Jestes zwyczajnie oderwana od rzeczywistosci. Poza tym mieszkasz poza Polską, nie posiadasz znajomosci realiów. Po prostu nie widziałaś tego zjawiska od 2 strony, czyli od końca. Od strony egzekucji postawionej w stan natychmiastowej wymagalnosci totalnej kwoty kredytu. Sytuacja ta nie jest rzadka a wręcz przeciwnie. Kancelarie windykacyjne mają co robić, uwierz mi, nie wyrabiają się. To nie jest straszenie, tylko realia. Cieszę się, że nie miałaś z tym do czynienia. Ale uwierz, cos o czym nie masz pojęcia- nie znaczy, że nie istnieje. Polacy toną w długach, niestety. Odpowiedz Link
miska_malcova Re: podaję linka 28.07.11, 23:07 jagusiia napisała: > Polacy toną w długach, niestety. większość na swoje własne życzenie, niestety... Odpowiedz Link
kloss99 Re: podaję linka 29.07.11, 00:24 >Polacy toną w długach, niestety. Jagusia nie wyjaśnisz tego kredytobiorcom, którzy się napalili na konsumpcję jak szczerbaty na suchary. Odpowiedz Link
jagusiia Re: podaję linka 29.07.11, 08:24 Dokładnie. Rozbaraja naiwnosc pozytywnie nakręconych na kredyty i inne bankowe usługi. Odsetki 0 %, trzy razy 0 %, 17 razy 0 % bez prowizji - wszystko łykną i jeszcze będą opowiadać na około jaka to cudna oferta, oszczędna... Normalnie bank dopłaca do ich mieszkania. Dobrze wiedzieć, że jest taki "dobry wujek" a imię jego Bank Odpowiedz Link
araceli Re: podaję linka 29.07.11, 09:47 jagusiia napisała: > Dokładnie. Rozbaraja naiwnosc pozytywnie nakręconych na kredyty i inne bankowe > usługi. Odsetki 0 %, trzy razy 0 %, 17 razy 0 % bez prowizji - wszystko łykną > i jeszcze będą opowiadać na około jaka to cudna oferta, oszczędna... No nie ośmieszaj się kobieto. Raty 0% (prawdziwe bez haczyków) są jak najbardziej oszczędne. Spłacasz ratalnie a pieniądze w tym czasie inwestowane pracują. Kolejna z matematyką na bakier? Odpowiedz Link
araceli Re: podaję linka 29.07.11, 07:29 jagusiia napisała: > Jestes zwyczajnie oderwana od rzeczywistosci. Poza tym mieszkasz poza Polską, n > ie posiadasz znajomosci realiów. > Po prostu nie widziałaś tego zjawiska od 2 strony, czyli od końca. > Od strony egzekucji postawionej w stan natychmiastowej wymagalnosci totalnej kw > oty kredytu. Mieszkam w Polsce i pracowałam w banku. Także znów KULĄ W PŁOT. Odpowiedz Link
sparkley78 Re: podaję linka 28.07.11, 21:19 jagusiia napisała: > >wizja własnego mieszkania odbiera resztki rozumu A ty, jeśli można wiedzieć, jak nabyłaś swoje lokum? Odpowiedz Link
sparkley78 Jagusiia 29.07.11, 15:05 Nadal nie podzieliłaś się wiedzą tajemną, jak przed 30 kupić mieszkanie/dom bez kredytu. Mi, pomimo dużego wkładu własnego (oszczędności z 10 lat pracy+książeczka mieszkaniowa) się nie udało... Odpowiedz Link
jagusiia Re: Jagusiia 30.07.11, 09:29 wyborcza.biz/finanse/1,105684,9980909,Sprzedajacy_mieszkania_w_defensywie__Drogo_teraz_nie.html Dobrze zrobiłaś, ceny mieszkań spadają i przewidywany jest duży spadek, tylko nie wiadomo czy juz w 2011, ale najpozniej do jesieni 2012 r. Jest prognozowany duży spadek. Zakupiłam sprzedając pierwsze, które było całkiem małe, dopłaciłam z oszczędnosci i zapożyczyłam się trochę u co bardziej majętnych członków rodziny, bo przyjęło się, że gdy ktos kupuje mieszkanie ogłasza w rodzinie i wszyscy starają się solidarnie coś pożyczyć, są to kwoty od kilkudziesiąt tysięcy do kilku tyś (nawet te mniejsze kwoty bywają pomocne), nieoprocentowane, kto moze pomaga. Pożyczka została spłacona. Inni się pozamieniali na większe, dopłacając, albo spłacając czyjes zadłuzenie (dłuznika spółdzielni, któremu oddawali swoje mniejsze mieszkanie), z tego co kojarzę, etc.Nikt nie brał kredytu. Odpowiedz Link
m.b.g Re: Jagusiia 30.07.11, 09:49 No jasne Aby mieć fajne mieszkanie, należy mieć najpierw jakieś swoje mniejsze, sprzedać, a do pomocy w kupieniu większego poprosić bogatych członków rodziny No tak, że ja na to nie wpadłam! Teraz kiedy prawda się objawiła, już nikt nie będzie brał kredytów w bankach, jak można w taki sposób sprawę załatwić Odpowiedz Link
jagusiia Re: Jagusiia 30.07.11, 10:10 Ale inni w rodzinie kupili tak pierwsze mieszkanie czekając po prostu aż oszczędnosci będą zbliżone do ceny mieszkania, jakies 50 tyś pożyczając w rodzinie. Ja pierwsze mieszkanie kupiłam dość tanie i nie musiałam nic pożyczać (przed wzrostem). Teraz bym w ogole nie kupowała mieszkania, ceny niebawem spadną o 30 -50 % tak jak w 2008 wzrosły o tyle w ciągu roku. Odpowiedz Link
m.b.g Re: Jagusiia 30.07.11, 11:10 Słusznie zauważyłaś, że mieszkanie kupiłaś "przed wzrostem". Ja w tym czasie się uczyłam, pożyczyć kasy od bogatych krewnych nie miałam jak, bo ich zwyczajnie nie miałam. ALe to było kiedyś, ceny jakie są teraz, każdy widzi. Spadki cen prognozowane są od dawna, jednak nie dzieje się za wiele w tej dziedzinie.Od kilku lat ceny są na tym samym poziomie, co więc mądra głowo poradzisz ludziom, którzy teraz wchodzą w wiek zakładania rodzin? Że mają wynajmować mieszkanie oraz oszczędzać pieniądze, by za ileś tam lat kupić mieszkanie za gotówkę? Uważasz, że wyjdą na tym lepiej? A co do twojego prognozowanego spadku cen o 50%... Podzielisz się, skąd masz takie kosmiczne dane? Odpowiedz Link
jagusiia Re: Jagusiia 30.07.11, 11:34 To prognozy analityków, ceny niechybnie spadną, we wszystkich krajach, w których odbyły się takie procesy następował powolny spadek co roku, a następnie tąpnięcie o ponad 30 %. Rusz się i poszukaj ich w necie. Czy napisałam gzieś, ze kupowaliśmy mieszkania od razu? Kupujemy, dopiero, gdy jest nas na nie jako tako stać. To własnie pułapka kredytowa, możliwosc, aby od razu je mieć. Często gubi ludzi. Sama rozumiesz, że kupowanie mieszkania w okresie gdy ceny są sztucznie napomowane, jest co najmniej nierozważne. Ceny spadaja a spadną jeszcze bardziej. Kończy się program Rodzina na swoim , sztucznie napędzający ceny mieszkań pod kredyty. Po zakończeniu programu, natychmiast pojdą w dół, i to dużo ! Odpowiedz Link
m.b.g Re: Jagusiia 30.07.11, 12:35 Ja rozumiem, że kupowanie na kredyt w czasie, kiedy ceny są sztucznie napompowane jest nierozważne; dlatego kredytu nie mam i mieszkanie wynajmuję. Ale na dłuższą metę nie dam rady oszczędzić gotówki na mieszkanie, bo przecież wynajem pochłania spory koszt moich dochodów i na dłuższą metę obawiam się, że koszt tego ładowania pieniędzy w cudzą chatę będzie wyższy, niż ponosiłabym płacąc odsetki do banku. Odpowiedz Link
jagusiia Re: Jagusiia 30.07.11, 10:18 a ty pewnie liczyłaś, że powiem Ci gdzie iść z łopatą, żeby wykopać skarb biedactwo... Odpowiedz Link
araceli Re: Jagusiia 30.07.11, 16:12 jagusiia napisała: > zapożyczyłam się trochę u co bardziej majętnych członków rodziny, > bo przyjęło się, że gdy ktos kupuje mieszkanie ogłasza w rodzinie i wszyscy > starają się solidarnie coś pożyczyć, są to kwoty od kilkudziesiąt tysięcy > do kilku tyś (nawet te mniejsze kwoty bywają pomocne), nieoprocentowane, Bogata rodzina i wszystko jasne! Odpowiedz Link
kloss99 Re: Jagusiia 30.07.11, 18:11 > Bogata rodzina i wszystko jasne! Jaka znowu bogata, na odsetki od kredytów to by ich nie było stać. Odpowiedz Link
araceli Re: Jagusiia 30.07.11, 18:22 kloss99 napisał: > Jaka znowu bogata, na odsetki od kredytów to by ich nie było stać. Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Odpowiedz Link
kloss99 Re: Jagusiia 30.07.11, 18:53 > > Jaka znowu bogata, na odsetki od kredytów to by ich nie było stać. > > Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Określanie, czy ktoś rozumie czy nie, to narzędzie wywierania wpływu, szczególnie na osoby słabsze psychicznie. Posługując się nim, sugerujesz, że rozmawiasz z naiwniakiem. Przykład. Jeszcze parę lat temu ludzie rozumieli, że warto kupować mieszkanie w Wawie po 9 tys. metr. Dzisiaj takie same mieszkania są po 7 tys., a wkład własny, czy to 5%, czy 95%, przez trzy lata procentował, nader słabiutko, ale jednak nominalnie w górę, gdy mieszkania nominalnie w dół. Jeszcze parę lat temu ludzie rozumieli, że warto brać kredyt we franku po kursie 2,20. Na nierozumieniu bardzo korzystnie się wychodzi. A ci którzy rozumieli, są dzisiaj w dupie. Być może chwilowo, być może mieszkania przebiją cenę 10 tys. za metr, być może frank wróci poniżej 2,50, być może sytuacja się odwróci. Moim zdaniem nie można na to liczyć, ale moje zdanie wynika z braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. Więc zobaczymy. Z ciekawością śledzę kursy i WIBOR. Odpowiedz Link
araceli Re: Jagusiia 30.07.11, 18:59 kloss99 napisał: > Określanie, czy ktoś rozumie czy nie, to narzędzie wywierania wpływu, szczególn > ie na osoby słabsze psychicznie. Posługując się nim, sugerujesz, że rozmawiasz > z naiwniakiem. Być może rozmawiam. I tak - czytanie ze zrozumieniem się kłania, bo pisałam o bogatej rodzinie Jagusi, która była jej w stanie kupę kasy pożyczyć o tak. Wystarczyło przeczytać fragment jej wypowiedzi do której konkretnie się odniosłam a nawet wyłuszczyłam. Nic trudnego. Odpowiedz Link
jagusiia Re: Jagusiia 30.07.11, 21:02 I tak - czytanie ze zrozumieniem się kłania, bo pisałam o bogatej rodzinie Jagu > si, która była jej w stanie kupę kasy pożyczyć o tak. Wystarczyło przeczytać fr > agment jej wypowiedzi do której konkretnie się odniosłam a nawet wyłuszczyłam. > Nic trudnego To juz Twoja nadinterpretacja (jak ze wszystkim). Pożyczyłam od bardziej majętnych ode mnie. Nie napisałam: bogatych. Dziadek, babcia, rodzice - posiadają oszczędności, jak oszczędni to większe po prostu. Rodzeństwo, które nie założyło jeszcze rodzin albo posiada juz własny dom i dobrze zarabia też cos tam było w stanie wyskubać. Grunt to duża rodzina i więzi rodzinne, bywają pomocne i przydają się jak widać niekoniecznie tylko do zdjęcia. W ogóle pożyczanie pieniędzy jest u nas na porządku dziennym, nawet kuzyni sobie pożyczają większe kwoty. Nie zdarzyło się, żeby ktos komuś nie oddał. Odpowiedz Link
araceli Re: Jagusiia 30.07.11, 21:10 jagusiia napisała: > To juz Twoja nadinterpretacja (jak ze wszystkim). Pożyczyłam od bardziej majętn > ych ode mnie. Nie napisałam: bogatych. Dziadek, babcia, rodzice - posiadają osz > czędności, jak oszczędni to większe po prostu. Rodzeństwo, które nie założyło j > eszcze rodzin albo posiada juz własny dom i dobrze zarabia też cos tam było w s > tanie wyskubać. Acha. Ludzie, którzy 'dobrze zarabiają' i są w stanie pożyczyć kilkadziesiąt tysięcy wcale bogaci nie są Odpowiedz Link
kloss99 Re: Jagusiia 30.07.11, 18:22 >zapożyczyłam się trochę u co bardziej majętnych członków ro > dziny, bo przyjęło się, że gdy ktos kupuje mieszkanie ogłasza w rodzinie i ws > zyscy starają się solidarnie coś pożyczyć, są to kwoty od kilkudziesiąt tysięcy > do kilku tyś (nawet te mniejsze kwoty bywają pomocne), nieoprocentowane, kto m > oze pomaga. Pożyczka została spłacona. Ależ Ty Jagusia jesteś anachroniczna i całą rodzinę masz niedzisiejszą. Czy ta rodzina nie ma żadnych pasji, zainteresowań i hobby, na które mogłaby wydać kasę? W Tunezji im się nie podoba? Nieoprocentowane pożyczki dla krewnych, bój się Boga Czyż nie powinien każdy być skazany na własny talent i pozostawiony samemu sobie tudzież zagranicznemu kapitałowi? Po drugie, czy pożyczkobiorcy nie powinni przypadkiem zapłacić podatku? Odpowiedz Link
jagusiia Re: Jagusiia 30.07.11, 20:52 > Ależ Ty Jagusia jesteś anachroniczna i całą rodzinę masz niedzisiejszą. Czy ta > rodzina nie ma żadnych pasji, zainteresowań i hobby, na które mogłaby wydać kas > ę? W Tunezji im się nie podoba? Nieoprocentowane pożyczki dla krewnych, bój się > Boga Czyż nie powinien każdy być skazany na własny talent i pozostawiony sa > memu sobie tudzież zagranicznemu kapitałowi? Po drugie, czy pożyczkobiorcy nie > powinni przypadkiem zapłacić podatku? > dokładnie a 2. Pożyczki mozna zgłaszać do us (jak kto bardziej skrupulatny , przelane na konto, do pewnego stopnia pokrewieństwa, do pewnych sum unikają opodatkowania (tak jak darowizny). Są widać tak częste, ze az ustawodawca to przewidział. Nie wiem dlaczego na forum Oszczedzamy nikt tu o tym nie słyszał ? wiesz moze? Za to kredyty hipoteczne niemal tak popularne jak rosół w niedzielę. Wisz rozumisz: Zastaw się a postaw się.... Odpowiedz Link
araceli Re: Jagusiia 30.07.11, 21:11 jagusiia napisała: > dokładnie > a 2. Pożyczki mozna zgłaszać do us (jak kto bardziej skrupulatny , przel > ane na konto, do pewnego stopnia pokrewieństwa, do pewnych sum unikają opodatko > wania (tak jak darowizny). Są widać tak częste, ze az ustawodawca to przewidzia > ł. Nie wiem dlaczego na forum Oszczedzamy nikt tu o tym nie słyszał ? wiesz moz > e? Za to kredyty hipoteczne niemal tak popularne jak rosół w niedzielę. Wisz ro > zumisz: Zastaw się a postaw się.. Może dlatego, że tutaj mało kto ma 'majętnych' krewnych. Odpowiedz Link
sparkley78 Re: Jagusiia 30.07.11, 19:30 jagusiia napisała: >Zakupiłam sprzedając pierwsze, które było całkiem małe, dopłaciłam z oszczędnosci i zapożyczyłam się trochę u co bardziej majętnych członków rodziny, bo przyjęło się, że gdy ktos kupuje mieszkanie ogłasza w rodzinie i wszyscy starają się solidarnie coś pożyczyć, są to kwoty od kilkudziesiąt tysięcy do kilku tyś (nawet te mniejsze kwoty bywają pomocne) Zrozum kobieto, że taką sytuację jak ty ma nikły promil młodych ludzi. Co ma zrobić reszta? Odpowiedz Link
tutuna Re: Jagusiia 30.07.11, 20:15 Swoją drogą, tak na marginesie, to gratuluję majętnej rodziny - przeciętny Polak, nawet jak skrzyknie chętną do pomocy rodzinę, to uskłada raczej tysiące (lub nawet nie) niż dziesiątki tysięcy... A tak na marginesie drugim, z wątków wynika, że twoja rodzina ma dochody grubo powyżej średniej krajowej (podziwiam i pochwalam), jak się okazuje masz również majętnych krewnych, zatem, umówmy się, że sytuację masz diametralnie różną od tego 3/4 (lekko licząc...) polskiego społeczeństwa - bierz to dziewczyno pod uwagę, bo rzucanie "dobrymi radami" w całkiem odmiennych realiach finansowych tylko irytuje. Odpowiedz Link
kloss99 Re: artykuł nt. kredytów.. 29.07.11, 00:35 > wczoraj wieczorem przeczytałam ciekawy wpis Pani która pracowała w windykacji i > przestrzegała przed braniem kredytów., > dziś włączam kompa i wpisu nie ma;-/ > nie wiecie dlaczego? głupich i fatalnie napisanych wątków tu się nie kasuje, więc pozostaje wyjaśnienie, że był nie po linii politycznej tego forum. Po co zawracać głowę ludziom, którzy wieloletnie kredyty już wzięli - ich to po prostu już nie obchodzi. Poszukaj sobie wątków kredytowych na innych forach gazety, jest tego sporo, a i układ sił zwolenników i przeciwników różny. Odpowiedz Link
araceli Re: artykuł nt. kredytów.. 29.07.11, 07:34 kloss99 napisał: > głupich i fatalnie napisanych wątków tu się nie kasuje, Głupie to się akurat kasuje. Forum służy konstruktywnej wymianie rad i doświadczeń. Na wątki na poziomie Faktu czy Super Ekspresu nie ma tu miejsca. Odpowiedz Link
jagusiia araceli 29.07.11, 08:12 araceli napisała: > Przeczytałam. Gdzie była niby ta 'brutalność' banku? W tym, że klient zapomniał > dać pełnomocnictwo żonie a Bank nie łamie prawa na piękne oczy?? Odpowiedz Link
marzeka1 Re: araceli 29.07.11, 08:57 Nie, banki nie są święte, ale nie są też instytucją charytatywną. Każdy kredyt trzeba brać z głową i pomyślunkiem, bo kredyt jest dla ludzi, tyle że część nie myśli, a chce i nowe mieszkanie, i sprzęt, i samochód i ..... i nakręcona kredytowa konsumpcja dławi ludzi. Ale to powód ich głupoty, nie banku, bank jednak zakłada, ze ma do czynienia z dorosłymi ludźmi. Odpowiedz Link
araceli Re: araceli 29.07.11, 10:19 marzeka1 napisała: > Nie, banki nie są święte, ale nie są też instytucją charytatywną. Dokładnie. Jak widać jedni to rozumieją a inni egzekwowanie warunków umowy między dorosłymi ludźmi nazywa 'brutalnością' Odpowiedz Link
jagusiia Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 10:06 Nie filozuj tyle, tylko skomentuj rzetelnie załączone linki o bankowych przekrętach. Wolisz przemilczeć ? jaaaasne Twoje teorie są na poziomie wykładu dla 6 latków. Odpowiedz Link
araceli Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 10:12 jagusiia napisała: > Nie filozuj tyle, tylko skomentuj rzetelnie załączone linki o bankowych przekrę > tach. Wolisz przemilczeć ? > jaaaasne Akurat znów pudłujesz bo ze sprawami UOKiK-u jestem na bieżąco. Mało tego - sama niedawno pomagałam pisać zawiadomienie do UOKiK-u. Czy wiesz, że rejestr klauzul zabronionych liczy klika tysięcy wpisów? Proszę bardzo: www.uokik.gov.pl/download.php?id=818 Wyobraź sobie, że można tam spotkać absolutnie każdą branżę. Wszyscy przedsiębiorcy w Polsce wykazują się 'brutalnością'???? Odpowiedz Link
naturella Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 10:32 Nie wzruszają mnie łzawe historie, bo uważam, że sami sobie ci ludzie są winni. Nie raz i nie dwa rozmawiałam ze znajomymi, analizując ich sytuację finansową i przestrzegając przed braniem kredytu, którego rata nie mogłaby być spłacana z jednej pensji bez utraty środków do zycia. Niestety, ludzie otumanieni wizją mieszkania np. na Kabatach w Wawie nie słuchają, biorą kredyt o racie równej jednej pensji i potem płaczą, jak sie okazuje, że drugiej pensji nie ma. My obecnie mamy dochód równy dwunastu ratom naszego kredytu na mieszkanie. Dochodzilismy do takiej sytuacji długo, przed 5 lat gnieździliśmy się w małym mieszkaniu z dwójką dzieci, nie robiąc pochopnych ruchów - po to właśnie, żeby nie mieć sytuacji, że płacimy horrendalne kwoty co miesiąc. Nie uważam kredytów hipotecznych za zło wcielone, bo niestety, ale mieszkać gdzieś trzeba, i ja sama nie chciałabym wynajmować - ale można jakoś z głową zaplanować dotarcie do docelowego mieszkania, czy domu. Nie trzeba od razu budować domu w Wawie, z kredytem na milion zł, można zacząć od kupienia kawalerki za 200 tys, remontowania jej, udanej sprzedaży itp. I tak krok po kroku. Niestety ludzie są zachłanni, chcieliby od razu mieć apartamenty z widokiem na Pola Mokotowskie, no i potem zdarzają się dramaty. Odpowiedz Link
jagusiia Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 10:56 Otóż to. krok po kroku. Zachłannosc gubi ludzi. Ale z drugiej strony dziwić się prostym ludziom. Bank uchodzi za instytucję zaufania publicznego - więc prosty Kowalski czy Nowak ma prawo dowierzać w to, co widzi w reklamach i czym go karmią w tv a potem okazuje się reklamy swoją drogą a życie swoją. Albo powinno się zakazać reklam produktów bankowych albo wykreslic banki z katalogu Instytucji Zaufania Publicznego. Tylko jak widać na podst wątków, w społeczeństwie polskim kwitnie mit Banku jako takiej instytucji. Te reklamy zwyczajnie okłamują klientów. Powiedzmy sobie szczerze, sporo ludzi naiwnie wierzy w to co widzi w gazecie czy w reklamie telewizyjnej a banki w nich zwyczajnie wprowadzają w błąd. Było prowadzonych wiele spraw sądowych przeciwko bankom o nieuczciwą reklamę i sporo banków ukaranych za kłamliwe reklamy. Niestety bardziej im się opłaca zapłacić karę i ściagać dalej kolejnych frajerów. Odpowiedz Link
tessla81 Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:07 Pracowałam w banku w dep. windykacji około roku mogę powiedzieć tyle, że nikt nie zmusza nikogo do wejścia do banku i wzięcia kredytu a najczęstsze tłumaczenia dłużników: "Dawali to brałem" na co Pani wzięła tyle kredytów : "Na życie" to nie chodzi o banki tylko o edukację wszystkie reklamy wprowadzają w błąd i co z tego ? każdy ma swój rozum Odpowiedz Link
naturella Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:10 Tak, ale jakoś powinno się tę sprawę uregulować, bo na dobrą sprawę szkodzi to wszystkim. Odpowiedz Link
naturella Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:13 Przepraszam za ten bajzel w poprzednim poście z sygnaturką Odpowiedz Link
jagusiia Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:19 nie ma za co, słodziaki, śliczne te loki - prawdziwa mała Naturella ! Odpowiedz Link
araceli Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:26 naturella napisała: > Tak, ale jakoś powinno się tę sprawę uregulować, bo na dobrą sprawę szkodzi to > wszystkim. 'Tę sprawę' czyli konkretnie co? Udzielanie kredytów? Zawieranie umów? Wszystko jest jak najbardziej uregulowane. Jeżeli dochodzi do nadużyć pozostaje UOKiK i sądy. Głupoty ludzkiej przepisami nie uregulujesz. Odpowiedz Link
naturella Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 15:17 Nie, nie, chodziło mi o ukrócenie praktyk instytucji udzielających pożyczek, kredytów itp na podstawie dowodu, nie sprawdzających rzetelnie sytuacji finansowej, np. starszych ludzi. Czytałam kiedyś artykuł, jak wygląda dawanie pożyczek emerytom. Nie jestem ekonomistą, nie znam się na tym, ale w sytuacji, kiedy znaczna część społeczeństwa jest zadłużona, na pewno ma to wpływ na finanse publiczne - częśc z nich uda się po zasiłki, jakieś wsparcie, nie będzie płacić czynszy, rachunków itp. Odpowiedz Link
araceli Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:32 jagusiia napisała: > wykreslic banki z katalogu Instytucji Zaufania Publicznego. Ciekawe jak wykreślić jak takiego 'katalogu' nie ma Oj z rzetelnością kiepsko u Ciebie, kiepsko! > Te reklamy zwyczajnie okłamują klientów. A inne nie? Tylko ten wredny obcy kapitał kłamie? I niemieccy rolnicy Odpowiedz Link
jagusiia Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:42 Jest na ten temat orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i sądów powszechnych oraz właściwe piśmiennictwo. Szereg autorów wskazuje bank jako Istytucję takiego zaufania. Przynaleznosc banków do katalogu Instytucji zaufania publicznego i posiadanie tego szczególnego statusu - ma na celu ochronę interesu obywateli i skutkować powinno szczególnym natężeniem kontroli i ograniczeń w stosunku do banków. Tak twierdzą komentatorzy Prawa bankowego i Prawa dewizowego, ale co ty mozesz o tym wiedziec... ty przeciez i tak wiesz lepiej bo ... pracowałaś w Banku ! Odpowiedz Link
araceli Re: Mistrzyni dramaturgii! 29.07.11, 11:51 jagusiia napisała: > Jest na ten temat orzecznictwo Katalogu nie ma. Jesteś nierzetelna. > skutkować powinno szczególnym natężeniem kontroli i ograniczeń w stosunku do banków. No i banki podlegają 'natężonym kontrolom' i 'ograniczeniom'. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jakim bo tylko miałaś 'coś wspólnego z windykacją'. Odpowiedz Link
jagusiia araceli 29.07.11, 11:55 Smieszna jestes po prostu, Araceli. Wykazywałaś gdzieś powyzej ze banki nie łamią prawa na ładne oczy (sytuacja goscia, który był na kontrakcie w Brazylii a bank potrzebował pilnie go podpis). Wg. Ciebie bank nie mógł złamać prawa i poczekać na podpis goscia zarobkującego w Brazylii. Musiał trzymać się przepisów, bo banki nie łamia prawa. A przepisy żądały podpisu ww.osoby. Ale jakos za 2x 300 to zrobił i gosc wrócił z Brazyli w ustalonym wczesniej terminie. OBYŁO SIĘ BEZ PODPISU pięknie ! konkuzja dla ciebie, bo jakos cięzko rozumujesz ostatnio Darmo bank nie chciał (nie mógł łamać prawa). Ale za odpowiednią dopłatą wszystko jest możliwe. To jak w końcu - napisz. złamał ten bank przepisy czy nie złamał ? Na ładne oczy oczywiscie nie ale za $$$$$$ - nie ma nic niemozliwego ....? Odpowiedz Link
araceli Kto tu jest śmieszny? 29.07.11, 12:11 jagusiia napisała: > Wg. Ciebie bank nie mógł złamać prawa i poczekać na podpis goscia zarobkującego > w Brazylii. > Musiał trzymać się przepisów, bo banki nie łamia prawa. > A przepisy żądały podpisu ww.osoby. > Ale jakos za 2x 300 to zrobił i gosc wrócił z Brazyli w ustalonym wczesniej ter > minie. OBYŁO SIĘ BEZ PODPISU pięknie ! Bank nie jest instytucją charytatywną. W przypadku braku zabezpieczenia kredytu wymaga jego ubezpieczenia. Także pan mógł sobie i w nieskończoność nie składać podpisu i płacić. Tak samo działa ubezpieczenie do czasu uzyskania przez bank wpisu do hipoteki. Jest to całkowicie zgodne z prawem. Banki nie mogą działać na piękne oczy bo obracają pieniędzmi ludzi, którzy mają w nich lokaty. Rozumiem, że Ty byłabyś bardzo wyrozumiała jakby bank Ci powiedział, że nie dostaniesz odsetek od lokaty bo ktoś inny przeciągał formalności i bank nie zarobił na Twoje odsetki? Odpowiesz? Odpowiedz Link
jagusiia Re: Kto tu jest śmieszny? 29.07.11, 12:33 I znowu klasyka gatunku nie ma to jak antagonizować: pazernych górników z całą resztą, pielęgniarki z pacjentami, a kredytobiorców np. z lokującymi w bankach na lokatach. No rzeczywiście, prawie poczułam się zagrożona. Odpowiedz Link
araceli Re: Kto tu jest śmieszny? 29.07.11, 12:37 jagusiia napisała: > kredytobiorców np. z lokującymi w bankach na lokatach. > No rzeczywiście, prawie poczułam się zagrożona. A wiesz w ogóle skąd banki mają pieniądze? Z 'obcego kapitału'? Wiesz dlaczego banki bankrutują i co się wtedy dzieje z ulokowanymi w nich pieniędzmi? Trochę wiedzy naprawdę nie zaszkodzi Odpowiedz Link
kloss99 Re: Kto tu jest śmieszny? 30.07.11, 19:11 > A wiesz w ogóle skąd banki mają pieniądze? Z 'obcego kapitału'? Wiesz dlaczego > banki bankrutują i co się wtedy dzieje z ulokowanymi w nich pieniędzmi? > > Trochę wiedzy naprawdę nie zaszkodzi Deponent lokuje sto złotych, a bank kseruje jego setkę 20-25 razy i wypłaca kredytobiorcom. Przy czym deponent dostaje od tej setki 5% rocznie, a bank od 20-25 setek dostaje od 7% do 25% rocznie. Bank jest zadowolony, kredytobiorcy szczęśliwi, a deponent sam sobie winien, że leniwy i nie umie inwestować. Odpowiedz Link
kloss99 Re: araceli 29.07.11, 12:37 Jagusia, współczynnik niespłacanych kredytów wzrósł ostatnio 100% rok do roku, poza tym ten wzrost wciąż przyspiesza. Może łatwo Ciebie przegadać na forum, ale uniknąć pętli zadłużenia będzie trochę trudniej. Trzy czwarte kredytobiorców nie wie, co to jest WIBOR/LIBOR, więc spokojnie czekaj i patrz. Wyjść z kredytu w walutach obcych też nie będzie łatwo Zamiast dyskutować kup se akcje Providenta, firma wchodzi na polską giełdę i od lat świetnie u nas zarabia. Żeby nie było, że jestem nieco krytycznie nastawiony, to kredytobiorcom też udzielę konstruktywnej porady: zainwestujcie w akcje Providenta. Albo Getinu, który dzisiaj sprzedaje CHF po 3.72. Te firmy mają przyszłość. Odpowiedz Link
joanna_poz Re: araceli 29.07.11, 12:49 no akurat kredyty hipoteczne, w tym te w walutach, należą do najlepiej spłacanych.... Odpowiedz Link