Jestem pierwszy raz na tym forum i postanowilem podzielić się swoją sytuacją finansowa w jakiej obecnie jestem. Mieszkam w Bydgoszczy, w małym mieszkaniu 2 pokojowym 35mkw. Mam 26 lat. Skończyłem studia i obecnie pracuje. Pracuje w Centum Operacyjnym, jest to spółka przy banku pocztowym, pracuje tam rok i mam umowe zlecenie a moja pensja waha się między 1000 a 1300zł. Dodatkowo moja dziewczyna studiuje i ma 500zł stypendium. Łącznie mamy 1800zł przy dobrym miesiącu. W okresie wakacyjnym tylko 1300 zł. Wyliczenia zrobie przy tej najbardziej optymistycznej wersji.
Czynsz wynosi ok 300 zł
internet 66 zł
Co dwa miesiące Prąd 80 zł gaz 40 zł.
rata kredytu 460 zł
Bilet miesięczny dla dziewczyny 44 zł,
telefon dziewczyny 50 zł
Po odliczeniu opłat zostaje 810 zł. Plusem jest to że nie posiadam telefonu na abonament, odbieram tylko połączenia i do pracy mam blisko(chodzę pieszo). To na pewno daje jakieś oszczędności. Tak więc 810 złotych uważam za wysoką kwote i przyznaje że podczas roku akademickiego można odłozyć z tego 300 zł. W okresie wakacyjnym jest trudniej bo do naszej dyspozcji jest zaledwie 1300 i nie da się nic odłożyć. Na wakacje oczywiście nie ma szans przy takiej umowie, mógłbym iść na chorobowe ale z czego potem wszystko opłacić. Największym plusem jest to że wspierają nas nasi rodzice. Dzięwczyna dostaje od rodziców na lekarstwa, miesięcznie 130 zł. No i oczywiście jedzonko

. Zawsze dostajemy jakieś słoiczki, do tego sery i wedlinki.
Podsumowując, jak tutaj żyć bezstresowo, jak myśleć o dziecku, jakie wakacje itd.. Dziękować Bogu że mamy własne mieszkanie bo nie wiem co to by było.
Zapraszam do dyskusji, odpowiem na wszystkie pytania, proszę o jakieś porady, przemyślenia, z góry dziękuje i pozdrawiam