Dodaj do ulubionych

Zamrażanie od A do Z

27.02.09, 08:42
Lodówka już prawie zamówiona, więc teraz poproszę Was o rady na temat
mrożenia. Wiem, że tu są takie wątki, ale ja bym chciała tak od A do Z: jak
mrozić, w czym mrozić, co warto mrozić, a co się nie nadaje. Z góry dziękuję
za wprowadzenie mnie w tajniki mrożenia smile
Obserwuj wątek
    • anatefka Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 12:13

      Zamrażać można niemal wszystko.

      Ja przynajmniej mrożę co się da.

      Warzywa – bez wyjątku. Jeśli mam np. kilka cukinii, a wiem, że nie przejem to
      kroję w mniejsze kawałki i zamrażam. To samo z kalafiorem, brokułem – dzielę na
      różyczki, wkładam w woreczki ( polecam te z Rossmana lub Lidla) i mrożę.

      Mięso – zarówno świeże, jak i to już „przerobione”.
      Zarówno jedno jak i drugie dzielę na porcje odpowiadające wielkością potrzebną
      na jeden obiad.
      Mrożę też zioła – w sezonie kupowany za grosze koperek czy pietruszka jest
      siekana i wkładana albo w małe słoiczki albo w małe woreczki, albo jeśli są
      przeznaczone do zupy – zamrażane w pojemniku na kostki lodu. Wtedy wystarczy
      wyłuskać jedną kostkę i zupa dosmaczona 

      Mrożę też bulion. Gdy ugotuję więcej lub bardziej esencjonalny zamrażam porcję
      na kolejną zupę lub mniejsze porcje na sos.

      Pieczarki. Tych nie mrożę surowych, bo oklapną, ale obsmażone, a czasem już
      dosmaczane. Wtedy wystarczy wrzucić je czy to do sosu czy do zupy.

      Grzyby leśne też mrożę. Oczyszczam, obgotowuję w osolonej wodzie, osączam,
      wkładam do woreczków czy pudełeczek i zamrażam. Potem starczy odmrozić, osączyć,
      podsmażyć i zrobić z nich sos czy zupę.

      Mrożę też drożdżowe wypieki, ale – UWAGA – surowe. Po pierwszym wyrastaniu,
      uformowaniu ( np. rogaliki, bułeczki) i przed drugim wyrastaniem. Potem starczy
      wieczorem wyjąć z zamrażarki odpowiednią porcję, położyć na blaszce wyłożonej
      papierem do pieczenia i przykryć ściereczką, zostawiając po prostu na blacie w
      kuchni. Rano pieczywo jest rozmrożone i wyrośnięte. Starczy wstawić do pieca i
      na śniadanie świeże pyszne drożdżowe bułeczki, rogaliki, chałki, paszteciki

      Ciasta też mrożę. I serniki, i muffinki, i babki – w sumie chyba wsio.

      Białka jajek – też mrożę. Potem, jak nazbieram odpowiednio dużo to piekę albo
      Angle Cake, albo Pavlovą, albo bezy, albo babkę na białkach.

      Mrożę zupy też, oczywiście  I owoce sezonowe – w postaci przecierów lub całe.
      I naleśniki i pierogi i kopytka i pyzy – też mrożę. Szykuję więcej i nadwyżki
      zamrażam. Oczywiście najpierw obgotowuję.

      Co do pojemników: zbieram małe słoiczki, pudełka po lodach, i, a także kupuję
      specjalne woreczki do mrożonek.


    • iberia.pl Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 12:14
      Moje "mrozonki":

      *chleb : kroje na mniejsze porcje, zawijam w zwykla folie
      przezroczysta,
      *wedlina/boczek : kupuje w kawalkach np.400-600 dag, kroje na pol
      lub na 3 czesci i wkladam do zwyklych woreczkow sniadaniowych;
      *maslo - po prostu chowam w zamrazarce,
      *frankfuterki : rozdzielam opakowanie do woreczkow sniadaniowych.
      • anatefka Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 12:18
        iberia.pl napisała:

        > Moje "mrozonki":
        >
        > *chleb : kroje na mniejsze porcje, zawijam w zwykla folie
        > przezroczysta,



        O, iberia przypomniała mi o chlebie smile
        Kupuję krojony - zwykły i tostowy. Zwykły po prostu dzielę na pół, a tostowy
        zamrażam po kilka kromek, odpowiednio do potrzebnych na tosty porcji. Tak jak
        iberia wkładam kromki do foliowych woreczków.
        Odmrażanie pojedynczej kromki trwa kilka chwil więc [referuje zamrażanie chleba
        w kromkach.

        • anatefka Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 12:20

          Aha, nie mrożę, choć nie wiem czy na pewno nie można takich rzeczy, jak
          śmietana, ugotowane jajka ( choć w sałatce jarzynowej zdarzało mi się
          zamrażać), ale takie w skorupce lub obrane - nigdy.
          Natomiast zupę ze śmietaną mrożę jak najbardziej smile
          • aicha1980 Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 13:07
            wybaczcie me pytanie: w czym zamrazac zupy? w woreczku, pojemniku, sloiku?
            • anatefka Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 13:12
              W słoiczku - odradzam. Ciężkie to i jeszcze weźmie i pęknie. Ja zamrażam albo w
              plastikowych pojemnikach, albo nalewam zupy do woreczka stojącego w pojemniku,
              zamrażam, potem wyjmuję woreczek z pojemnika i zostaje sama zupa, zamarznięta,
              bez pojemnika w samym woreczku.
              W słoiku natomiast możesz zawekować. Do wyparzonego słoika nalać zupy, zakręcić
              i gotować zanurzony do 3/4 wysokości słoik przez kilka minut. Takie danie, bo
              nie tylko zupę, możesz trzymać nawet w zwykłej szafce.

            • dorotka.k1 Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 13:41
              aicha1980 napisała:

              > wybaczcie me pytanie: w czym zamrazac zupy? w woreczku, pojemniku, sloiku?

              ja zamrażam zupy w słoikach, tylko na górze zostawiam trochę wolnego miejsca, bo
              jak wiadomo woda przechodząc w lód zwiększa swoją objętość; słoiki nie pękają,
              zdarzyło mi się natomiast, że zbyt pełny się odkręcił i zupa wystawała ze słoika wink
    • alina.walkowiak Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 13:55
      Dziewczyny, jesteście boskie!!! Dziękuję za szczegółowe rady, wykorzystam na
      pewno smile

      Zastanawia mnie tylko ta sałatka - można mrozić sałatki i surówki? A jeśli to
      jakie - majonezowe, z oliwą, śmietaną?

      A jak rozmrażacie? Po prostu wystawiacie z zamrażarki?
      • anatefka Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:04
        > Zastanawia mnie tylko ta sałatka - można mrozić sałatki i surówki? A jeśli to
        > jakie - majonezowe, z oliwą, śmietaną?

        Alinko, ja zamrażam raczej sałatki niż surówki. Czyli coś, co jest z warzyw
        gotowanych, a nie świeżych. Mizerii na pewno nie zamrażam smile Ale już tradycyjną
        sałatkę jarzynową - tak. Podobnie meksykańską, ale już gyros, gdzie jest świeża
        kapusta - nie. Oliwa jak najbardziej dobrze znosi mrożenie - ja mrożę np. pesto
        które robię sama, a w składzie jest przecież oliwa.
        Śmietany mrozić nie próbowałam - chyba, że jako składnik zupy więc już w formie
        zahartowanej, przegotowanej. Ale może ktoś ma doświadczenie i Ci podpowie.

        Rozmrażam wyjmując po protu rzecz ze zmywarki, lub - jeśli mi się spieszy -
        wkładam do letniej wody ( głównie świeże mięsko, z wędlinami tego nie
        praktykuję, ale już np. pojemnik z bigosem czy innym daniem zdarza mi się
        wkładać do ciepłej wody).Mam też w piekarniku specjalną funkcję - rozmrażanie. I
        wiem, że mikrofalówki też taka mają więc można też w taki sposób rozmrażać.

        Z kolei takie rzeczy jak zioła posiekane nie wymagają rozmrażania - wydłubuję po
        prostu ze słoiczka czy torebki potrzebną ilość smile

        • anatefka Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:05
          > Rozmrażam wyjmując po protu rzecz ze zmywarki,


          oczywiście nie ze zmywarki tylko z ZAMRAŻARKI wink))))))
        • alina.walkowiak Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:16
          Ale wiem, że niektórzy rozmrażają, np. bułki w piekarniku. najpierw trzeba
          namoczyć bułkę czy coś...?

          Zdradź jak robisz pesto, proszę smile Ja zawsze kupuję w Lidlu, ale wolałabym sama
          zrobić smile
          • gismol77 Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:19
            podpinam się pod prośbe o przepis na pesto smile
          • anatefka Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:56

            Pesto? Prosto smile
            Bazylię, cały pęczek ( listki, ale też ogonki, jeśli bazylia jest świeża,
            młodziutka) miksuję w blendarze ( tzw. żyrafie, w tym pojemniczku z nożami) z
            oliwą, pestkami słonecznika lub dyni i startym parmezanem. Ostrożnie z solą,
            jeśli dajecie parmezan. Oliwę dodaję powoli, najpierw malutko, potem jeśli masa
            jest za gęsta dolewam jeszcze troszkę i miksuję znowu. Oczywiście zamiast
            słonecznika powinno się dać orzeszki pinii, ale ich cena zwala z nóg więc ja
            zastępuję je właśnie pestkami słonecznika, czasem sypnę też troszkę orzechów
            włoskich. No i dodaję czosnek - ilość zależy od uznania, ja lubię sporo, ze dwa
            ząbki na pęczek bazylii.

            Pesto roso robię analogicznie, dodaję wtedy zamiast części bazylli susozne
            pomidory z zalewy, wtedy już bardzo ostrożnie z oliwą.

            W sytuacji awaryjnej, gdy wpadam spóźniona z pracy, takie pesto plus świeżo
            ugotowany makaron to raj na ziemi smile

      • iberia.pl Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:32
        alina.walkowiak napisała:


        > A jak rozmrażacie? Po prostu wystawiacie z zamrażarki?

        dokladnie tak, chleb mozna na chwile wlozyc do mikrofalowki.
    • abnegatka81 Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:44
      Też mrożę wszystko jak leci.

      Chleb w całości niekrojony świeży (wystygnięty). Wieczorem wystarczy wyjąć i rano jest świeży i rozmrożony. Robimy tak już kilka lat, więc się nie zapomina raczej. wink

      Pietruszkę, koperek oczywiście rónież. Najchętniej w pojemnikach po masłach/margarynach. Są dobrze ustawne.

      Warzywne bazy do zup. Czyli marchewka i pietruszka starte i popakowane w woreczki śniadaniowe (porcja na 1 zupę). Liście selera, lubczyku i pokrojony por w pojemnikach po lodach, idealne do rosołu.

      Ciasta też mrożę. Czasami jestem obdarowywana przez rodzinkę, szczególnie po świętach sporo mi zostaje, w pojemnik plastikowy i do zamrażarki. Nic się z tym nie dzieje. Mroziłam już serniki i ciasta z kremami.

      Zupy albo rosół w pojemnikach plastikowych albo w słoikach bez nakrętki, tylko trzeba pamiętać jak ktoś napisał o zostawieniu miejsca.

      Pierogi, pyzy, ciasto pizzowe, tartowe i mleko z piersi na 'zaś' też mrożę. To chyba już wszystko. smile
      • alina.walkowiak Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 14:57
        A jak ktoś nie ma opakowań po margarynach? Mam kupić plastikowe?

        Ktoś kiedyś pisał o "spisie treści". Jak to robicie i gdzie trzymacie, żeby mieć
        pod ręką?

        A czy w jedną szufladę kładziecie produkty wszelkiej maści i rodzaju? Czy może
        jakoś segregujecie? Ja mam świra na punkcie zapachów i nawet lód z zamrażarki mi
        "śmierdzi lodówką", czyli wszystkim, co możliwe smile)

        Jeśli coś, np. masło, jest w jakiejś super promocji to kupujecie więcej, żeby
        skorzystać z okazji i zamrażacie?
        • iberia.pl Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 15:03
          alina.walkowiak napisała:


          > Ktoś kiedyś pisał o "spisie treści". Jak to robicie i gdzie
          trzymacie, żeby mieć pod ręką?


          nie posiadam, bo mroze stale to samo i wiem ile czego mam.Ale moze
          po prostu kartka na lodowce? smile

          >
          > A czy w jedną szufladę kładziecie produkty wszelkiej maści i
          rodzaju? Czy może jakoś segregujecie?


          ja mam tylko 1 polke i 1 szuflade, na polce mam chleb i maslo, w
          szufladzie: boczek, wedline i mrozonki (np.kopytka).

          > Jeśli coś, np. masło, jest w jakiejś super promocji to kupujecie
          więcej, żeby skorzystać z okazji i zamrażacie?

          ja kupuje maslo w Makro-tam opakowanie to minimum 9kostek, wiec od
          razu laduje w zamrazarce i mam na ok.5-6 tygodni.
          • b-b1 Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 21:49
            Napiszcie mi proszę jak pierogi mrozić-po ugotowaniu, czy surowe?
            W koncu mam małych pomocników-zrobię na zapas(czyli chyba ze sto)smile

            Ja równiez mroże wszystko-ostatnio testowałam mrożenie żółtego sera i mozna-ale nie każdy w plastrach, bo sie może po rozmrożeniu kruszyć-więc teraz mrożę w kawałakch.
            Na woreczki, czy pojemniczki naklejam kolorową "cenowkę" z datą zamrożenia, i staram się układadać w zamrażalce-owoce, warzywa osobno, wedliny, kiełbaski i mieso osobno, na zupe osobno itp...
            • alina.walkowiak Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 22:19
              Co do pierogów to czytałam w poprzednich wątkach o mrożeniu, że mrożą zarówno
              surowe jak i ugotowane. Te drugie potem się odsmaża na patelni.
              • b-b1 Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 22:28
                Dzięki!!
                U mnie dzieciaki nie lubia odsmażanych(normalnie nie wiem, po kim to mają)-więc
                jak można surowe-to bedą dla wszystkich!!!( a ja sobie i tak odsmażęsmile
                • alina.walkowiak Re: Zamrażanie od A do Z 27.02.09, 22:31
                  Jasne, zresztą nawet w poście wyżej ktoś napisał o mrożeniu surowego ciasta smile
                • abnegatka81 Re: Zamrażanie od A do Z 28.02.09, 11:05
                  Ja mrożę ugotowane i jeśli chcę podsmażane, to nie ma problemu, ale jeśli chcę na szybko jako danie awaryjne, to kładę zamrożone na sitko/durszlak na garnek z gotującą się wodą. I gotowe. smile
                  • zielony_beret Re: Zamrażanie od A do Z 28.02.09, 13:25
                    oooo..
                    ja zawsze mroziłam surowe pierogi. Nie próbowałam z gotowanymi. Ale warto
                    spróbowaćsmile
    • esigrid Re: Zamrażanie od A do Z 01.03.09, 14:31
      I ja też należę do grona fanek zamrażarki, u mnie rewelacja jeśli
      chodzi o oszczędność czasu:raz w tygodniu kupuję pieczywo, mięso i
      wędliny, rozdzielam to na porcje i gotowe.Oczywiście w sezonie
      przygotowuję krojony koperek i natkę pietruszki, zimą to
      niezastąpione dodatki smakowe do obiadu!
      Zamrażam właściwie wszystkie "nadwyżki obiadowe" oraz ciasta.Z
      tym,że ja zupę przechowuję jednak w słoiku-wlewam zimną, po
      zamrożeniu trzeba pamiętać o wcześniejszym wyjęciu słoika. Ciasto
      natomiast porcjuję na tekturce albo na tacce i wkładam do
      folii.Chyba generalną zasadą zamrażania jest to, by produkty
      przeznaczone do mrożenia były przykryte folią lub innym plastikiem,
      inaczej się wysuszą.
      I jeszcze jedna rada dla super oszczędnych,chcąc coś rozmrozić można
      zaoszczędzić przy okazji na prądzie,kładąc zmrożoną rzecz do lodówki-
      wtedy produkt się rozmraża oddając zimno lodówce.Wadą tego jest
      długi czas rozmrażania, ja zwykle wyciągam np.chleb przed wieczorem
      by nastepnego dnia rano móc zjeść kanapkismile
      z mięsem potrzeba troszkę więcej czasu na takie rozmrażanie.
      www.natalianadolska.pl/
    • basen_kryty Re: Zamrażanie od A do Z 02.03.09, 15:30
      mojeprzepisy.wordpress.com/2008/09/09/co-wolno-a-czego-nie-wolno-zamrazac/
      • b-b1 Re: Zamrażanie od A do Z 02.03.09, 18:32
        ..a ja zamrażam biały ser-szczególnie, jeśli mam nadilośc przywiezioną ze
        "wsi"-nic się z nim nie dzieje po rozmrożeniu-a może o to chodzi, że naturalny i
        tłusty?..
        • ominika Re: Zamrażanie od A do Z 04.03.09, 14:16
          Ostatnio miałam włąśnie dylemat co zrobić z nadmiarem wiejskiego
          serka - bałam się mrozić,że już nie będzie taki "mniam" więc
          rozdałam, ale nastepnym razem będę sknerą i zachomikuję w
          czeluściach zamrażarki wink
    • alina.walkowiak Jeszcze kilka pytań 04.03.09, 13:51
      Czy można zamrażać ser żółty? Jeśli tak to w jaki sposób? Plasterki, potarty, w
      kawałku?

      Czy można zamrozić śmietanę? Śmietana ma krótki termin przydatności do spożycia
      i albo wyrzucam, albo nie mam, gdy potrzebuję smile

      Mam jedną dużą szufladę zamrażarki i jedną mniejszą. Jak powinnam segregować
      produkty?
      W dużą warzywa, owoce i słodkie, a w małą mięsa i potrawy gotowe? A może tylko
      słodkie osobno, a reszta razem?
      • elgeb Zółty ser 04.03.09, 14:16
        Oczywiscie mozna.Zarowno w kawalku jak i plasterowany.
        Zapewne w zaleznosci od gatunku,ale moim zdaniem zamrozony w kawalku
        bardziej sie kruszy,trudniej go ukroic,a ten w plasterkach idealny
        do zapiekanek i pizzy rozmarza w woreczku.
        • elgeb Re: Zółty ser 04.03.09, 14:22
          Smietany nigdy nie mrozilam,mam ten sam problem.Od jakiegos czasu
          sprawdza mi sie pewna metoda w uzytkowaniu smietany.
          Staram sie grupowac gotowanie aby zuzyc caly pojemnik jednego dnia.
          W piatek gotowalam zupe grzybowa i jednoczesnie duzy gar kapusty ze
          smietana (smakowe odkrycie tego lata!!!).Kapusta w takiej ilosci
          zostala poporcjowana i hop do zamrazarki,a smietana nie splesnieje
          czekajac na swoja kolejke.
      • ominika Re: Jeszcze kilka pytań 04.03.09, 14:17
        Żółty ser mroziłam w kawałku - rozmrażałąm w lodówce - szkody zadnej
        nie było.
        • babeth Re: Jeszcze kilka pytań 06.03.09, 12:19
          Ekspedientka z działu nabiałowego mówiła mi że warto mrozić ser w kawałku, w
          plasterkach nie. Zamroziłam raz ser w kawałku - po rozmrożeniu kruszył się- nie
          wiem czy to wina rozmrażania czy rodzaju sera. Szkoda mi kasy na
          eksperymentowanie. Jeżeli ktoś z powodzeniem mrozi ser to proszę o wskazówki.
          I inne pytanie: dostaliśmy wyroby ze świniobicia. Czy mroził ktoś: kaszankę lub
          pasztetową.
          • alina.walkowiak Re: Jeszcze kilka pytań 06.03.09, 15:51
            Myślę, za warto byłoby potrzeć ser przed zamrożeniem i później użyć do potraw,
            pizzy, zapiekanek itd. Ktos próbował?
            • dorottiss Re: Jeszcze kilka pytań 06.03.09, 16:43
              jak najbardziej, jak tak czasem robie.
    • alabama8 Włoszczyzna 06.03.09, 12:44
      Włoszczyznę na rosołek też można mrozić (oczywiście oprócz kapusty i
      cebuli). Czyli marchew, por, seler, pietruszka. Ważne żeby przed
      zamrożeniem włoszczyznę obrobić czyli obrać warzywa, umyć i osuszyć.
      Potem porcję na 1 zupę do woreczka i do zamrażarki. Jak ci potrzebne
      warzywa na zupę to po prostu wyjmujesz z zamrażarki i wrzucasz do
      gara.
      Włoszczyzna przechowywana po prostu w lodówce szybko wysycha i się
      psuje.

      • babeth kaszanka + pasztetowa 06.03.09, 20:39
        Ponawiam moje pytanie bo dostaliśmy pyszne swojskie wyroby i nie chcę żeby przez
        złe przechowywanie się nam zepsuły.

        Czy mroził ktoś: kaszankę lub pasztetową. Ja mrożę wędliny i parówki. Rozumiem
        że swojską kiełbasę można mrozić. Choć przyznam że obawiam się iż straci swój smak.
        • magda.o3 Re: kaszanka + pasztetowa 06.03.09, 22:35
          Mrożę czasami kaszankę - niestety nie jest już taka pyszna po
          rozmrożeniu, choć na ciepło (smażona) nic jej nie brakuje.
          Pasztetowej nie mroziłam, za to pasztet tak. Jak dla mnie traci i to
          dużo, ale co zrobić? Nie mogłabym jeść np. pasztetu rano i wieczorem
          przez tydzień. Wolę zamrozić. Później jak się doda majonez, ogórek
          kiszony, pomidor, cebulkę, szczypiorek jest mnamuśna wink Aż sobie
          narobiłam smaczku. Uwielbiam takie kanapki. Poza tym jak sama nie
          sprawdzisz nie będziesz wiedziała. Każdy ma swoje smaki, jednej
          osobie coś tam pasuje innej nie. Czasami trzeba się uczyć na swoich
          błędach, nie tylko cudzych, nie ma tak łatwo wink
          Poza tym napisałaś, że mrozisz wędliny - ja też, ale to już nie to
          samo (tylko w kawałkach - plasterki odpadają blee). Parówki też -
          ale jem je wtedy tylko na ciepło i są jak dla mnie ok.
          • babeth Re: kaszanka + pasztetowa 07.03.09, 10:57
            Parówki po rozmrożeniu na ciepło są OK. Mrożę też z powodzeniem masło (jak jest
            promocja kupuję większą ilość)- żadnych różnic smakowych. Co do kaszanki i
            pasztetowej- powiem jak wypróbuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka