Dodaj do ulubionych

zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać?

09.01.12, 20:51
czesto slysze zamiast oszczedzac i wyrzekac sie wszystkiego zeby nie wpasc w dlugi albo nie lepiej wyjechac i za pol roku przywiesc na czysto 50 tys a nie oszczedzac marne 100.I tak się zastanawiam czy wy też byście tak wyjechali na rok zostawiając rodzine dzieci po to zeby miec wiecej zer na koncie?Czy nie lepiej żyć skromnie a razem?Jakie jest wasze zdanie.
Obserwuj wątek
    • mi_nutka3 Najlepiej wyjechać 09.01.12, 20:57
      razem
      • korniz Re: Najlepiej wyjechać 09.01.12, 21:07
        razem to tak najlepiej ale mialam tu na mysli gdy jedna strona wyjeżdża a druga w Polsce
        • duchess85 Re: Najlepiej wyjechać 09.01.12, 21:28
          Nie, nigdy. Wolę żyć chlebem i masłem niż wyjeżdżać od bliskich smile
    • skiela1 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 21:03
      30 lat temu wyjezdzali,zostawiali rodziny z mysla,ze ich dzieciom bedzie zylo sie lepiej.
      A tu nic z tego.
      Historia sie powtarza.
    • jagoda_pl Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 21:06
      I tak się zastanawiam czy wy też byście tak wyjechali na rok

      To już chyba nie te czasy, co się jechało do Ameryki i przyjeżdżało raz na rok... Można pojechać gdzieś w obrębie Europy i dzięki tanimi liniom lotniczym często się odwiedzać.

      > zostawiając rodzine dzieci po to zeby miec wiecej zer na koncie?

      Dla Ciebie to "więcej zer na koncie", dla innych to często wyjazd za przysłowiowym chlebem...

      zy nie lepiej
      > żyć skromnie a razem?

      Jestem idealistką, ale samymi ideałami ciężko się żyje. Gdy rodzina musi oszczędzać na wszystkim, wcale nie tak łatwo być razem.

      Jeśli o mnie chodzi to nie wykluczam takiej sytuacji.
    • araceli Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 21:26
      korniz napisała:
      > ugi albo nie lepiej wyjechac i za pol roku przywiesc na czysto 50 tys

      Gdyby tak prosto dało się wyjechać i po pół roku przywieźć 50tys smile

      W Twojej sytuacji Korniz to wygląda chyba nieco inaczej. Mam dziwne wrażenie, że bardzo często wyszukujesz powody, żeby mocniej zacisnąć pasa ale nic nie zrobić.
      • korniz Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:12
        a propo 50 tys.Ja tylko słucham ale nie wiem jaka jest prawda.Np w Anglii można na budowie zarobic 20 tys na miesiąc.Od koleżanki maż też na budowie w Niemczech 10 tys=zarobek tu w polsce +dieta..Nie wiem na ile to prawda.Bo mój maż też wyjeżdzał swego czasu na delegacje i nigdy tyle nie mial.A co do mnie to cały czas szukam ,staram się o staż z urzędu pracy.
        • lemonna Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 12:08
          te czasy dawno minęły kiedy można było przywieźć 50 tys za pol roku o_0
        • serendepity Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 15:12
          Ciekawa jestem na ktorej budowie zwykly budowlaniec zarabia 3-4 tys funtow netto miesiecznie. Gdyby tak bylo, to wszyscy zostaliby budowlancami zamiast uczyc sie i pracowac umyslowo.

          Jak kolezanki maz zarabia w 10K zl na pensji w Polsce + diety za delegacje, to chyba nie jest byle budowlancem, ktory podaje cegly?
          • falllen_angel Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 15:39
            serendepity napisała:

            > Ciekawa jestem na ktorej budowie zwykly budowlaniec zarabia 3-4 tys funtow nett
            > o miesiecznie. Gdyby tak bylo, to wszyscy zostaliby budowlancami zamiast uczyc
            > sie i pracowac umyslowo.

            Akurat mam za oknem budowę (mało uciążliwa jak na razie, więc się nie przeprowadzam). I widzę, że chłopaki zaczynają 7-8 rano i robią do 9-10, także w soboty, niedziele i święta. Wydaje mi się, że za taki czas pracy dostaję się troszkę więcej niż za "goły etat" to (1)

            (2) Jak tak patrzę jak budują, to nie wiem, czy taki zawód jak "zwykły podawacz cegieł" to jeszcze egzystuje.

            W.
          • korniz Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 22:34
            JEST ELEKTRYKIEM PO ZAWODOWCE
    • zosia711 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 21:38
      za ok 4 tyg wyjezdzam na miesiąc. Wyjazd traktuje typowo zarobkowo, ale tez podszkolę jezyk.
    • johana75 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 21:39
      Wyjechałam najpierw sama, ale na 3 miesiące po tym okresie rodzina dołączyła do mnie. Byliśmy za granicą prawie 5 lat, po czym wróciliśmy wszyscy. Nie mogłam znaleźć pracy w kraju ( nie liczę pracy tej pracy z której nie moglibyśmy sie utrzymać), więc wyjechałam 2 razy na 2 miesiące w międzyczasie byłam 6 tyg. w Pl. Po czym znalazłam pracę w systemie 10/20 czyli 10 dni pracuje w De. a 20 dni jestem w Pl i nie pracuje. Taki system mi odpowiada, odpowiada całej rodzinie. Nigdy nie wyjechałabym na rok jesli nie miałabym możliwości widzenia się z dzieckiem lub widzialnym je tylko w święta...

      Moja siostra jest od ponad roku pracuje Nl., babcia opiekuje sie dzieckiem, a tato zabiera mała na weekendy (jest w PL.) Ona przyjeżdża co 2-3 miesiące na tydzień lub trochę dłużej. Teraz jak pojechała 8 stycznia to ma przyjechać na komunie w maju.
      Pracuje tam bo kupili działkę na wsi i maja zamiar sie tam budować (działka na kredyt) , podejrzewam ze nie wybudują sie w ciągu 5-7 lat, ona jest tam ponad rok, kupili auto, kokosów pewnie tez nie zarabia a i on w pl tez nie (chociaż potrafiłby wiele zrobić sam przy budowie domu). Wolałabym kupić mieszkanie, lub wyjechać cala rodzina tam i tam żyć, ale oni uparli sie na DOM w Pl.
      No cóż dla mnie to chore ambicje i nie warte nieszczęścia dziecka, bo z głodu tutaj nie umierali...

      Nigdy nie wyjechałabym jeśli musiałabym pracować tak jak moja siostra i tak rzadko widywać swoje dziecko...serce by mi pękło
      • madz_ik_k Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 21:51
        Myślałam o tym, ale pieniądze to dla mnie zbyt mała motywacjauncertain
        Wyjeżdżają ludzi biedni, albo tacy, których 6 tys. meisiecznie urządza i sprawia, ze odkryli Amerykę. Wyjeżdżają studenci na wakacje. Ale żebym ja musiała za chlebem jechać i pracy w restauracji bądź opiekując się dzieckiem szukać? To byłoby jak policzek.
        Ale rekreacyjnie, na jakiś czas, dlaczego nie?smile
    • black_halo Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 21:54
      Wez powiedz gdzie tyle placa? 50 tys w pol roku? Na czysto? Toz to ponad 8 tys miesiecznie czyli na czysto 2 tys euro. Naprawde trudno tyle odlozyc, zwlaszcza jednej osobie. Najwiecej z moich znajomych zarabia jeden budowlaniec, ma jedna wyplate oficjalnie i drugie tyle pod stolem ale robi od 6 do 22 i w kazda sobote, dzieci i zony prawie nie widuje. Ale na reke ma ok. 3500 euro czyli w sumie jakby zacisnal pasa to i tyle by do Polski przywiosl po pol roku. Prawda jest jednak taka, ze jak sie posmakuje zycia na zachodzie to ochota na powrot do Polski przechodzi. Wielu mich znajomych probowalo, oszczednosci szybko sie konczyly, oferty pracy jakie dostawali w kraju byly za pieniadze, za ktore ciezko wyzyc i finalnie prawie kazdy wracal na emigracje.
      • madz_ik_k Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:12
        black_halo napisała:

        Prawda jest
        > jednak taka, ze jak sie posmakuje zycia na zachodzie to ochota na powrot do Pol
        > ski przechodzi. bo:????
        Wielu mich znajomych probowalo, oszczednosci szybko sie konczyl
        > y, oferty pracy jakie dostawali w kraju byly za pieniadze, za ktore ciezko wyzy
        > c i finalnie prawie kazdy wracal na emigracje.
        • hugo43 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:22
          mozna w polsce tez zarobic te 8-10 tys pln.nam sie nie oplaca na razie wyjezdzac,ale rozwazamy wyjazd do turcji,jak skonczymy interesy w polsce.kiedys tez planowalismy holandie,lecz po namysle zrezygnowalismy.tam obydwoje zaczynalibysmy od zera,oboje w obcym kraju.tu chociaz ja jestem "u siebie",maz mam wrazenie ,ze tez znalazl tu swoj swiat,ma mnostwo znajomych,robi to co lubi i jeszcze dobrze na tym zarabia.mieszkanie mamy kupione za gotowke zanim podrozalo itd.gdzie nam bedzie lepiej?smile
          • black_halo Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 23:23
            > mozna w polsce tez zarobic te 8-10 tys pln.nam sie nie oplaca na razie wyjezdza
            > c,ale rozwazamy wyjazd do turcji,jak skonczymy interesy w polsce.kiedys tez pla
            > nowalismy holandie,lecz po namysle zrezygnowalismy.tam obydwoje zaczynalibysmy
            > od zera,oboje w obcym kraju.tu chociaz ja jestem "u siebie",maz mam wrazenie ,
            > ze tez znalazl tu swoj swiat,ma mnostwo znajomych,robi to co lubi i jeszcze dob
            > rze na tym zarabia.mieszkanie mamy kupione za gotowke zanim podrozalo itd.gdzie
            > nam bedzie lepiej?smile

            Nie kazdy ma szanse tyle zarobic, zazwyczaj wysokiej klasy specjalisci a tych jest niewielu. Znaczna czesc spoleczenstwa w ostatnich latach bardzo zbiedniala bo place nie rosna rownie szybko jak inflacja a samo paliwo podrozalo przez dwa lata o 70%. Nie kazdy tez mial szanse kupic mieszkanie za gotowke zanim podrozalo.

            Ja sie na emigracji czuje jak u siebie. szybko sie aklimatyzuje, latwo sie ucze jezykow i gdyby nie partner to pewnie co trzy lata mieszkalabym w innym kraju.
        • falllen_angel Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:22
          madz_ik_k napisała:

          > black_halo napisała:
          >
          > Prawda jest
          > > jednak taka, ze jak sie posmakuje zycia na zachodzie to ochota na powrot
          > do Pol
          > > ski przechodzi. bo:????

          Bo Polska to nie jest kraj dla normalnych ludzi....

          W.
        • black_halo Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 23:29
          > Prawda jest
          > > jednak taka, ze jak sie posmakuje zycia na zachodzie to ochota na powrot
          > do Pol
          > > ski przechodzi. bo:????
          > Wielu mich znajomych probowalo, oszczednosci szybko sie konczyl
          > > y, oferty pracy jakie dostawali w kraju byly za pieniadze, za ktore ciezk
          > o wyzy
          > > c i finalnie prawie kazdy wracal na emigracje.
          >
          >

          Bo wystarczy, ze przekroczysz granice i nie wisi w powietrzu okropna polska mentalnosc zeby tylko czlowiekowi dogryzc i dowalic. Ja juz nawet nie mam ochoty przyjezdzac do Polski, tak strasznie mnie razi zachowanie rodakow w stosunku do innych.

          Przyklad: w watku o jedzeniu napisalam, ze uwazam, ze odzywiam sie raczej zdrowo i zaraz znalazla sie pinda, ktora w innym watku przeczytala, ze nosze rozmiar 48 wiec pewnie wcale nie tak zdrowo.

          Przyklad 2: bylismy w knajpie, w 4 osoba z moja siostra i jej facetem, placilam ja i moj partner. Wydalismy sporo, zostawilismy napiwek. Kelnerka skwitowala to slowami, ze nie potrzebuje naszej zagranicznej jalmuzny (40 zlotych napiwku to nie jest malo) - chyba gdzies uslyszala, ze za granica mieszkamy.
          • hallodolly Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 09:17
            black_halo napisała:
            >
            > Przyklad: w watku o jedzeniu napisalam, ze uwazam, ze odzywiam sie raczej zdrow
            > o i zaraz znalazla sie pinda, ktora w innym watku przeczytala, ze nosze rozmiar
            > 48 wiec pewnie wcale nie tak zdrowo.

            Zdrowe odzywianie i rozmiar 48 się z gruntu wyklucza. Bo jeść zdrowo to nie tylko rzeczy zdrowe ale również w zdrowych ilościach.
            Oszukujesz się, że się zdrowo odżywiasz. Zmiejsz porcje o 2/3 i wtedy bedzie OK
            • hugo43 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 09:51
              a moze black halo ma problemy z tarczyca?wtedy tyje sie od samego patrzenia.
            • johana75 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 11:50
              > Zdrowe odzywianie i rozmiar 48 się z gruntu wyklucza. Bo jeść zdrowo to
              > nie tylko rzeczy zdrowe ale również w zdrowych ilościach.
              > Oszukujesz się, że się zdrowo odżywiasz. Zmiejsz porcje o 2/3 i wtedy bedzie OK
              >

              Jesteś po prostu śmieszna i chyba masz ze soba problemy . Popatrz na siebie i nie chodzi mi wcale o figurę! LOL
    • marzeka1 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:19
      A gdzie ty, Korniz, słyszałaś o 50 tyś. na czysto po pól roku pracy za granicą?
      • korniz Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:25
        w Angli na budowie można ponoć tyle zarobić ale czy to prawda to nie sprawdziłam.Wiem wiem ludzie czasem wyolbrzymiają...
        • marzeka1 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:49
          Mam szwagierkę w Anglii, uwierz- bajki słyszałaś.
        • kooreczka Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:51
          Chyba na połowie krabów czy innego morskiego grzyba. Jak się uda zysk do podziału może być nawet większy, ale to nieludzko ciężka praca- jak jest co łapać to i parę dni bez snu, bo nie wiadomo kiedy taka okazja trafi się ponownie. Owszem, ludzie wracali z pieniędzmi, ale tak zmienieni, że pies ich nie poznawał. Praca na budowie za mniejsze pieniądze, a też wracasz do pokoju i walisz się bez czucia na łóżko.

          Jak się ma finansowy nóż na gardle i dobrą propozycję to można wyjechać. Jak się jest młodym i bez zobowiązań- można rozważyć. Ale mając rodzinę trzeba wziąć pod uwagę fizyczną rozłąkę, dezorganizację życia,tęsknotę, frustrację z życia dla odkładania. To każdy liczy sobie sam.
      • konto_calkiem_nowe Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 13:36
        wyjechalem sam, ale po 4 miesiacach narzeczona dolaczyla
        wyjechalem niby na 1.5 roku, siedzimy juz ponad 4, ale tez nie bardzo nam sie pali by wracac
        odnosnie tego watku gdzie mozna tyle odlozyc, owszem, jak sie jest wysoko oplacanym specjalista to mozna, my odkladamy ponad 20tys co miesiac, nie od poczatku oczywiscie, wtedy euro bylo po 3.50 i moja stawka byla o 30% nizsza, ale nawet wtedy udawalo sie odlozyc ok 12

        moja zona szuka informatykow, 6-98 lat doswiadczenia, placa 300-400 euro dziennie i powiem Wam ze malo kto chce wyjechac, ludzie odwlekaja decyzje, nie chce im sie ruszac
        nie wiem ile zostane, urodzila nam sie corka, planujemy drugie dziecko, ale tez do czego sie spieszyc? w Polsce mamy dobra prace, zarobie te 10 brutto, zona moze 4-5, no ale jednak tutaj (Belgia) sporo wiecej i komfort zycia znacznie wiekszy...
        • konto_calkiem_nowe Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 13:36
          6-9 lat mialo byc, oczywiscie moze byc wiecej, ale te 6 to raczej minimum
        • hugo43 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 14:53
          prawdziwi specjalisci nie musza wyjezdzac.moj brat ma 23 lata i dopiero robi licencjat na uw,pracuje na etat i biadoli,ze ma kiepski miesiac,bo tylko 10 tys zarobilsmilejak ktos jest dobry,to emigracja nie jest mu potrzebna.moj maz tez jest emigrantem w polsce i umial tu sie odnalezc lepiej niz miliony polakow.nie jest specjalista,prowadzi nasz pub.ma taka energie w sobie,ludzie lubia go.u nas zawsze pelno,choc sasiedzi narzekaja,ze biznes nie idzie.i przyjechal do polski majac 250 euro w kieszeni.pomogla nam rodzinna pozyczka.tylko ze my nie robilismy wesela na 250 osob,nie mamy pieciorga dzieci.wiemy na co mozemy sobie pozwolic,nie porywamy sie z motyka na slonce i nie myslimy ze jakos to bedzie.
          • konto_calkiem_nowe Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 15:06
            jasne, ze nie trzeba wyjezdzac
            ale ja nie chcialem mieszkac w Warszawie, a w Krakowie czy Wroclawiu max na co moglem liczyc to 9-11 brutto na umowe, ciagle duze pieniadze, ale nie tak duze by spokojnie odlozyc na dom
            to ja wole jakis czas popracowac jako freelancer i zarabiac w przeliczeniu 2000 PLN dziennie, w sumie po tym doswiadczeniu wiem, ze w Polsce tez bym juz nie chcial siedziec na etacie
    • tin_t Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:23
      powiem z własnego doświadczenia, jak byłam dzieckiem, mój ojciec wyjeżdżał, ponieważ i tak dużo pracował, nie odczułam tego W OGÓLE. trudniej było z wyjazdem mamy na pół roku, nie była to duża trauma, ale jako 6-latka, trochę to przeżyłam, ale żadna krzywda mi się nie stała.
      ale DZIĘKI TEMU mama wykupiła mieszkanie, w którym teraz mieszkam z rodziną i miałam spokojny start w dorosłe życie. moim zdaniem, zdaniem mamy na pewno też, było warto.
    • madzioreck Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 22:43
      Dla mnie lepiej skromniej, ale razem. U mnie nie trzeba zaraz wyjazdów za granicę - mój małżonek np. ma uprawnienia, przy których mógłby zarabiać ze 3 razy razy więcej niż w tej chwili. Tyle, że byłby w domu raz na 2 tygodnie może... nie po to jesteśmy razem, żeby żyć osobno. Rok, czy nie rok... Pewnie, ze jakby naprawdę życie przycisnęło, to mówi się trudno i trzeba działać, ale dopóki ma chodzić tylko o oszczędności na koncie, to nie, nie są dla mnie warte rozłąki.
    • janiseya Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 09.01.12, 23:27
      Jak się nie odczuje na własnej skórze tej rozłąki, to jest to tylko takie gdybanie.Mojego męża nie było najdłużej coś około 6 tygodni. Przeważnie jest na delegacji 3 tygodnie.I tak na prawdę jest tak samo ciężko.Teraz pojechał na niecałe 2 tygodnie a dni się wloką.W naszym przypadku pracy nie może zmienić na razie, gdyż ja jestem bezrobotna.I tylko to go powstrzymuje.
      • re_ni73 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 06:18
        Zapomnij bajki słyszalaś.Na budowie pracujesz jako pomocnik na początku za 4-5 funtów i to przez bardzo długi okres czasu(oczywiście jak znajdzie odrazu pracę). Wynajecie pokoiku to 150 funtów na tydzień z gory.Nie mieszka się samemu tylko z innymi ale płacić musisz min.150. Do tego przychodzi twoja kolej ladowania prądu(na zasadzie karty zdrapki).Mam w angli brata tam mieszka już z żoną,w jednym pokoju i płaci za siebie i żone.Tak płaci za mieszkanie. A pracy czasami ma raz na tydzień na 10 godz. Czasami pracuje cały miesiąc po 10 godzin dziennie,czasami tydzień po 4 godz. różnie bywa.
        Gdygy tak było jak piszesz to wesele zrobiłby ot tak,ale wróciłpo weselu musi trochę się odbić finansowo. Nie masz od razu pewnej pracy i mieszkania to lepiej za to się nie bierz,nie warto.
        • zuzanna56 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 07:12
          Nie, nigdy nie myślałam o tym aby wyjeżdżać do pracy za granicę na rok ani o tym, aby wyjeżdżał mąż. Nawet w 1989 roku, gdy wyjeżdżała do Niemiec siostra męża z rodziną i faktycznie wtedy było im tam dobrze (od kilku lat cienko raczej). Znam parę rodzin mieszkających za granicą z różnych powodów, ekonomicznych albo z powodu miłości, żyją tam na poziomie identycznym albo nieco wyższym niż moja rodzina, gdyby był to wyjazd zarobkowy, to chyba niewiele byliby w stanie zaoszczędzić. Żadna z tych osób nie jest super cenionym specjalistą zarabiającym 10 000 euro. Ale ty mówisz o pracy na budowie...tam się chyba aż tak wiele nie zarabia. Myślisz że przez 6 miesięcy można by po odliczeniu kosztów wynajmu i wyzywienia przywieźć 50 tysięcy złotych?????
          • zuzanna56 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 07:16
            W Anglii, w Londynie ekonomista, bankowiec czy księgowy z doświadczeniem zarabia około 3 tysięcy funtów, a koszty życia są tam duże.
    • volta2 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 08:47
      ja wyjechałam za granicę ale z całą rodziną, nie chciałam rozłąki głównie ze względu na dzieci i siebie zresztą też.

      ale warunki dostaliśmy wspaniałe(np. "proszę dać pracownikowi odpowiednio dużą pensję, bo jedzie z żoną i dziećmi" - taki wpis był od szefowej warszawskiej do szefa oddziału zagranicznego) na pierwszy rzut oka.

      po przyjeździe okazało się, że za szkołę dzieci płacić trzeba więcej niż zakładaliśmy, a życie na miejscu jest bardzo drogie, do tego drogie samoloty(brak tanich linii, same lufthansy i austriany) do kraju czy na wakacje gdzieś indziej. samochodem się nie bardzo da nigdzie jechać, bo kraj jest w stanie wojny i ma zamkniętą granicę, z drugiej strony jak jest otwarta to nie dla polaków, szerzej - dla unii. więc kicha. koszty wycieczek rosną nam astronomicznie.

      po odliczeniu kosztów szkoły okazuje się że mniej więcej żyjemy na poziomie warszawskim z przed wyjazdu(wtedy całkiem wysokim)
      ale nawet przez moment nie żałowałam tej decyzji, bo co się naoglądałam świata, nasiedziałam w domu(nie pracuję), nacieszyłam szkołą dzieci gdzie wszystko jest no problem, to moje/nasze.

      co do pracy - mąż pracuje tyle samo godzinowo co w wawie, o tej samej wychodzi i wraca, różnica jak dla niego niewielka raczej.

      wracamy do kraju za kilka miesięcy, ale nie wykluczamy ponownie wyjazdu, jeśli kraj będzie równie ciekawy a warunki fajne jak te obecne.
      ja czekam na jakąś fajną ofertę dla męża jak na zbawienie, mąż dla odmiany chce wrócić do warszawy i tam trochę popracować.

      a w odpwiedzi na pytanie główne - nie zgodziłam się na robienie oszczędności kosztem rozłąki, i nie piszę o oszczędnościach typu 50 tysi. zrezygnowałam ze znacznie większej kwoty i nie żałuję. najwyżej dzieci na swoje mieszkania kredyty pozaciągają tak jak i my zrobiliśmy swego czasu.
      • kosc_ksiezyca Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 20:54
        Volta, a skąd Ty nadajesz? smile
    • m.b.g Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 10:20
      Wyjechaliśmy razem, nie żałujemy.
      To teraz nasze miejsce do życia, więc nie oszczędzamy przesadnie, pomijając oczywiście wszelkie "poduszki bezpieczeństwa".
      Nie znam polskich realiów pracowych, bo nie zdążyłam popracować, ale patrząc na życie moich koleżanek uważam, że my żyjemy teraz spokojniej, bez stresu i bez wielu polskich absurdów.
      • hugo43 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 11:32
        to my z tych samych powodow zostalismy.jestem przekonana,ze nie zarobilibysmy razem tyle,co maz zarabia tutaj wlasciwie sam,ja tylko w papierkach pomagam.w polsce tez mozna zyc godnie.
      • nikadaw1 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 11:51
        czy to jest dobry pomysł, żeby żeby wysyłać członka rodziny, żeby tyrał w odległym kraju, oglądał każdy grosz (pens, eurocent), odmawiał sobie wszelkich rozrywek i ogólnie żył po pracy "na pół gwizdka", żeby przywieźć kilkadziesiąt tysięcy? zakładając, że taką kwotę rzeczywiście da się odłożyć. mnie zastanawia, co potem, gdy mamy już te pieniądze: zainwestujemy, wydamy jednorazowo na mieszkanie, wesele czy cokolwiek, albo będziemy powolutku je przejadać, zarabiając nadal gówniane pieniądze, z których nie da się normalnie wyżyć. to ma być cel egzystencji? moim zdaniem, jeśli już decydujemy się na taki wysiłek, to po to, żeby to naprawdę zmieniło nasze życie. a nie dało chwilę wytchnienia finansowego, po której wszystko wraca do stanu wyjściowego.
    • babicka_pl Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 14:09
      moja ciotka wyjechała zostawiając męża i małych troje dzieci, miała wyjechać tylko na rok
      niestety zmieniła plany założyła w Anglii nową rodzinę urodziła dziecko dostała obywatelstwo i ani myśli wracać do męża i swoich dzieci. Zastanawiam się jaką trzeba być matką żeby tak postąpić, najmłodsza córka miała wtedy 6latsad Wierzcie mi to była naprawdę udana rodzina, a ciotka wyjechała zarobić na rozbudowę domu, kochali się, ona świata za mężem i dziećmi nie widziałauncertain widać miała jeszcze jedną naturęsad
      • madz_ik_k Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 20:55
        babicka_pl napisała:

        > moja ciotka wyjechała zostawiając męża i małych troje dzieci, miała wyjechać ty
        > lko na rok
        > niestety zmieniła plany założyła w Anglii nową rodzinę urodziła dziecko dostała
        > obywatelstwo i ani myśli wracać do męża i swoich dzieci. Zastanawiam się jaką
        > trzeba być matką żeby tak postąpić, najmłodsza córka miała wtedy 6latsad Wierzci
        > e mi to była naprawdę udana rodzina, a ciotka wyjechała zarobić na rozbudowę do
        > mu, kochali się, ona świata za mężem i dziećmi nie widziałauncertain widać miała jeszc
        > ze jedną naturęsad

        Podle mówisz o ciotce..
        • 098qwerty Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 22:26
          Podle to postąpiła ciotka zostawiając dzieci i zakładając drugą rodzinę. Co to za matka, która opuszcza swoje małe dzieci i szuka za granicą kolejnego faceta, zakłada z nim rodzinę i nie myśli o tych dzieciach które zostawiła w Polsce.
    • prakseda_ka Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 18:28
      wyjechał mąż - na razie ma kontrakt do marca, z opcją przedłużenia na rok. W Polsce przez pół roku bujał się bez pracy, szlag trafił wszystkie oszczędności, ja straciłam drugie źródło dochodu. Atmosfera się zrobiła taka, że o byle drobiazg szło na noże. znalazł sobie prace w Niemczech, przysyła mi ok 4000 zł, przyjeżdża co 2 miesiące. Mamy 2 dzieci, dom z hipoteką. ktoś napisał, że jak się posmakuje życia za granica nie chce się wracać - owszem, już w naszych rozmowach padła sugestia żebyśmy do niego przyjechali .., Póki co są plany, żeby został tam jeszcze rok, żeby odbudować poduszkę finansową, odłożyć na męża studia podyplomowe, jakieś kursy zawodowe itp. Nie od parady jest też trening językowy - do perfekt angielskiego dojdzie mu niezły niemiecki. Kosztem już jest moja ciężka nerwica, ale to się podobno leczy wink na resztę podsumowań będzie czas za około rok ..
      • black_halo Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 19:51
        >ktoś napisał, że jak się p
        > osmakuje życia za granica nie chce się wracać - owszem, już w naszych rozmowach
        > padła sugestia żebyśmy do niego przyjechali ..,

        Jesli sama nie masz dobrej pracy w Polsce to jedz. Zupelnie inaczej sie zyje.
        • madz_ik_k Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 20:49
          black_halo napisała:
          . Zupelnie inaczej sie zyje.


          Pytałam o to, nikt nie odpowiedział. Z tego co wiem:
          -polityka socjalna, rodzinna= polityka ludzka
          -mniej formalności
          -krótsza praca
          -nie tak powszechny mobbing
          -zycie jednak na wyższym poziomie, bo 110% pensji nie przeznacza się na życie, tylko rzeczywiście można cos odłożyć..

          Bardzo duzo dzieci moich znajomych porodziło się na emigracji.
          Tu na to nie mieliby szansuncertain
    • yoko0202 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 10.01.12, 23:01
      korniz napisała:

      > I tak się zastanawiam czy wy też byście tak wyjechali na rok
      w sumie tak, tyle że cała moja najbliższa rodzina zawsze gdzieś jeździła, wreszcie jakieś 3 lata temu w PL na stałe osiadł ostatni niedobitek - jesteśmy razem, jest nam fajnie, czasem bardzo biednie, czasem nie tak źle. Jeździć już się nie chce. A najmłodsze pokolenie (liceum) na pytanie gdzie chcieliby wyjechać np. na studia, puka się w głowę i mówią że absolutnie nigdzie nie jadą

      > zostawiając rodzine dzieci po to zeby miec wiecej zer na koncie?
      NIGDY
      • mi_nutka3 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 13.01.12, 08:13
        Jeśli bym miała i tak dużo tych zer na koncie i stałe źródło dochodu w Polsce (satysfakcjonowałoby mnie 1700-2000zł,choć to nierealne w tym kraju) to bym nie wyjechała. Natomiast przeraża mnie wizja ciężkiej pracy za 1000zł. Chciałabym wyremontować z chłopakiem dom, kupić samochód, wziąć ślub. No i oczywiście mieć dzieci. To wszystko kosztuje i z naszymi niewielkimi pensjami moglibyśmy to zrobić MOŻE za jakieś 5 - 7 lat. Nie chcemy tyle czekać dlatego myślimy o wyjeździe za granicę. Choćby na rok, żeby odkuć się finansowo, bo teraz jest naprawdę ciężko. Nie da się nic odłożyć. A nawet jeśli to są to śmieszne kwoty biorąc pod uwagę koszty kupna samochodu, czy remontu. A co dopiero ślub i dziecko... Przeraża mnie wizja mieszkania w tym kraju, gdzie ciągle ktoś rzuca nam kłody pod nogi. Wiadomo, że informatycy, lekarze czy inni specjaliści mogą zarobić dużo pieniędzy nawet tu. Ale co z normalnymi, przeciętnymi ludźmi, ktorzy nie mają takich zdolności? Mamy się wyzbyć marzeń? Może ten wyjazd za granicę nie jest najlepszym pomysłem, ale na razie jest jedynym, który przychodzi mi do głowy.
        • maciejzi Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 13.01.12, 22:40
          Za granicą też rzucają kłody pod nogi, czasem większe. To taki trochę survival. Fakt że można więcej zarobić, ale wymaganie też przeważnie wyższe, poza tym wszystko odpowiednio do zarobków droższe.
          Mieszkałem za granicą prawie 2 lata - nie nastawiaj się na superkokosy za free. Np. w dużym mieście dojazd do pracy 2 godziny w jedną stronę metrem to nic nadzwyczajnego, praca 9 godzin, bo godzina przerwy na obiad, a potem powrót. Stawka godzinowa przeważnie taka (niska), za jaką nie podejmą się pracować miejscowi. Ale można i z tego zaoszczędzić, jak się okazuje smile A przy tym w pracy wymagania i wysiłek wyższe niż na takim samym stanowisku w Polsce. No i wszyscy cię traktują jak u nas Chińczyków, Rosjan czy nawet Cyganów wink Survival
        • hugo43 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 13.01.12, 22:57
          BOZE,o czym ty piszesz?dlaczego nierealne jest 2000pln?nie wierzysz w siebie czy w trudnym rejonie polski mieszkasz?powiem szczerze,ze mielismy chwilowe zmiany w naszej pracy i maz pracowal jako kelner przez miesiac w warszawie i z samych napiwkow mial jakies 4000pln,a byli lepsi od niego,on traktowal ta prace jako przysluge dla znajomego.ze 3000 z napiwkami to zarabia u nas chlopak,co szklanki do zmywarki laduje,sprzata itp.pracuje 5-6 dni w tygodniu.i wierzcie mi ,nie bylo nam latwo znalezc go.wszyscy chca zarabiac,ale chca pracowac 8-16 ,wolne weekendy itd.my szukalismy studenta,ale chetnych nie bylo,nie wiem ile razy oglaszalismy sie na gumtree.nasz pracownik jest cudzoziemcem,mezem polki,nawet po polsku dobrze nie mowi.dziwny ten nasz kraj.
          • maciejzi Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 14.01.12, 00:28
            To może się dogadajcie - szukasz ludzi chcących pracować za 2000, a przedpisząca nie moze znaleźć pracy za 2000 ;-D
            • hugo43 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 14.01.12, 08:40
              na razie nikogo nie potrzebujemysmileale jak bede szukala nowych pracownikow,to od razu tu sie oglaszam!
        • zuzanna56 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 15.01.12, 17:52
          mi_nutka3 napisała:

          > Jeśli bym miała i tak dużo tych zer na koncie i stałe źródło dochodu w Polsce (
          > satysfakcjonowałoby mnie 1700-2000zł,choć to nierealne w tym kraju) to bym nie
          > wyjechała. Natomiast przeraża mnie wizja ciężkiej pracy za 1000zł.

          Dla mnie straszne jest to, że dla ciebie pensja 1700 zł netto, to taka, o której marzysz, a dla mnie byłby to płacz i załamanie że tak mało zarabiam. Nie chcę cię urazić, tylko tak sobie dumam po prostu. Jaki masz zawód, jakie wykształcenie, gdzie mieszkasz, że praca za takie wynagrodzenie to marzenie ale nierealne?
    • zebra12 Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 14.01.12, 12:45
      W sumie bym chciała wyjechać. Tylko, czy to mozliwe z dziećmi?
    • ladyjm Re: zamiast oszczedzac nie lepiej wyjechać? 15.01.12, 13:57
      razem - tak
      samej - nigdy w zyciu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka