Dodaj do ulubionych

Komary. rok dokuczały

09.08.12, 20:18
Jak jest w tym roku?
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Komary. rok dokuczały 09.08.12, 22:02
      Tak samo.Krew na żądłach ;)
    • wislok1 ??? 09.08.12, 22:39
      O co tobie chodzi ?

      Rok temu na Istrii żyły może z 3 komary,
      komary lubią klimat wilgotny, a Jadran z tej strony co Chorwacja i Słowenia to nie ich warunki do życia.

      We Włoszech, tam gdzie jest laguna, np. Bibione, tam są komary, bo tam wilgoć jest od strony lądu, z jednej strony morze, z drugiej strony laguna.

      Natomiast w Rimini i okolicach spotkanie komara jest równie prawdopodobne jak słonia

      • sofia41 Re: nie ??? tylko TAK, były i to dużo 10.08.12, 07:59
        Byliśmy w Sibenik 12 dni i przez cały czas gryzły nas wieczorami i w nocy, nie tylko nas, wszystkich.
        Czy wy obaj nie potraficie choćby na chwilę być poważni a sugerujecie się na tym forum jako eksperci ?
        Jeśli ktoś pisze, że w ubiegłym roku były tam komary to znaczy, że tam były i
        skoro nie macie pojęcia to zamilczcie.
        A ty wislok nie opowiadaj o Włoszech bo to forum "Chorawcja" i mało mnie interesuje jak jest w Bibione. Jedź na NordCap, tam dopiero zobaczysz co to znaczy komary, jeli już.
        • hepik1 Re: nie ??? tylko TAK, były i to dużo 10.08.12, 10:18
          Komary sie lęgna w stojącej wodzie.Czyli jest mokro(np trzecia dekada lipca zeszłego roku) gdzies tam kałuże sie uchowały a komary namnożyły.
          W tym roku raczej suche lato.
          Parę razy byłem(we wrześniu) i komarów nie widziałem.Jeśli juz cos cięło to bardziej zblizone do meszki(mniejsze i mniej uchwytne ;) )
          Zawsze na wyposażeniu kwater były elektoniczno-zapachowe odstraszacze.I zawsze sie dziwiłem po co one?
          Ale widocznie miałem szczęście ;)
        • wislok1 I zjadły kogoś ? 10.08.12, 22:58
          Biedne małe wampirki nonstop gryzły w Sibeniku, a ludzie z przerażenia walili do nich z kałaszy niezłe.

          Może się zdarzyć, że w kilku miejscach wampirki żyją, ale to wyjątki potwierdzające regułę
    • ruella Re: Komary. rok dokuczały 10.08.12, 09:14
      Mnie tam zawsze i wszędzie jakiś dopadnie, ugryzie i jeszcze spać nie da. Jak to mówią, taka karma, taka krew.
      • Gość: tom Re: Komary. rok dokuczały IP: *.tvkstella.pl 10.08.12, 11:36
        Praktyczna rada: wynajmując na miejscu mieszkanie rozglądajcie się po zakamarkach domu i jego otoczeniu. Jeśli rzucą się wam w oczy odstawione gdzieś na bok nakładane na okna ramki z moskiterami - zapytajcie z głupia frant gospodarza, czy aby zdarza się, że gdzie się zaplącze komarica. Prawie każdy zaprzeczy, a nawaet czasem przysięgnie, że komara to on w życiu na oczy nie widział, no moze tylko w encyklopedii.. Wtedy możecie z miną głupiego Jasia, zahaczyć go o te moskitiery i zapytać z niewinną miną : a co to o do czego służy?
        Warto oglądając pokój rzucić okiem na ściany i sufity i policzyć krwawe placki po ubitych komarach - zdarza się, że jest ich sporo.
        Fakt, jak jest suchy rok, to prawdopodobieństwo spotkania komara jest niższe, ale nie zawsze jest zerowe. Trudno ich ne spotkać nawet w takie suche lato np. w okolicy Jez. Vransko, na odcinku od Pirovaca po Biograd na moru, Pakostane itd. Nie muszą to być od razu roje, ale pojedyncze i upierdliwe egzemplarze potrafią spi... człowiekowi niejedna noc. Nas do dopadło swego czasu w Slano, ale też i miewaliśmy z komarami przeboje właśnie w Pirovacu. Dopiero później sobie uświadomiliśmy, że to zasługa Vransko...
        Nie ma nic gorszego niż brzęczący w idealnej ciszy w środku nocy komar. Niechby choć nażłopał sie krwi i poszedł lulu, ale - nie! musi latac i latać!
        A spanie przy zamkniętych oknach w noc, gdy jest 25 stopni - masakra. I to jest jakiś argument za tym, by jednak brać mieszkania z klimą...
        • hepik1 Re: Komary. rok dokuczały 10.08.12, 11:53
          Lepiej łyknąc pastylke witaminy B i nasmarować ciało jakims przeciwkomarnym sprajem niz spac przy włączonej klimatyzacji ;)
          • Gość: tom Re: Komary. rok dokuczały IP: *.tvkstella.pl 10.08.12, 17:27
            Nie mówię nie... Ale mnie o coś innego biega: nie o to, czy mnie bestia okrutna użre, czy nie, ale o to że potrafi przez całą noc zap... po pokoju i brzęczeć. Mnie to do pasji doprowadza bardziej niż rany po ukąszeniach. A na brzęczenie vit. B ani spray nie pomogą - stąd ten wtręt o klimatyzacji jako o instrumencie filtrowania powietrza. Poza tym klimatyzację można ustawić niekoniecznie na -10 stopni, można i na +19-20...

            ... jest jeszcze sposob, by się nie przejmować nawet brzęczeniem: faktycznie łyknąć przed snem, ale niekoniecznie witaminkę. Tylko co na to wątroba, jeśli urlop trwa 3 tygodnie, a komary faktycznie są...??
    • Gość: breskva Re: Komary. rok dokuczały IP: *.183.197.78.dsl.dynamic.t-mobile.pl 10.08.12, 18:36
      Na Kaprije (koło Szybenika) było ich niestety sporo. Ale jakoś ugryzienia mniej swędziały niż tych polskich;) Na Bracu ani jednego nie spotkałam (pierwsza połowa lipca)
      • amica11 Re: Komary. rok dokuczały 10.08.12, 18:47
        W tym samym czasie - w pierwszej połowie lipca - w Jelsie na Hvarze było ich mnóstwo.
        • wislok1 Re: Komary. rok dokuczały 10.08.12, 23:05
          Czyli mamy trzy mateczniki okolice jeziora Vransko, jezioro Prokljansko czyli okolice Sibenika i Jelsa na Hvarze,
          ta Jelsa mi nie pasuje, bo tam nie ma dużego słodkiego jeziora,
          ale widać to jakieś mutanty, może imigranci z Serbii

          Jak ktoś się boi wampirków, niech unika okolic słodkich jezior
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka