Dodaj do ulubionych

Warszawa - Częstochowa - 2 godzny

31.10.12, 19:12
Dziś na Skyscrapercity wyczytałem, że "Gierkówka" od Radziejowic do Piotrkowa jest już otwarta po remoncie. W Radziejowicach jeszcze robią wiadukt, ale też niedługo skończą. Oznacza to dojazd z Warszawy do Chorwacji o blisko 2 godziny krótszy i zdecydowanie mniej stressujący.
Mam też nadzieję, że do lata oddadzą łącznik Autostrada - Al. Krakowska (Nowolazurową).
Trochę się obawiam o przebudowę drogi w Tychach i o dwupasmówkę Bielsko-Biała - Żywiec. Tam się bardzo źle dzieje.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Re: Warszawa - Częstochowa - 2 godzny 31.10.12, 21:51
      Najlepiej skręcić za Siewierzem na Pyrzowice, potem autostradą do Ostrawy, na razie jeszcze brakuje odcinka granicznego PL-CZ

      Trasa Katowice-Bielsko jest OK, jak się jedzie w dni wolne lub poza godzinami szczytu
      Jest otwarta bardzo fajna obwodnica Bielska,
      nie wiem po co pchac się na Żywiec, jak jest ekspresówka Bielsko-Cieszyn, potem z Cieszyna na Żylinę droga niezła, przez Zywiec i Zwardoń to strata czasu
      • pam_pa_ram_pam Re: Warszawa - Częstochowa - 2 godzny 02.11.12, 19:35
        A czy na czeskim odcinku drogi Cieszyn - Żylina nie trzeba mieć czeskiej winiety? Bo w takim razie to by sie kompletnie nie opłacało. Przyznam się też, że mam słabość do widoków po drodze Żywiec - Skalite.
        • wislok1 Re: Warszawa - Częstochowa - 2 godzny 02.11.12, 20:44
          Nie trzeba winiety czeskiej na 100%, trzeba na obwodnicy Czeskiego Cieszyna nie przegapić zjazdu na Żylinę.
          Jedzie się m.in. przez Wędrynię, gdzie mieszka Ewa Farna, potem obwodnica Jabłonkowa i zaraz Słowacja.
          Widoki bardzo ładne, szczególnie koło Mostów niedaleko Jabłonkowa, jest tam wielka karczma i coś na kształt parku rozrywki, jest okazja zobaczyć Zaolzie
          • Gość: gnypek Re: Warszawa - Częstochowa - 2 godzny IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.12, 21:51
            I mijać dwujęzyczne (CZ-PL) tablice z nazwami miejscowości i inne.
            Mnie to cieszy. Może dlatego,ze w swojej okolicy mam zatrzęsienie tablic z nieco innymi językami (PL-D), a na Zaolziu taka miła odmiana.
            • wislok1 Mosty - nocleg tranzytowy 03.11.12, 00:25
              W Mostach koło Jabłonkowa jest duża karczma góralska z pokojami. może komuś się przyda jako miejsce noclegowe ?

              Wpiszcie do googli

              hotel grun mosty

              i kliknąć w pierwszy link !!!!!!!
    • trypel Re: Warszawa - Częstochowa - 2 godzny 05.11.12, 17:40
      jakby to była droga w innym (bardziej wschodnim) kierunku to by Ci Wislok udowodnil że absolutnie 2 h nie da rady zaoszczędzić na tym kawałku :)
      ale skoro do Chorwacji to oczywiscie mozna,

      Dzisiaj w deszczu udało mi sie ponizej 2 h do Częstochowy ale niestety tam utknąłem w korku (nie chcialo mi sie objezdżać a potem było za późno) i ponad godzina minęła.

      Ogólnie od Mszczonowa jedzie się do Piotrkowa (jakies 90 km)w 45 minut bez problemu - porównujac to do wakacyjnych 3 h oznacza spory zysk.

      Jakby jeszcze coś z Częstochową zrobili to już można by było wrocić do pięknych czasów kiedy przejazd na południe trwał 3 h.

      w każdym razie dzisiaj startując z Janek o 7.45 byłem w Gliwicach na 11.00 na luzie i bez nerwów, wliczając godzinny korek w Czestochowie.
      • wislok1 Re: Warszawa - Częstochowa - 2 godzny 05.11.12, 22:31
        2 godziny z Janek do Gliwic, pomijając ten korek,
        nisko latałeś, następnym razem poleć odrzutowcem, nie awionetką
        • wislok1 Re: Warszawa - Częstochowa - 2 godzny 05.11.12, 22:37
          maps.google.pl/maps?hl=pl&tab=wl
          Na marginesie:
          Jakby ktoś jechał do Cieszyna z Żor, to uważajcie w Hażlachu przed Cieszynem, buduja rondo i są prowizoryczne światła, można postać w korku
        • trypel dedykuję Ci fajną odpowiedź 06.11.12, 10:08
          którą parę lat temu usłyszalem od klienta.
          Spóźniłem się ponad godzinę na spotkanie (mialem 350 km), mówię: panie X, przepraszam za spóźnienie ale wyjechałem o 6 i szybciej nie mogłem...On: proszę się nie przejmować, też kiedyś miałem taki samochód. :)

          O 11 byłem w Gliwicach, po spotkaniu na 14 byłem w Cieszynie, potem na 17.30 udało mi sie do Krakowa i na 21 wrócilem do Gliwic na noc. A teraz dojechałem do Wrocławia i mam przerwę na Bielanach. A na noc wracam do Warszawy.
          Zrozum że są ludzie na świecie co jezdzą dużo, i że 2000 km to robi sie nieraz w tydzień.


          BTW mój rekord motocyklowy ( z czasów kiedy byłem młody i głupszy) nota bene na trasie z Chorwacji to zrobienie trasy Cieszyn (od Chłopskiego Jadła) - Ursynów (Warszawa) w 2 h i 6 min :) możesz nie wierzyć ale jechałem od Zadaru w deszczu i jak sie wreszcie zrobiła pogoda to musiałem odreagować nerwa. Nie neguję że było to głupie, niebezpieczne (dla mnie) i co tam jeszcze wymyslisz. Ale było.
          • wislok1 Nie trzeba 06.11.12, 14:41
            Załóż forum science-fiction
            • wislok1 Re: Nie trzeba 06.11.12, 14:45
              A tak na marginesie:
              gdzie w Cieszynie jest "Chłopskie jadło" ?
              • Gość: trypel Re: Nie trzeba IP: *.rdns.blackberry.net 06.11.12, 17:28
                Sorki - wylot z B-B - stacja petrochemii i chalupa obok.
                • wislok1 Re: Nie trzeba 06.11.12, 17:58
                  Tam jest stacja Lotosu
                  • trypel Re: Nie trzeba 07.11.12, 07:54
                    niewybaczalna pomyłka która mogę się postarać wytłumaczyć jedynie tym ze jadłem tam jedyny raz własnie wtedy - koniec weekendu majowego 2006 podczas powrotu z nurkowania w Chorwacji :)
                    • wislok1 Re: Nie trzeba 07.11.12, 20:46
                      Taa, jasne, a świstak siedzi i zawija w sreberka
            • trypel Re: Nie trzeba 07.11.12, 08:15
              wislok1 napisał:

              > Załóż forum science-fiction

              To samo pewnie usłyszał majtek z Santa Marii jak zaczął opowiadać tubylcowi na Haiti że płynął przez morze 4 msc. Przecież wszyscy we wsi wiedzą że świat nie jest taki duży :)
              • Gość: micky Re: Nie trzeba IP: 95.215.194.* 07.11.12, 16:44
                z Warszawy do Gliwic z 1 godzina w korku za 3 godziny,
                dawniej z Cieszyna do Warszawy za 2 godziny,
                do Dubrownika z Warszawu jedziesz ile godzin ?
                4 czy 5 ?
                do Brukseli z Warszawy jedziesz ile ? 3 czy 4 ?
                bo to, ze na autostrdach twoja srednia predkosc to 300 km/h to oczywiste
                • Gość: trypel Re: Nie trzeba IP: *.rdns.blackberry.net 07.11.12, 18:14
                  A gdzie przeczytales takie rewelacje jak w 3 h z Warszawy do Gliwic???? Na pewno nie tu.
                  Z BB do warszawy w 2 h i 6 min, tak. Niestety do BB z zadaru jechalem 14 h pierwszego dnia i 5 nastepnego. Dlaczego aż 19? Bo warunki nie pozwalaly na szybsza jazde na motocyklu.
                  Pozdrawiam Klonia Wisloka :)
                  • wislok1 ?! 07.11.12, 20:45
                    Widzę, że nie tylko ja mam ubaw z czyjegoś fantazjowania, hehe

                    PS: Janki nie są czasem koło Warszawy ?
                    • trypel Re: ?! 08.11.12, 07:55
                      do Janek to ja jadę 45 minut. 10-12 km w zaleznosci od drogi jaka wybiorę w poniedziałkowy poranek.
                      Przez następne 45-50 minut (od otworzenia Gierkówki) jestem w u zbiegu Gierkówki z autostradą od Łodzi. - 120 km od Janek. A jeszcze miesiac temu było to 2-3 h.

                      a jak tam Twój klon na forum Bułgaria -jak sie okazało że to co piszę JEST możliwe to jakoś dziwnie zamilkł mimo że starał się jak najbardziej namieszać pytając o proste rzeczy? hę?
                      • Gość: gtw Re: ?! IP: 195.158.247.* 08.11.12, 10:25
                        masz jedne problem trypel

                        podajesz godziny przejazdu może i faktycznie zrobione przez ciebie, ale w przypadku wyjazdów turystycznych rodzina, a zwłaszcza rodzin z dziećmi, całkowicie nierealne

                        wyjazd na wakacje to nie nie napinka i rajd z punktami kontrolnymi czasu, tylko relaks i jazda na luzie

                        na forum bułgarskim pisałeś o 16 godzinach, jeśli chodziło ci o samą jazdę, to być może, jeśli o całkowitym czasie podróży, to jest to nierealne
                        • trypel Re: ?! 08.11.12, 11:11
                          podałem czas przejazdu przez Serbię od polskiej granicy, do SB gdzie max 2 h jedzie sie po normalnej drodze a resztę autostradą bądź drogą bezkolizyjną.

                          Ja wolę przez Rumunię i własnie tak jak piszesz - spokojnie z noclegiem i zwiedzaniem po drodze (jadąc z rodziną) i rozkładajac na 2 dni, ale np mój znajomy majac dom pod Warną woli wyjechać wieczorem z Krakowa i całą noc (z rodziną) zapier*zielać przez Serbię bo na późne śniadanie jest na miejscu. Kwestia co kto lubi. I co toleruje rodzina.
                          Jak jadę motocyklem to z reguły zapier*zielam i z tego co widzę sporo moich motocyklowych kolegów ma takie same zapatrywania. I po to kupują motocykle. I to też jest wyjazd turystyczny. Bowyjazd turystyczny nie ma jednej słusznej definicji.

                          Natomiast teksty typu że nie da się jechac przez 16-20 h non stop to mnie tylko śmieszą.
                          Nie da się jak dla kogoś jazda to stres i ciężka praca. Jak ktoś lubi jezdzić to nie jest to ani problem ani wyczyn ani wyzwanie.

                          Natomiast temat jest o wyremontowanej Gierkówce do Piotrkowa i to rzecz ważna - zwłaszcza dla tych co przez ostatnie 2 lata tracili tam kupe czasu. A teraz jest lepiej niz kiedykolwiek bo bezklizyjnie na kawalku 100 km, z paroma ograniczeniami do 100 a tak 120, czyli realnie bez problemu 130 -140, i nie oceniam tutaj czy to słusznie czy nie tylko czy możliwe czy nie :)
                          I autor miał rację bo trasa na południe skróciła się o 2 h. A to bardzo dużo. Zwłaszcza że takie suniecie 40-60/godz przez 130 km z Janek do Piotrkowa wykańczało bardziej niż 500 km autostradą. A na starcie wyjazdu wczasowego od razu psuło nastrój. Dlatego m.in. jadąc do Włoch w tym roku wolałem nadrobić 200 km i pojechac przez Berlin (z Warszawy) niż wlec sie na dół Gierkowką mimo że gugiel mówi że tak szybciej :)
                          • Gość: Derg Re: ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.12, 13:28
                            Da się spokojnie i na luzie jechać 24 godziny nonstop, z przerwami na WC, tylko cieniasy tak nie potrafią.
                            Da się jechać średnio na autostradzie 150 km/h i za jeden dzień dojechać z Polski do Bułgarii bez wysiłku, tylko cieniasy tak nie potrafią.
                            • wislok1 Taa, jasne 08.11.12, 18:59
                              20 godin nonstop, 24 godziny nonstop.

                              przebił was jakiś koleś na forum Bułgaria, co pisze, że jeździ 40 godzin nonstop

                              To niesamowite, jak bujna potrafi być ludzka wyobraźnia
                              • wislok1 Re: Taa, jasne 08.11.12, 19:03
                                A to jest najlepsze, z forum Bułgaria o trasie PL-BLG:

                                "prowadziła całą trasę jedna osoba, średnia prędkość 150km/godz"


                                Albo to :

                                "Zdecydowanie bardziej męczy mnie jazda 40km/h miejscami prze Rumunię i obserwowanie panów policjantów niż 200km/h na serbskich autostradach. "

                                Hehehe



                                • trypel Re: Taa, jasne 09.11.12, 08:11
                                  wislok1 napisał:

                                  > A to jest najlepsze, z forum Bułgaria o trasie PL-BLG:
                                  >
                                  > "prowadziła całą trasę jedna osoba, średnia prędkość 150km/godz"


                                  Nie ma to jak wyrwanie zdania z kontekstu, nie? skoro było 21 godz jazdy, i ok 1500 km, to srednia wyszła jakies 75 :) a pewnie w trasie ktos te 150 starał sie lecieć.


                                  >
                                  >
                                  > Albo to :
                                  >
                                  > "Zdecydowanie bardziej męczy mnie jazda 40km/h miejscami prze Rumunię i obserwo
                                  > wanie panów policjantów niż 200km/h na serbskich autostradach. "
                                  >
                                  > Hehehe
                                  >
                                  a co w tym dziwnego - jak ktos szybko chce być na miejscu wtedy faktycznie ta 40/godz wykańcza jak sie złą drogę wybierze. A na autostradzie 200 nie jest jakąś szaloną prędkoscią. A nikt nie mówi że sią nią jedzie non stop


                                  >
                                  >
                      • wislok1 Re: ?! 08.11.12, 18:56
                        Chodzi ci o dyskusję
                        forum.gazeta.pl/forum/w,789,139315079,,Trasa_z_Polski_do_Bulgarii_w_16_godzin.html?v=2???

                        Ten co założył wątek, otrzymał różne odpowiedzi,
                        zdecydowanie przeważały wątpliwości, czy się da w jeden dzień dojechać z Polski do Bułgarii.
                        Czasem jeśli ktoś pisał, że się da, to dodawał, że łamiąc wszystkie przepisy drogowe i że taka jazda to czysty idiotyzm.
                        Ja się nie musiałem pytać, bo moja sąsiadka i jej znajomi wielokrotnie jeździli do Bułgarii i zawsze im to zabierało 2 dni, więc dla mnie czyjeś fantazje są fantazjami i w bujdy nie wierzę
                        • trypel Re: ?! 09.11.12, 08:06
                          cieszę sie że równiez zauważyles te wątpliwosci. Dotyczące dojechania z domu do Bułgarii w 16 h. Ja bym nie potrafił. Ale tak było zadane pytanie.
                          Ale z Cieszyna do SB, nową autostradą... czemu nie :) Ja też mam sąsiadów co jezdzą w trasę 90/godz i zabierają kanapki i termos bo co 2-3 h robią 30 minut przerwy żeby odpocząć (pytałem wielokrotnie - odpocząć po czym?? ale nie rozumieją pytania), rozumiem osoby starsze - mój ojciec ma 70 lat i faktycznie po 4-5 h w aucie jest naprawde zmeczony i dlatego max dla niego dziennie to 500 km. I tak zajmuje mu to nieraz 8 h z przerwami.
                          Ale tacy ludzie w takim wieku rzadko jezdzą na wczasy 1500 km. A ja powtórzę - jesli człowiek w sile wieku nie jest w stanie wytrzymać 15-20 h za kierownicą 2 x w roku to cos z nim jest nie tak.

                          Wiślok - Ty jesteś konserwa trzymająca się swojego wyobrazenia o swiecie z całej siły. Ale tutaj zagladają tez inni i dlatego nie przestanę polemizować z eurostatystycznoviamiszelinowym Wislokiem :) Ty sobie wierz w co zechcesz a ja bedę to prostował :)
                          z całą sympatią pozdrawiam
                          • wislok1 Cóż 09.11.12, 15:29
                            To nie jest tylko problem twoich fantazji.

                            Wystarczy, że jakiś forumowicz tobie uwierzy, że 16 godzin jazdy nonstop to luzik.
                            I spowoduje wypadek, bo nie wie, że jazda powyzej 12 godzin to śmiertelne zagrożenie.

                            Albo ktoś ci uwierzy, że da się tak szybko jechać, np bo przecież trypel pisał, że jedzie, ile fabryka dała, 200 km'h to nic nadzwyczajnego. I potem taki ktoś zapłaci horrendalny mandat, albo jeszcze gorzej

                            A w naszym kraju ludzi, co wierzą bezkrytycznie w to co napisze jakiś gość w internecie,
                            bo sami lubią grzać na drodze, bo myślą, że są wytrzymali 24 godziny nonstop,
                            nie brakuje.


                            • trypel Re: Cóż 09.11.12, 15:48
                              wislok1 napisał:

                              > bo nie wie, że jazda powyzej 12 godzin to śmiertelne zagro
                              > żenie.

                              Dowcip na weekend. Udał Ci się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka