1.Idac na zakupy biore tylko okreslona kwote,ktora mam zamiar wydac
(ewentualnie niewiele wyzsza na wypadek gdyby na miejscu byla jakas wyjatkowa
promocja)i nigdy nie place karta(chociaz ja posiadam jak kazdy wlasciciel
konta).
2.Spozywcze i chemiczne zakupy robie zawsze w dyskontach i hipermarketach i
staram sie wybierac najtansze lub jedne z tanszych rzeczy.
3.Oprocz raz na jakis czas drozdzowek i lodow bardzo rzadko kupuje
slodycze,chipsy,alkohol i inne niezdrowe rzeczy.Slodycze na dobra sprawe
kupuje tylko dla gosci(jedna lub dwie paczki delicji na wypadek
niespodziewanych gosci).
4.Plyn do naczyn,do mycia rak,ajaks itp.zawsze staram sie maxymalnie(gdy juz
zaczyna sie powoli zuzywac) rozcienczac woda i nawet taki sredniej wielkosci
plyn do naczyn starcza mi nawet do pol roku.
5.Staram sie w miare mozliwsoci robic wieksze zakupy w hipermarkecie rano
(kolo 8 rano lub wczesniej)-jest wtedy z reguly duzo mniej osob niz w ciagu
dnia i wieczor,wiec mozna"na spokojnie" zrobic zakupy i spokojnie
sie "pozastanawiac"miedzy polkami.
6.Przeszlam na diete wegetarianska dzieki czemu oszczedzam na
wedlinach,miesie i kotletach.
7.Staram sie zabiegi kosmetyczne i fryzjerskie robic w miare
mozliwosci "prywatnie" u kogos w domu-jest wtedy z reguly taniej,bo
kosmetyczka czy fryzjerka nie dzieli sie zarobkiem z salonem i zada mniej za
usluge.Mam taka fryzjerke i pania "od tipsow",ale niestety stracilam kontakt
z kosmetyczka i teraz szukam kosmetyczki(jak ktos ma jakies namiary do
dobrej kosmetyczki z Krakowa moze dac mi znac na maila).
8.Zamiast pizzy,ktora kosztuje okolo 10-12zl ide do baru,gdzie za 5-6zl mam
smaczne i zdrowsze danie(czasami sama cos gotuje,ale rzadko bo w chwili
obecnej mieszkam sama).
9.Zamiast zapisac sie na aerobic,za ktory musze zaplacic,a i tak ze wzgledu
na studia i prace bede musiala czesc zajec z aerobicu opuszczac zaczelam
biegac(efekt podobny,za darmo i w dodatku,gdy jestem w pracy czy mam wazny
wyklad na uczelni nie martwie sie,ze place za cos co mi przepada)
10.Teraz(po kilku niemilych wpadkach z kanarami) nawet jadac dwa przystanki
kasuje bilet,kara za brak biletu to okolo 60zl,sam bilet 1.25(zniazka
studencka).Zasadniczo,gdy jest ladna pogoda i dobrze sie czuje staram sie
pokonywac na nogach trase do trzech przystankow(oszczedzam na bilecie).
11.Tylko w wyjtatkowych sytuacjach kupuje ksiazki(tzn.ostatnio,bo wczesniej
pod tym wzgledem lubilam zaszalec),jezeli juz to dzies na promocji,ale
wartosciowe,a nie typu "harlekin".
12.Mam telefon na karte dzieki czemu oszczedzam na abonamencie(kazdemu
polecam),kazdorazowo kupuje karte pop za 150zl,gdyz w tym mam 30zl za darmo
(place 150zl sms-uje i rozmawiam za 180zl,czysty zysk).W miare mozliwosci
staram sie tylko sms-owac(koszt 20gr)jezeli sms-a nie mozna zastapic darmowym
mailem,dzwonie tylko w ostatecznosci,gdy np.musze zalatwic cos w urzadzie czy
zapisac sie na wizyte.Wiem,ze to podle,ale czasami gdy mam jakas sprawe
puszczam niektorym (podkreslam niektorym) osobom sygnal,a one oddzwaniaja do
mnie(oczywiscie na swoj koszt).
13.Mam zanjomego,ktory ma firme i czesc rzeczy biore( te ktore moge
np.biurowe czy zwiazane z komputerem) na fakture vat po czym on te rzeczy
odlicza sobie od podatku i ta kwota dzielimy sie na pol.
14.Raz na dwa tygodnie odkladam jakas kwote(moze byc nawte najmniejsza) na
konto w banku,dzieki czemu mam jakies chociaz minimalne zabezpieczenie
finansowe np.na wypadek koniecznosci wiekszego zakupu czy nie daj Bog choroby)
15.Zamiast kupowac antywitusowe programy sciagam je za darmo(strona
www.darmoweprogramy.pl)
16.Nie kupuje programu tv(mam w necie i na telegazecie) i bardzo malo kupuje
gazet(tylko w wypadku,gdy znalazlam naprawde interesujacy reportaz,czeka mnie
dluga podroz pociagiem czy jest ciekawy dodatek).
17.Za studia place jednorazowo za semestr,niz co miesiac,gdyz mam wtedy
znizke.
18.Kiedys,gdy mieszkalam z kolezanka czasem kupowalysmy herbate lipton(lipton
kosztuje okolo 5zl a my zazwyczaj kupowalysmy taka za 1.5-2zl,wiec to byl dla
nas luksus).Z jednej herbaty lipton ekspresowej robilysmy kilka herbat(po
prostu nie wyrzucalysmy herbaty po jednokrotnym zaparzeniu,tylko jeszcze z
tej torebki robilysmy kolejne herbaty

To tyle jak sobie cos przypomne to napisze.