Gość: arnio9
IP: *.adsl.inetia.pl
25.09.09, 02:49
Właśnie kilka dni temu wróciliśmy z cro, były to nasze 3 wakacje w tym kraju i chyba ostatnie, no cóż same widoczki choć by były jak najpiękniejsze nie wystarczą, mieliśmy tam spędzić pełne 2 tygodnie niestety wyszło inaczej a oto przyczyny rozczarowania:
I-Ceny, mimo iż wiedzieliśmy że w tym roku jest drożej doznawaliśmy szoku przy każdym wyciągnięciu portfela i wszędzie tylko euro i euro i każdy rękę wyciąga, dawniej tak nie było.
II-Stłuczka nie z naszej winy i chamstwo policji, na drodze z Potomje do Orebića wyprzedził nas VW Transporter z przyczepką zjeżdżając przed nami widocznie zapomniał że ciągnie jeszcze przyczepę no i efekt rozbite lusterko, l. migacz i dość solidnie zmasakrowany l.błotnik, mało tego trzeba było go ścigać przez następne kilka kilometrów a po zatrzymaniu wyskoczył z samochodu z nożem i wymachiwał nim przed nosem mojego męża a że mój mąż dość dobrze mówi po chorwacku (przez kilka lat pracował w Mostarze ob Serbia)zaczeła się słowna utarczka która szybko się skończyła nie było sensu dyskutować z kimś wymachującym nożem, mąż zadzwonił po policję gdy panowie przyjechali (po jakiejś godzinie)pierwsze co chcieli to paszporty dowody ich nie interesowały a samo zdarzenie ich nie interesowało najważniejsze były paszporty których nie mieliśmy, nawet tel do ambasady nic nie dał,poprowadzono nas do posterunku policji tam dopiero jeden z funkcjonariuszy zajął się sprawą, podaliśmy nr. niestety tylko przyczepy okazało się że pod tymi nr zarej. jest jakiś traktor więc zaczęto nam sugerować że za szybko jechaliśmy i zawadziliśmy o skały!! zero pomocy z ich strony a wręcz odzywki typu "przyjeżdżacie tu i się panoszycie" albo "myślicie że jesteście sprytni" kiedy stwierdziliśmy że nic nie wskóramy i chcieliśmy opuścić posterunek panowie oświadczyli że jak nie naprawimy lusterka i migacza to nam papierów nie dadzą! ale byli tak "mili" i pozwolili zajechać pod wskazany warsztat tam nie było problemów 1h i samochód był gotowy a za wymianę szybki w lusterku i migacza w Punto II zażądali 66€ !!
III-Pazerność i chamstwo, wynajęliśmy w Trsteniku kwaterę za 30€/dzień na początku wszystko ok miło w miarę czysto ale po 3 dniach (umówiliśmy się że będziemy płacić za każdą noc rano)kiedy poszłam z zapłatą pani spytała się ile jeszcze nocy zamierzamy spać powiedziałam że 2 na to ona że by dać już jej te wszystkie pieniądze bo poco tak gonić i takie tam więc dałam jej z góry za następne 2 noce, po czym pojechaliśmy zobaczyć Dubrovnik kiedy wróciliśmy okazało się że nie ma ciepłej wody a w pomieszczeniu gdzie wcześniej był bojler zastaliśmy hydraulika który przerabiał instalację pod nowy bojler, chcieliśmy z powrotem część pieniędzy bo za zimną wodę 30€!? ale pani okazała się nieugięta i powiedziała że zimna woda to nie problem bo możemy sobie zagrzać na piecu! a jak 5 dnia wyjeżdżaliśmy to już w ogóle wody nie było, podejrzewam wiedziała o tym że będzie wymieniać instalację i bała się że możemy mniej zapłacić za te 2 dni więc wzieła kasę z góry
w następnym roku chorwację sobie darujemy, jak to mój mąż stwierdził "nic się nie zmienili od czasów jak tam pracowałem wciąż są maskującymi się egoistami"