Dodaj do ulubionych

Wrócliliśmy - Hvar - Starigrad- Lavanda3* - Pomogę

IP: *.tsi.tychy.pl 29.06.08, 14:40
Dwa dni temu wróciliśmy z wakacji w Chorwacji, jechaliśmy Słowacja- Austria,
Słowenia, Chorwacja do Splitu a potem promem do Stari Gradu, powrót z postojem
na Węgrzech - Chorwacja - Węgry - Słowacja.
Jeżeli ktoś ma jakieś pytania chętnie pomogę, dopóki pamięć, świeża.
Aha dla informacji korzystaliśmy z oferty ITS-u (niemieckie BP) mieszkaliśmy w
hotelu Lavanda, Węgry absolutnie w ciemno jechaliśy

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • es_jp Re: Wrócliliśmy - Hvar - Starigrad- Lavanda3* - P 29.06.08, 15:07
      Witam, my jedziemy w sierpniu do Chorwacji, mamy kwaterkę 4 km od
      Trogiru. W związku z tym, iż bedziemy jechać z 8 letnim dzieckiem,
      zdecydujemy się po drodze na nocleg. Póki co zastanawiamy się nad
      trasą, którędy najszybciej, nabezpieczniej no i gdzie przenocować.
      Słyszałam , ze do Chorwacji nie mozna wwozić jedzenia, czy jest to
      sprawdzane przez kontrole graniczne? Mam nadzieję, ze zapas wody
      mozna ze sobą zabrać.Czekam na informacje.Pozdrawiam cieplutko.
      • Gość: Gość_Tyski Re: Wrócliliśmy - Hvar - Starigrad- Lavanda3* - P IP: *.tsi.tychy.pl 29.06.08, 22:10
        Nie problem, ten watek dotyczy pomocy w każdej sprawie związanej z Chorwacją.
        Ale po kolei
        Trasa -wiele o tym napisano i tu i na cro.pl najważniejsza sprawa skąd jedziesz?
        My jechaliśmy na dwa auta w jednym 2 kierowwców + 5 latek w drugim ja z zoną +
        dwulatka, całą trasę prowadziłem saM jECHALIśMY Z TYCHóW (ślask 20 km od
        Katowic) Cieszyn kawełek przez Czechy i dalej na Czadce Martin Zylinę (to juz na
        słowacji) na granicy czesko-slowackiej kupilismy winiete słowacką na 7 dni chyba
        za 27 zł można płacić koronami złotówkami euro. Njagorszy kawalek do zyliny
        potem autostrada (kawałek w remoncie) aż do granicy autiackiej tam kupiliśmy
        winiete na austrię chyba 7 Euro od Bratysławy aż po sam Wiedeń jest juz
        autostrada ! Wiedeń ma obwodnice, żadnych kontroli na granicy! żadnych utrudniej
        z Euro, oznaczenia Bajka! można jechać na znaki, nawet warto bo obwodnica i
        autostrada Brat - Wiedeń są w miarę nowe i gps trochę głupiał, jadąc obwodnica
        Wiednia kierowaliśmy się na Gratz, dojeżdzając do Gratz na Maribor (są znaki na
        ziemi i w powietrzu nie sposób zgubić drogę) Granica Słowenii, brami oplata za
        wjazd na Autostrade chyba 0,90 E i jazda autostrada szybko sie skończyła i
        jedzie sie lokalnymi drogami kierując sie na Zagrzeb UWAGA czytałem gdzis ze od
        1 lipca Słoweńcy wprowdzaja opłaty 37E taka winieta za 6 mcy. Ale wracajac do
        tematu 9h jazdy w tym jakies tankowanie i przerwa na kawe i stanelismy na granic
        Chorwacji deszcz wilki jakies (ale to juz inny temat, choc serio padało) krótka
        kontrola tylko spojrzeli w paszporty o nic nie pytali niczego nie otwieraliśmy i
        to samo auta przed i za nami.
        Na granicy kawa i wymiana waluty na drobne wydatki (sa dwa kantory uczcicwie
        przeliczaja nie mielismy problemu) i jazda na Split po drodze 2 razy bramki z
        opłatami w sumie niecałe 200 kun (100 zl około)mały ruch zero korków można było
        jechac ale żona sie martwiła i nalegała na przerwę no to stanęliśmy na stacji na
        2H w sumie z ta przerwa dotarcie do splitu zajęło nam 16H potem prom i Hvar.

        Kontrola - jedyna jaka nas spotkała to na granicy Chorwacko-węgierskiej, węgier
        kazał nam otworzyć bagażnik ale to wszystko nawet nie zajrzał, ale to dotyczy
        powrotu, bo wracaliśmy przez wegry- słowację - kawałek czechy i POLSKA
        Na Węgrzech zatrzymaliśmy sie na 4 dni nad Balatonem hotel 2* śniadania +
        obiadokolacja w cenie fajny duzy pokój 21 Euro od osoby dzieci za free

        Bezpieczeństwo - wszędzie czuliśmy sie bezpiecznie nic złego nas nie spotkało,
        mały pech na promie miałem nie złożone lusterka no i ktos mi uszkodził, źle
        włożyłem wkład no i wypadł mi gdzies na Słowacji, do Polski wróciłem bez lusterka.

        Jedzenie - to prawda nie wolno poszukaj na cro.pl tak ktos to ładnie opisał, jak
        pisałem nikt nas nie sprawdzał, Woda 1,5 w sklepie od 4-7 kun czyli 2 - 3,5 zł
        Jedzenie mięso, w sklepie droższe iz u nas ale dokładnie nie wiem ile, panceta
        - 1000 kun kg - pakowana hermetycznie to akurat wiem bo kupiłem do Polski ceny
        możesz sprawdzić na kozmum.hr, troche na tym forum trochę na cro.pl
        Knajpa piwo ok 14 kun, drink około 30 kun sama klasyka maj thai, cuba libra itp
        pizza 40-60 kun tak samo spaghetti, kalmary z grilla około 60 kun (podawane w
        zestawie z frytkami i jakimiś jarzynkami)

        jeżeli mogę jeszcze pomóc pytaj, mam nadziej ze mimo literówek jest to czytelne,
        olać złośliwców w stylu było, poczytaj, nie ten wątek, itp

        Masz jeszcze sporo czasu zdążycie sie przygotować, Chorwacja jest piękna, miłych
        udanych wakacji

        PZDR
            • Gość: Gość_Tyski Re: Wrócliliśmy - Hvar - Starigrad- Lavanda3* - P IP: 83.238.168.* 30.06.08, 11:23
              Na Węgry jechaliśmy absolutnie w ciemno, większe miejscowości
              mijaliśmy tylko, bo od granicy jechaliśmy autostradą i mijaliśmy
              zjazdy np na Ballatonelle. Zatrzymaliśmy w ZAMARDI, miejscowośc tę
              polecił nam Węgier ktorego poznaliśmy w Chorwacji, że spokojna,
              mnijesza i fajna panorama z widokiem na zamek po drugiej stronie.
              Hotel Napsugar czy coś takiego (w każdym razie cośtam było o psie)
              2* bez basenu ale za to duży plac wokół z drzewami placykiem zabaw
              dla dzieci parking na terenie hotelu sniadania i obiadokolacje w
              cenie 21 E od osoby za dobę dzieci za free.
              Miejscowość mała ale są knajpki jest co robić miejsc noclegowych nie
              brakuje. Z tego co sie orientowalem w tej samej cenie mozna
              mieszkać w willi z basenem (są tez takie w tej miejscowości)
              UWAGA nie wiem jak nad calym Balatonem ale w tej miejscowości do
              wody schodzi sie po schodkach, woda jest plytka, a plaże są
              trawiaste - dla nas to było zaskoczeniem, spodziwwalis,ny sie piasku
              i zejscia do wody bezposrednio z plazy na miejscu wypozyczalnie
              rowerów kajaków, rowerow takich ulicznych, jakis pojazdów.
              Jest plac gdzie jest mini golf, zorbing, liny do skoków
              Knajpki różne od smażalni po lepszerestauracje
              Lagos (ichni placek) od 300-500 forintów piwo 350-600, sok 150-350
              forintów tak wygladaja ceny w knajpkach wiecej nie pamietam bo
              zazwyczaj placiliśmy za calośc i nie patrzy lem ile kosztukja
              poszczególne składniki naszego biesiadowanie, aha zupa gulaszowa 600
              Warto spóbowas Lagos, ich kiełabasy smazonej - jest inna niz nasza
              piwa takie sobie.
              JEszcze odnośnie miejscowości przez które jechalismy - przez
              wiekszosc trasy trzymalismy sie autostrad a wiec mijalismy wszystko
              bokiem.

              PZDR
        • es_jp Re: Wrócliliśmy - Hvar - Starigrad- Lavanda3* - P 30.06.08, 19:33
          Dziekuję bardzo za pomoc i uprzejmość.Bardzo mi pomogłeś. Przemyślę
          sobie kilka spraw, poczytam i jak nasuną się kolejne pytania,
          pozwolę sobie napisać. Dzięki bardzo raz jeszcze :-) Pozdrawiam.
          Gość portalu: Gość_Tyski napisał(a):

          > Nie problem, ten watek dotyczy pomocy w każdej sprawie związanej z
          Chorwacją.
          > Ale po kolei
          > Trasa -wiele o tym napisano i tu i na cro.pl najważniejsza sprawa
          skąd jedziesz
          > ?
          > My jechaliśmy na dwa auta w jednym 2 kierowwców + 5 latek w drugim
          ja z zoną +
          > dwulatka, całą trasę prowadziłem saM jECHALIśMY Z TYCHóW (ślask 20
          km od
          > Katowic) Cieszyn kawełek przez Czechy i dalej na Czadce Martin
          Zylinę (to juz n
          > a
          > słowacji) na granicy czesko-slowackiej kupilismy winiete słowacką
          na 7 dni chyb
          > a
          > za 27 zł można płacić koronami złotówkami euro. Njagorszy kawalek
          do zyliny
          > potem autostrada (kawałek w remoncie) aż do granicy autiackiej tam
          kupiliśmy
          > winiete na austrię chyba 7 Euro od Bratysławy aż po sam Wiedeń
          jest juz
          > autostrada ! Wiedeń ma obwodnice, żadnych kontroli na granicy!
          żadnych utrudnie
          > j
          > z Euro, oznaczenia Bajka! można jechać na znaki, nawet warto bo
          obwodnica i
          > autostrada Brat - Wiedeń są w miarę nowe i gps trochę głupiał,
          jadąc obwodnica
          > Wiednia kierowaliśmy się na Gratz, dojeżdzając do Gratz na Maribor
          (są znaki na
          > ziemi i w powietrzu nie sposób zgubić drogę) Granica Słowenii,
          brami oplata za
          > wjazd na Autostrade chyba 0,90 E i jazda autostrada szybko sie
          skończyła i
          > jedzie sie lokalnymi drogami kierując sie na Zagrzeb UWAGA
          czytałem gdzis ze od
          > 1 lipca Słoweńcy wprowdzaja opłaty 37E taka winieta za 6 mcy. Ale
          wracajac do
          > tematu 9h jazdy w tym jakies tankowanie i przerwa na kawe i
          stanelismy na grani
          > c
          > Chorwacji deszcz wilki jakies (ale to juz inny temat, choc serio
          padało) krótka
          > kontrola tylko spojrzeli w paszporty o nic nie pytali niczego nie
          otwieraliśmy
          > i
          > to samo auta przed i za nami.
          > Na granicy kawa i wymiana waluty na drobne wydatki (sa dwa kantory
          uczcicwie
          > przeliczaja nie mielismy problemu) i jazda na Split po drodze 2
          razy bramki z
          > opłatami w sumie niecałe 200 kun (100 zl około)mały ruch zero
          korków można było
          > jechac ale żona sie martwiła i nalegała na przerwę no to
          stanęliśmy na stacji n
          > a
          > 2H w sumie z ta przerwa dotarcie do splitu zajęło nam 16H potem
          prom i Hvar.
          >
          > Kontrola - jedyna jaka nas spotkała to na granicy Chorwacko-
          węgierskiej, węgier
          > kazał nam otworzyć bagażnik ale to wszystko nawet nie zajrzał, ale
          to dotyczy
          > powrotu, bo wracaliśmy przez wegry- słowację - kawałek czechy i
          POLSKA
          > Na Węgrzech zatrzymaliśmy sie na 4 dni nad Balatonem hotel 2*
          śniadania +
          > obiadokolacja w cenie fajny duzy pokój 21 Euro od osoby dzieci za
          free
          >
          > Bezpieczeństwo - wszędzie czuliśmy sie bezpiecznie nic złego nas
          nie spotkało,
          > mały pech na promie miałem nie złożone lusterka no i ktos mi
          uszkodził, źle
          > włożyłem wkład no i wypadł mi gdzies na Słowacji, do Polski
          wróciłem bez luster
          > ka.
          >
          > Jedzenie - to prawda nie wolno poszukaj na cro.pl tak ktos to
          ładnie opisał, ja
          > k
          > pisałem nikt nas nie sprawdzał, Woda 1,5 w sklepie od 4-7 kun
          czyli 2 - 3,5 zł
          > Jedzenie mięso, w sklepie droższe iz u nas ale dokładnie nie wiem
          ile, panceta
          > - 1000 kun kg - pakowana hermetycznie to akurat wiem bo kupiłem do
          Polski ceny
          > możesz sprawdzić na kozmum.hr, troche na tym forum trochę na cro.pl
          > Knajpa piwo ok 14 kun, drink około 30 kun sama klasyka maj thai,
          cuba libra itp
          > pizza 40-60 kun tak samo spaghetti, kalmary z grilla około 60 kun
          (podawane w
          > zestawie z frytkami i jakimiś jarzynkami)
          >
          > jeżeli mogę jeszcze pomóc pytaj, mam nadziej ze mimo literówek
          jest to czytelne
          > ,
          > olać złośliwców w stylu było, poczytaj, nie ten wątek, itp
          >
          > Masz jeszcze sporo czasu zdążycie sie przygotować, Chorwacja jest
          piękna, miłyc
          > h
          > udanych wakacji
          >
          > PZDR
      • Gość: Gość_Tyski Re: Wrócliliśmy - Hvar - Starigrad- Lavanda3* - P IP: 83.238.168.* 02.07.08, 09:53
        JAk przyjechaliś,my do hotelu było cicho spokojnie, mało ludzi, jak
        wyjeżdzaliś,y to sie zmieniło.
        Jedzenie mocny punkt sniadania w zasadzie ten sam zestaw co dzień,
        ale wybór na tyle szeroki, że zawsze cos dla siebie sie znalazlo a
        wiec kilka rodzajow pieczywa + opiekacz (można sobie podgrzac)
        jajecznica jajka na twardo, kiełbaski smażone, parówki gotowan, miód
        kilka rodzajów dzemu, 3 rodzaje jogurtu, kilka rodzajow musli,
        rodzynki czaem migdaly sliwki orzech, jakies swieze owoce, kawa,
        herbata, 2 rodzaje sera zółtego, ser biały topiony, masło margaryna,
        ze 3 rodzaje ich wedlin (ale raczej takie pospolite na prsciut czy
        pancete nie ma co liczyc), Lunch szwedzki stół, posiłki na ciepło ze
        2-3 rodzaje miesa, 2-3 gatunki ryby, dodatki jakis ryz frytki,
        warzywa grilowane, barek sałatkowy, jakies ciasteczka, salatka
        owocowa, swieze owoce, barek kawowy ciastka + kawa + herbata,
        obiadokolacja tj lunch z tym że inne ryby inne miesa inne dodatki do
        tegolody, legumina, jakies salatki warzywne, wedlina, napoje 2
        rodzaje miejscowego piwa, wino białe czerwone, lokalne napoje z
        automatu typu cola, sprite, ice tea, sok z automatu,
        Hotel nie posiada klimy w pokojach nam to jakos nie przeszkadzało
        ale bylismy ciut przed sezonem (małe dzieci chcielismy uniknac
        upału) pokoje raczej małe, szafy starszego typu min 15 lat,
        codziennie swieze reczniki, codziennie pokój sprzatali, mało miejsca
        na parkingu przed hotem, uwaga hotel składa sie z kilku budynków, my
        mieszkaliś,my w tym głównym z pozostalych ludzie dochodzili do nas i
        to powodowało mały tłok na basenie, stołówce.
        Animatorzt mowią po Chorwacku, niemiecku, Węgiersku, Anhgielsku, po
        polsku nie. Dla dzieci 3+ albo 4+ przedszkole, 1 basen większy drugi
        brodzik dla dzieci, boisko do siatkówki, minigolf, tarcza do darta,
        boccia. Kanały tv brak polskich, do miasta około 20 min piechotka
        wzdluż wybrzeża, lub 7 min taksówką wodna 10 kun od osoby dzisci za
        free. Plaża - beton , stojac twarza do wody i idac w lewo w ciagu 5
        minut mozna dojs cdo plaży żwirowej, niedaleko hotelu polska baza
        nurkowa nautica, w poblizu wypozyczalnia lodzi.Z napoi w hotelu
        jeszcze brandy, travarica, kruszkowica (jakis likier gruszkowy) i
        jakies jeszcze jedno ale nie pamietam co, my raczej piwko (cienkie i
        slabe) albo wino (młode i tanie) ale to moja ocena
        Podobno to najlepszy hotel w miescie tak gdzies tam słyszałem.
        Obsług amiła i dyskretna, raczej chetna do pomocy, miła animatorka
        Eva ( dziewczyna z Węgier)
        czy warto? nalezy samemu ocenić, mozna zajrzec na checkkoliday, tam
        hotel ma raczej pozytywne opinie.
        Pamiętaj, że jest to wyspa a wiec prom - koszt niecałe 400 zł w obie
        strony i prawie 2 h dodatkowe na dopłynięcie.
        Jako takiego nie ma w hotelu jakiegos baru gdzie mozna by kupic np.
        jakies lepsze wino drinki, chy choćby pistacje, orzeszki. W barze
        restauracyjnym i tym na basenie mozna kupi whyski, martini, koniak
        jakis i chyba sie wybor kończy.

        PZDR

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka