Dodaj do ulubionych

Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania

IP: 194.92.239.* 08.05.02, 11:58
Na przełomie kwietnia i maja (wydłużony weekend) byłem w Makarskiej (trasa
Poznan-Makarska samochodem). Chcę się podzielić z Wami moimi wrażeniami. Przede
wszystkim jedna generalna uwaga: tej trasy nie da się pokonać "na jeden raz". I
nie jest to kwestia JAKIM samochodem się jedzie. Mam Peugeota 406, więc
teoretycznie auto szybkie i wygodne. O postoju z noclegiem decyduje przede
wszystkim zwykłe ludzkie zmęczenie. Jechałem z żoną, która teoretycznie mogła
mnie zmienić, ale pasażer kierowcy męczy się jazdą w równym stopniu jak osoba
kierująca.
Do samego Karlovaca nie widziałem żadnych propozycji noclegowych (poza
oczywiście dość drogimi motelami, gdzie za 3-osobową rodzinę żądano 70 EURO).
Od Karlovaca zaczynają się tablice z napisem "sobe" (wolne pokoje). Nocowałem w
Karlovacu za 10 EURO od osoby. W drodze powrotnej gospodyni dała nam rabat i
zapłaciłem już tylko 20 EURO.
W Makarskiej trwają przygotowania do sezonu. Nie wszystkie restauracje są
jeszcze otwarte (zwłaszcza na obrzeżach miasteczka). W hotelu (Dalmacja) trwały
jeszcze drobne remonty.
Pogodę mieliśmy piękną praktycznie przez cały czas pobytu (około 23 stopni).
Woda w morzu niestety bardzo zimna, a żwirowe plaże dość wąskie.
Ceny są porównywalne do cen w Polsce, chociaż niektóre są nieco wyższe o jakieś
10-20%.
Ostatni przelicznik EURO = 7.20 Kun. Cena 1 litra benzyny = 6.65 kuny (95
oktan). Jest to niestety benzyna nie najlepszej jakości i zdarza się, że nie ma
jej na stacjach benzynowych.
Cena piwa to około 7.50 Kun. Papierosy Malborough Lights - 17 Kun.
Jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem.
Pzdr
Obserwuj wątek
    • Gość: arek Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.poznan.multinet.pl 08.05.02, 14:12
      Wreszcie ktoś się odezwał z podruży podczas długiego weckendu. Mam się zamiar
      wybrać do środkowej Dalmacji w okolice Omiś. Mieszkam też w Poznaniu i bardzo
      bymnie interesowały noclegi o których wspominasz bo będę jechał z dwójką
      dzieci. Interesuje minie też trasa jaką jechałeś oraz ceny paliw po drodze z
      góry dzięki .

      arek
      • Gość: AHA Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 194.92.239.* 08.05.02, 14:56
        Jak już wspomniałem trudno jest znaleźć nocleg przed Karlovcem. Tam gdzie my
        nocowaliśmy w zasadzie też nie było żadnego znaku, ale byłem już tak zmęczony
        jazdą, że zatrzymałem się przy przy pierwszym lepszym domku i spytałem, czy
        moglibyśmy tam przenocować. Okazało się, że właścicielka ma pokoje do
        wynajęcia. To jest na samym krańcu Karlovca ze żwirowym podjazdem pod gospodę.
        Z tyłu gospody jest domek. Mankamentem jest dość duży hałas, bo domek jest przy
        głównej drodze.
        Jechaliśmy trasą: Poznan, Wrocław, Boboszyce (po przejechaniu granicy zwróć
        uwagę na drogowskaz [dość niewyraźny] i skręć w lewo na Brno), Sitavy, Brno,
        Mikulic (nie wiem, czy tak się pisze. Przejście graniczne ze sklepem
        wolnocłowym) Wiedeń (tutaj wjeżdża się do sporej części miasta i nie da się
        tego ominąć: jedna bardzo ważna uwaga - gdy przejedziesz tunele zwróć uwagę na
        estakadę w kolorze zielonym, za tą estakadą trzeba skręcić w prawo, a nie ma
        tam znaku, że trzeba skręcić. Na wysokości wspomnianej estakady po lewej
        stronie znajduje się stacja BP (też w barwach zielonych), Maribor (Słowenia),
        Karlovac, Split, Makarska. Chyba niczego nie pominąłem.
        Jeśli chodzi o ceny paliw. W Czechach litr benzyny kosztuje ok. 25 koron. W
        Autrii 0.92 Euro, w Słowenii 190 tolarów (tam się dotankowywałem i za 28 litrów
        zapłaciłem 31 EURO), w Chorwacji litr kosztuje 6.65 KN. Radzę Ci dotankować się
        przed wjazdem do Czech. Ostatnia stacja znajduje się jakieś 6 kilometrów przed
        granicą w Boboszycach i jest czynna całą dobę (mała niezmoderniozowana stacyjka
        CPN).
        Jeśli masz inne pytania chętnie służę radą.
        P.S. Jechałem przez Omiś. To tutaj podobno kręcono film o Winnetou. Miłych
        wakacji.
        pzdr
        • Gość: AHA Re: Jeszcze raz AHA do Arka IP: 194.92.239.* 08.05.02, 15:41
          Jednak zapomniałem; z Wiednia jedziesz jeszcze na Grac.
          pzdr
        • Gość: nora do AHA IP: *.euro-net.pl 08.05.02, 15:58
          Gość portalu: AHA napisał(a):

          : jedna bardzo ważna uwaga - gdy przejedziesz tunele zwróć uwagę na
          > estakadę w kolorze zielonym, za tą estakadą trzeba skręcić w prawo, a nie ma
          > tam znaku, że trzeba skręcić.
          Jaki skręt masz na myśli-sprecyzuj,jadę pierwszy raz,więc każdy szczegół jest dla
          mnie ważny
          • Gość: L. Re: do AHA IP: *.utaonline.at 08.05.02, 16:35
            Jadąc przez Wieden od północy ( tzn. od Brna z przejścia Mikulov/Drasenhofen
            drogą krajową nr 7- tzw.B 7 )wjeżdżasz do miasta i jedziesz dalej prosto (
            Brünner Strasse) ok. 10-15 min, przejeżdżasz pod wiaduktem ( jedyny na tym
            odcinku )za z ok. 150 m skręcasz zgodnie z oznaczeniami (Graz, Gürtel,Zentum)
            skręcasz w prawo (dwa pasy skręcają 90 stopni w prawo), potem tak jak droga
            prowadzi wjeżdżasz na most i uważaj "odbijasz" w prawo na autostradę, zjeżdżasz
            odnogą na Graz, dalej prosto ( to już autostrada tzw. Süd-ost Tangente )
            jedziesz szerokimi tunelami, aż zobaczysz zjazd na Graz ( znowu dwa pasy
            skręcają łagodnie w prawo )dalej już nad Dunajem prosto na Graz ( nie
            opuszczasz wcale autostrady), za Wiedniem jesteś już na południowej
            autostradzie ( Südautobahn ). Nie jedź popołudniu przez Wieden- korki, Łukasz,
            od 11 lat mieszkam w tym mieście.
          • Gość: AHA Re: do Nory IP: 194.92.239.* 08.05.02, 16:41
            Z Wiednia musisz skierować się na Grac. Przed tym skrętem nie ma żadnej
            tablicy, która naprowadzałaby na Grac. Jest dopiero na samym skręcie w prawo,
            ale to dla wielu kierowców jest za późno i często jadą prsoto do centrum
            Wiednia. Nie wiem niestety jak się nazywa ta ulica z której skręca się w prawo,
            ale zapamiętałem te dwa szczegóły: po lewej stronie stacja British Petroleum w
            kolorze zielonym, a przed nią jakieś 50 metrów estakada w kolorze jasnozielonym.
            Ten skręt w prawo znajduje się po odcinku z tunelem.
            Sorry, że nie mogę bardziej dokładnie tego opisać, ale jak będziesz jechała
            wolno, to nie sposób niezauważyć estakady. Życze Ci miłych wakacji.
            pzdr
            • Gość: L. Re: do Nory, AHA i wszystkich, którzy jadą przez W IP: *.utaonline.at 08.05.02, 17:14
              AHA!, naprawdę nie wiem , gdzie Ty jechałeś. Za tunelami jadąc prosto ( a więc
              nie skręcając na Graz ) pojedziesz prosto na Lobau ( to piękna okolica nad
              Dunajem z dużą ilością zieleni, ale centum jest zupełnie gdzie
              indziej.Oczywiście masz rację, że oznaczenie może zbyt późno, ale na to jest
              prosta rada- trzymać się prawej strony autostrady ( to nie jest żadna droga)i
              droga sama poprowadzi. Łukasz PS.Chętnie odpowiem na inne problemy związane z
              Wiedniem.
              • Gość: AHA Re: do L IP: 194.92.239.* 08.05.02, 17:39
                Z tą jazdą do centrum Wiednia to może istotnie przesadziłem, bo na dobrą sprawę
                nie wiem dokąd prowadziła ta ulica. Inna jest perspektywa tych, którzą jadą
                przez dziesiątki miast i miasteczek, a inna tych, którzy są mieszkańcami owych
                miejsc. Nie dziw się zatem, że mój opis jest nieprecyzyjny. Wiedeń był którymś
                tam miejscem (aczkolwiek bardzo pięknym) przez które przejeżdżałem i stąd te
                bardzo ogólne namiary jak jechać. A w tym konkretnym przypadku to jechałem od
                strony Brna.
                Pzdr
                • Gość: L. Re: do AHA IP: *.utaonline.at 08.05.02, 17:57
                  Przepraszam, jeśli na Ciebie za bardzo "nakrzyczałem", następnym razem
                  osobiście Cię przeprowadzę przez to miasto ( musisz tylko napisać kiedy i co
                  chcesz po drodze zobaczyć ). A wracając do Chorwacji to też jestem
                  jej "fanem".Makarska jest bardzo ładna.
              • Gość: noski Re: do AHA i wszystkich, którzy jadą przez W IP: 195.94.193.* 09.05.02, 11:11
                czy jadąc tą trasą przez Wiedeń znajde jakiś parking(dość blisko centrum)żeby
                zostawić bezpiecznie samochód z bagażem i co nieco pozwiedzać.pozdrawiam
    • Gość: nora do AHA,do L IP: *.euro-net.pl 08.05.02, 18:00
      Czy ktoś jechał do Wiednia od strony Bratysławy?
      • Gość: L. do Nory IP: *.utaonline.at 08.05.02, 18:05
        Dzisiaj między 11:30 a 12:30 ( naprawdę, służbowo ).Co chcesz wiedzieć?
        • Gość: nora Re: do L IP: *.euro-net.pl 08.05.02, 18:43
          jakie jest przejście graniczne (kolejki)? czy nie ma problemu z oznakowaniem?,
          czy można ominąć Wiedeń?(może nie ma takiej potrzeby),jak oznakowany kierunek
          Wiener Neustad,Graz?
          • Gość: L. Re: do Nory IP: 62.218.81.* 08.05.02, 22:30
            Osobiście tej trasy w kierunku południowym nie polecam.Jeśli już przez
            Bratysławę, to zdecydowanie na Wiener Neustadt i dalej na południe. Oznakowanie
            jest dobre.Ale po co? Z Polski do Cieszyna, dalej na Olomouc, Brno, Mikulov,
            Wien (ja osobiście jeżdżę tak 10 lat- mimo, że wypróbowałem już wszystko).Dalej
            na Graz, Słowenię itd.Bratysława- Wien tylko przedłuży Twoją podróż.Musisz się
            zdecydować, albo jadę przez Czechy albo przez Słowację ( chociażby, ze względu
            na opłaty autostradowe). Ja po pół miliona km doświadczenia , jeżdżę tylko
            przez Czechy. Pozdrowienia. Łukasz. PS.- Jeśli Bratysława, to dalej na Węgry.
          • Gość: L. Re: do Nory IP: 62.218.81.* 08.05.02, 23:02
            Pzepraszam , nie odpowiedziałem bezpośrednio na pytanie. Przejście Bratysława-
            Austria jest oblegane w zależności od pory dnia i tygodnia . Problemem jest
            raczej , że dalej jedzie się wąską drogą dalej następne 20 km. Ja osobiście z
            Bratysławy jeżdże na Kitsee i dalej do autostrady Budapest-Wien. Jestem
            szybciej we Wiedniu.
            • Gość: nora Re: do L IP: *.euro-net.pl 09.05.02, 21:24
              proszę jeszcze o jedną radę:jeżeli przekraczam granicę w Chyżnym,jaką trasę
              najlepiej wybrać kierując się na Makarską? Z góry dziękuję
    • Gość: XXL Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 08.05.02, 19:22
      Też wybieram się tam w drugiej połowie czerwca.
      Mam parę pytań
      - Co brałeś pod uwagę jadąc przez Boboszów ?
      Mi wydaje się, że lepiej przez Jakuszyce (też startuje z Poznania)
      bo mimo, że nieco dłużej to większość drogi w CS po autostradach.
      A może lepiej już przez Linz i dalej na Graz ?
      - Ile czasu zajeła ci droga, poszczególne odcinki ?
      - Jadę w okolice Makarskiej, najbardziej interesują mnie
      małe i spokojne miejscowości, nocleg w prywatnym domku.
      Mógłbyś coś polecić ?

      pozdrowienia od krajana
      • Gość: Kicur Powodzenie Makarskiej... IP: *.bielsko.msk.pl 08.05.02, 22:00
        Widzę, że nie tylko ja lubię tam jeździć. Faktycznie - jest pięknie. Jeżdżę
        ostatnio co roku - ale w sezonie. Ja jadę z Bielska-Białej, więc jadę na raz -
        mimo iż jak pisze Autor wątku: "nie da rady". I nie chodzi o ściganie się,
        pobijanie rekordów itd. - ja po prostu tak jeżdżę.
        A zauważyliście jedną ciekawą rzecz? Otóż KUNA HR zimą w kantorze (u nas)
        kosztowała... ~0,40 zł - teraz "wraca do normy" - czyli ok. 0,60 zł. Jaja nie?
        Żałuję że nie kupiłem...
        A co do Makarskiej - byłem także w Czarnogórze - wolę Makarską... ;)
        POZDRAWIAM!!
        KICUR
        kocuras@go2.pl
        GG2823614
        • Gość: Aga Re: Powodzenie Makarskiej... IP: *.tpnet.pl 08.05.02, 23:51
          Wybieram sie do Biogradu k. Zadaru.Mieszkam w Suchej Beskidzkiej, napisz jak
          jechać najkrócej i najlepiej.Jadę po raz pierwszy i wogóle nie mam pojecia jak
          wyglądają drogi, oznakowanie itp.
        • Gość: XXL Re: Powodzenie Makarskiej... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 09.05.02, 00:04
          A jak jest z kursem wymiany tam na miejscu w banku ?
          Euro na kuny ??
          • Gość: mac Re: Powodzenie Makarskiej... IP: 213.77.125.* 09.05.02, 08:09
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > A jak jest z kursem wymiany tam na miejscu w banku ?
            > Euro na kuny ??

            Banki ustalają swoje kursy wg. kursu Banku centralnego. Możesz śmiało od ceny
            skupu odjąć 3% prowizji i masz średni kurs kantorowo-bankowy. Pzdr.
            A to linka : www.hnb.hr/tecajn/etecajn.htm

      • Gość: AHA Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 194.92.239.* 09.05.02, 09:22
        Prawdę mówiąc nie zastanawiałem się nad tym, w którym miejscu przekraczać
        granicę Polski. Boboszów wydawał mi się najbliżej (jechałem przez Kłodzko). Był
        to chyba dobry wybór, bo ruch na granicy był bardzo mały, a może wpłynął na to
        fakt, że granicę przekraczałem w nocy.
        Nie wiem, czy lepiej jechać przez Linz na Graz, bo tej trasy nie przetestowałem.
        Jak już powiedziałem z Poznania wyjechałem o 11 w nocy, w Karlovacu (Horwacja)
        byłem o godzinie 16:00 następnego dnia (na podliczniku miałem 1050 km). Jazda
        zajęła mi więc 17 godzin z krótkimi postojami co 150-200 km. W dalszą drogę
        wyjechałem na następny dzień, do Makarskiej miałem już tylko 370 km i to zajęło
        mi 5 godzin (też z postojami, bo nie mogłem oprzeć się widokom Makarskiej
        Riviery). Myślę, że mogłem był sobie rozłożyć trasę bardziej ekonomicznie, a
        nie męczyć się jadąc aż 1050 km na jeden raz. Mogłem na przyład nocować w
        Słowenii, ale jak już wspomniałem w moich poprzednich postach, nie widziałem
        żadnych propozycji noclegowych aż do samego Karlovaca.
        Jeśli jedziesz w okolice Makarskiej to praktycznie wszędzie gdzie się
        zatrzymasz będzie bardzo ładnie z widokiem na góry po jednej stronie i na morze
        z drugiej. Podczas mojego pobytu w M. odwiedziłem tylko Split (70 km od
        Makarskiej) i Dubrownik (165 km). Przez małe miejscowowści tylko przejeżdżałem,
        ale wszystkie wydawały się bardzo ładne. Może inni forumowicze wypowiedzą się
        na temat, jakie miejscowości w okolicach Makarskiej są godne polecenia?
        Życzę Ci udanych wakacji.
        pzdr
        • Gość: XXL Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 09.05.02, 13:33
          Dzięki za informację. Pytałem się o trasę, gdyż znam dobrze
          drogę do Linz-u, ok. 700 km / 10 godz jazdy. I dalej do Graz-u
          ze 2 godziny.
          Pozdrawiam.
    • Gość: arek Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.poznan.multinet.pl 09.05.02, 09:29
      Dzięki za info są bardzo cenne i napewno się przydadzą.Nie odpisałem wczoraj bo
      miałem problem z internetem.
      PZDR. Arek
    • Gość: MaciejK Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.radiomerkury.pl 09.05.02, 17:40
      Gość portalu: AHA napisał(a):

      > Na przełomie kwietnia i maja (wydłużony weekend) byłem w Makarskiej (trasa
      > Poznan-Makarska samochodem). Chcę się podzielić z Wami moimi wrażeniami. Przede
      >
      > wszystkim jedna generalna uwaga: tej trasy nie da się pokonać "na jeden raz". I
      >
      > nie jest to kwestia JAKIM samochodem się jedzie. Mam Peugeota 406, więc
      > teoretycznie auto szybkie i wygodne. O postoju z noclegiem decyduje przede
      > wszystkim zwykłe ludzkie zmęczenie. Jechałem z żoną, która teoretycznie mogła
      > mnie zmienić, ale pasażer kierowcy męczy się jazdą w równym stopniu jak osoba
      > kierująca.


      Bez zlosliwosci, ale nie pisz ze się nie da bo się da, robiłem tak juz
      kilkukrotnie i znam calkiem spore grono osób robiących podobnie(również jestem i
      jezdżę z Poznania). Wiele zależy nie tylko od samochodu ale organizmu czlowieka-
      mój wytrzymuje - supermenem nie jestem.
      Moja rada nie jechać na silę i jechać na noc tzn. wyjazd popoludniu-wiekszosć
      kilometrów w nocy gdy ruch jest mniejszy-i nie ma upalow co szczególnie wazne gdy
      nie ma klimy. POza tym jak dopada mnie kryzys- to się zatrzymuję czasami na
      godzinkę zdrzemnę się i jazda dalej...
      Pozdrawiam i dzięki ze jako jeden z nielicznych po powrocie dzielisz się swoimi
      spostrzeżeniami(z obserwacji zeszłorocznej -większość przed tylko pyta po
      powrocie forum i pomoc innym ma gdzieś).
      • Gość: Kicur Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.bielsko.msk.pl 09.05.02, 20:23
        Gość portalu: MaciejK napisał(a):


        > Bez zlosliwosci, ale nie pisz ze się nie da bo się da, robiłem tak juz
        > kilkukrotnie i znam calkiem spore grono osób robiących podobnie(również jestem
        > i
        > jezdżę z Poznania). Wiele zależy nie tylko od samochodu ale organizmu czlowieka
        > -
        > mój wytrzymuje - supermenem nie jestem.
        > Moja rada nie jechać na silę i jechać na noc tzn. wyjazd popoludniu-wiekszosć
        > kilometrów w nocy gdy ruch jest mniejszy-i nie ma upalow co szczególnie wazne g
        > dy
        > nie ma klimy. POza tym jak dopada mnie kryzys- to się zatrzymuję czasami na
        > godzinkę zdrzemnę się i jazda dalej...
        > Pozdrawiam i dzięki ze jako jeden z nielicznych po powrocie dzielisz się swoimi
        >
        > spostrzeżeniami(z obserwacji zeszłorocznej -większość przed tylko pyta po
        > powrocie forum i pomoc innym ma gdzieś).

        POPIERAM!!! I zgadzam się!!! Choć klimę mam - ale też tak robię. Do ESP też jadę
        na raz.
      • Gość: fama Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.euro-net.pl 10.05.02, 17:13
        czy da się bezpiecznie przenocować na parkingu w drodze do Chorwacji(oczywiście
        w samochodzie)?
    • Gość: AHA Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 194.92.239.* 10.05.02, 09:00
      Masz rację, oczywiście da się przejechać za jednym razem. Pytanie tylko po co.
      Żeby spać cały następny dzień i go stracić??? Ale widocznie młody może więcej.
      Ja niestety jestem w średnim wieku.
      Pzdr
      • Gość: MaciejK Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.radiomerkury.pl 10.05.02, 10:04
        Zaczynasz byc zabawny, nie sprawdziłeś a wiesz lepiej. Ja tak sie sklada
        sprawdzałem obydwa warianty. W tym który polecasz "rozwalone' mialem dwa dni w
        jedna stronę czyli 4 co przy dwutygodniowym urlopie jest moim zdaniem troche
        duzo. Jadąc "na raz" wyjezdżam popoludniu, na drugi dzień okolo południa(zależy
        w które miejsce HR się jedzie) jestem na miejscu i zapewniam Cię ze nie klade
        się spac, moze jedynie nie siedzę do północy. Ale jestem przekonany że ty po
        dwudniowej podrózy równiez.
        Tak więc zostańmy przy mojej propozycji-niech kazdy jedzie jak mu
        organizm/samochód pozwala-czasy jedynie słusznych rozwiązań- ufam- odeszły
        bezpowrotnie.
        PZDR
        PS seniorem nie jestem, gówniarzem równiez, niestety nieuchronnie zblizam się
        do 30-ki.
        • Gość: AHA Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 194.92.239.* 10.05.02, 10:11
          Macieju,

          Po prostu wiem, jak się czułem po 17 godzinach jazdy. Jeszcze trochę a
          wkładalbym sobie zapałki do oczu, żeby mi powieki nie opadały. Nie licytujmy
          się, czy da się przejechać, czy nie, bo jak sam stwierdziłeś wszystko zależy od
          organizmu człowieka. A tak nota bene, Boże co ja bym dał, żeby "zbliżać się do
          30-tki".
          pzdr serdecznie

          • sherlock Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania 10.05.02, 12:23
            Przyznam, że dyskusja o tym ile kto wytrzyma za kierownicą trochę martwi. Można
            bić rekordy jazdy non stop ale w jakim celu. Ja jadę na wakacje z dziećmi i
            myślę, że to głupie narażać siebie, dzieciaki i innych kierowców na takie
            ryzyko. Prawdziwy kierowca wie o jakim ryzyku mowa!!! Podróż może trwać
            kilkanaście godzin ale potrzebne są przerwy i nocleg po drodze. Ja jadąc z
            Bydgoszczy do Chorwacji (Dalmacja) planuję nocleg w Czechach przed granicą z
            Austrią (Mikulov) Następny dzień w drodze do Trogiru rozpoczynam z rana bez
            szaleństwa i przekrwionych oczu.
            Pozdrawiam
            • Gość: Kicur Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.bielsko.msk.pl 10.05.02, 13:02
              sherlock napisał(a):

              > Przyznam, że dyskusja o tym ile kto wytrzyma za kierownicą trochę martwi. Można
              >
              > bić rekordy jazdy non stop ale w jakim celu. Ja jadę na wakacje z dziećmi i
              > myślę, że to głupie narażać siebie, dzieciaki i innych kierowców na takie
              > ryzyko. Prawdziwy kierowca wie o jakim ryzyku mowa!!! Podróż może trwać
              > kilkanaście godzin ale potrzebne są przerwy i nocleg po drodze. Ja jadąc z
              > Bydgoszczy do Chorwacji (Dalmacja) planuję nocleg w Czechach przed granicą z
              > Austrią (Mikulov) Następny dzień w drodze do Trogiru rozpoczynam z rana bez
              > szaleństwa i przekrwionych oczu.
              > Pozdrawiam

              Każdy orze jak może ... ;)
              A tak poważnie: ja np. jadąc do ESP (dłuuuuuższa trasa, nie? - co najmniej ok.
              2200 km ode mnie B-B) - TEŻ jadę NA RAZ. Zajmuje to jakieś ok. 22h - razem z
              tankowaniem, kimaniem-drzemką itd.
              I NIGDY NIE JECHAŁEM PO TO, ŻEBY BIĆ REKORDY....
              • bynek Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania 11.05.02, 01:19

                > Każdy orze jak może ... ;)
                > A tak poważnie: ja np. jadąc do ESP (dłuuuuuższa trasa, nie? - co najmniej ok.
                > 2200 km ode mnie B-B) - TEŻ jadę NA RAZ. Zajmuje to jakieś ok. 22h - razem z
                > tankowaniem, kimaniem-drzemką itd.
                > I NIGDY NIE JECHAŁEM PO TO, ŻEBY BIĆ REKORDY....

                Do wszystkiego trzeba dorosąć.To przychodzi z czasem - czasem po 30.Ci ,którym
                żal kilkadziesiąt PLN na nocleg ,powinni zostać w domu ,albo jechać na Mazury.
                A może wcale nie chodzi o pieniądze?... Może o czas?...Czas to też pieniądz.To
                samo dotyczy nocowania na parkingach w samochodach.Dawno temu próbowałem.Nigdy
                więcej.Jeżeli chodzi o ESP na raz w 22 godziny - tylko pogratulowac,he,he.
                Są powody do zadowolenia.Napisz kiedy jedziesz - zostanę w domu.
                Pzdr. bynek
            • Gość: mac Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 213.77.125.* 10.05.02, 13:02
              Zależy skąd z Polski jedziesz. Ja z Katowic robię Split w 16 godzin. Jeśli
              jedziesz z Polski centralnej lub północy radzę nocleg. Pzdr.
            • Gość: jacek Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: 212.181.1.* 10.05.02, 13:33
              Sherlock ma rację - niech każdy jedzie jak chce.
              Warszawy do Dubrovnika jechałem bez zmiennika z 2 noclegami (zwiedzanie
              Bratysławy i Plitvic). Bez stresów, bez zmęczenia - ogólnie jazda bezstresowa.
              Natomiast z powrotem było zupelnie inaczej - 2000 km na raz - bardzo nieciekawie.
              Postój na parkingu przed Wiedniem ok. 5 godzin i znowu w drogę. Od Cieszyna do
              Wawy jechałem bardziej na Red Bull-ach niz samochodem, a po przyjeżdzie - do
              łóżeczka i odsypianie podróży. Stary chyba nie jestem - przed 30-tką - ale jednak
              zmęczenie dawało mi się we znaki.

              Tak więc moje propozycje dla 1 kierowcy:
              1. - podróz do Istrii - spokojnie na raz
              2. - podróz do Dalmacji (szczególnie na sam koniec) - koniecznie z 1 noclegiem

              pozdr.
              jacek


              sherlock napisał(a):

              > Przyznam, że dyskusja o tym ile kto wytrzyma za kierownicą trochę martwi. Można
              >
              > bić rekordy jazdy non stop ale w jakim celu. Ja jadę na wakacje z dziećmi i
              > myślę, że to głupie narażać siebie, dzieciaki i innych kierowców na takie
              > ryzyko. Prawdziwy kierowca wie o jakim ryzyku mowa!!! Podróż może trwać
              > kilkanaście godzin ale potrzebne są przerwy i nocleg po drodze. Ja jadąc z
              > Bydgoszczy do Chorwacji (Dalmacja) planuję nocleg w Czechach przed granicą z
              > Austrią (Mikulov) Następny dzień w drodze do Trogiru rozpoczynam z rana bez
              > szaleństwa i przekrwionych oczu.
              > Pozdrawiam

        • Gość: Kicur Re: Wrocilem z Makarskiej, chetnie odpowiem na pytania IP: *.bielsko.msk.pl 10.05.02, 12:59
          Gość portalu: MaciejK napisał(a):

          > Zaczynasz byc zabawny, nie sprawdziłeś a wiesz lepiej. Ja tak sie sklada
          > sprawdzałem obydwa warianty. W tym który polecasz "rozwalone' mialem dwa dni w
          > jedna stronę czyli 4 co przy dwutygodniowym urlopie jest moim zdaniem troche
          > duzo. Jadąc "na raz" wyjezdżam popoludniu, na drugi dzień okolo południa(zależy
          >
          > w które miejsce HR się jedzie) jestem na miejscu i zapewniam Cię ze nie klade
          > się spac, moze jedynie nie siedzę do północy. Ale jestem przekonany że ty po
          > dwudniowej podrózy równiez.
          > Tak więc zostańmy przy mojej propozycji-niech kazdy jedzie jak mu
          > organizm/samochód pozwala-czasy jedynie słusznych rozwiązań- ufam- odeszły
          > bezpowrotnie.
          > PZDR
          > PS seniorem nie jestem, gówniarzem równiez, niestety nieuchronnie zblizam się
          > do 30-ki.

          He, he... POPIERAM i się zgadzam!!! Z tym P.S. - też ... ;)
          • Gość: XXL Tak na marginesie dyskusji......... IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 10.05.02, 14:44
            ......przypomniała mi się piosenka Wiesława Gołasa
            "W Polskę idziemy, drodzy rodacy" ( tu za granicę )

            - tu się psia nędza
            - nikt nie oszczędz
            - odpoczniesz w pracy
            ......
            orły, sokoły!!!
            :-)))

            Jeden lubi herbatkę a drugi jak mu się nogi pocą,
            ale chciałbym zwrócić uwagę na jeden aspekt.
            Po kilkunastu godzinach jazdy znacznie spada
            koncentracja i zdolność do szybkiej reakcji.
            To jest fakt obiektywny i dotyczy każdego.
            Tych ułamków sekund może czasem zabraknąć.

            Pozdrawiam i życzę abyśmy nie musieli
            z tych sekund korzystać.
            • Gość: fama Re nocleg na parkingu IP: *.euro-net.pl 10.05.02, 17:39
              czy da się bezpiecznie przenocować gdzieś na parkingu w drodze do Chorwacji
              (oczywiście w samochodzie)?
              • Gość: robert Re: Re nocleg na parkingu IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 19:54
                w 2001 jechałem do PULI wyjazd z Bydgoszczy ok. 11,00 dojechaliy do granicy
                autryjackiej ok 23,00 przespaliśmy sie ok. 3 godzin na pakingu dla trow w
                słoewni stacje o niebo lepsze niż w Czechach obok nas "spało " sporo Polaków
                Czechów itd. nie było żadnych problemów.
              • Gość: XXL Re: Re nocleg na parkingu IP: 2.2.STABLE* / *.echostar.pl 10.05.02, 19:58
                Gość portalu: fama napisał(a):

                > czy da się bezpiecznie przenocować gdzieś na parkingu w drodze do Chorwacji
                > (oczywiście w samochodzie)?

                W Austrii można, przy więszej stacji benzynowej
                jest zwykle parking, mały barek, toaleta.
                Tylko, że spanie (raczej drzemka) wielkiej ulgi nie przynosi.
                Chyba lepiej odżałować te 30Euro/os. zł na nocleg ze śniadaniem w jakimś
                spokojnym pensjonacie na uboczu.
                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka