Dodaj do ulubionych

Chorwacja-małe rozczarowanie...

IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.09, 02:49
Właśnie kilka dni temu wróciliśmy z cro, były to nasze 3 wakacje w tym kraju i chyba ostatnie, no cóż same widoczki choć by były jak najpiękniejsze nie wystarczą, mieliśmy tam spędzić pełne 2 tygodnie niestety wyszło inaczej a oto przyczyny rozczarowania:
I-Ceny, mimo iż wiedzieliśmy że w tym roku jest drożej doznawaliśmy szoku przy każdym wyciągnięciu portfela i wszędzie tylko euro i euro i każdy rękę wyciąga, dawniej tak nie było.
II-Stłuczka nie z naszej winy i chamstwo policji, na drodze z Potomje do Orebića wyprzedził nas VW Transporter z przyczepką zjeżdżając przed nami widocznie zapomniał że ciągnie jeszcze przyczepę no i efekt rozbite lusterko, l. migacz i dość solidnie zmasakrowany l.błotnik, mało tego trzeba było go ścigać przez następne kilka kilometrów a po zatrzymaniu wyskoczył z samochodu z nożem i wymachiwał nim przed nosem mojego męża a że mój mąż dość dobrze mówi po chorwacku (przez kilka lat pracował w Mostarze ob Serbia)zaczeła się słowna utarczka która szybko się skończyła nie było sensu dyskutować z kimś wymachującym nożem, mąż zadzwonił po policję gdy panowie przyjechali (po jakiejś godzinie)pierwsze co chcieli to paszporty dowody ich nie interesowały a samo zdarzenie ich nie interesowało najważniejsze były paszporty których nie mieliśmy, nawet tel do ambasady nic nie dał,poprowadzono nas do posterunku policji tam dopiero jeden z funkcjonariuszy zajął się sprawą, podaliśmy nr. niestety tylko przyczepy okazało się że pod tymi nr zarej. jest jakiś traktor więc zaczęto nam sugerować że za szybko jechaliśmy i zawadziliśmy o skały!! zero pomocy z ich strony a wręcz odzywki typu "przyjeżdżacie tu i się panoszycie" albo "myślicie że jesteście sprytni" kiedy stwierdziliśmy że nic nie wskóramy i chcieliśmy opuścić posterunek panowie oświadczyli że jak nie naprawimy lusterka i migacza to nam papierów nie dadzą! ale byli tak "mili" i pozwolili zajechać pod wskazany warsztat tam nie było problemów 1h i samochód był gotowy a za wymianę szybki w lusterku i migacza w Punto II zażądali 66€ !!
III-Pazerność i chamstwo, wynajęliśmy w Trsteniku kwaterę za 30€/dzień na początku wszystko ok miło w miarę czysto ale po 3 dniach (umówiliśmy się że będziemy płacić za każdą noc rano)kiedy poszłam z zapłatą pani spytała się ile jeszcze nocy zamierzamy spać powiedziałam że 2 na to ona że by dać już jej te wszystkie pieniądze bo poco tak gonić i takie tam więc dałam jej z góry za następne 2 noce, po czym pojechaliśmy zobaczyć Dubrovnik kiedy wróciliśmy okazało się że nie ma ciepłej wody a w pomieszczeniu gdzie wcześniej był bojler zastaliśmy hydraulika który przerabiał instalację pod nowy bojler, chcieliśmy z powrotem część pieniędzy bo za zimną wodę 30€!? ale pani okazała się nieugięta i powiedziała że zimna woda to nie problem bo możemy sobie zagrzać na piecu! a jak 5 dnia wyjeżdżaliśmy to już w ogóle wody nie było, podejrzewam wiedziała o tym że będzie wymieniać instalację i bała się że możemy mniej zapłacić za te 2 dni więc wzieła kasę z góry
w następnym roku chorwację sobie darujemy, jak to mój mąż stwierdził "nic się nie zmienili od czasów jak tam pracowałem wciąż są maskującymi się egoistami"
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 06:42
      Jak mawiała moja babcia-Jak nie urok to sraczka ;)

      1.Tegoroczne ceny w CRO niczym nie odbiegały od zeszłorocznych.
      A to,że dla nas sumarycznie drożej-to "wina' słabszej złotówki a nie Chorwatów.
      >wszędzie tylko euro i euro i każdy rękę wyciąga,
      > dawniej tak nie było.
      Prawnym środkiem płatniczym jest kuna i nikt nie może żadać płatności w euro.
      Zazdroszczę doświadczeń z przeszłości,kiedy ,jak rozumiem,dawali cos za darmo ;)

      2.Stłuczki się zdarzają i niezależnie od miejsca,do przyjemnych wydarzeń zaliczyć je trudno.

      3.Nie za bardzo rozumiem codziennego płacenia za przespaną noc.
      Albo płacę z góry albo w momencie kończenia pobytu-kwestia umowy.
      Remonty w trakcie pobytu-uprzejme i uczciwe to nie było-fakt.

      4.Mostar zdecydowanie ob Bosnia i Hercegowina. ;)
      • big__mama Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 08:00
        A ja powiem tak: nie jedź więcej do Chorwacji. Jedź do Egiptu,
        Grecji czy Turcji. Też ciepło i pewnie tanio.
        W ogóle od tego roku jak mnie ktoś zapyta jak jest w Chorwacji
        zaczynam mówić, że brzydko, drogo i w ogóle beznadziejnie.
        PS. Żeby nie było - w przyszłym roku też jadę do Cro :)
      • des4 chorwackiego betonu nie przebijesz 25.09.09, 08:03
        na tym forum o Chorwacji mozna tylko dobrze...jakakolwiek krytyka
        jest niedozwolona, bo ten kraj sklada się z samych zalet...

        standardowy komentarz to: " jak się nie podoba jedź gdzie indziej",
        albo szeroki wybór odpowiedzi z gatunku "a u was biją murzynów"...

        BTW tekst o kunie jako "prawnym srodku płatniczym" mnie rozlożył,
        podobie jak przeczący mu wpis o slabszej zlotowce...
        • hepik1 Re: chorwackiego betonu nie przebijesz 25.09.09, 09:23
          > standardowy komentarz to: " jak się nie podoba jedź gdzie indziej",

          Ale trudniej o większą logikę-po co jeździć gdzieś ,gdzie nam sie nie podoba,wydając na to wcale niemałe pieniądze?
          Dokładnie tak samo z potrawami-nie jadam owoców morza(golonki,żabich udek-niepotrzebne skreślić) ,bo mi nie smakują .
          Proste?

          > BTW tekst o kunie jako "prawnym srodku płatniczym" mnie rozlożył,
          > podobie jak przeczący mu wpis o slabszej zlotowce...

          Jednego rozkłada lampka szampana,innego flaszka rakiji.
          ;)
          • hepik1 Re: chorwackiego betonu nie przebijesz 25.09.09, 09:26

            Z wyłączeniem sado-maso ;)
            Co innego im sprawia przyjemność.
      • fan.zdm Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 26.09.09, 00:28
        > Prawnym środkiem płatniczym jest kuna i nikt nie może żadać płatności w euro.

        Najwyraźniej sami Chorwaci o tym nie wiedzą, bo ceny za apartmani podają w €. I
        zaliczki też przeważnie biorą w €.
        • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 26.09.09, 04:46
          fan.zdm napisał:

          >Chorwaci o tym nie wiedzą, bo ceny za apartmani podają w €. I
          zaliczki też przeważnie biorą w €.


          Ja tam dostrzegam różnicę między "żądają" a "podają" czy nawet "biorą", i jest to róznica zasadnicza, a nie niuans semantyczny. ;)
          Jeśli Chorwaci rocznie goszczą 11 mln turystów,z których 10 mln pochodzi z krajów,w których prawnym środkiem płatniczym jest euro,to dzieje sie dla tychże wygody,bo nie muszą ganiać po kantorach,śledzic kursy walutowe i przeliczać ile to napradę kosztuje.
          Dzięki temu ,fora turystyczne w Niemczech,Włochach,Słowenii itp wolne sa od tematów"Gdzie kupic kuny "i "Co bardziej sie opłaca kuny,euro czy płacenie kartą" ;)

          A dla samych Chorwatów,których kuna jest od lat na sztywno powiązana z euro(coś na kształt ERM 2) jest bez znaczenia czy zapłatę dostaną w euro czy w kunach.
          • fan.zdm Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 26.09.09, 12:30
            > Ja tam dostrzegam różnicę między "żądają" a "podają" czy nawet
            > "biorą", i jest to róznica zasadnicza, a nie niuans semantyczny. ;)

            Proszę bardzo. Oczekują. Nasz gospodarz też nie żądał od nas zapłaty, tylko oczekiwał, że zajrzymy któregoś wieczoru i się rozliczymy. Co by było, gdybyśmy tego nie zrobili? Nie sprawdzałem. Nie sprawdzałem również, co się stanie, jeśli powiem mu, że "prawnym środkiem płatniczym jest kuna i nikt nie może żądać płatności w euro". Podejrzewam, że u wielu właścicieli kwater w takim wypadku oczekuje mogłoby się zmienić w żąda.

            > Jeśli Chorwaci rocznie goszczą 11 mln turystów,z których 10 mln pochodzi z kraj
            > ów,w których prawnym środkiem płatniczym jest euro,to dzieje sie dla tychże wyg
            > ody,bo nie muszą ganiać po kantorach,śledzic kursy walutowe i przeliczać ile to
            > napradę kosztuje.

            Wygodne jest to niewątpliwie. Z tą tylko różnicą, że w 2008 r. z krajów EMU było tylko nieco ponad 6 mln turystów z tych 11. Czyli nieco pond połowa. Polecam www.dzs.hr/ .

            > A dla samych Chorwatów,których kuna jest od lat na sztywno powiązana z euro(coś
            > na kształt ERM 2) jest bez znaczenia czy zapłatę dostaną w euro czy w kunach.

            To taki twój pogląd, czy pytałeś o to Chorwatów? Przyhamowanie wzrostu kursu kuny na 7.58 pod koniec 2008 roku trochę ich rząd musiało kosztować.
            • fan.zdm poprawka... 26.09.09, 12:34
              ...maksimum EUR/HRK zaliczyli tak jak i my, na początku 2009.
            • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 26.09.09, 15:47
              > Podejrzewam, że u wielu właścicieli kwater w takim wypadku oczekuje mogłoby się zmienić w żąda.

              Cała ambaras w tym "podejrzewam" i "nie sprawdzałem"
              Ale jesli kierowca z pierwszego posta wyskoczył z nozem,nie mozna wykluczyć,że gospodarz zażąda trzymając obrzyna pod pazuchą.
              Link do struktury odwiedzających zbyt ogólny.
              Te 6 mln na 11 mnie nie przekonuje ale kto wie,może ci się uda;)
              • fan.zdm Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 27.09.09, 18:00
                > > Podejrzewam, że u wielu właścicieli kwater w takim wypadku oczekuje mogło
                > by się zmienić w żąda.
                >
                > Cała ambaras w tym "podejrzewam" i "nie sprawdzałem"

                No właśnie. Ja piszę o swoich przypuszczeniach i nie udaję, że "wiem". A ty
                pytałeś w końcu tych Chorwatów, czy im wszystko jedno, w jakiej walucie inkasują?

                > Ale jesli kierowca z pierwszego posta wyskoczył z nozem,nie mozna wykluczyć,że
                > gospodarz zażąda trzymając obrzyna pod pazuchą.
                > Link do struktury odwiedzających zbyt ogólny.

                Link był do ichniego urzędu statystycznego, strukturę odwiedzających w 2008 to
                już trzeba sobie tam samemu znaleźć. Jak widzę, nie udało się.

                > Te 6 mln na 11 mnie nie przekonuje ale kto wie,może ci się uda;)

                6 z dużym hakiem. Trzecia kolumna od lewej i kalkulator w dłoń. Tabelki z PDF
                niestety średnio wyglądają po wklejeniu.

                DOLASCI I NOÆENJA TURISTA PO ZEMLJI PREBIVALIŠTA
                TOURIST ARRIVALS AND NIGHTS, BY COUNTRY OF ORIGIN
                u tis.
                ‘000
                Dolasci
                Arrivals
                Noæenja
                Tourist nights
                2006. 2007. 2008. 2006. 2007. 2008.
                Ukupno
                Total 10 385 11 162 11 261 53 007 56 005 57 103
                Domaæi turisti
                Domestic tourists 1 726 1 856 1 846 5 985 6 431 6 478
                Strani turisti – ukupno
                Foreign tourists - total 8 659 9 306 9 415 47 022 49 574 50 625
                Austrija
                Austria 790 840 814 4 069 4 245 4 165
                Bosna i Hercegovina
                Bosnia and Herzegovina 189 222 240 948 1 147 1 199
                Èeška
                Czech Republic 593 669 623 3 921 4 395 4 122
                Francuska
                France 505 474 439 1 708 1 665 1 635
                Italija
                Italy 1 235 1 249 1 168 5 474 5 452 5 069
                Maðarska
                Hungary 403 381 370 2 196 1 985 1 934
                Nizozemska
                Netherlands 242 265 297 1 938 2 030 2 335
                Njemaèka
                Germany 1 545 1 555 1 546 10 987 10 849 10 983
                Poljska
                Poland 276 323 417 1 612 1 834 2 512
                Slovaèka
                Slovakia 218 281 299 1 428 1 832 1 927
                Slovenija
                Slovenia 913 1 015 1 043 5 246 5 690 5 802
                Ujedinjena Kraljevina
                United Kingd om 269 267 261 1 366 1 276 1 223
                Ostale europske zemlje
                Other European countries 1 060* 1 258 1 348 5 235 5 999* 6 524

                Gdybyś potrzebował aktualną listę krajów strefy € -
                www.ecb.int/euro/intro/html/map.en.html
                • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 27.09.09, 19:13


                  OK.Ja sie do tych 9 mln zbytnio nie przywiązałem.
                  Jak piszesz,że 6 z dużym hakiem a do tego doliczymy część z 1,3 mln z pozycji :
                  Ostale europske zemlje
                  Other European countries

                  to proponuje kompromis w postaci:
                  " większość przyjeżdżających pochodzi z strefy euro" ;)

                  >A ty
                  > pytałeś w końcu tych Chorwatów

                  Widziałem wywieszone cenniki w apartamentowcach w kunach.
                  Być może wygoda jest obopólna.
                  Co jakis czas wśród Chorwatów krążą plotki o ewentualnej dewaluacji i co euro,(dawniej marka tak jak u nas kiedyś dolar )w garści,to lepsze niż kuna na dachu) ;)
                  • fan.zdm Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 28.09.09, 15:22
                    > OK.Ja sie do tych 9 mln zbytnio nie przywiązałem.
                    > Jak piszesz,że 6 z dużym hakiem a do tego doliczymy część z 1,3 mln z p
                    > ozycji :
                    > Ostale europske zemlje
                    > Other European countries

                    > to proponuje kompromis w postaci:
                    > " większość przyjeżdżających pochodzi z strefy euro" ;)

                    Nie, oni już zostali przeze mnie doliczeni do tych 6 z hakiem. Przyjąłem
                    pesymistyczne założenie, że wszyscy są eurowi, więc w sumie myślę że możemy
                    zakończyć na bezpiecznym kompromisie nieznaczna większość ;)
                    • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 28.09.09, 15:38
                      Grunt,że zgadzamy sie co do wygody ;)
    • Gość: veldon Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 09:44
      >>nie było sensu dyskutować z kimś wymachującym nożem <<
      To tak jak w tej opowieści o litościwym Leninie.
      "A mógł przecież zabić".
      Porządni ci Chorwaci.

      A tak wracając do tematu - W Chorwacji siedzieliście kilka dni,
      (notabene - nie pierwszy raz, i, jak mówi twój mąż, nic się nie zmienili,
      więc wiedzieliście czego się spodziewać, a jednak wracaliście kilkukrotnie)
      a ja, z takim zachowaniem się mechaników, policjantów, innych
      kierowców, z drożyzną, remontami itd. żyję na co dzień.
      I dlatego uciekam z tej Polski, a to co zastałem w Chorwacji
      było dokładnym przeciwieństwem tego co piszesz.
      Było tanio, czysto, miło, ciepło też, i nie mam na myśli tylko pogody.

      Może problem leży po drugiej, nie chorwackiej, stronie?

      Ja na przykład, a propos Chorwatów, uważam,
      że podawanie po obfitym posiłku, za darmo,
      ciepłego ciasteczka wraz ze szklaneczką mandarynkowej rakiji,
      jest pastwieniem się nad klientem. A już zwłaszcza nad kierowcą.
      A takie rzeczy potrafili mi ci paskudni Chorwaci zrobić!

      A niech się nie zmieniają ...

      pzdr
      • sofia41 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 09:59
        a ) zdecyduj się jak mam cię zwać, bo tymi nkami zamecasz jedynie
        forum
        b ) chłopie, czy na ciebie słońce naprawę aż tak źle działa ?
        czy do jasnej cholery, wszyscy muszą mieć twoje zdanie o Chrowacji
        siedź tam jak ci dobrze i daj inny mieć własne wrażena

        co ja o Chorwatach sądę już pisłam ale jeśli chcesz, mogę cię bliżej
        zapoznać z ich współczesną historią, tą od 1941 do 1992 roku, może
        ci się w twoim pustym, zaślepionym łbie rozjaśni
        • veldon Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 11:06
          Zalogowałem się.
          Pasuje ci?

          ad a) nie wiem o czym piszesz

          ad b) pierwszy raz czytam jakikolwiek twój post,
          nawet nie wiedziałem, że ktoś taki istnieje, więc może
          przybliżysz mi "co o Chorwatach" sądzisz.

          c) nick sugeruje, że jesteś kobietą,
          więc powstrzymam się od komentarzy, ale postaram się,
          nie wyrabiać swoich osądów o Polakach na podstawie
          twojego zachowania.

          miłego dnia


      • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 11:24
        >>nie było sensu dyskutować z kimś wymachującym nożem <<

        To mógł byc ten kelner z zakrwawionymi rękami,który wcześniej obsługiwał sofiję.
        Mogło mu sie wydawać,że ja zobaczył we wstecznym lusterku,dał po gazie i zahaczył niechcący o lusterko arnio.
        • veldon Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 12:26
          Moment.
          Bo się gubię.
          Sofija i Arnio to to samo?

          Pachnie schizofrenią.

          Gdybyśmy mogli chociaż płeć ustalić.
          No bo - staram się być szarmancki,
          a tam, okaże się, że FACET!
          Nie chciałbym aby mnie kto o coś posądził ...

          pzdr
          • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 15:09
            Żadna schiza tylko nieznajomość twórczości najnowszej gwiazdy
            forumowej.
            Arnio to pani,która miała stłuczke i zapłaciła za brak ciepłej wody
            30 euro.
            Sofia to pani,która po trzytygodniowym rajdzie przez Bałkany (od Krka
            po Montenegro) dogłębnie poznała i prześwietliła geo-histo-socjo
            narody tam zamieszkujące.
            Na rękach chorwackich widziała krew zarżniętych Serbów i Bosniaków,w
            Czarnogórcach atawistyczna niechęć do sprzątania, a u albańskich
            muzułmanów upodobania do uprzykrzania życia turystom(w tym sofii)
            poprzez uporczywe wrzaski i śpiewy z wież minaretów.
            • Gość: veldon Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 15:19
              To przykre. Nawet bardzo.
              Mam nadzieję, że następnym razem się poprawią ...

              Obie panie.

              No, no.
            • sofia41 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 25.09.09, 16:42
              > Sofia to pani,która po trzytygodniowym rajdzie przez Bałkany (od
              Krka po Montenegro) <

              Krka widiałam jedynie z postoju na autostradzie, może w miejsce
              paplanie o paniach opiszesz dokładnie jak tam jest ?
              • Gość: byniu Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: *.196.87.19.threembb.co.uk 25.09.09, 19:09
                a ktoś mi może powiedzieć dlaczego właściwie w tym dosyć ubogim
                kraju (niskie płace) są takie wysokie ceny?
                • Gość: ja Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: *.icpnet.pl 25.09.09, 21:35
                  bo ceny podyktował popyt(turysci)
                  • Gość: georgio Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: *.171.15.158.static.crowley.pl 25.09.09, 21:44
                    i dlatego wolę Grecję, ceny niższe, ludzie przyjaźniejsi, morze i
                    przyroda porównywalne o ile nie piękniejsze, dojazd porównywalny...

                    byłem na Rab, byłem na Hvar, byłem i w Biogradzie...powiedziałem
                    dość, wole Pelion i Lefkadę...
                  • Gość: byniu Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: *.196.243.222.threembb.co.uk 26.09.09, 14:01
                    tak, w Zagrzebiu mają w supermarketach wysokie ceny, bo w lato
                    przyjeżdża nad morze wiele turystów......
    • Gość: seboc Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: 94.254.147.* 26.09.09, 06:34
      > z kilka lat pracował w Mostarze ob Serbia)

      obecnie Serbia?
      z takim tępym pojęciem, nie udawaj się na Bałkany
      S.
    • Gość: zośka Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... IP: 85.222.87.* 26.09.09, 16:03
      wszyscy którzy mają inne zdanie jak zwący się hepikiem czy jakoś tam proszeni są
      o nie zabieranie głosu.jedyną słuzną rację ma tylko on.
      • hepik1 Re: Chorwacja-małe rozczarowanie... 26.09.09, 16:36
        Ciekawe ,ilu cie posłucha,zocha,mnie wystarczy,że sama się
        zastosujesz do apelu ;)
        PS
        Taka tabelkę z 2007 roku znalazłem


        i29.tinypic.com/o6ji29.jpg

        Teraz tylko other trzeba rozkminić ;)



        Dalmacja wg hepika
        • dslr Do DES4 26.09.09, 20:25
          Des4 napisał:
          a tym forum o Chorwacji mozna tylko dobrze...jakakolwiek krytyka
          jest niedozwolona, bo ten kraj sklada się z samych zalet...

          I to jest właśnie dziwne i bez sensu.

          Ja w tym roku byłem pierwszy raz na objazdówce po CRO (w ciemno własnym autem)
          Prawdę mówiąc jestem lekko rozczarowany i już ... jest to moje subiektywne
          zdanie do którego mam prawo bo nikogo tym nie obrażam

          A porównanie mam bo byłem już w kilku miejscach na świecie i wakacje w CRO były
          jako jedne ze słabszych.
          • hepik1 Re: Do DES4 26.09.09, 20:54
            >> a tym forum o Chorwacji mozna tylko dobrze...jakakolwiek krytyka
            > jest niedozwolona,

            Gdyby jakieś uzasadnienie-że można tylko dobrze a krytyka jest niedozwolona?
            Usuwają posty?
            Banują za krytykę?

            > I to jest właśnie dziwne i bez sensu.

            Ale co konkretnie?
            Że ktoś inny pisze ,że jest zadowolony,szczęśliwy i mu sie podobało?

            Podstawy jakiejkolwiek dyskusji-starcie dwóch opcji.
            Jeśli w jednym wątku spotkają sie sami narzekacze a w drugim sami pochwalacze to bedzie nudno,nie?
            • dslr Re: Do DES4 26.09.09, 21:08
              hepik1 napisał:
              ....Że ktoś inny pisze ,że jest zadowolony,szczęśliwy i mu sie podobało? ....

              To jest akurat wspaniałe i sympatyczne. Ja generalnie jestem bardzo pozytywnie
              nastawiony do ludzi i cieszy mnie kiedy inni się cieszą.
              Inna sprawa kiedy ja piszę że np: mnie się akurat coś nie podobało a w zamian
              zostaje zbesztany z błotem i że jestem zryty bo mam zryty gust.

              O to dokładnie mi chodziło :)
              • hepik1 Re: Do DES4 26.09.09, 21:43
                Ale tego sie nieuniknie na forach internetowych.
                Frustraci byli,sa i bedą.
                Wśród zwolenników i przeciwników Chorwacji,Egipty,Bali ,Kaczyńskich,Tuska,jezdżacych Skodami albo Fiatami itd itp
                Teoretycznie mozna klikac w kosz,mozna ignorowac.
                I to w zasadzie wszystko co mozna-niestety.
                • hepik1 Re: Do DES4 26.09.09, 21:51
                  W tym watku masz akurat tekst pani,która jakąs zwolenniczka Cro nie jest,sądząc po wcześniejszych postach:

                  sofia41 napisała:

                  >
                  > co ja o Chorwatach sądę już pisłam ale jeśli chcesz, mogę cię bliżej
                  > zapoznać z ich współczesną historią, tą od 1941 do 1992 roku, może
                  > ci się w twoim pustym, zaślepionym łbie rozjaśni
                  • sofia41 Re: hepk, juz piałam .... 27.09.09, 08:27
                    jesteś najzwyklejszym KIEPEM, napisz wreszcie coś o Chorwacji coś co
                    może zainteresować inych w miejsce złośliwości,
                    czy Toja wiedza o tym kraju tylko do tego się ograniczy ?
                    czy może Ty sam jestesś aż tak ograniczony, że stać cię tylko na
                    złośliwości ?
                    z obserwacji wynika mi, że największym FRUSTRATEM a zarazem chamem
                    na tym forum jeteś właśnie Ty,
                    prosiłam, opisz Krk bo ja sama widziałam tylko z postoju na
                    autostradzie, a może nie wiesz gdzie to jest bo nie stać cię na
                    przejazd autostradą,
                    KIEPIE znawco Chorwacji do roboty, czekam na opisy, tylko nie
                    ściągaj, to łatwo da się zauważyć, coś z własnej czaszki i własnych
                    przeżyć, tym razem się nie wymigasz, będę cię nękała,
                    sceptyków tylko taką formą możesz przekonać do Chorwacji a nie
                    chamstwem jakie tu prezentujesz
                    • olej_nick Re: hepk, juz piałam .... 27.09.09, 11:25
                      > z obserwacji wynika mi, że największym ... chamem na tym forum
                      jeteś właśnie Ty.

                      Mylisz się mała.
                      Największym Chamem na tym forum jestem JA,
                      chociaż, czytając twoje wypowiedzi - zaczynam się obawiać
                      o swoją pozycję.

                      Spasuj, bo zaczynam czuć się zagrożony,

                      Buźka
                    • Gość: gość Re: hepk, juz piałam .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 11:42
                      Z postoju na autostradzie widzieć KRK ? To tak jak jechać obwodnicą Krakowa i
                      mówić że widziało się Wawel.Uważam że forum służy pomocą jakie miejsca są godne
                      uwagi,a jakie miejsca unikać.Jak dojechać tzn.jaką trasę wybrać czy przez Węgry
                      czy Austrię.Pomaga wybrać czy to hotele czy apartamenty gdyż wszędzie można na
                      trafić na oszustwa itp.Wybierając Chorwację już drugi raz patrzyłem na to że
                      będę miał doskonałą pogodę cały czas,ciepłe morze i bardzo dobre warunki
                      mieszkaniowe nie takie jak u nas.Że nie będę taszczył całej szafy ze sobą,bo nie
                      wiadomo jaka będzie pogoda.Pisanie jak to zdrożało przesada ,ceny z zeszły
                      rokiem nie zmieniły się tylko jak ktoś zauważył nasza złotówka osłabła.Prosty
                      przykład koniec czerwca za euro w kantorze 4.55 do 4.70zł,połowa sierpnia już po
                      4.00zł.Jeszcze jedno pisanie na forum o ich najnowszej historii to trochę
                      przesada ,gdyż jak się gdziekolwiek jedzie to po to żeby miło spędzić czas i
                      zwiedzić atrakcyjne miejsca a nie jadę żeby rozliczać tubylców z ich
                      historii.Jeśli tak to po co jeżdzimy do Niemiec przecież to nasz wróg i okupant
                      od kilkuset lat.Trochę więcej życzliwości na przyszłość dla wszystkich.
                      • sofia41 Re: hepk, juz piałam .... 27.09.09, 11:54
                        Gość portalu: gość napisał(a):

                        > Z postoju na autostradzie widzieć KRK ?

                        ach chłopie, nie bądź taki małostkowy
                        • Gość: zbyniu Re: hepk, juz piałam .... IP: *.196.136.151.threembb.co.uk 27.09.09, 16:55
                          powierzchowność powierzchowność, a gdy już nacieszycie się
                          krystalicznym morzem i widokami niektórym przychodzi do głowy coś
                          dowiedzieć się o tubylcach..... uuuuu lepiej nie zagłębiajcie
                          zbytnio tego tematu bo strasznie jest, horror, można czasami poczuć
                          to wyczuć u chorwatów, niektórzy nazwią to porywczym połódniowym
                          temperamentem, ale jak dla mnie ta nacja po prostu nigdy się nie
                          wyspowiadała ze swojej strasznej nie odległej histori... no ale
                          cieszcie się wakacjami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka