01.12.17, 19:25
Ostatni miesiac roku... Bedzie troche wydatkow, ale mam nadzieje, ze nie jakos mega duzo. Prezentowo troche zapewne poplyne, udzial w Szlachetnej Paczce to tez koszt, ale nie ubolewam nad tym.
Oby nie bylo niespodziewanych wydatkow...
Obserwuj wątek
    • 098qwerty Re: Grudzień 01.12.17, 20:48
      Obydwie pensje na koncie, rachunki popłacone tak jak i zajęcia dodatkowe dziecka, prezenty kupione i na mikołajki i gwiazdkowe, auto zatankowane. Teraz tylko spokojne dotrwanie do końca miesiąca, mam nadzieję że pracodawcy na święta sypną groszem smile i żadne niespodziewane wydatki nie wyskoczą.
      • mysz1978 Re: Grudzień 02.12.17, 20:27
        dosajecie jakies premie, bony na Swieta? Fajnie smile Jak firma prywatna, to mily gest ze strony pracodawcy... U nas nic tego niestety uncertain
        • 098qwerty Re: Grudzień 02.12.17, 22:47
          Dostajemy i ja i mąż. Niewielkie kwoty ale zawsze coś, ja tam się cieszę że cokolwiek jest bobw sumie pracodawca nie musi dawać.
          • perspektywa13 Re: Grudzień 03.12.17, 13:00
            Ja przy bezpłatnym paczkomacie akcji allegro prawie wszystkie prezenty nabyłam,wiec grudzień mam nadzieje spokojniejszy w tej kwestii.Pewnie za oboz syna zimowy jakaś zaliczka będzie potrzebna,a tak z dnia na dzień.
    • czekolada72 Re: Grudzień 04.12.17, 06:17
      Coz, teoretycznie powinien byc grudzien mniej kosztowny, ale... wszystko jak zwykle wychodzi w praktyce wink
      Jest wizyta u dentysty, jest wizyta u weta, jest kilka prezentow do dokupienia.
      Może nieco zaoszczedzi sie na paliwie.
      Zobaczymy...
      • czekolada72 Re: Grudzień 09.12.17, 17:56
        Dentysta, leki, wet - przy tym wydatki na biezace jedzonko sa smieszne.
        Po niedzieli - zakupy gwiazdkowe.
        • czekolada72 Re: Grudzień 18.12.17, 19:15
          Wszystkie prezenty zakupione, czekaja na zapakowanie smile
          Dzis zaś w ramach nadpogramowego porzadkowania regału z ksiazkami - pozbyłam sie stosu ulotek, kilku ksiazek , nadajacych sie kiedys moze owzem do muzeum o zyciu codziennym w XX/XXI wieku czyli poradniki - jak korzystac z netu, jak robic zdjecia aparatem cyfrowym etc etc - czy ja tylu dozyje?
          Jeszcze sterta programow teatralnych i ulotek muzealnych, niaektualne atlasy drogowe, w segraegatorach; no uzbieral sie pokazny stos.
          Znalazlam tez w sumie niezla siatke przeterminowanych lekow weterynaryjnych.
          Niewatpliwie oszczednosc to miejsca jest smile
          • moja_codziennosc Re: Grudzień 18.12.17, 21:06
            Jednak popłyniemy. Jeden prezent wyjdzie drożej niż planowałam. Ale prezent dla syna to już zupełnie ma cenę kosmiczną. Ale tak mu zależy na tej konkretnej rzeczy. Na dodatek kupiliśmy dodatkowy mebel do pokoju syna (zamieniamy już tam stojący mniejszy na pond dwa razy większy). Ale już mam dosyć bałaganu w jego pokoju. Zabawki nie mogą stać u niego na podłodze, bo jak do tego jeszcze dochodzi taki codzienny bałagan jaki on wokól siebie robi z papieru, kartonów, wycinanek to widok pokoju jest straszny. Wszytsko musi mieć swoej miejsce w szafkach, szufladach i na półkach. Dodatkowo synowi musze kupić spodnie zimowe. Styczeń, luty to bedzie ostre pilnowanie wydatków. Na wiele wydatków będzie szlaban do wiosny. A porządki przed nowym rokiem też lubię. Lubię wkraczać w sylwestrowe popołudnie z myślą, ze dużo rzeczy uporządkowanych, pozamykanych, zdjęcia pozgrywane, pozapisywane, skrzynka @ wyczyszczona, kosz z brudnym praniem pusty itp, takiego mam bzika wink
            • kwietniowapani Re: Grudzień 18.12.17, 23:55
              Podzielam Twojego bzika porządkowania przed Nowym Rokiemsmile Choć ostatnio mi nie wychodziuncertain
            • kamarow69 Re: Grudzień 19.12.17, 09:33
              Przypomniałaś mi o przegraniu tegorocznych zdjęć na dysk smile
              • moja_codziennosc Re: Grudzień 19.12.17, 13:23
                Mnie dziś jeszcze wypadła wizyta u dentysty. Coś mnie ząb boli. Tej bieganiny świątecznej jest tak duzo, ze chcą aby już ten tydzien między świętami a sylwestrem był. Mimo, ze chodzę do pracy w te dni to będzie już spokojniej - mąż i syn mają wtedy wolne. Bedziemy sobie dojadać potrawy świąteczne, podsumowywać rok odchodzący, rozmyślać o przychodzącym (to pewnie raczej tylko ja). Lubię ten czas zawieszenia między starym a nowym, kiedy ta gonitwa świąteczna już się kończy, a do nowego roku i nowych wyzwań jeszcze kilka dni zostaje.
          • czekolada72 Re: Grudzień 28.12.17, 15:47
            Finansowo zakonczylam i grudzien i 2017 rok. Nie podliczylam jeszcze, ale to powoli.
            wiem natomiast, ze styczen bedzie ze sporymi wydatkami....
    • rozwiane_marzenie Re: Grudzień 04.12.17, 08:18
      Dołączam do Was. Przez ostatnie miesiące zaczęło brakować mi od pierwszego do pierwszego, dlatego trzeba zacisnąć pasa i przyjrzeć się każdej wydanej złotówce. Powód - ceny są coraz wyższe.
      Myślałam, że może tylko u mnie (w mniejszej miejscowości) ceny w sklepach ostatnimi czasy tak poszybowały w górę, dlatego pojechaliśmy z mężem do dużego miasta do hipermarketu. I co się okazało? Tam też większość cen na plusie. A może to tylko w związku ze świętami, a po nowym roku wszystko wróci do normy, jak myślicie? Bo jeśli już tak zostanie, to źle to widzę i trzeba będzie zaciskać pasa cały czas, żeby starczyło od pierwszego do pierwszego.
      • czekolada72 Re: Grudzień 04.12.17, 08:55
        W polowie listopada bylam w malych miejscowosciach na wschodzie Polski - i potwierdzilo sie to co mowie od kilku lat - TAM jest TANIEJ!
        • perspektywa13 Re: Grudzień 04.12.17, 10:28
          A ja dziś ledwie w spodnie wlazlam,wiec chyba dosypują czegoś do jedzenia i dlatego takie drogie.
        • kamarow69 Re: Grudzień 04.12.17, 11:04
          Ja jeżdżę regularnie i wg mnie w całej Polsce ludzie kupują w dyskontach (i hiperkach). Ceny są takie same. Niestety też takie same jak na Zachodzie Europy. Jedynie sezonowo na bazarkach może jest taniej. Do tego w małych miejscowościach jest mniejszy wybór jeśli np. szukasz odzieży czy obuwia, nie ma outletów, takiego dostępu do wyprzedaży. Że nie wspomnę o małych sklepiekach z odzieżą. Taniej jest w lumpeksach w mniejszych miastach. No i taniej możesz kupić np. miód, jaja czy kiełbasę bezpośrednio.
          • czekolada72 Re: Grudzień 04.12.17, 11:19
            Miód bezposrednio, owszem tanszy, ale juz pozostale produkty, zwlaszcza okraszone "regionalnoscia" - ohohoho1
            Natomiast jedzenie i hmmm jak to okreslic? Rzeczy do domu typu garnki, obieraki, wycieraczki, serwetki, etc etc w malych sklepach, nawet pod logo sieciowek - sa tansze od kilku do ok 20 paru zł. Owszem, jezeli jest okazja - miejscowi jezdza na wieksze zakupy do marketow, gdzie cena jest generalnie taka sama w calej Polsce.
            Nie zgodze sie tez, ze ceny sa takie same jak na Zachodzie europy, ok - nie zgodze sie, ze ceny sa takie same w marketach jak w Niemczech czy na Slowacji. Tam albo jest taniej, albo - jakosc jest duzo wyzsza! Albo jest drozej i bez sensu kupowac smile
            Ciuchow i obuwia nie kupuje w malych miejscowiosciac wiec nt nic nie powiem smile
            No i zdecydowanie taniej jest w kwestii ciast. wrecz oplaca sie kupic i przywiezc do domu.
            • kamarow69 Re: Grudzień 04.12.17, 12:40
              Pisałam o produktach kupowanych od znajomych znajomych, rodziny znajomych itp. - absolutnie nie tych "pod turystów". O cenach na Zachodzie pisałam w dyskontach typu lidl lub biedronka/pingo docze/ czy pod inna nazwą. Tańsze są np. wina czy sery na południu, droższe mięso, ale reszta generalnie są podobne ceny jak u nas. Wszystko równane do euro, mimo że u nas zarabiamy w złotówkach. Warzywa np. bardzo często 4 zł za kilogram albo wielokrotność (ostatecznie 2 zł).
              • czekolada72 Re: Grudzień 04.12.17, 12:58
                Na ja pisze o takich ogolnodostepnych. Miody - z pasieki, zwlaszcza na wschodzie Polski sa wrecz o polowe tansze niz w Kraku.
                Ryby z kutra nad zachodnim Bałtykiem - to nawet nie ma co porownywac.
                Natomiast wlasnie tzw produkty regionalne - ceny sa z kosmosu.
                I jeszcze - dla mnie takze kosmos. Place typu nasz Kleparz - takich praktycznie nie ma, zdarzaja sie albo spore targi, gdzie jest zblizono jak u nas np na Imbramie, wiec zadna atrakcja, zdazaja sie natomiast "baby na ulicy" majace do sprzedania (tak sie ludze) cos zebranego, cos uprawionego u siebie, i tu mozna czesto trafic tanio.
                Coz, ja nie mam rodziny rozsianej po Polsce, wiec tym bardziej nie mam dostepu do znajomych tejze rodziny - wiec sie nie wypowiadam. Jak odwiedzamy sie z moja rodzina - to obdarowywujemy sie gratis smile)
                Ja pisalam o europejskich sklepach typu Lidl/Kaufland/Alti lub jeszcze inne miejscowe. No oczywiscie, ze my zarabiamy w zlotowkach. Sama mam liste - gdyz mam juz skleroze - produktow - w ktorym kraju, w ktorym sklepie co oplaca sie kupic bo jest tansze niz u nas. Bo tak, wlasnie tak jest, ze sa produkty w sklepiej tej samej sieci co sa i w Polsce, ale TAM jest taniej . I juz, nic na to nie poradze.
                Co do win, to wole kupowac w Niemczech, Czechac czy na Slowacji - zwlaszcza w winiarniach, gdzie rozlewaja prostu z beczki. Ale nawet wole kupic w sieciowce butelkowane. One naprawde sa inne w smaku, niz "takie samo" ale kupione w Polsce. Przykre sad
                Co zas jeszcze do cen w Polsce - to dla mnie ewenementem jest Przemysl - tam autentycznie jest wszystko tansze, takze bizuteria, ciuch, w butikach. Bedac tam ostatnio, i nie robiac zadnych takich zakupow, tylko tak sobie ogladajac - pomyslalam, ze jak bym chciala kupowac jakies fajne rzeczy - ciuchy, biżuterie, coś do ozdoby domu - to spisac i wyjazd do Przemysla!
        • rozwiane_marzenie Re: Grudzień 04.12.17, 11:33
          U nas akurat nie jest taniej sad, ale rzeczywiście wyjazd do hipermarketu też się obecnie nie opłaca.
          • rozwiane_marzenie Re: Grudzień 04.12.17, 11:42
            To może tylko u nas te ceny tak wywindowały (pogranicze woj. świętokrzyskiego i podkarpackiego) ? Przykłady wzrostu cen z ostatnich dni/tygodni: jajko z 0,55zł do 0,85zł, mleko z 2,20zł do 2,69zł, chleb z 2,60zł do 2,90zł i w zasadzie mogłabym tak wymieniać bardzo długo, bo każda rzecz droższa o kilka lub kilkanaście groszy. Aha, rzeczy kupuję w stałych miejscach, więc to nie jest tak, że gdzieś akurat trafiłam na wyższe ceny.
            • zonaniezona1 Re: Grudzień 04.12.17, 17:45
              Ceny poszybowały - też to zauważyłam...cóż - wpływu na to nie mamy....W sobotę na zakupach ...stałam i się dziwiłam w tesco, ale zakupy zrobić trzeba. Mąż zmienił pracę - podobno na lepszą - ale pare miesięcy będzie bez premii - a podstawa to 2500 ( zarobi na kredyt i bilet miesięczny i internet) - czyli musimy oszczędzać ...Reszta z moich dochodów. Zrobiliśmy zakupy na tydzień ( i trochę na święta) , wydaliśmy 300 zł. W lumpeksie wydałam 70 zł - pare ładnych talerzy, kurtka puchowa , spodnie narciarskie ( będą zimą na spacery i do odśnieżania) . Mężowi jeszcze trzeba fajna kurtkę znaleźć w lumpku. Kolejną rzeczą jaką sobie obiecałam to niewchodzenie w grudniu do sklepów. Wszystkie wystawy nęcą, a tak naprawdę do świąt potrzeba tak niewiele. My, bliscy...trochę jedzenia - dużo uśmiechu, spokój spacer i mógłby spaść jeszcze śnieg - byłoby uroczo . A prezenty zostawmy dla dzieci smile)))
              • kamarow69 Re: Grudzień 05.12.17, 10:02
                Ja sobie obiecałam robić w grudniu zakupy online. Straszliwe tłumy są w sklepach i ludzie bardzo podekscytowani/nerwowi/nastawieni walecznie (zależy od egzemplarza smile) Co do cen - zauważyłam tylko, ze cena masła i jaj wzrosła. Mleko, cukier, jogurty, wieprzowina są często tańsze. Niestety akurat tego prawie nie kupuję. I zauważalnie zmieniła się oferta przed świętami. Piszę to na przykładzie Biedronki pod Krakowem. Wstąpiłam po konkretne słodycze i zauważyłam, że półki zostały wyczyszczone ze zwykłej oferty. Za to pojawiły się na nich droższe czekoladki w wielkich pakach. Z braku laku ludzie przy okazji zakupów wezmą co jest uncertain Przecież nikt nie zmienia nawyków zakupowych w takiej przedświątecznej bieganinie... smile
                • perspektywa13 Re: Grudzień 13.12.17, 22:52
                  A co tak głucho?strach się uzewnętrzniać,co?😜😜😜😜
                  • kamarow69 Re: Grudzień 14.12.17, 09:19
                    U mnie spoko. Mam dużo pracy. Nerwowo przed świętami. Ale od 24.12 do 1.01 planujemy nicnierobienie. Wtedy ładujemy akumulatory i planujemy Nowy Rok. Teraz tylko zostało podomykać to, co jeszcze tego wymaga. Nie mogę się doczekać podsumowywnia 2017 roku. To był dobry rok. Na serio będę tez planowała 2018. Ja z tych, co planują i robia listy, ale nietpowo chyba - trwam przy nich potem.
