Dodaj do ulubionych

moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-)

26.03.13, 08:55
to gotowane w całosci buraki pakowane hermetycznie .
Starłam , doprawiłam , po prostu pyszne smile
ostanio kupilismy tez taką gotowana kukurydze w kolbach .
Obserwuj wątek
    • agni71 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 09:17
      Lepsze niz ugotowane samodzielnie?

      Moje odkrycie ostatnie w Lidlu to pyszny ser cheddar z wyspy Man. Mniam smile
      • beatrix_75 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 09:24
        nie wymagajmy za dużo -one sa takie SAME jak ugotowane samodzielnie big_grin
        a to juz ogromny plus , buraki gotują sie długo , potem trzeba studzic itp itd , wiec sie odechciewa robic .
        Koszt 3zł. za 500 g
        • czekolada72 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 09:32
          Kwestia gustu.... gotuja sie same, wstawiam na tanim pradzie wieczorem, do rana ostygaja, obieram - akurat kwestia burakow to jest na pstryk, wrzucam do blendera - gora 5 minut, doprawiam, zjadamy smile
          • gingers73 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 09:40
            Ja kupowałam podobne w Piotr i Paweł i Leclercu
            dla mnie pycha i duże ułatwienie i obierać nie muszę
            smak dobry
          • beatrix_75 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 09:42
            ja mam kuchnię na gaz i nie ma znaczenia kiedy gotuje , dla mnie kupienie gotowca to oszczędnosc energii i czasu zdecydowanie .
            no koszt ubrudzonych naczyń ....u nie tylko tarka i miseczka smile
            • astrum-on-line Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 11:06
              Czyli takie buraki kosztują 6 zł za kilogram. Jedyna oszczędzamy mycie garnka i gotowanie. Smaku nie komentuję, ja nie jem czegoś co po ugotowaniu leży na półce w sklepie x dni.
              • beatrix_75 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 11:41
                takie buraki mam jako dodatek do 2 obiadow -1,5 zł to dla mnie tanio
                czyli , jak rozumiem, nie jesz nic ..ani w słokach , ani w kartonach , bo też lezy x czasu ?
                • astrum-on-line Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 12:07
                  Nie wiem co to jest jedzenie w kartonach. Jedyny karton jaki mam w domu to karton po jakiś chemicznych płatkach śniadaniowych na które uparł się mąż. Nie wiem co jeszcze mogłoby być w kartonach. W słoikach kupuję czasem ogórki konserwowe. Nic więcej bo nie widzę sensu. Jarzyny kupuję świeże lub mrożone.
                  • linn_linn Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 12:13
                    W kartonach sprzedawane sa m.in. przecier z pomidorow, zupy-kremy, mleko kokosowe, mleko skondensowane... Dlugo mozna wyliczac.
                    • beatrix_75 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 12:36
                      dokładnie tak ,wlasnie o te > kartony < chodzi
                      dużo jest produktow przetworzonych , oczywiście ich sklad i uzyte konserwanty sa bardzo ważne .Dlatego trzeba czytać .
                      Jeszcze jedna sprawa -sa jeszcze puszki .Nie pytam złosliwie , po prostu jestem ciekawa
                      brzoskwinie , ananasy tez świeże kupujesz ?
                      • astrum-on-line Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 17:49
                        brzoskwinie , ananasy tez świeże kupujesz ?

                        A to takie dziwne? Tak, tylko świeże kupuję. W każdym razie na tyle świeże na ile można je kupić w sklepach.
                        Nie kupuję mleka skondensowanego, mleka kokosowego. Mleko kupuję tylko w szklanych butelkach z chłodni. Przecier pomidorowy kupuję w słoikach i potem jeszcze go gotuję, duszę, przesmażam (w zależności od potrzeb). Nie kupuję czegoś ugotowanego, zapakowanego i leżącego poza chłodnią. Jeżeli ugotuję buraki to nie poleżą poza lodówką dłużej niż jeden dzień. Może dwa. No to przepraszam, ale skoro leżą w worku na dziale z jarzynami to coś z nimi musi być zrobione oprócz gotowania. Ja nie muszę się tym faszerować skoro mam świetną opcję - normalne buraki które sobie mogę ugotować.
                    • raczek47 a propos buraków z Lidla 26.03.13, 21:07
                      to one nie są gotowane, tylko parowane, zachowują wszystkie wartości odżywcze, ich smak jest o niebo lepszy niż takich gotowanych, w warunkach domowych trzeba by mieć parownik,żeby takie zrobić Ja zawsze kupuję takie parowane na rynku, są droższe od zwykłych -3 zł, za kg, a zwykłe wiadomo-ok 1 zł, ale warto, bo i smak i witaminki nie do zrobienia po domowemu.
                      • vimi77 Re: a propos buraków z Lidla 26.03.13, 21:46
                        te buraczki są pyszne
                      • araceli Re: a propos buraków z Lidla 26.03.13, 22:20
                        raczek47 napisała:
                        > to one nie są gotowane, tylko parowane, zachowują wszystkie wartości odżywcze,
                        > ich smak jest o niebo lepszy niż takich gotowanych, w warunkach domowych trzeb
                        > a by mieć parownik,żeby takie zrobić Ja zawsze kupuję takie parowane na rynku,
                        > są droższe od zwykłych -3 zł, za kg, a zwykłe wiadomo-ok 1 zł, ale warto, bo i
                        > smak i witaminki nie do zrobienia po domowemu.

                        Nie do zrobienia??? Garnek do gotowania na parze dostaniesz za 30zł big_grin
                        • kooreczka Re: a propos buraków z Lidla 27.03.13, 08:04
                          Na początek starczy garnek i sitko smile
                          • beatrix_75 Re: a propos buraków z Lidla 27.03.13, 09:21
                            ale czas sie liczy , Kochani ..i niepotrzebna strata energii
                            nawet nie wiedzialam ,ze one parowane smile to teraz tym bardziej bede kupowac
                            • jagoda85 Re: a propos buraków z Lidla 27.03.13, 20:21
                              jaki czas się liczy i jaka energia? kilogram buraków kosztuje 1 zł, a gotując w szybkowarze kosztuje mnie to około 10-15 groszy, i jak się taki ma koszt ma do ceny buraków z Lidla?
                              • araceli Re: a propos buraków z Lidla 27.03.13, 20:49
                                jagoda85 napisała:
                                > jaki czas się liczy i jaka energia?

                                Własny czas Jagodo smile Jest bezcenny smile
                        • jagoda85 Re: a propos buraków z Lidla 27.03.13, 20:17
                          Dokładnie tak, dodatkowo teraz każdy szybkowar ma wkładkę do dotowania na parze, za chwilę właśnie zaczynam gotować buraki w szybkowarze z wkładką na parę.
                      • agata0 Re: a propos buraków z Lidla 30.03.13, 09:19
                        > są droższe od zwykłych -3 zł, za kg, a zwykłe wiadomo-ok 1 zł,

                        Aż zerknęłam ostatnio - 3 zł za pół kilograma w moim Lidlu. Czyli różnica w cenie sześciokrotna. Tak se.

                        Jak dla mnie typowy problem żywności nawet odrobinkę przetworzonej - cena z kosmosu smile
    • johana75 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 10:43
      Próbowałam , ale nie sa lepsze od ugotowanych na parze w szybkowarze, taniej tez nie wychodzi wiec kupiłam tylko raz na próbę.
    • linn_linn Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 11:54
      A dla mnie to niestety jedyne dostepne: paczkowane prozniowo, a wczesniej albo pieczone, albo gotowane na parze. Kupuje bardzo rzadko. Czesciej juz konserwowe w sloiku.
    • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 12:32
      a ja jeśli gotowce, to tylko mrożone z hortexu.

      gotowałam buraczki sama ostatnie 4 lata i to nie jest tak, że zawsze są pyszne - otóż pyszne są wtedy, gdy się kupi dobry smakowo buraczek. a tu też potrafią być niespodzianki.
      dlatego trzymam się hortexu, bo ten ma tę samą odmianę od lat. pewnie zakontraktowane o określonej specyfikacji. mi ich smak akurat odpowiada.

      to tak prawie jak z ziemniakami - różne odmiany i nie zawsze da się trafić w tę właściwą. mimo powiedzmy, braku różnicy w cenie.

      • beatrix_75 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 12:38
        zgadzam sie , burak burakowi nierówny smile
        te mrozone buraczki to w jakiej formie ,w calosci , wiórki ? gotowe do jedzenia ? wystarczy rozrozic ?
        • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:01
          piszę, że hotrexu, choć za reklamę mi nie płacąsmile

          mrożone, puree, ja rozmrażam na patelni, przyprawiam jak zawsze, solą, pieprzem, cytryną i cukrem. akurat 1 paczka wystarcza do jednego obiadu dla 2+2.
          w miarę szybko idzie, i czysto jest(w kuchni i ręce czyste) - tanio to chyba nie jest jakoś szczególnie, ale jak mam wydać na buraki nieznanego pochodzenia i smaku, to już lepszy ten hortex, no i można kupić na zapas, zawsze jest pod ręką. kupno na zapas buraczków już tak się nie kalkuluje, bo może czasu na przygotowanie zabraknąćsmile

          • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:01
            hortexu, oczywiściesmile
            • beatrix_75 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:15
              dzieki za podpowiedz ,poszukam więc także i takich smile
              • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:37
                kup na próbę, potem zdecydujesz czy ci smak odpowiada.
      • czekolada72 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:01
        No na upartego - to tez nie wiadomo jaki rodzaj zapakowal producent....
        U mnie malosmaczne sa wylacznie wtedy, gdy przyprawie malosmacznie...
        • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:05
          przy stabilnej firmie to wiadomo właśniesmile
          dlatego raz kupiony hortex nam podpasował i jest ten sam smak przez ostatnie 10 lat.

          a z buraczkami może być różnie co widzę u teściowej i mojej mamy - jedna kupuje gotowce nie ważne jak i gdzie, byle było(i raz są smaczne a raz niekoniecznie) a moja mama robi sama i też nie zawsze jej wyjdą, choć przyprawia tak samo. bo buraka przy kupnie nie spróbuje. loteria.

          oczywiście nie każdy ma na tyle wrażliwe podniebienie, by akurat rozróżniać smak buraczka, ale my mamy i nic na to nie poradzę.
          a jak się zmienia smak buraka to widzę w zupach buraczkowych, bo na zupę kupuję buraki.
          • czekolada72 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:13
            Widocznie ja z grona tych topornych o rostackim podniebieniu, bo z kazdego buraka potrafie przyrzadzic danie smaczne, pod warunkiem uzycia odpowiednich przypraw w odpowiednich proporcjach.
            A poniewaz wiem jak skupywane sa owoce i warzywa do przetworstwa - to musialabym byc niezwykle zdeterminowana i miec mega zachciejke, by kupic "gotowca".
            Ale.... - to moja opcja, i w sumie nic mi do tego kto czym sie zachwyca.
            • agni71 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:19
              Ja tam tez widze róznicę między burakami z mojego ogródka, a tymi ze sklepu. I nie jest to kwestia przyprawienia, po prostu samo warzywo jest mniej smaczne.
            • linn_linn Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:21
              Surowy burak moze byc kazdy, a mrozony to juz nie? Moze ten mrozony jest lepszy od tego, ktory kupujesz? Podchodzilam z ogromna rezerwa do mrozonego szpinaku, potem sie przekonalam i kupuje / tylko jednej firmy, ktora zdobyla moje aufanie /.
            • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:23
              no jeśli masz toporne podniebienie i jesteś w stanie je oszukać ilością soli -by zagłuszyć niedobry smak pastewnego buraka to możesz się cieszyć. jakoś ci nie zazdroszczę, wolę zamiast soli cieszyć się smakiem konkretnego warzywa.

              • czekolada72 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:25
                A czy ja pisze o soli i burakach pastewnych????
                • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:36
                  piszesz o swym prostackim i topornym podniebieniu - zatem nie mam już nic w tej kwestii do dodania

                  nie jestem jedyna, która w tym wątku podniosła kwestię samego smaku buraczków - co pozwala mi myśleć, że jednak produkt ma znaczenie a nie ilość przypraw. ty zaś z gracją opisujesz kwestię zasypania samku przyprawami.

                  nie piszesz o burakach pastewnych bo nikt normalnie w opisie nie przyzna się, że takie sprzedaje. a na oko, w zasadzie nie do odróżnienia. nawet po rozkrojeniu nie wychodzi, często niestety, dopiero po ugotowaniu...
                  • czekolada72 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:52
                    Wiec mozliwe, ze ty sie zachwycasz przetworzonymi pastewnymi buraczkami, a ja zajadam sie burakami z wlasnego ogrodu lub od sprawdzonego gospodarza, z pewnego zrodla.
                    Napisalam - kwestia gustu.
                    Nie czuje potrzeby, nie mam ambicji rozrozniania gatunkow i odmian burakow po smaku. wystarczy, ze sa smaczne, ze sa zdrowe, wystarczy, ze przyprawie wg naszego smaku.
                    I tyle.
                    A jak w ramach wyjatkowej nudy przypomne sobie tryb skupu i przerobu warzyw i owocow - to szczerze piszac - na dlugo mi sie odechciewa kupna jakiegokolwiek gotowca.
                    • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 14:21
                      och, tak znakomicie znasz się na schematach skupu do przetwórstwa a nigdy nie trafił ci się niedobry burak, o pastewnym, mam wrażenie dowiedziałaś się z tego wątku.

                      większość - łącznie z tymi co uprawiają same wiedzą o istnieniu niesmacznych buraków, tylko ty jedna zaprzeczasz faktom.

                      z mojej strony eot.
                      • czekolada72 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 18:50
                        Volto, szczerze piszac to masz bledne wrazenia na moj temat tylko w tym poscie minimum 4 razy, ale to w sumie nie moj propblem.
                        Milego.
                • e-kasia1 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:40
                  mi te z hortexu w "wiórkach" akurat wybitnie nie smakują
                  wydaje mi sie, że trociny jem;
                  ale o kwestia gustu....a faktem jest ze burak burakowi nie równy
                  • volta2 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 13:51
                    a ja hortexu w wiórkach nie widziałam, tylko puree.

                  • leon992 Warzywa mrożone w kartoniku z masłem i ziołami 26.03.13, 14:48

                    Odkryłam przypadkiem,gdy były w promocji za 1,77 za 300 g kartonik.
                    Moja córka teraz tylko te warzywa do obiadu.Mniam
                    • linn_linn Re: Warzywa mrożone w kartoniku z masłem i ziołam 26.03.13, 14:53
                      Ja widzialam cos podobnego we wloskim dyskoncie, ale nie obdarzylam zaufaniem / w ogole jeszcze mrozonek w dskoncie nie kupowalam /. Musze sie przyjrzec blizej.
                      • leon992 Re: Warzywa mrożone w kartoniku z masłem i ziołam 26.03.13, 15:00
                        linn_linn napisała:

                        > Ja widzialam cos podobnego we wloskim dyskoncie, ale nie obdarzylam zaufaniem /
                        > w ogole jeszcze mrozonek w dskoncie nie kupowalam /. Musze sie przyjrzec blize
                        > j.

                        Ja też raczej mrożonek nie kupuję,no może ,oprócz mieszanki chińskiej.
                        Ale ten przypadkowy zakup,był strzałem w 10. smile
                      • johana75 Re: Warzywa mrożone w kartoniku z masłem i ziołam 26.03.13, 15:01
                        linn_linn napisała:

                        > Ja widzialam cos podobnego we wloskim dyskoncie, ale nie obdarzylam zaufaniem /
                        > w ogole jeszcze mrozonek w dskoncie nie kupowalam

                        Co miałas na myśli, ze mrożonki z dyskontów? Że w hipermarkecie lepsze?

                        Ta mrożonka jest w Lidlu i w Aldi taka sama, bardzo mi smakuje, fakt że nie patrzyłam na skład..jakos tak wyszło smile
                        • beatrix_75 Re: Warzywa mrożone w kartoniku z masłem i ziołam 26.03.13, 15:11
                          zerknijcie przy okazji na zawaretosc tłuszczu , plizzz
                          ja bede w tym tyg w LIdlu ,ale zazwyczaj omijam dzial mrożonek , bo mnie popedzaja ...że juz wszystko i do kasy smile
                          • leon992 Re: Warzywa mrożone w kartoniku z masłem i ziołam 26.03.13, 15:23
                            beatrix_75 napisała:

                            > zerknijcie przy okazji na zawaretosc tłuszczu , plizzz
                            > ja bede w tym tyg w LIdlu ,ale zazwyczaj omijam dzial mrożonek , bo mnie popedz
                            > aja ...że juz wszystko i do kasy smile

                            U mnie ostatni kartonik został wczoraj pożarty,więc nie popatrze smile
                            Dopiero w czwartek uzupełnie zapasy.
                        • linn_linn Re: Warzywa mrożone w kartoniku z masłem i ziołam 26.03.13, 15:21
                          Nie, to raczej ja mam obawy. Bardzo czesto okazywalo sie, ze nieslusznie. Przypomnialo mi sie: raz kupilam tzw. lesne owoce mrozone w dyskoncie. Skusili mnie promocja i okazalo sie, ze sa bardzo dobre.
          • iberka Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 22:06
            my też hortexowe od lat jemy

            iza
    • araceli Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 14:57
      Co do mrożonek to odkrycie nie ostatnie ale świetne są warzywa 'Green Grocers' 750gr czy jakoś tak: mieszanka chińska, meksykańska, włoska. Z tej serii są chyba jeszcze 'warzywa na patelnię' ale te akurat mi nie podeszły. Dobra jest też mieszkanka 'Brocoli mix' - marchew, brokuł, kalafior - w sam raz do uparowania do zimowego obiadu smile
      • marzeka1 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 20:00
        Moje odkrycie to ser wędzony Pilos- pychota: i na kanapki, i do makaronu, i do pasty z makrelą i jajkiem.
    • anika_ic Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 21:42
      Kilogram buraków - 1 zł. Gotowanie - 25 min w szybkowarze. Mam maszynkę do tarcia buraków, ziemniaków, marchwi itd - 10 min z obieraniem. U mnie o te pół kilo kupnych by się pozabijali, więc odpada. A 6 zł za 1 kg buraków, które i tak muszę utrzeć - to nie dam tongue_out.
      A co do mrożonych buraków (np. Hortex) - zwykle są bardzo... rozwodnione. Do "swoich" muszę wręcz dolać wody, żeby podgrzać i przyprawić, a tamte musiałam odparowywać.
      Moje odkrycie (sprzed kilku miesięcy) - biały ser wędzony w okrągłym opakowaniu.
    • kreola Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 23:02
      No to sie dyskusja "na temat" rozwinel big_grin
      Usprawiedliwieniem moze byc zblizajaca sie pelnia ksiezyca.
      Przestancie opluwac sie tymi burakami, bo sie Wam klawiatury pokleja!

      Ja sie ciesze, ze w Lidlu jest znowu moj ulubiony ser balkanski, bo przez chwile go nie bylo nigdzie i juz sie martwilam! Teraz czekam az pojawia sie znowu cebulki marynowane z octem balsamico.
      Z mrozonek mieszanka Broccoli jest rzeczywiscie godna polecenia.
      • olewka100procent Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 26.03.13, 23:12
        hmm może i odkrycie, ale nie na forum ,,oszczędzamy,,
        Przypuszczam, że cena jest 200% wyższa od buraków surowych kupowanych na wagę . Kilogram takich kosztuje 1 zł
        • leon992 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 07:26
          olewka100procent napisała:

          > hmm może i odkrycie, ale nie na forum ,,oszczędzamy,,
          > Przypuszczam, że cena jest 200% wyższa od buraków surowych kupowanych na wagę .
          > Kilogram takich kosztuje 1 zł

          Mam zrozumieć,że skoro na forum oszczędzanie,to wymieniamy tylko najtańsze produkty,zabawne smile
          Normalny człowiek,jeśli ma ochotę na jakis produkt,to go po prostu kupuje.
          Inna sprawa,gdy go niestety na to nie stać,ale to już inna smutna historia.


          • leon992 Czy u was w Lidlu są kluski śląskie ? 27.03.13, 07:28
            Pytam,bo u nas kiedyś przez długi okres były,a teraz od kilku miesięcy,ani razu.
            A były naprawdę dobre,pomimo,że mrożone.
            • afroddytta Re: Czy u was w Lidlu są kluski śląskie ? 27.03.13, 19:29
              U mnie też od dawna nie ma.
          • olewka100procent Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 22:55
            normalny człowiek, który ma na coś ochote i to kupuje, nie siedzi na forum oszczędzamy - bo go po prostu na wszystko stać !
            • jagoda85 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 23:34
              olewka100procent napisała:

              > normalny człowiek, który ma na coś ochote i to kupuje, nie siedzi na forum oszc
              > zędzamy - bo go po prostu na wszystko stać !

              Ups, no to się dowiedziałam, że wszyscy co tutaj piszą to nienormalni, ja też, dziękuję ci dobra kobieto, ty taka dobra, mądra i normalna, może nie przystoi ci przebywać w takim towarzystwie, jeszcze się zarazisz nienormalnością.
              • leon992 ło matko 28.03.13, 07:04
                olewka100procent napisała:

                > > normalny człowiek, który ma na coś ochote i to kupuje, nie siedzi na foru
                > m oszc
                > > zędzamy - bo go po prostu na wszystko stać !

                Kobieto, trzeba umieć odróżnić - zdrowe oszczędzanie, od sknerstwa,bo to drugie jest jednostką chorobową,więc może potrzebna ci pomoc ????

                Oszczędzanie,to nie rezygnowanie ze wszystkiego w imię oszczędności.
                I jako normalny człowiek,gdy mam na coś ochotę,lub któryś z moich domowników,to po prostu sobie kupujemy.
                • olewka100procent Re: ło matko 28.03.13, 09:00
                  to ty chyba pojęcia nie masz o oszczędzaniu ... skoro dla ciebie kupienie czterech ugotowanych buraków za 3 zł to ,,zdrowe oszczędzanie,, to jesteś po prostu naiwny .
                • jagoda85 Re: ło matko 28.03.13, 15:56
                  Ok. masz takie a nie inne zdanie, ale nie rozumiem dlaczego piszesz, pod moim postem?
              • olewka100procent Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 08:57
                ja sobie pozwoliłam zacytować kolegę , który użył takiego zdania kilka postów wyżej . Skoro jego stać na wszystko na co ma ochote to sorry, co on tutaj robi ? może opowieści ,,biedaków,, go dowartościowują hę ?
                • jagoda85 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 15:52
                  to przepraszam, nie doczytałam,
        • araceli Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 08:20
          olewka100procent napisała:
          > hmm może i odkrycie, ale nie na forum ,,oszczędzamy,,

          Oszczędzać można również czas.
          • linn_linn Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 08:54
            ...a czas to pieniadze smile Ja generalnie unikam "gotowcow", ale mam kilka, ktore lubie miec w zapasie: wlasnie na okazje, gdy brak czasu, pomyslu itp. Nie widze w tym nic zlego.
    • beatrix_75 Taka prośba :-) 27.03.13, 09:26
      zostawmy juz te buraczki big_grin i jelsi chodzi o nowe , godne polecenia produkty z LIdla , wpisujcie w nagłówek , bedzie lepiej widoczne .
    • mary_ann Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 17:25
      Ja z tych, co oszczędzają także czassmile
      Te buraczki z Lidla są pyszne, moim zdaniem znacznie lepsze niż wodnista mrożonka Hortexu.
      • afroddytta Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 19:33
        Dziś kupiłam (wcześniej jakoś nie mogłam się złamać ze względu na to że pakowane) i faktycznie smakowo bardzo dobre i co najważniejsze bez żadnych dodatków, u nas była surówka z jabłkiem. Na pewno jeszcze nie raz kupię, bo sobie będą leżały w szafie czekając na jakąś czarną lub szarą okazję, brak czasu, brak wyjścia na bazarek itd. smile
      • olewka100procent Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 22:52
        wrzucenie buraków do gara to kwestia 1 minuty, nie stoisz i nie modlisz się nad nimi . Po ugotowaniu obierasz ( 3 minuty) wrzucasz do robota który zetrze buraki do konsystencji ćwikły (2 minuty) Później trzeba opłukać tarcze i naczynie z robota - czas 1 minuta.
        No ale co kto lubi ...
        • linn_linn Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 07:42
          Ludzi, dajcie spokoj. Czasem nie ma w domu zadnych warzyw, wyjsc nie mozna, sniegiem zasypalo itp. Masz buraki gotowe i jesz. Tak trudno to sobie wyobrazic?
          • leon992 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 07:56
            linn_linn napisała:

            > Ludzi, dajcie spokoj. Czasem nie ma w domu zadnych warzyw, wyjsc nie mozna, sni
            > egiem zasypalo itp. Masz buraki gotowe i jesz. Tak trudno to sobie wyobrazic?

            ale i tak masz te buraki zrobić sama...od poczatku do końca .. smile
            Co ludzie, obchodzi jakie kto buraki robi??? Jeden woli gotowe,bo mniej roboty i mu smakują,inny tylko własne,najlepiej wychodowane na parapecie smile
            Masakra, ten wątek buraczkowy.
            • beatrix_75 leon992 28.03.13, 08:55
              (..)Masakra, ten wątek buraczkowy. (..)
              bo żadna nie potrafi odpuscic , olewka100% już taki ma styl najwyraźniej , lubi udawadniac innym swoją wyższość .
              prosilam wyżej ,zeby już kwestie buraczkow zostawić smile
              i zając sie innymi produktami WPISUJĄC W NAGŁÓWEK .
              • coralin Re: czekolada gorzka 28.03.13, 13:10
                Tak jak pisałam w Lidlu byłam ze 2 razy. Ktoś na forum kuchnia podpowiedział, że są tam dobre gorzkie czekolady i rzeczywiście te Deluxe są pyszne. Mają 70% kakao. Pyszne są te z dodatkiem kandyzowanych malin.
                • beatrix_75 Re: czekolada gorzka 28.03.13, 13:27
                  też sie skusilam na te czekolade smile ...ale jednak nie jestem fanką gorzkich czekolad .
                  Wole mniej zdrowe smile zostane przy mlecznych .
                  Aby sie nie zmarnował zakup- ostatnio zuzyłam troche do ciasta , na zasadzie kopca kreta , bardzo dobre wyszło , he he
                  • coralin Re: czekolada gorzka 28.03.13, 14:20
                    Lubię tylko gorzkie, ale jem tak z 2 kostki na miesiąc, bo w ogóle za słodyczami nie przepadam. A propos wątku sąsiedniego o reklamowanych produktach często nie mam co zrobić z ofiarowanymi czekoladkami Merci. Co do zdrowia to faktycznie chyba większość rzeczy, które lubię jest zdrowa.
                    • beatrix_75 Re: czekolada gorzka 28.03.13, 14:52
                      ja zjadam tak na smak -2-3 kostki i to nie kazdego dnia .
                      a czasami mam ochote na Nutelle wink
                      tak a'propos czekolady , ostani odicnek "wiem , co jem ..." był poświęcony własnie wyrobom czekoladowym . Jakich rzeczy człowiek się dowiaduje ...ech .
                      • coralin Re: czekolada gorzka 28.03.13, 15:13
                        Z gorzkimi czekoladami jest problem w sklepach, jest mały wybór, bo mało ludzi lubi. Ale jem mało więc w sumie problem niewielki. Te gorzkie z Lidla dla smakoszy gorzkich są naprawdę rewelacyjne. Wyśmiewane są te wyroby czekoladopodobne z czasów PRL, ale teraz masa produktów, sądząc po składzie też taka jest.
                        • jagoda85 Re: czekolada gorzka 28.03.13, 21:48
                          Ja uwielbiam gorzką czekoladę, ale tylko z wawelu, z lidla nie znam, ale pewnie spróbuję, ostatnio widziałam, że kobieta kupowała w lidlu 10 sztuk czekolady z orzechami, nie wiem czy dobre, kupował ktoś?
        • araceli Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 08:07
          olewka100procent napisała:
          > wrzucenie buraków do gara to kwestia 1 minuty, nie stoisz i nie modlisz się nad
          > nimi . Po ugotowaniu obierasz ( 3 minuty) wrzucasz do robota który zetrze bu
          > raki do konsystencji ćwikły (2 minuty) Później trzeba opłukać tarcze i naczynie
          > z robota - czas 1 minuta.
          > No ale co kto lubi ...

          Obierasz gorące buraki? Rąk nie myjesz? Mycie naczyń przez... 'opłukanie'?????

          Masz rację - co kto lubi!
          • olewka100procent Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 13:07
            ale o co ci teraz chodzi ? o oszczędność czasu czy czego ? chcesz szczegółowego hormonogramu akcji pt. ,, robimy ćwikłe ,, ? włącznie z podrapaniem się w tyłek ? hhahaha
            ty jesteś facetem czy kobietą ? bo nie wierzę normalnie smile
            aha wyobraź sobie, że opłukanie tarczy po burakach w zupełności wystarczy ... No ale tak, nie po to kupiłeś płyn do mycia naczyń żeby z niego nie korzystać heh
            • araceli Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 15:23
              olewka100procent napisała:
              > ale o co ci teraz chodzi ? o oszczędność czasu czy czego ? chcesz szczegółowego
              > hormonogramu akcji pt. ,, robimy ćwikłe ,, ? włącznie z podrapaniem się w tył
              > ek ? hhahaha
              > ty jesteś facetem czy kobietą ? bo nie wierzę normalnie smile

              Jestem kobietą a nie wieloczynnościowym robotem kuchenno-sprzątającym tongue_out
              • olewka100procent Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 21:18
                no to super gratuluje szczerze - serio ...
                Nie wiem jak ty, ale ja odwiedzam to forum, jak wskazuje nazwa ,,oszczędzanie ,, aby porozmawiać z ludźmi o ich sposobach na oszczędne życie, dla mnie kupowanie gotowców nie jest oszczędzaniem i to jest moje zdanie . Tyle w temacie , i dziękuje za uwagę ..
                • coralin Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 22:05
                  Ja rozumiem i Ciebie i tych, którzy piszą o oszczędzaniu czasu. Buraki są wyjątkowo tanie. Moja ulubiona sałatka na zimę to z buraków, ogórków kiszonych, jabłek i cebuli. Nie jako dodatek, ale do jedzenia solo.
                  Wątek jest burzliwy, nie chcę podsycać atmosfery, ale w przypadku dyskusji o wydatkach na jedzenie nie powinno się zarzucać innym, że na pewno oszczędzają na zdrowiu, bo to niemożliwe tak mało wydawać. Sporo z tych osób po prostu kupuje gotowce, półprodukty i dlatego się dziwi. Naprawdę wspaniale, że można kupić startą marchewkę i pora poszatkowanego na tacce i masę innych rzeczy, które ułatwiają życie, ale jednak kosztuje to trochę więcej.
    • coralin Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 27.03.13, 21:44
      Przebrnęłam przez tę buraczkową kłótnię. W Lidlu byłam ze 2 razy, bo daleko, ale w drodze do/z pracy mogę się zatrzymać. Raczej z przetworzonych to interesują mnie sery- kozie, owcze, dojrzewające, ryby, mrożonki.
      • bopo123 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 08:15
        moje ostatnie "odkrycie" śledzie w słoiczku małym w sosie pomidorowym zjadłam dwa kawałki reszta w koszu wylądowała. kawałki śledzi mikroskopijne w słodkim rozlewającym się sosie. ochyda.
        a polecam duże pomarańcze bardzo smaczne smile
        • majowa_kotka Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 16:32
          Ja uwielbiam śledzie w sosie pomidorowym w puszce - zdaje się Fischerstolz. Do najtańszych nie należą, ale nie znam absolutnie żadnych, które by im dorównywały (ale też nie będę się udawać, że się znam, nienawidzę ryb - a te puszki uwielbiam).
    • moyyra Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 28.03.13, 21:38
      ciekawa dyskusja z buraczkami smile

      nie kupuje z prostej przyczyny - jesienią kupuje ze 2-3 worki buraków na giełdzie, gotuje hurtem, ucierane na maszynce itd.

      raz a dobrze i za to mam sporo słoików na obiad

    • mama_dorota Odświeżacz powietrza do toalety 28.03.13, 22:49
      Mam na myśli ten malutki, w aerozolu, przyklejany do ściany, z takim listkiem - zielonym, niebieskim lub pomarańczowym. Wbrew moim uprzedzeniom okazał się całkiem przyjemny, zapach dla mnie ok, szczególnie tego żółtego, prosty w użyciu, przyklejony do ściany nigdzie nie spada, a starcza nam na 4 osoby (używamy często i chętnie) na 2 miesiące, koszt 3,89 zł. Szkoda tylko, że zawsze muszę kupić i zabrać do domu całe opakowanie. Po rozpakowaniu zostawiam sam aerosol, a resztę wyrzucam do śmieci, bo i tak w łazience pasuje mi kolorem tylko niebieski, więc podmieniam samą buteleczkę, obudowa pozostaje.
      • beatrix_75 Re: Odświeżacz powietrza do toalety 29.03.13, 09:25
        o widzisz , dla mnie chemia z Lidla to wciaż nieodkryta planeta smile , praktycznie do tej pory tylko mydło w płynie kupilam , nici dentystyczne no i ..gumki :-p

        nast .razem wypróbuje ten odświeżacz , bo cena OK przy takiej wydajnosci .
        • spirit_of Popieram buraczki z Lidla 31.03.13, 22:57
          Chetnie kupowalam i zjadalam podczas pobytu w sanatorium. Nie mialam mozliwosci gotowania, obierania, tarcia i co tam jeszcze zachwalano tutaj.
          • anika_ic Re: Słodycze i pieczywo z Lidla 31.03.13, 23:35
            Skończmy temat z buraczkami, please, bo ktoś pomyśli, że Lidl burakami stoi.
            Przypomniały mi się pyszne czekoladki w kształcie różnych muszelek - piękne kształty i efektowny wygląd (czekolada mieszana z tzw. białą) - bardzo mi smakowały.
            Lubię też ciasteczka korzenne - kupuję "Floretki" (ok. 2 zł) oraz ciasteczka owsiane (są z czekoladą i bez - wolę te drugie).
            Mam pytanie w sprawie pieczywa - czy we wszystkich Lidlach pieczywo jest tak słabo wypieczone? Oni chyba oszczędzają na prądzie - nie cierpię tych niedopieczonych, bledziutkich bagietek, są na granicy zakalca. A mogłyby być całkiem dobre.
            • leon992 Re: Słodycze i pieczywo z Lidla 01.04.13, 09:40
              U mnie, pieczywo zawsze wypieczone i chrupiące,kilka razy zdażyło sie ,że kajzerki wyszły im białe smile ,ale to chyba był wypadek przy pracy.
            • przeciwcialo Re: Słodycze i pieczywo z Lidlaser bialy wedzony p 01.04.13, 13:27
              Pilos to tez u nas hit.
            • jop Re: Słodycze i pieczywo z Lidla 01.04.13, 22:24
              Czekoladki-muszelki z Lidla to nasze ulubione czekoladki. 9,90, a to prawdziwa belgijska czekolada.
              • beatrix_75 gorąca bagietka czosnkowa :-) 02.04.13, 13:07
                mniam , mniam
                kaloryczne toto i niezdrowe , ale smakuje wybornie
                reszta bułek teżdobra , aczkolwiek najlepsza w dzien zakupu .
    • przeciwcialo Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 01.04.13, 13:26
      Ser w wiaderku pilos na sernik ktory zawsze wyjdzie. No i woda Suddenly. Psiknelam raz z testera i wrocilam na nastepny dzien aby kupic. Na mojej skorze pieknie si etrzyma i pieknie pachnie. Lubie orginal ale troche drogi.
      • hugo43 Re: moje ostatnie " odkrycie " w Lidlu :-) 01.04.13, 22:58
        czarne oliwki w malej puszce,po 2.99pln.sa swietne,akurat porcja na jedno posiedzenie.
    • czekolada72 Wloskie kokardki 02.04.13, 07:59
      makaron za ok 4.99 / kg - w tygodniach wloskich.
      • vimi77 Re: Wloskie kokardki 09.04.13, 16:53
        Ser Ricotta Fresca ( świeża ricotta) za niecałe 4 złote. Polecam
    • czekolada72 O Lidlu.... 02.04.13, 12:40
      pieniadze.gazeta.pl/Kupujemy/56,124630,13654758,Kupujesz_w_Lidlu__Sprawdzilismy__kto_dla_nich_produkuje.html#BoxBizTxt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka