pomimo1
02.12.11, 11:47
Witajcie
obserwatorką forum jestem od około 2 miesięcy i jestem pod ogromnym wrażeniem. Sama od 6 lat prowadzę w excelu arkusz moich wydatków i teraz przyszedł pewien kryzys, z którym muszę się uporać. Moje zarobki spadły o 1/4 i w tej chwili suma wszystkich moich przychodów to 5500 xł. Są to fundusze na utrzymanie mnie i mojego 14 latka. Opłaty stałe (kredyt, czynsz, energia elektr. i internet) to około 2150 zł. Pozostałe moje stałe wydatki to:
2 telefony komórkowe POP 150,00
zdrowie (leki, szczepienia) 50,00
utrzymanie auta (paliwo, myjnia) 250,00
dziecko/ubrania/wycieczki/sport 380,00
jedzenie 1 200,00
fitness 150,00
komunikacja 65,00
chemia i kosmetyki 150,00
imprezy/restauracje/wyjścia/kino,rozrywka 300,00
zwierzak 80,00
kieszonkowe dziecka 35,00
alkohol 100,00
lekarz (wydatek stały ) 200,00
No i zastanawiam się, co ja kurde robię nie tak, że jednak nei oszczędzam kasy tj nie odkładam nic co miesiąc. nei mam długów, nie mam obciążanej karty kredytowej, ale ciagle nie mogę odłożyć np 500 zł miesięcznie.
ze stałych wydatków, to dziecko chodzi na sport , co kosztuje 280 zł plus 100 zakładam na jakies karnety na łyżwy , basen itd. Do pracy dojezdzam komunikacja miejska 20 km w jedna strone dziennie. Staram sie od niedawna nie jezdzic do pracy autem, bo to kosztowało mnie 500 zł. Na czym waszym zdaniem mogłabym oszczędzić? Co to znaczy, jak piszecie o planowaniu na tydzień obiadów? Jak robicie zakupy?
Moim priorytetem byłoby zrobienie zlecenia stałego w banku, że co miesiąc odkładam 500 zł zaraz po wypłacie. Dzieki temu miałabym zapas na: OC/ACi NW mojego auta , coroczna opłatę kursu językowego mojego syna (ok. 2000 zł) oraz na jakieś wakacje.
Czekam na wasze pomysły i porady