                  • czekolada72 Re: Grudzień 14.12.17, 10:45
                    Dlaczego strach? Prezenty nabyte badz do odbioru, przygotowania swiateczne w stanie ostrego wrzenia, zwlaszcza, ze czekaja nas dodatkowo 2 przedswiateczne duze wyjscia smile
                    • perspektywa13 Re: Grudzień 14.12.17, 13:01
                      Taka cisza,że myślałam iż boicie się nawet myśleć ile wydałyście w tym miesiącu.
                      • moja_codziennosc Re: Grudzień 14.12.17, 14:11
                        Od kilku lat staram się na grudzień zostawić tylko wydatki kołoświąteczne. A jak jeszcze te wydatki rozłoży się na listopad i grudzień to grudzień wypada w miarę dobrze. Wydajemy dużo na prezenty, ale to jest wydatek taki stały umieszczany w planach rocznych i ta kwota wtedy tak nie boli, komuś sprawia przyjemność. No i jak wspominałam częsciowo ponoszony w listopadzie. W grudniu żadnych ubrań, naczyń, agd, rtv, rzadnych zmian wystroju itp. Żadnego robienia zapasów z chemi/kosmetyków - to co potrzebne na teraz. Ewentulanie coś z dekoracji świątecznych - jeśli muszę. W tym roku wyjątkowo mało czasu spędzam w galeriach choć i tak jak tam bywam nie wpadam w amok. Kupuję prezenty z listą i choć padam pod wpływem uroku dekoracji to jest ich tak ogromny wybór, ze nawet nie mam czasu pomyśleć co tu wybrać tylko znikam ze sklepu.

                        Obmyślam już też, aby początek roku to nie był taki okres, ze hulaj dusza, bo nowy budzet nowe plany. Pewnie o tym będą jeszcze wątki noworoczne. Ale zamierzam póki co styczeń i luty na spokojnie zacząć. Większe wydatki i fanaberię na wiosnę zostawić. Widzę, ze u nas stwarza się juz taka nowa pula wydatkowa na wyjazdy. Ten letni, ale i też wyjazdy dodatkowe/weekendowe. W tym roku taki był i w zeszłym. I na przyszły planujemy już 3 takie. Takze jest na co oszczędzać.
      • moja_codziennosc Re: Grudzień 14.12.17, 10:41
        Wszędzie głośno o inflacji (no moze nie w tvp)Państwo musi jakoś odzyskać to co ku swej chwale i słupkom poparcia rozdaje. W moim budzeci domowym duży skok zauważłam jesienią. Wcześniej na początku tego roku. Mam czarne myśli i czarne wizje odnośnie stosunku moich zarobków do kosztów życia. Chyba trzeba zaakcptowac ze jest jak jest i to pewnie na dłużej.
    • moja_codziennosc Re: Grudzień 14.12.17, 10:50
      Za nami listopad. Były nowe opony, mały remont w wyniku awarii zrobiony, wydatki na rzecz osób potrzebujacych, a takze dla jednego schroniska, kilka prezentów świątecznych i weekendowy wyjazd rodzinny połączony ze zwiedzaniem, podziwianiem i delektowaniem się gorącą czekoladą. Ten miesiąc to dalsze wydatki na prezenty i chyba to wszystko. Ubran, butów nie planujemy. Ozdoby choinkowe mamy. Może uda nam się zaoszczędzić zamierzoną kwotę, zwłaszcza, ze dodatkowe pieniądze z okazji świat wpadły. Ale skoro pracodawca pozabierał premie, to budżet dodatkowy ma.
      • martini-7 Re: Grudzień 19.12.17, 13:18
        Oby przyszły rok był lepszy. Niby końcówka tego też od jesienj ok pod względem pracy ok, ale jak to w życiu bywa, polepszyły się zarobki to i coś się zrąbać musiało. Umarło nam definitywnie auto, udało się je sprzedać, ale odzyskaliśmy przez to może z 1/3 jego wartości. Niestety brak auta to przy naszym systemie pracy spore utrudnienie i wydatek sad za parę dni święta Bożego Narodzenia, a nawet choinki jeszcze nie mamy sad do końca tyg uda się może mieć własne auto, ale po kieszeni pójdzie, z i tak przez te 3 tyg bez sporo poszło na bilety i benzyne do auta pożyczonego. Nk dobra, pożaliłam się fatalnym grudniem i wracam do szykowania domu do świąt big_grin
        Co prawda do świąt jeszcze pare dni, ale już dziś życzę Wszystkim samych cudowniści z okazji świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku smile
        • moja_codziennosc Re: Grudzień 19.12.17, 13:26
          Zawsze jest nadzieja, ze jak coś się kończy, to to nowe, które nadejdzie będzie lepsze. Ja mam taką nadzieję, ze będzie dużo spokojniej. I cieszę, sie że ten rok już się kończy wink
        • chocolate-cakes Re: Grudzień 19.12.17, 14:14
          Też mi padł samochód. Prawdopodobnie sprzęgło. Od piątku jeżdżę autem syna. Jeszcze nie jest naprawione i nie wiem ile to będzie kosztować ale pewnie dużo sad
          • mysz1978 Re: Grudzień 19.12.17, 21:48
            cos ta koncowka roku nerwowa i wydatkowa... Ja tez poplynelam - nie tyle prezentowo, co zdrowotnie... Plus sporo w tym miesiacu poszlo na pomoc charytatywna, ale tego oczywiscie nie zaluje
            • perspektywa13 Re: Grudzień 20.12.17, 07:45
              A ja bym chciała by stan duszy,portfela i zdrowia trwał☺nie chce więcej.Nie jest może super hiper,ale na mój minimalizm (oczywiście nie do przesady) jest cudnie.Roku trwaj i następne tez bierzcie z tego przykład!
          • chocolate-cakes Re: Grudzień 28.12.17, 20:15
            No i poszło tysiąc złotych na naprawę sprzęgła.
    • chocolate-cakes Re: Grudzień 28.12.17, 20:13
      Dziś niespodziewanie dostałam kilkaset złotych premii w nowej pracy. Oprócz kilku stów dodatku na święta.
      Od wielu lat nie otrzymałam czegoś takiego i bardzo mi miło smile
      Poza tym jestem bardzo zadowolona z pracy. Jest o wiele lepiej niż w poprzedniej, gdzie jeszcze mam pół etatu do końca roku szkolnego. Miło, sympatycznie.
      Odpoczywam teraz, bo niestety praca w trzech miejscach jest wykańczająca. Jeszcze 4 wolne dni smile
      Coś tam zostało na koncie choć niewiele ale dobrze, że mamy pracę i jesteśmy zdrowi smile
      • liliawodna222 Re: Grudzień 28.12.17, 22:39
        Jak ja się cieszę, ze jesteś zadowolona z pracy smile smile smile
        Co do wydatków - oj, poszaleliśmy w tym roku, kompletnie bezmyślnie. Ja z prezentami, mąż z jedzeniem. Córa została obdarowana tak, że do osiemnastki powinny jej starczyć wink . A mąż, jak to mój mąż, zrobił zapasy jak na III wojnę światową, zabrakło miejsca w zamrażalniku, więc namawia nas, żebyśmy to wszystko jadły, bo on nie daje już rady big_grin Ja jak zwykle na diecie, córka nie cierpi dań świątecznych, więc kiszka...
        A poza tym - chodzę na siłownię! Pierwszy raz w życiu! Zapierałam się tyle lat zupełnie niepotrzebnie, gdyż... spodobało mi się smile No i mam kolejny, stały wydatek wink
        Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie smile
        • chocolate-cakes Re: Grudzień 29.12.17, 10:28
          Liliawodna222, nareszcie piszesz smile
          Mnie córka namawia na jogę. Marudzi, żebyśmy razem chodziły. No zobaczymy. Na razie zgodziłam się na dodatkowe uczenie maturzystki w domu. Kasa się przyda. Ale to oznacza, że do końca kwietnia mam naprawdę dużo pracy i nie będę mieć na nic siły. Bogu dziękuję, że przeżyłam ostatnie 4 miesiące, było bardzo ciężko. Od maja mam zdecydowanie mniej pracy, bo w starej szkole uczę tylko maturzystów.
          Pozdrawiam serdecznie 😀 😘
          • kamarow69 Re: Grudzień 29.12.17, 12:21
            Jak miło Was tu widzieć smile Chocolate-cakes bardzo sie cieszę, że w tej pracy jest tak dobrze. Może wykroisz czas na tę jogę? Przy takim natężeniu pracy chociaż godzina w tygodniu naprawdę dobrze Ci zrobi. Moja córka bardzo lubi. Ja sama ćwiczę w domu, bo nie znoszę zajęć grupowych.
            • chocolate-cakes Re: Grudzień 29.12.17, 12:45
              Też się cieszę, że piszecie smile
              Myślę, że na początek poćwiczę z córką w domu a może od maja się zapiszę.
              • liliawodna222 Re: Grudzień 01.01.18, 12:47
                smile
                Miałam przerwę w pisaniu, ale wracam i do pisania i do oszczędzania (mam nadzieję wink ). Stęskniłam się za forum i za Wami smile
            • liliawodna222 Re: Grudzień 01.01.18, 12:52
              Ja też grupowych nie lubię, chodzę na siłkę sama i głównie uskuteczniam marsz na bieżni, rowerek, hantle i orbitrek (ale mam jeszcze kiepską kondycję, więc na nim niewiele, póki co). Żadne wspólne aerobiki i inne nie wchodzą w grę.
        • kamarow69 Re: Grudzień 29.12.17, 12:29
          Ja też zaszalałam trochę z wydatkami. 20% ponad plan. I wreszcie wydałam na siebie - fryzjer z farbowaniem (od lat tego nie robiłam, ale w sumie żałuję, bo farba nnie uczyliła, i efekt nie do końca taki, o jaki chodziło, trochę za ciepły odcień), naprawdę porządny krem przecizmarszczkowy i wreszcie okulary takie jak trzeba. Te rzeczy odkładałam z miesiąca na miesiąc. W tym roku spróbuję nie stawiac swoich potrzeb tak na końcu, bo to trochę nie teges... Pewnie niektóre z Was mnie rozumieją. I znalazłysmy dla córki sukienkę na bal w styczniu! Cud normalnie. Jest piękna. Mąż wreszcie sobie zamówił ekspres, bo ten Lidla w końcu oddaliśmy (3 reklamacje). Mam nadzieję, że ten będzie się dobrze sprawował. Na święta jedzenia było w sam raz. W sywestra domówka u znajomych - więc jakoś wydatków wielkich nie będzie.
      • mmonika1983 Re: Grudzień 28.12.17, 22:53
        Zazdroszczęsmile ja jestem nauczycielem - wychowawcą świetlicy i dostałam na święta 180 zł plus pismo o obniżeniu pensji poprzez zniesienie dodatku mieszkaniowego sad
        • chocolate-cakes Re: Grudzień 29.12.17, 10:22
          Monika, przez ostatnie prawie 20 lat pracowałam w niepublicznej szkole. Było naprawdę ok przez lata. Mądra młodzież, fajna dyrekcja, super. Niestety zmieniło się dużo kilka lat temu, było coraz gorzej. Pensja trochę niższa niż w szkole publicznej. Kiedyś 50% wyższa. Ostatnio kompletnie żadnych dodatków. Dlatego tak przeżywam smile, bo nie dość, że są te dodatki, to pracuje się naprawdę świetnie. Mam wychowawstwo, klasa wspaniała, nauczyciele fajni. Kompletnie inaczej.
      • czekolada72 Re: Grudzień 29.12.17, 06:53
        Ja wiem, czy zazdroscic? Tez nigdy firma nam nic nie sprezentowala, pomijajac "wybranych" - predzej na ulicy bym znalazła stowke wink

        Prezenty dla Dziecka - tez nie mogłam sie powstrzymac smile
        Natomiast udało mi sie spacyfikowac M z zakupami. I chociaz my uwielbiamy wigilijne dania - to zostało nam jeszcze nieco ciast, reszta czerwonej kapusty, miseczka sledzi i miseczka kutii, Wiec zle nie jest wink
        • chocolate-cakes Re: Grudzień 29.12.17, 10:36
          Czekolada72, ja też nie miałam ani trzynastki, ani premii, nic na święta, no zero. Plus taki, że mogłam mieć bardzo dużo nadgodzin i zarobić. Od tego roku w szkole, gdzie pracowałam wiele lat trzeba pracować dwie godziny w tygodniu dla dobra młodzieży smile za darmo. Rodzice płacą naprawdę wysokie czesne, szkoła jest fajna, ale zarobki coraz gorsze. Dobrze, że niedługo kończę tam pracę, choć trudno jest po tylu latach.
          • czekolada72 Re: Grudzień 29.12.17, 11:20
            U nas nadgodziny mozna sobie wylacznie odebrac - tez mnie to cieszy smile
            • chocolate-cakes Re: Grudzień 29.12.17, 11:29
              Ma to swoje plusy smile
              Tak było u mojego męża.
              W mojej poprzedniej pracy te nadgodziny to były jakby stałe na 12 miesięcy. Płacone razem z pensją. W nowej pracy jest jeszcze inaczej.
              • czarne-jagody Re: Grudzień 30.12.17, 09:23
                Grudzień kończymy na sporym plusie, głownie dzięki premii z pracy męża. U mnie premia świateczna niewielka ale lepsze to niż nic. Generalnie powiększamy oszczędności, tylko szkoda, że lokaty tak marnie oprocentowane.
                • gingers73 Re: Grudzień 31.12.17, 18:43
                  Grudzień sporo wydatków
                  Wiadomo prezenty itd
                  Na same święta niby dużo jedzenia nie szykowałam ale też kasa poszła
                  Sylwester w domu
                  Spacer na starówkę więc dwie zapiekanki i szczeniaczek nalewki wink

                  Sporo poszło na olx starych nieużywanyci
                  A to drukarka a to aparat foto

                  W styczniu nowe wydatki ale tylko te konieczne bo na wakacje już odkładam
        • czekolada72 Re: Grudzień 30.12.17, 16:57
          Nawiazujac do obfitosci wigilijnych dan - pierwszy raz sie zdazylo w mojej kuchennej karierze, ze rodzinka podpytuje "OOOO nie ma juz zupy/ryby/pierogow/kapusty etc etc etc" smile)
          • liliawodna222 Re: Grudzień 01.01.18, 12:49
            Och, jak ja bym tak chciała... Niestety, musieliśmy wyrzucić część rzeczy (zgroza), ale mam nadzieję, że mój małżonek opamięta się w przyszłym roku. Osobiście mogłabym przez 3 dni jeść w kółko barszcz i pierogi lub krokiety, w ramach deseru kawka wink i byłabym zadowolona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka