Dodaj do ulubionych

jeść ryby i nie zbankrutować

26.04.12, 23:20
witam, czytam to forum od dawna, zainspirowało mnie do wielu rzeczy pożytecznych. Może i w tym temacie ktos coś podpowie? otóż moja rodzina 2+2 bardzo lubi jeść ryby, jadamy je 2-3 razy w tygodniu, najczęściej łosoś ( Biedronka, Lidl), filet za 35 zł /kg. jak tylko się da, kupuję całego łososia 2-3 kg, porcjuję i zamrażam, , z ogona, łba i płetw jest zupa rybna, reszta filet lub dzwonka, wtedy wychodzi około 20 zł za kg ryby, ale takie ceny tylko w promocjach w okolicach świąt. Przez resztę roku trzeba płacic za gotowe filety. Kupuje tez inne świeze ryby, np wczoraj barramundi 34 zł/kg- biedronka, albo pstrąg po 20 zł/kg, ale to wciąż sa ceny znacznie przekraczające ceny mięsa, może z tym pstragiem juz bliżej. I to porównanie cenowe na niekorzyść ryb bardzo mnie boli. Czy znacie jakąś możliwość kupowania taniej np takiego łososia? albo innej wartościowej ryby pełnomorskiej? chodzi mi o omega 3, więc byłyby to ryby z tej listy:
www.nutropharma.pl/artykuly-specjalistow/ryba-rybie-nierowna.html
"Najbardziej zasobne w te związki jest mięso sardynek (3700 mg omega-3 w 100 g mięsa) i makreli (2500 mg/100 g); mniej ich w mięsie śledzi (1600 mg/100 g), łososi (1200 mg/100 g) i tuńczyków (1000 mg/100 g). Najskromniej na tym tle wypada mięso pstrąga (600 mg) i dorsza (tylko 300 mg). "

Niby mrożone są tańsze, ale jak odejmie się glazurę i jej koszt, to cena wcale nie odbiega od podanych. Może ktoś przemyślał już ten temat i znalazł jakieś rozwiązanie?
Obserwuj wątek
    • momas Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 08:26
      Chyba sie nie da niezbanktutowac..... sad sadsad
      Jak jestem nad Baltykiem, kupuje wieksza ilosc (w przetworni, z kutra) - dorsz (poza sezonem ochronnym, czyli raczej poza sezonem urlopowym), fladra, turbot, czasem trafi sie losos...
      Wioze w lodzie w lodowce turystycznej do domu i mroze...
      Ostatnio, rzadko bywam nad morzem sad sad sad
    • nini6 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 09:07
      Mrożony mintaj z Biedry ma tylko 5% glazury.
      Ja też szukam rozwiązania, na razie na żadne nie wpadłam, którego byś i Ty nie zamieściła. W zeszłym roku przed długim weekendem łosoś w tuszach w Tesco był po 12,99 smile ale od tamtej pory taka promocja się nie powtórzyła.
      • johana75 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 09:20
        3-4 tyg. temu był łosoś w Tesco po 14.99, żałowałam że nie wzięłam 3 sztuk od razu. Z jednego łososia miałam 4 obiady, a koszt to 22 zł. W B. płacę ok 15 zł za 3-5 dzwonki uncertain
        Tanio nie jest....Szukam okazji ale ciężko o nie..Rybe jemy 2-3 tyg.
    • olinininka Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 09:40
      Ryby są zdrowie i smaczne tylko świeże, zaś mrożone tylko z pewnego źródła. A o takie łatwiej mieszkając nad morzem- taniej. W sklepach to różnie bywa świeże są zawsze droższe.

      Po dzisiejszej aferze z rybami nagłośnionej w Dzień Dobry TVN (jadanie ryb sobie odpuszczę przez jakiś czas) sprzedają nam 5 letnie ryby mrożone!!! Więc uważajcie co kupujecie i gdzie.
    • joana.mz Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 10:14
      wczoraj widziałam w carfurze łososia (filet chłodzony tj nie mrożony) za 22zł/kg. Nie wiem czy to regularna cena czy jakaś promocja
    • eny79 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 10:28
      Doskonale orientujesz się w promocjach na łososia. Piszesz ze najwartościowsze są kolejno sardynki, makrela i śledź. No to jedzcie je na kolacje i śniadania. Z rybnych obiadów zrezygnuj aż trafisz na promocję. Będzie taniej i smaczniej, niż kupować i łykać preparaty polecane w Twoim linku wink
      • olivkah Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 11:04
        Sardynki, makrele i śledzie mają też podobno taką zaletę, że nie gromadzą tyle rtęci co inne większe ryby, poza tym nie są zagrożone wyginięciem.
    • czekolada72 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 15:52
      k jestem nad morzem - kupujemy od rybakow sledzie i lososie, polowa sledzi wraca z nami w sloikach , w occie a takze w oliwie, druga polowa - wyfiletowana, zamrozona w turystycznej lodowce. Wystarczaja nam na jakies 6-7 miesiecy. Takze wyfiletowane i zamrozone lososie, tych nieco mniej, ale dzis wlasnie wyjadamy ostatnia porcje z konca wrzesnia smile
    • havana28 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 16:03
      Nie przejmowac się zawartośćia Omega 3 w rybie, kupic taką jaka wam odpowiada cenowo, dokupic butelke tranu, oleju lnianego lub siemie lniane do mielenia w celu dosuplementowania sie
      • eny79 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 17:23
        No, no, najlepiej jeść tylko to, co wam odpowiada cenowo i kupować liczne suplementy.
        Z domu nie wychodzić, bo pokus tyle, a nic nie wnoszą. Lepiej kupić zestaw aparatów tlenowych.
      • alpagania Re: jeść ryby i nie zbankrutować 02.05.12, 12:25
        co do omega-3 to zawsze poziom omega-3 w organizmie można podwyższyć jeszcze innymi sposobami, np. stosując olej rzepakowy w kuchni smile - 2 łyżki oleju pokrywają całkowicie dzienne zapotrzebowanie u dorosłej osoby
    • skiela1 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 18:39
      Jedz raz w tygodniu,ale swieza,dobra gatunkowa -na pewno nie zbankrutujesz.
      Mozna kupic mniej i robic rybne kotlety mielone albo rozne pasty, bardzo smczne zapiekanki rybno-warzywne...
      • moleslaw Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 20:34
        Biorąc pod uwagę informacje z ostatnich dni o rybach z terminem ważności sprzed 5 lat lepiej nie jeść ich wcale.
      • misiald Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 23:48
        Polecam śledzie (ostatnio kupiłam za 10 zł kg) zalać olejem z cebulką. Pycha. W sam raz na wieczorny apetyt wink Smakują solo, jak i z chlebem.
    • henia04 Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 20:42
      Po kilku latach poszukiwań znalazłam sklep z rybami.
      Kupuję flądry - surowe całe i mrożone filety, surowe świeże makrele (wymagało kampanii wśród znajomych, żeby też kupowali), świeże śledzie (mąż uwielbia), rzadziej pstrągi, karpie. To nie są strasznie drogie ryby. Flądry i śledzie przeważnie smażę, makrele piekę, reszta różnie.
      Tylko po te świeże ryby to trzeba się wybrać w środku tygodnia i to przed południem. Często kupuję dla znajomych smile.
    • jagoda_pl Re: jeść ryby i nie zbankrutować 27.04.12, 21:14
      Ja kupuję świeżego pstrąga, a czasem mrożonego mintaja. Łososia lubię, ale mnie cena osłabia (kupuję tylko wędzonego z Bierdronki). Z rzadka kupuję krewetki tygrysie.
      • chwalipieta Re: jeść ryby i nie zbankrutować 07.05.12, 10:47
        w Auchanie łosoś płaty po 29,99 - przystępna cena

        nigdzie nie mogę dostać makreli świeżej sad

        polecam wędzone śledzie - pychaaaaaaa smile i 2x tańsze niż pstrąg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka