Mam na oku mieszkanie w kamienicy 86 m2 na II piętrze. Kamienica nieocieplona rok budowy ok 1930. Strych nad mieszkaniem i klatka schodowa sa nieogrzewane. Okna i drzwi na klatce sa nowe. W mieszkaniu wszystkie okna i drzwi na klatke sa nowe (plastiki). W tej chwili jest tam ogrzewanie elektryczne na piece akumulacyjne. Są 3 pokoje w jednym pokoju brakuje pieca. W kuchni i łazience jest ogrzewanie podłogowe elektryczne, do tego jest bojler 80l. w łazience na prąd (prysznic). Mieszkanie jest narożne (3 pokoje z jednej strony mieszkania, a po drugiej kuchnia z łazienką. Po bokach są sąsiedzi. W budynku jest gaz, ale nie wiem czy możliwe jest zamontowanie ogrzewania gazowego (muszę dopytać).
W środkowym pokoju (salonie) chciałabym podłączyć kozę z szamotem (kupiłam do 1 mieszkania, ale nie było możliwości podłączenia), chciałam nia dogrzewać...powiedzmy wieczorami
Rozważane możliwości:
1. Pozostawienie ogrzewania tak jak jest i dokupienie pieca akumulacyjnego do najmniejszego pokoju ok 20 m2.
Przetestowanie ogrzewania przez 1 sezon grzewczy, a potem ewentualnie zmiana na gazowe?
Zakup płyty indukcyjnej do kuchni. Rezygnacja całkowita z gazu w mieszkaniu?
2. Zmiana ogrzewania na gazowe. Zakup płyty gazowej do kuchni. Instalacja ogrzewania podłogowego w łazience( i ewentualnie kuchni ?) zasilanego z pieca gazowego. Dodatkowo koza do dogrzewania w salonie. Ciepla woda ogrzewana tez gazem.
Może ktos ma piece akumulacyjne w mieszkaniu i wypowie sie na temat kosztów?