jul.s
21.05.13, 09:50
Ostatnie wypowiedzi w sąsiednim wątku nasunęły mi takie pytania;
Nie ma takiego człowieka który byłby najmądrzejszy i nie ma takiego człowieka który byłby najgłupszy ?
Gdzie ze swoim potencjałem jesteś usytuowany w hierarchii wiedzy ?
Nawet od "głupiego" można się czegoś nauczyć ?
Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi, proste/głupie/ wydawałoby się pytania maja w sobie tzw ludową mądrość ?
Prostackie, wydawałoby się wypowiedzi, powodują kpinę źle wychowanych ludzi ?
Czy na pewno powinniśmy unikać używania słowa elita intelektualna, czy w ogóle elita.
Inną całkiem sprawą jest, tak zwane dobre wychowanie. To funkcjonuje wszędzie, nie tylko w zakresie "używania wiedzy".
Zasadniczy problem który chcę zaproponować do rozmowy.
- Czy ludzie lepiej wykształceni mają obowiązek wobec tych usytuowanych niżej.
Człowiek istnieje tylko w społeczności i ma obowiązki wobec członków wspólnoty.
Nie byłoby rozwoju ludzkości gdyby ludzie nie dzielili się bezinteresownie swoją wiedzą .
Julek