Dodaj do ulubionych

Nowy Rok-podwyzki

12.01.20, 20:09
Po 1 stycznia dostalam;
1/25 zł wyższy czynsz comiesięczny
2/informacje, że od 1 kwietnia bilety zdrożeją ok 15 procent jednorazowe,6 zł miesięczny
3/prąd 12 procent, podobno to będzie ok 9 zł miesięcznie, ale coś czuję,że u mnie więcej wyjdzie...
4/śmieci ok 40 zł więcej, jak nie więcej bo segregacji nie widzę wśród sąsiadów...
Spodziewam się;
1/ podwyżki obiadów w szkole
2/dalszej czynszu ,bo aktualna chyba jeszcze prądu nie zawiera
Jedzenie ,mam wrażenie, że codziennie mi jakiś produkt drożeje...
Podwyżka pensji 0zl ,minimalnej nie zarabiam
A jak u was?
Obserwuj wątek
    • aankaa Re: Nowy Rok-podwyzki 12.01.20, 20:20
      opłata za śmiecie - z 10 zł do 130 (podwójna stawka w ramach odpowiedzialności zbiorowej za niesegregowane)

      --
      jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
    • 098qwerty Re: Nowy Rok-podwyzki 12.01.20, 22:40
      Podwyżkę opłaty za śmieci dostałam na początku 2019 roku z 7 zł za osobę na 13 zł (miesięcznie), za obiady szkolne cena wzrosła już we wrześniu 2019 roku z 5,80 na 6,50 zł, syn zapowiedział że w kolejnym roku już nie chce jeść w szkole obiadów (szkoda, ale nie zmuszę go), pozostałe rachunki bez zmian, zajęcia pozaszkolne też w tej samej cenie a nawet przybył synowi jeden trening dodatkowo w tygodniu. Podatek od nieruchomości wiem że wzrósł o 12%. Pensja moja i męża też nie wzrosła ale jeszcze trochę i najniższa krajowa mnie dogoni.
        • anula36 Re: Nowy Rok-podwyzki 19.01.20, 18:41
          oj tak , dzis kupowalam w osiedlowej cukierni wztki - bardzo rzadko to robie, 1 x na miesiac, w grudniu jeszcze kosztowaly 3,70 szt, dzis chcialam wyliczyc drobne, patrze a tu juz 4,20 zl.
        • czekolada72 Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 08:24
          Dwie podwyżki w ciągu roku?
          W domkach czy w bloku?

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
            • czekolada72 Re: Nowy Rok-podwyzki 29.01.20, 19:08
              W Kraku stawki za osobę, z domków, są sporo wyższe niż dla tych z bloków

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
          • czekolada72 Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 10:26
            W bloku czy domku?

            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
            Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
    • enigma81 Re: Nowy Rok-podwyzki 20.01.20, 10:22
      U mnie podwyżka za wywóz śmieci- segregowane przy 4 os z 56 zł na 74 zł
      LPG ciągle rośnie uncertain
      Obiady w szkole syna z 2.8 zł na 3.5 zł stawka dzienna.
      Chleb razowy z lokalnej piekarni, 0.7kg, w grudniu był o 4.9 zl a teraz po 5.30 zł
      Innych jeszcze nie zauważyłam, ale mam wrażenie, że jedzenie znów droższe.
    • czekolada72 Re: Nowy Rok-podwyzki 25.01.20, 14:31
      Nie wspominając już o jedzeniu, to na chwilę obecną - woda i ścieki, podatek od domu, opłata za grób, ziemny na 20lat, ale podejrzewam, że za piwnic mi takoz; benzyna, a przynajmniej nie potaniała. Prądowi przyjże się jak dostanę faktyczną rozpiskę.

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
    • zielona.herbata4 Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 10:32
      Kilka lat temu, bodajże w 2017, gdy pierwszy raz mocno odczulam skok cen ustanowilam sobie maksymalny pulap na życie. To co ponad nim bylo dzielone na oszczędności, podróże, wydatki na zdrowie, ubrania, prezenty i nieprzewidziane. W zeszłym roku zbliżyliśmy sie mocno do tego pulapu (średnią za 2019 wyliczyłam). Ale jest pewien zapas. Nie wiem czy wystarczy na 2020. Ale jak tę granice przekroczymy to sie zaczną powoli zaburzac proporcje miedzy tym co na podstawowe życie a te inne wydatki plus oszczędności. Ale wole kombinować z oszczędnościami w kuchni niż obcinac na wydatku np.wczasy - bo tu i tak dużo nie wydajemy. Prezenty: zawsze sa co roku podobne okazje, no i głupio dawać nagle mniejsze, tańsze. Zdrowie- jeszcze przez ten rok czeka nas trochę wydatków na młodsze dziecko. Ubrania - zjechaliśmy juz na maksa. Mozna jeszcze analizować czy nieprzewidziane sa konieczne. Korzystanie z auta ograniczać.


      • joanna_poz Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 10:36
        zielona.herbata4 napisał(a):

        Prezenty
        > : zawsze sa co roku podobne okazje, no i głupio dawać nagle mniejsze, tańsze.


        chyba raczysz żartować...
        sama dostając prezenty analizujesz czy w tym roku dostałas tańszy lub droższy niz rok czy 2 lata temu?
        • zielona.herbata4 Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 11:01
          Ja nie dostaje. A nie, dostawałam od matki i dziadka pieniądze na urodziny. Mamie zabroniłam robić jakichklowiek prezentów gdy stała się wdową, emerytka. Dziadek wie ze nie musi, ale daje. Mama jak i dziadek nie dają juz moim dzieciom żadnych pieniędzy z byle okazji bo zaprotestowalam w końcu skutecznie rok temu. Ja daje młodzieży w rodzinie i na okazje w stylu śluby, imprezy w knajpach. Głupio dać mi mniej skoro wiem, ze taka impreza jubilata więcej kosztuje niż, rok, dwa lata temu.

          Choć jak sama robiłam urodziny, to się okazuje, ze ludzie na prawdę dają różnie. I psychicznie to większy komfort, gdy sie czuje, ze ktoś przyszedł bez poczucia spłukania i sie dobrze bawił, a prezent dal symboliczny.

          Myślę ze to kwestia umowy z rodzicami tej młodzieży. Ta młodzież nie protestuje, mimo, ze czesc juz sama zarabia. Rodzice również.
        • czekolada72 Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 12:33
          Wg mnie to nie jedt kwestia żartowania tylko realności.
          Powiedzmy to tak - dzieci rosną i z czasem jeżeli 5-10 -latkowi można było kupić coś fajnego za 20, no to 15-latkowi za wartość obecnych 20 to mogę kupić czekoladę.
          U nas w rodzinie, nieco szerszej niż mama tata dziecko, tak analizuje się i rozmawia nt.
          Np mojemu Dziecku rodzina od dłuższego czasu na prezenty daje karty do pewnego sklepu. I pilnujemy się, by się nie pomylić, bo jeżeli wszyscy damy do tego samego sklepu karty nawet z symbolicznymi kwotami, to od kilku osób, na kilka uroczystości, zbierze się sensowna kwota, za którą cos sensownego można nabyć. A jak jazdy da do innego sklepu - to nawet nieraz drożej wijdzue dojazd na drugi koniec miasta.
          Tak samo, dalej analizując, zadecydowaliśmy odnośnie Wielkanocy. Najpierw, kilka lat temu, że prezenciki drobne, pomysłowe, dostają tylko dzieci, o czym w zeszłym roku, że nawet dzieciaki, już dorosłe lub lada moment dorosłe, też nie dostają. Przy czym jak rodzina zbiera się u mnie to każdy na talerzyku znajduje czekoladowe jaja, i wiem, że to jedt fajne, wcale nie trzeba od razu pochłonąć tego, można zabrać np do pracy do kawy.
          Kuzynka w tym roku obchodziła 50 lat. W zeszłym roku, po różnych niezobowiązujących rodzinnych, babskich Gądkach wymyśliłam co będzie dla niej fajnym prezentem. W zeszłym roku to kosztowało 70 góra 150.
          Gdy kilka dni temu udałam się kupić to o mało na zawał nie zeszłam bo cena 150-300, z naciskiem na 200-300.

          Iczywuscue prezenty to sprawy absolutnie prywatne, kazda rodzina, przyjaciele wypracowują sobie jakieś status quo.
          Ale nawet jeżeli uprościmy sprawę do symbolicznej butelki wina że średniej półki - to kupując - mamy już przez ostatnie parę lat gigantyczna różnicę, na niekorzyść

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
          • joanna_poz Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 12:39
            odniosłam się do kwestii " głupio byłoby mi dac tanszy niz rok temu".
            zakładając że rok temu dałaś komuś prezent za 200 zł, a teraz z przyczyn obiektywnych nie byłoby Cię na niego stac - bo bezrobocie, bo choroba, bo inne pilniejsze wydatki - to co z powodu tego, że jest Ci głupio zarzynasz się, bierzesz w Providencie etc etc i dajesz za 300 (no bo wszystko podrożało przeciez..)?
            czy jednak dostosowujesz prezent do obecnej sytuacji i jednak dajesz za 100 bo na tyle aktualnie mnie stac.
            • zielona.herbata4 Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 13:26
              To nie jest tak 0-1, ze od razu zadłużam sie w prowidencie. Po prostu albo mniej oszczędzam, albo np. tnę na cenie kwatery na wczasach.

              Kwestia dzieci które staja sie dorosłe, kończą szkoly i same zarabiają na siebie - mnie nie wypada przestać nagle im dawać prezent (to sa pieniądze), ewentulnie gdy rodzą im sie dzieci zamiast im daje dzieciom. Ale gdy mój syn skończy szkole i sam zacznie zarabiać na siebie to bym nie chciala, aby oczekiwał prezentów finansowych od ciotek na BN na przykład.
              • zielona.herbata4 Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 13:31
                Taki siostrzeniec, bratanek, siostrzenica itp pewnie nawet zarabia więcej ode mnie, tymbardziej jak wyemigrowała. Ale temat jak długo dawać prezenty "dzieciom" nie jest na nowo poruszany czy reformowany.

                ale to poboczna dyskusja
            • anula36 Re: Nowy Rok-podwyzki 28.01.20, 23:09
              ja " doroslym dzieciom" kupuje prezenty coraz tansze, z tendencja do zanikniecia, najczesciej jakies spozywcze wrecz koszyczki prezentowe, typu kawa, maly likierek,drzemik wlasnej produkcji, jakis eko kosmetyk, coraz mniej znam ich gusta i jak piszesz oni coraz czesciej zarabiaja wiecej ode mnie.
              Druga sprawa - nie wiem jak jest u Was w rodzinach/ wsrod znajomych,ale ja od tych zaprzyjaznionych " doroslych dzieci" prezentow nie dostaje, od ich rodzicow owszem,ale nie podwojne smile
              Nie widze powodu,zeby sobie odmawiac np lepszej jakosci wakacji bo musze kogos oprezentowac. Co innego pomoc w potrzebie blizniemu, wtedy jestem bardziej sklonna uszczknac sobie na czyjas rzecz.
    • mlodyniedowziecia Re: Nowy Rok-podwyzki 27.01.20, 10:51
      Najprostszy 0,5 kg chleb podrożał na 2,30 zł, a poprzednie podwyżka była we wrześniu (z 1,80 na 1,90), oraz w listopadzie (ze 1,90 na 2,10). A trudno nie jeść chleba. Wiele innych produktów podobnie.
      Do tego obowiązkowo śmieci - z 50 na 75 zł, prąd, woda. Wzrośnie też podatek od nieruchomości.
      Opłata za szkołę (obiady, internat) z 200 zł na 250 zł.
      Podnieśli się też korepetytorzy (to jeszcze we wrześniu z 40 na 60 zł/h).
      W mojej jednoosobowej firmie wzrosła drastycznie składka ZUS, ale akurat o tym wszyscy piszą.
      Rzeczywista inflacja dobije moim zdaniem do 10%.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka