IP: *.telpol.net.pl 01.09.11, 21:13
Byłem w Chorwacji wiele razy ale jakoś nigdy nie gustowałem w winie więc nie kup powałem tam wina u gospodarzy. Ostatnio posmakowało mi wino półsłodkie lub półwytrawne czy takie też sprzedają czy tylko typowo wytrawne? Jakie są srednie ceny? po ile w tym roku rakija?
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: wino 01.09.11, 21:31
      Nie pomogę ci z cenami, chyba zę chcesz ze Słowenii.
      Tam za kilka euro można było kupić litr niezłego wina. Oczywiście były trochę droższe gdzieś do 7 euro za litr
      Co do gatunków wina, to zależy, jakie są popularne w danej okolicy.
      Przeważnie gospodarze mają nie tylko wytrawne. Zależy jeszcze jacy gospodarze. Jeden ma małą fabryczkę wina, własne flaszki, naklejki. Drugi nalewa do butelek plastikowych.
    • Gość: vvv Re: wino IP: *.ists.pl 02.09.11, 08:08
      Po wino to zajedź na Węgry, co byś nie kupił będzie zdatne do picia.
      • wislok1 Re: wino 02.09.11, 19:22

        Wina słoweńskie i chorwackie mają niezłą opinię.
        Węgierskie i austriackie im nie ustępują.
        Różnica jest taka, że rok temu chciałem kupić wino prosto u winiarza. Na Węgrzech było to niemożliwe, bo brak było winiarzy z własnymi piwnicami. Komuna znacjonalizowała winnice i zaledwie w kilku rejonach Węgier się odrodzili. Parę kilometrów dalej w Austrii można było przebierać w ofertach winiarzy i degustować.
        W Słowenii i Chorwacji wino od winiarza to jest to ! Smakuje wyśmienicie. Nie jest nafaszerowane chemią.
        • Gość: vvv Re: wino IP: *.ists.pl 04.09.11, 08:25
          Wino to po węgiersku bor, może po prostu źle szukałeś. Poza tym mówiąc dobre miałem na myśli smak a nie to gdzie zostało kupione. Ostatnimi czasy zaopatruję się wyłącznie w ichnich sklepach ale kiedyś wczasując pomiędzy Egerem a Balatonem nie miałem najmniejszych problemów ze nabyciem trunku z domowej piwniczki.
          • wislok1 Re: wino 04.09.11, 08:58
            Przy granicy węgiersko-austriackiej takowych piwniczek zwyczajnie brak, a winnic nie brakuje
            • Gość: vvv Re: wino IP: *.ists.pl 04.09.11, 10:49
              Chyba jednak są: A unique characteristic of the Sopron wine region is that the wine cellars here are built beneath houses located within city limits and not in the hillside. Traditionally this was done to provide protection and ensure the safety of the winemakers.
              visitbudapest.travel/wine-regions/sopron-wine-region/
              • hepik1 Re: wino 04.09.11, 11:41
                vvv napisał(a):

                > Chyba jednak są

                Z artykułu wynika,że piwniczki sa w mieście ,w podziemiach domow.Na wschodzie Węgier mają troche górek,trochę skałek czyli każdy rzeźbi jak może ;)
                • wislok1 Re: wino 04.09.11, 11:49
                  Starówka Sopron poza centralnym placem jest obskurna, aż dziw,że coś takiego jest o rzut kamieniem od Austrii.
                  Piwniczki dawniej były czynne, koło Koszeg jest w jednym miejscu ich z 20. Ale wszystko teraz puste
            • hepik1 Re: wino 04.09.11, 10:52
              Może na tym polega różnica między wschodnimi a zachodnimi Wegrami?
              Piwniczek w okolicach Egeru,Tokaju,Bogacsu zatrzęsienie.
              Przez zachodnie Wegry tylko "tranzytuję" ale faktycznie nic nie rzuca sie w oczy ;)
        • Gość: Z.B Re: wino IP: *.adsl.inetia.pl 05.10.11, 11:20
          Jeżdżę dość często na Węgry, wino też tam chętnie kupuję. W okolicach Eger czy na pograniczu z Austrią nie ma zupełnie kłopotu z winiarzami, piwniczkami i zakupem w dowolnej postaci (kontenerki, butelki, wino stołowe, z nagrodami - do wyboru, do koloru)... Bez problemu kupisz wino "od chłopa".
          Oczywiście jak słodkie wino - to Tokaj
    • lesio5 Re: wino 02.09.11, 08:50
      Kupowałem w tym roku na Istrii (koło Poreca) znakomite białe półwytrawne po 10 kun za litr prosto w winnicy. Gospodarz miał także w ofercie czerwone wytrawne i białe słodkie.
      • Gość: tom Re: wino IP: *.tvkstella.pl 30.09.11, 18:08
        Tym, ,którzy jeszcze nie byli, polecam gospodarstwa winiarskie na Peljesacu - tam można zakosztować win wspaniałych lub wyśmienitych. Jeszcze kilka lat temu trzeba było się najeździć, aby kupić dobre wino, w ogóle - kupić wino. teraz pomiędzy Stonem a Orebicem jest przy głownej trasie kilkadziesiąt vine-shopów przy winnicach, niektróre prowadzone na najwyższym poziomie, takze cenowym. W gospodarstwie renomowanej firmy winiarskiej Andricevic niedaleko Kuny (o rzut beretem od Dingaca) za butelkę rasowego Dingaca wolają 100 kun, za to niewiele gorszy Mali Plavac jest dostępny już za jedyne 60 kun. Ale już 8-10 km dalej można kupić Malego Plavaca za 30 kun, Plavaca - za 25 - za litr, nie za butelkę 0,75, można pokosztować wino prosto z beczki. Takich miejsc jest mnóstwo. Najniższe ceny, jakie tam spotkałem, to ok. 15-20 kun za litr niezłego wina, podczas gdy np. w okolicy Pirovaca-Sibenika nie najgorsze czerwone wino stołowe dostaniesz już spokojnie za 15 HRK/litr, toceno, naturalnie, prosto z beczki, po obowiązkowej degustacji próbki. Za to dla odmiany w Czarnogorze - przynajmniej w regionach, w ktorych sią zaplątałem - trudno było dostać w miarę przyzwoite wino (Vranac chociażby) poniżej 3-5 € za butelkę. Litrową wprawdzie, ale jednak. Nawet próba negocjacji ceny (jeśli wezmę 5 albo 10 litrów, to jaka będzie cena...?) kończyły się zawsze tym samym: cena jest stała, i już. A z rakiją (wyśmienitą, to fakt, nie da sie ukryć) jest to samo: poniżej 10 € za litr nie udało mi się trafić, choć nasz gospodarz legendy snuł o tym, że może, jak się bardzo postara, zalatwić dla nas tańszą, po 7 € za butelkę... Odpowiada to dokładnie cenom w marketach za "oficjalny" alkohol produkcji przemysłowo-fabrycznej. Wychodzi, że w przeliczeniu na walutę chorwacką jest to ponad 70 kun! To w porównaniu z Chorwacją drożyzna okrutna, bo w CRO niezła rakija lozovaca stoi wciąz na poziomie 25-30 kun za litr, a travarica - 30-40 za litr.
        • wislok1 Re: wino 30.09.11, 21:53
          W Słowenii można kupić wino w eleganckim sklepie, w markecie lub u winiarza.
          Ci ostatni mają swoje strony internetowe, w prospektach są ich adresy.
          Na Istrii w Słowenii i Chorwacji króluje Malvazija.
          Już za klika euro za litr jest niezłe wino.

          Drożej niż w sklepie wychodzi olej z oliwek, jesli chce się go w ładnej flaszce. Miejscowi kupują w plastikowych butelkach.
        • Gość: darek.59.pl Re: wino IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.11, 22:42
          Równie dobre wino degustowałem a potem kupiłem kilka butelek we Vrbniku na wyspie Krk. W Czarnogórze nad morzem nie spotkałem lokalnego, dobrego wina. Dopiero daleko w górach, miejscowi producenci oferowali naprawdę wspaniałe trunki. Nigdzie takich nie ma, ale to normalne bo lokalne, rodzinne winnice produkują ekologicznie bez tzw. polepszaczy.
          • Gość: darek.59.pl Re: wino IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.11, 22:45
            A trunki produkowane w klasztorach przez "braciszków" są niesamowite. Sprzedają je w butelkach, gąsiorkach, itp. bez komercyjnych narzutów cenowych.
            • Gość: tom Re: wino IP: *.tvkstella.pl 01.10.11, 09:17
              Faktycznie, zapomniałem dodać, że przytoczone przeze mnie przykłady z Czarnogóry odnoszą się nie tylko do regionu nadmorskiego, ale też do położonych dalej od morza, konkretniej - pomiędzy Virpazarem a Podgoricą ... ;-))
          • Gość: vvv Re: wino IP: *.ists.pl 02.10.11, 20:02
            Napiszesz coś więcej o tych polepszaczach?
            • Gość: darek.59.pl Re: wino IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.11, 20:31
              Poszperaj trochę w internecie a dowiesz się więcej o: wina z konserwantami albo tzw. polepszacze w produkcji wina. Ciekawe informacje o domowych metodach produkcji wina. Pijąc czasami wino (ponoć dobre i domowe) nawet nie wiesz, że z winogronami nie ma nic wspólnego.
              • sofia41 Re: wino 02.10.11, 20:50
                Gość portalu: darek.59.pl napisał(a):

                > Pijąc czasami wino (ponoć dobre i domowe) nawet nie wiesz, że z win
                > ogronami nie ma nic wspólnego.


                Z winami chorwackimi nie mam nic wspólnego nie piłam ale, że wino nie ma nic wpólego z winogronami to zupelna nowość a wiem, że wina z winogron są najtańsze w produkcji i każda dokładka "czegoś" podnosi tylko koszt produkcji. Widzisz ekonomiczny sens szczególnie odnośnie tzw. domowej produkcji niezależnie od tego co wyczytałeś w internecie ?
                Czytanie to piękna rzecz ale zrozumienie tego co się czyta to już chyba sztuka przez duże S.


                • Gość: darek.59.pl Re: wino IP: *.dynamic.chello.pl 02.10.11, 21:45
                  Już zwyczajowo czepiasz się na tym forum. Nie będę pogłębiał Twej choroby i więcej odpowiadał na zaczepki. Widać moja "S" (sztuka) jest inna niż Twoja, ale przecież każdy ma taką na jaką sobie zasłużył. Mimo wszystko pozdrawiam
              • Gość: vvv Re: wino IP: *.ists.pl 02.10.11, 21:48
                Łe, myślałem że wiesz coś konkretnego, a Ty mnie do internetu odsyłasz :(

                Wrzuciłem hasło polepszacze ale znajuje tylko wpisy o piwie. Przy konserwantach też nihil novi
                • wislok1 Re: wino 03.10.11, 00:36
                  W Austrii winiarze dodawali do win różne chemiczne świństwa, ale to skończyło się strasznymi karami, kilku trafiło do więzienia i teraz wina austriackie są w czołówce swiatowej.
                  Bo mają bardzo dobry system kontroli.

                  Jak jesteś u winiarza i facet ma nagrody za dobrą jakość wina, medale, itp.,
                  to nie ma obaw, jemu się po prostu nie opłaca kombinować.
                  Najszybciej można się naciąć kupując wino przy drodze, tam mogą mieszać i mieszają.
                  • wojtek37k Re: wino 03.10.11, 21:06
                    Konserwantem w winie są siarczany , każde gatunkowe wino zawiera siarczny
                    w innym wypadku , wino było by dość krótko przydatne do spożycia i szybko by kwaśniało
                    Najlepsze Brunello , Bordoux , Burgundy , Barolo , a także w/w Dingac czy Plavac zabutlekowane i dopuszczone do sprzedaży , zawierają siarczany , to normalne , porządane i nikomu nie powinno przeszkadzać , siarczany zawierają również wina z upraw ekologicznych
                    Ktoś pisał o polepszaczach to nic innego jak tak zwane chipsy drewniane - ktore wrzuca się do dojrzewajcego w beczce wina , które "pomagają" w równoważeniu tanin i przyspieszają proces dojrzewnia . W wielu krajach jest to preceder zabroniony , a jeśli jest gdzieś nawet dopuszczny , to tylko do win stołowych , nieklasyfikowanych , najtańszych .
                    • wojtek37k Re: wino 03.10.11, 21:12
                      sorka , poprawka powinno być siarczyny , a nie siarczany ;)
                    • sofia41 Re: wino 04.10.11, 11:49
                      Tanniny - siarczyny są naturalnym produktem w winie i niepotrzeba ich dodawać. Znajdują się w każdym winie czerwonym, nie tylko gatunkowym. Zresztą co to znaczy wino gatunkowe ?
                      • des4 Re: wino 04.10.11, 14:36
                        wino gatunkowe to wino z określonej winnicy/apelacji/rocznika, którego pochodzenie i technologia produckji są potwierdzone odpowiednim certyfikatem odpowiedniej instytucji/zrzeszenia winiarzy

                        poza tym mamy pełną paletę win stołowych i kupaży
                        • sofia41 Re: wino 05.10.11, 09:42
                          des4 napisał:

                          > wino gatunkowe to wino z określonej winnicy/apelacji/rocznika ...........

                          innymi słowy: wszystkie wina są winami gatunkowymi albo ja nie rozumiem tego słowa w odniesieniu do win

                          > poza tym mamy pełną paletę win stołowych i kupaży

                          w gronie dzesiątków tysiący producentów tylko bardzo nieliczne wina nie są kupażem, nawet te najdroższe to najczęściej kupaż i dlatego są takie drogie, np. wszystkie najdroższe tzw. rocznikowe szampany są kupażem, czyli co nie są winami gatunkowymi ?
                          kupaż - jesli w produkcji wina stosuje się więcej jak jeden gatunek gron to jest to już kupaż
                          • wojtek37k Re: wino 05.10.11, 17:34
                            sofia41 napisała:

                            > des4 napisał:
                            >
                            > > wino gatunkowe to wino z określonej winnicy/apelacji/rocznika ...........
                            >
                            > innymi słowy: wszystkie wina są winami gatunkowymi albo ja nie rozumiem tego sł
                            > owa w odniesieniu do win
                            >

                            Jeśli wino jest stołowe lub regionalne , oba rodzaje różnie się oznacza na butelce , to nie może mieć apelacji , więc nie może być "gatunkowe" , są także wina ze spółdzielni więc producent nie jest określony , tylko region , są jeszcze przemysłowe jak np Carlo Rossi :) gdzie mieszane jest wszystko bez względu na region , szczep , rocznik .itd Jest wino robione metodą solera , takie wino nie posiada rocznika , bo jest własnie mieszanką takiego samego wina z różnych roczników , tam podaje się tylko numer , który oznacza ilość roczników w mieszance .

                            > > poza tym mamy pełną paletę win stołowych i kupaży
                            >
                            > w gronie dzesiątków tysiący producentów tylko bardzo nieliczne wina nie są kupa
                            > żem, nawet te najdroższe to najczęściej kupaż i dlatego są takie drogie, np. w
                            > szystkie najdroższe tzw. rocznikowe szampany są kupażem, czyli co nie są winami
                            > gatunkowymi ?
                            > kupaż - jesli w produkcji wina stosuje się więcej jak jeden gatunek gron to jes
                            > t to już kupaż

                            A to czy kupaż (mieszanie szczepów winogron) jest dozwolony czy nie , przy produkcji wina , o tym decydują zasady apelacji , a nie widzimisię winiarza . Są apelacje które , które tego nie przewidują inne tak . Win mieszanych czerwonych jest tylko wiecej na tańszej pułce , jakoś przecież trzeba się ratować i coś nieudanego sprzedać w mieszance ;) , wśród win drogich jest raczej równowaga , wsród win białych to chyba jest nawet przewaga jednoszczepowych .
                            Oczywiście winiarz ma prawo mieszać jak chce , nie zważając na nic i nieraz wychodzą z tego bardzo dobre wina modernistyczne , ale nie posiadają one apelacji , jeśli złamał , przy produkcji wina , jej reguły

                            sofia41 , chyba wkładasz kij w mrowisko , coś tak czuję ..... :))
                            • sofia41 Re: wino 05.10.11, 20:28
                              No to go już wyciągam.
                              Apelacje, gatunki-gatunkowe, regionalne, stołowe, przemysłowe, szczep, kupaż itd. Mieszasz mój drogi pojęcia a to wszystko nie trzyma się kupy. Fakt, nie czytam publikacji o winach pisanych w j. polskim i możliwe, że polskie słownictwo jest mi obce z czego mogą powstać nieporozumienia a po tak naukowym wytłumaczeniu, którego nie sposób zrozumieć nie mam nic więcej do napisania.
                              • wojtek37k Re: wino 06.10.11, 14:47
                                Tak sofia41 , na szczęscie aby napić się wina , niepotrzebna jest wiedza o nim ,
                                na dodatek w obcojęzycznych publikacji ;) ..... na tym etapie już poprzestańmy
                                miłego dnia :)
                                • sofia41 Re: wino 07.10.11, 13:14
                                  > Tak sofia41 , na szczęscie aby napić się wina , niepotrzebna jest wiedza o nim

                                  I w tym miejscu jesteśmy zgodni, dodam jedynie, żeby napić się dobrego trzeba jakie kupić, zatem trzeba o nim coś wiedzieć a najlepiej z publikacji obcojęzycznych.
                                  • wojtek37k Re: wino 07.10.11, 15:31
                                    Och , żeby kupić świadomie dobre wino , to czytanie publikacji , to trochę mało :)
                                    Chyba , że publikacja wyglada w ten sposób : "..... idź kup wino xxxxx - bo autorowi publikacji smakowało " , a Ty idziesz i kupujesz to xxxxx , choć nikt nie ma pewności , czy autorowi naprawdę smakowało , czy poprostu zarobi na tym parę złoty ....... :)
                                    • sofia41 Re: wino 07.10.11, 19:58
                                      Nigdy się nie zawiodłam bo to zależy kogo się czyta.
                                      Dlaczego czatam ? ano dlatego, że mnie nie stać na próbowanie wszystkich win no i nie starczyłoby mi życia, muszę się więc decydować na polecane.

                                      Apropos: Wadą Polaków jest nadmierna podejrzliwość, że każdy cię oszukuje a tak nie da się normalnie żyć. To może doprowadzić do obłądu jak tych z PiS. Musisz nauczyć się ludziom wierzyć a nie zakładać z góry, że każdy jest oszustem.
                                      • wislok1 Re: wino 07.10.11, 22:55
                                        Tu się zgodzę, bardzo wielu Polaków widzi wszędzie złe rzeczy i ciągle wszystko krytykuje.

                                        Wino w Chorwacji i Słowenii czy Czarnogórze nie jest złe, jakościowo na pewno nie jest gorsze niż we Włoszech czy we Francji.
                                      • wojtek37k Re: wino 08.10.11, 14:22
                                        do sofia41 - nie jestem podejrzliwy , to o czym piszę ma potwierdzenie w faktach .
                                        redaktor piszący o winie jest dla Ciebie tak samo anonimowy , jak ktoś kto pisze o tym
                                        na forum :) . Jeśli się sugerujesz R. Parkerem , to nasza dalsza , przyjemna wymiana poglądów nie ma sensu . Pijesz wino , ale nie starasz się czegoś o nim dowiedzieć , a szkoda , bo warto

                                        do wislok - nad gustami się nie dyskutuje , Tobie smakuje takie a innym inne . Natomiast porównywanie rzeczy nieporównywalnych , sensu nie ma najmniejszego .
                                        • wislok1 Re: wino 08.10.11, 22:46
                                          Częściowo nie zgadzam się.
                                          Można porównać jakość wina, badając jak smakuje dany gatunek u wielu producentów.
                                          Np. czy cabernet sauvignon może być lepszy lub gorszy.
                                          Wystarczy kupić wino np. w Lidlu i wino od winiarza, różnica w smaku będzie spora
                                          • wojtek37k Re: wino 11.10.11, 16:41
                                            wislok1 napisał:

                                            > Częściowo nie zgadzam się.
                                            > Można porównać jakość wina, badając jak smakuje dany gatunek u wielu producentó
                                            > w.
                                            > Np. czy cabernet sauvignon może być lepszy lub gorszy.
                                            > Wystarczy kupić wino np. w Lidlu i wino od winiarza, różnica w smaku będzie sp
                                            > ora

                                            Masz rację porównuje się oczywiście w ten sposób wino , Ty napisałeś , że wina chorwackie są porównywalne z Hiszpańskimi , Francuskimi , Włoskimi itd . Ja tego nie wiem , bo nie uczesticzyłem w degustacji "w ciemno" abym mógł sobie takie zdanie wyrobić , dlatego napisałem jak napisałem , natomiast oczywiście nie mam pewności , że Ty w takiej degustacji nie uczestniczyłeś i wino Chorwackie było porównywalne . Wiem natomiast jedno , Chorwaci mają warunki aby produkowac wino i robią takie wino , że jak jestem w Chorwacji , to nie kupuje innego jak Chorwackie - napiszę nawet , że wino Chorwackie najlepiej smakuje tam na miejscu , niestety jak emocje pobytem opadną , to wino przywiezione do Polski , potrafi już nieco rozczarowac - takie mam zdanie . Natomiast nic nie będę porównywał ...... A Lidla omijam szerokim łukiem , nie lubie tej sieci , podobnie jak jak stonki-biedronki i wielu innych . Wino od winiarza piłem wielokrotnie , nieraz trafiałem na coś extra i nieraz na kwacha , ale mimo wszystko się uśmiechałem , aby gospodarzaowi było przyjemnie . Dużo łatwiej kupować wino w sklepach specjalistycznych , jest trochę drożej , ale z reguły możesz sporo próbować przed zakupem , porównac kilku producentów z danego regionu , a jesli zakupy zrobisz na koniec trochę większe niż karton wina , to taka degustacja jest zawsze za darmo .
                                            Może jeśli masz pojęcie o winie Chorwackim , bo moje jest średnie , to warto ten wątek potrzymać i podyskutować co w Cro jest pijalne , każdy może napisać , że Dingać czy Plavac , ale tam się produkuje dużo więcej gatunków/szczepów , mnie przede wszystkim smakowały pinoty szary i biały z których robi się wino białe , bardzo fajnie pachnące , z niezłą kwasowością , co uważam , że latem w piciu białego wina jest bardzo ważne .
                                            Coś polecisz ???
                                            • wislok1 Re: wino 11.10.11, 22:07
                                              Mój typ to :
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Małmazja
                                              Tu opis słoweński:
                                              sl.wikipedia.org/wiki/Malvazija
                                              A tu chorwacki:
                                              hr.wikipedia.org/wiki/Malvazija
                                              Mi bardzo smakuje. Kupowałem do domu tu:
                                              www.korenikamoskon.si/vina.html
                                              Niezłe są na Istrii czerwone Refosk i Teran.
                                              W Słowenii najlepiej są oceniane winnice koło wioski Jeruzalem.
                                              • wojtek37k Re: wino 12.10.11, 17:46
                                                Słodkie wino czasem pijam , ale nie często ..... traktuję je raczej jako ciekawostkę ,
                                                niż coś do kolacji i samodzielnego picia . Jak wrócę do Chorwacji to spróbuję
                                                kombinowałeś to wino z jakimś serem lokalnym , ja oprócz paskiego nie znam innych
                                                dojrzewających serów chorwackich , oczywiście jadłem ich kilka , w różnych konobach
                                                ale nie znam ich z nazwy :) . Próbowałeś to wino z serem ???
                                                Ja z kolei w książce enologicznej pt "Wino" autorstwa Andre Domine znalazłem informację , że zinfandel , szczep który przyjął się dobrze w Nowym Świecie , pochodzi własnie z Chorwacji od odmiany która w Cro jest znana jako Plavac Mali . Zinfandel nie jest może jakąś super odmianą winorośli , ale to szczep powszechnie znany i miło jest wiedzieć , że to wkład Chorwackiej winorośli w produkt światowy
                                                • sofia41 Re: gwoli ścisłości 12.10.11, 19:10
                                                  > Ja z kolei w książce enologicznej pt "Wino" autorstwa Andre Domine znalazłem in
                                                  > formację , że zinfandel , szczep który przyjął się dobrze w Nowym Świecie , po
                                                  > chodzi własnie z Chorwacji od odmiany która w Cro jest znana jako Plavac Mali .


                                                  Musi to być stare wydanie bo wedle najnowszych badań, Zinfandel ma pochodzić od Crljenak Kaštelanski a ten z kolei ma ścisłe bratnie więzi z włoskim Primitivo. Zatem co od kogo pochodzi trudno badaczom ustalić.
                                                • wislok1 Re: wino 12.10.11, 20:35
                                                  Nie próbowałem wina z serem.
                                                  Malvazija pasuje raczej do poticy i gibanicy, słoweńskich ciastek.
                                                  Do mięs pasuje refosk.
                                                  Ale z serem nie piłem wina w Słowenii i w Chorwacji.
                                                  Zinfandel ? Piłem bardzo dobre zinfandel rose.
                                                  • wojtek37k Re: wino 12.10.11, 21:48
                                                    wislok1 to koniecznie przećwicz temat , wino słodkie + ser dojrzewający
                                                    za pierwszym razem zaskakuje , ale w sensie w bardzo pozytywnym .
                                                    Największy klasyk to Tokaj + ser z niebieską pleśnią , to dość mało Chorwackie
                                                    ale śmiało można próbować . W sumie dość tani Tokaj można nabyć po drodze ;)
                                        • sofia41 Re: wino 09.10.11, 08:25
                                          wojtek37k napisał:

                                          > do sofia41 - nie jestem podejrzliwy , to o czym piszę ma potwierdzenie w faktac
                                          > h .

                                          Ale fakt dotyczy zazwyczaj konkretnej rzeczy, miejsca, zdarzenia - nigdy calosci. Jesli ci jeden Chorwat powie, zes glupi to nie oznacza, ze tak mysla wszyscy Chorwaci.


                                          > redaktor piszący o winie jest dla Ciebie tak samo anonimowy , jak ktoś kto pisz
                                          > e o tym

                                          Nie opieram sie na zadnym redaktorze, napewno nie polskim, sa takze inni piszacy o winach profesjonalnie, przeprowadzajacy systematycznie degustacje na zlecenie klubow winiarskich, ale na tym etapie Polska jeszcze nie jest i dlugo jeszcze nie bedzie,

                                          > na forum :) . Jeśli się sugerujesz R. Parkerem , to nasza dalsza , przyjemna wy
                                          > miana poglądów nie ma sensu .

                                          Skad ci przyszedl do glowy R. Parker ? a moze chcesz zaimponowac wiedza. ze o takim gdzies zaslyszales ?


                                          Pijesz wino , ale nie starasz się czegoś o nim do
                                          > wiedzieć , a szkoda , bo warto

                                          Ciekawe jak mozna sie czegos dowiedziec nie czytajac o winie i winiarzu ? niemalze o kazdym liczacym sie winie mozna poczytac na internecie, wejsc na strony producenta i poznac cala historie jego i jego win
                                          >
                                          > do wislok - nad gustami się nie dyskutuje , Tobie smakuje takie a innym inne .
                                          > Natomiast porównywanie rzeczy nieporównywalnych , sensu nie ma najmniejszego .

                                          Ogolnie. Nie ma win dobrych i niedobrych, sa takie co smakuja i takie co mniej smakuja roznym podniebieniom. Nawet Petrus nie musi wszystkim smakowac ba, jestem przekonana, ze dla mniej wyrobionego konsumenta wina te z najwyzszej polki, nie beda pitne i bez slodzenia sie nie obejdzie. Podobno wielu tak w Polsce robi i chyba tak jest gdzy czytam gdy piszecie o winach polslodkich.
                                          Sa natomiast wina poprawnie zrobione, zachowujace przyjete kryteria oceny jakosci wina a nie jego dobroci i wina, ktore odbiegaja od tych kryteriow.

                                          Apropos: u nas wino jest dodatkiem tylko do posilkow, do ktorych je starannie dobieramy.


                                          • wojtek37k Re: wino 11.10.11, 16:18
                                            Sofia41 , ja nie chce nikomu imponować , napewno nie Parkerem ,
                                            Ty próbujesz coś tu na siłę pisać , ale to nie ja zaczynam duskusje o winie i mylę siarczyny z taninami , nie wiem co to apelacja , nie dziwię się w temacie okręgów winiarskich
                                            wypisuje głupie rozważania na temat cuvee i jednoszczepowych .
                                            Są od wielu lat kluby w Polsce , w których przeprowadza sie degustacje wina - Ty twierdzisz , że takich nie ma , ręce opadają
                                            Chyba poprostu jesteś zielona w temacie - to "chyba" to taki tylko zwrot grzecznościowy
                                            w tym wypadku . Jak się rozpisywałaś o Chorwacji , chyba w ubiegłym roku , to jako jeden z nielicznych dawałem Ci prawo do odrębnego zdania , ale chyba masz dziwną przypadłość ..... o której już nie chcę pisać , wdawać się w dyskusje dalej z Tobą , więc wybacz ale bez względu na to , o jakim słodzeniu Petrusów :))))) tu napiszesz , to ja już tego nie skomentuje .
                                            Miłego dnia
                                            • sofia41 Re: wino 12.10.11, 14:58
                                              wojtek37k napisał:

                                              > Sofia41 , ja nie chce nikomu imponować , napewno nie Parkerem ,

                                              znasz bardziej znanych i uznanych, podaj nazwiska i ich miejsce w swiecie win
                                              tylko ten jeden jeszcze raz, błagam
                      • Gość: vvv Re: wino IP: *.ists.pl 04.10.11, 17:24
                        Siarczyny (siarczany IV) są składnikiem dodawanym do wina, w odróżnieniu od tanin, ktróre są naturalnego pochodzenia.

                        Do tego co napisał wojtek37k należało by jeszcze dodać, że głównym celem dodawania związków siarki do wina jest umożliwienie prowadzenia fermentqacji przez drożdże szlachetne i zahamowanie dziłalności drożdży dzikich.
                      • wojtek37k Re: wino 04.10.11, 19:32
                        sofia41 napisała:

                        > Tanniny - siarczyny są naturalnym produktem w winie i niepotrzeba ich dodawać.
                        > Znajdują się w każdym winie czerwonym, nie tylko gatunkowym. Zresztą co to znac
                        > zy wino gatunkowe ?

                        Z tego co piszesz , to chyba uważasz , że taniny i siarczyny to jedno ???? A taniny są wyczuwalne w każdym czerwonym winie ??? Czy dobrze zrozumiałem ???
                        • sofia41 Re: wino 05.10.11, 09:21
                          Może troche źle się wyraziłam dając znak równości, chcąc podkreślić, że ilość siarczyn w winie nie jest szkodliwa dla zdrowia, że są w winie niezbędnym składnikiem do jego produkcji, że są ściśle określone normy ich zawartości.

        • Gość: Piotr4a Re: wino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.11, 12:59
          Zbaczając nieco z b. rozbudowanego wątku wina, chaciałbym prosić o pomoc w
          znalezieniu Chorwackiej rakii i/lub travaricy w Polsce. Znalazłem tylko Bułgarską i to z
          zaporową ceną. Nie udało mi się niestety wyjechać do Cro w tym roku a stare zapasy wcześniej przywiezione skończyły się.
          Mam nadzieję Tom, że tak jak sprawdziły się twoje wcześniejsze przepisy na nalewki
          (smokva i żiżula w rakii), tak coś poradzisz na problem braku ulubionego trunku(ów) przed długimi, jesienno-zimowymi wieczorami.
          Pozdrav
          • Gość: tom Re: wino IP: *.tvkstella.pl 12.10.11, 17:40
            Szczerze mówić zaskoczyłeś mnie ogromnie tym pytaniem. Chorwackich trunków - choć szukałem wielokrotnie - nie udało mi się znaleźć w naszych sklepach. Możliwe, że za mało energicznie poszukiwalem. Jednakże w wielu różnych miejscach starałem się doszukać chorwackich win, i to tych faktycznie z grupy uznawanych za "wyższą półkę", takich jak Dingać, Pustup, Vugava, Opol czy nawet Babić. Nie trafiłem nigdzie dotychczas na ich ślad. Nie udało mi się też wytropić nigdzie w polskich sklepach produkowanych w Chorwacji destylatów. Możliwe, ze gdzies są, i że ktoś z kolegów z forum naprowadzi nas na ślad... Ale jeśli nawet, to i tak nie zamieniłbym unikatowych walorów domacego napitku na kupowany ze sklepowej półki. Do dziś mam na podniebieniu smaczek travaricy, jaką degustowaliśmy w 2000 roku w naszego przyjaciele Milorada w Turnju pod Biogradem. Udało mi się z niego wydobyć tajemnicę, pozwalajacą zidentyfikować nazwy pięciu spośród siedmiu ziół, używanych w tej kompozycji o cudownym aromacie i delikatnym zielonkawym zabarwieniu, ale i tak niewiele z tego wynika. Do produkcji trzeba mieć zioła swieże, nie suszone, a te zbiera się w różnych okresach roku - jedne wiosną, inne pod koniec lata.
            Co zaś do przepisów na nalewki, to owszem, eksperymentuję nieustannie. Na razie staram się dokonać internacjonalnego 'ożenienia" chorwackiej rakiji z jak najbardziej polską zurawiną. Z tej zbieranej np. w Lasach Janowskich na przedpolu Roztocza powstaje istna poezja. Zobaczymy, co powstanie, kiedy uda się na polską żurawinkę nałożyć dalmatyńską nutkę winnego destylatu... ;-)) Mam nadzieję, ze w przyszłym roku uda mi się jakoś zaskoczyć naszych chorwackich przyjaciół, kiedy zawiozę im ten trunek do degustacji. Polskie nalewki z naszego regionu, zestawiane np. na bazie mleka i lokalnie występujących ziół oraz specyficznych miodów (np. fasolowego) zrobiły, nie powiem, wrażenie... ;-)) Na pewno większe niż już nieco opatrzona Żubrówka, czasami przezywana "polską travaricą"...
          • wislok1 Re: wino 12.10.11, 20:36
            Raczej masz małe szanse. Mieszkam na granicy z Czechami i tak także nigdy nie widziałem chorwackich trunków w sklepach, choć Czechów jeździ tam więcej niż Polaków
            • Gość: Piotr4a Re: wino IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.11, 11:16
              Kiepsko to wygląda - może włączy się z pomocą niezastąpiony 'Hepik' ?
              Pamiętam kilka lat temu 'produkty' państwowej, chorwackiej wytwórni (nazwy niestety
              nie znam), dostępne wtedy w sieciach dużych marketów. Nie interesowałem się tym
              bo miałem na bieżąco zasoby świetnej domowej produkcji.

              Wracając do nalewek na rakiji, najbardziej smakowało wszyskim z mojej rodziny mix
              z żiżulą. Jest to podobno b. zdrowe (serio, tak mówili znajomi Chorwaci) i zalecane kiedy organizm osłabiony po chorobie. Eksperymentowałem równiej z polskimi owocami
              z różnym efektem, generalnie trochę szkoda marnować specjał dobry sam w sobie.

              Oczekuję jednak dalej na lepsze wieści - pozdrav
              • Gość: tom Re: wino IP: *.tvkstella.pl 13.10.11, 20:02
                Masz rację - lata temu można było spotkać sporadycznie w polskich sklepach oryginalny chorwacki prosek, wyśmiewany przez - za pozwoleniem - profanów jako "wino w proszku". Ale to odległa przeszłość. co do żiżuli - faktycznie, jest to bomba witaminowa, poznany kiedyś przeze mnie w Chorwacji tamtejszy lekarz, i to raczej młodego pokolenia, nie jakis zwolennik "ludowych zabobonów", potwierdził, że on i jego koledzy zalecają, aby chorym przynosić do szpitala właśnie żiżulę jako środek wzmacniający. Swoją drogą - wreszcie świat oficjalnej medycyny zaczyna oficjalnie potwierdzać lecznicze właściwości np. dobrze znanej naszej medycynie ludowej, poczciwej żurawiny... Powstaje coraz więcej preparatów leczniczych opartej na wyciągach z jej jagód. Preparatów opartych na żiżuli, niestety, nie znam poza - naturalnie - nalewką-likierem .-))
    • Gość: whisper Re: wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 20:42
      Polecam artykuł www.tylkochorwacja.pl/chorwackie-wino
      najważniejsze informacje o najlepszych winach i winnicach w Chorwacji.
    • j_piechowski Re: wino 15.12.11, 19:44
      polecam Ci www.sztukawina.pl oraz www.scottishhouse.pl tam znajdziesz dobre półwytrawne, półsłodkie i słodkie wina. z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że maja tam znakomity wybór. ja skorzystałem i nie żałuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka